Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez linka 25 lis 2010, 13:38
kasia000, żeby się wyleczyć to przede wszystkim trzeba odwiedzać regularnie terapeutę...... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Pluto 25 lis 2010, 14:56
A na neuroleptyki to nie psioczycie. Objawy uboczne antydepresantów to nic w przypadku neuroleptyków.

Np. Abilify może spowodować nagłą śmierć i jest to napisane w ulotce. Sertindol może spowodować zawał...
Pluto
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez paradoksy 25 lis 2010, 15:45
lunatic napisał(a): Producenci wprowadzają w błąd twierdząc, że branie leku przez 6 miesięcy zapobiega nawrotom.

Proszę o dowód tego stwierdzenia :!: :!: :!:
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez lasic5 25 lis 2010, 16:11
lunatic napisał(a):Witam
Leczenie lekami przeciwdepresyjnymi zacząłem ponad 5 lat temu. Z perspektywy czasu stwierdzam, że był to największy błąd jaki popełniłem. Po tym czasie stwierdzam, że leki te działają tylko objawowo, niczego nie leczą. Producenci wprowadzają w błąd twierdząc, że branie leku przez 6 miesięcy zapobiega nawrotom. Zaczynając brać tego typu leki wpędza się w błędne koło i nie można później się od nich uwolnić. Każda próba odstawienia kończy się nawrotem i w dodatku nierzadko o cięższym przebiegu. Po jakimś czasie większość z nich przestaje działać, pojawiają się skutki uboczne,trzeba zmieniać na inne, często innych też się nie toleruje. Dochodzi do sytuacji,gdzie w przeciągu kilku lat bierze się kilka-kilkanaście rodzajów leków!
Z czasem organizm się uodparnia i dużo leków przestaje działać, stąd szuka się co chwilę nowych w nadziei, że może w końcu któryś pomoże. To nie jest tylko mój przypadek, po przeglądnięciu tego forum mogę stwierdzić, że u innych jest podobnie, czego dowodem są opisywane nawroty dolegliwości, liczne zmiany branych leków, przeróżne efekty uboczne, które czasem są gorsze od wcześniejszych dolegliwości chorobowych. Na podstawie swojego przypadku jak i innych przeczytanych na tym forum mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, iż leki tego typu jeszcze bardziej zaburzają równowagę biochemiczną w mózgu niż była ona zaburzona przez leczeniem. Faktem jest to, że w trudnym okresie pomogły mi wyjść z depresji i na pewno pomogły wielu osobom, ale to jest tylko chwilowe. W perspektywie czasu ich działanie oceniam jako negatywne. Przed rozpoczęciem leczenie przez długi czas miałem zaburzenia depresyjno-lękowe, ale czułem się o wiele lepiej niż teraz, po 5 latach leczenia. Sam fakt odstawienia tych leków wywołał u mnie o wiele gorsze samopoczucie niż było przed leczeniem. Stwarza to później konieczność brania tych leków ciągle. Gdybym w okresie depresji spróbował jakiejś innej metody wyjścia z niej być może tego całego błędnego koła by nie było. Rozpoczęcie terapii tego typu lekami powoduje, że po ich odstawieniu organizm zaczyna się ich z powrotem domagać w postaci nawrotu objawów.
Napisałem ten post po to, aby przestrzec wszystkich zamierzających brać leki tego typu z czym może to się wiązać i aby w razie choroby leki były ostatecznością. Przeglądnijcie to forum. Na pewno nie chcecie tak później się męczyć, kombinować jaki lek wziąć żeby w końcu pomógł, próbować coraz to nowych, znosić działań ubocznych i czekać czy miną czy też nie. To wszystko to jest koszmar, o którym pewnie żaden lekarz nikogo nie uprzedza.
JAK TYLKO MOŻECIE OMIJAJCIE TE LEKI Z DALEKA

Mam pytanie bierzesz leki czy nie?Jak wyglądała twoja depresja? Jesteś sam czy masz rodzinę? Fajnie napisałeś ,ale ja mam rodzinę zachorowałam po urodzeniu kolejnego dziecka chodziłam od Annasza do Kajfasza ,wypróbowałam wszystkiego ,byłam na dnie.Jak jest się na dnie ,myśli się po co ja jestem im potrzebna jestem ciężarem,lepiej będzie im beze mnie pomimo ,że zapewniają że jest inaczej...Za pierwszym razem trwało to pół roku wyszłam z tego myślałam że nie wróci a wraca...Może masz rację że ostrzegasz przed braniem leków ale znam osoby które po jednym epizodzie depresji są zdrowe i szczęśliwe,a były na dnie po próbach.Z dwojga złego chociaż cierpię na depresję lekoodporną wolę brać w minimalnych dawkach leki niż nie brać bo chcę cieszyć się życiem niż być chodzącym żywym trupem... Błąd w moim przypadku robili lekarze odstawiając leki gdy czułam się zdrowa. Myślę że tak jak chory na cukrzycę potrzebuje insuliny tak my potrzebujemy antydepresantów.Szczerze mówiąc twój wpis mnie przestraszył ,to tak jakbyś napisał że branie leków jest bezsensu i nic nie daje . Ja też jak zaczynam brać leki od nowa czuję że one nic nie dają ale z upływem czasu wiem ,że będzie dobrze pomimo chwil zwątpienia.J dobrze że są na tym forum pokrewne dusze,które pomagają ci przetrwać dodają sił do walki ,a czasem opieprzą. Z dwojga złego wolę brać leki i żyć niż wegetować... J jeszcze jedno depresja depresji nie równa, tak samo jeden człowiek jest twardy i wychodzi z niej bez leków ,a drugi nie.Podobno na depresję chorują wrażliwi ludzie ,którzy mają serce dla innych nie tylko dla siebie. Wolę być depresantką z sercem ,choć muszę za to zapłacić wysoką cenę niż twardzielem bez serca. Powiedz ludziom którzy dzięki lekom żyją i cieszą się życiem ,że leki są im niepotrzebne.Za każdym razem gdy wychodzę z depresji życie cieszy mnie podwójnie i żyję nadzieją że kiedyś znajdą skuteczny lek ,i nie trzeba będzie cierpieć...nie muszą to być wcale "tabletki szczęścia" ,,,,albo depresja nigdy nie wróci... Tego wszystkim forumowiczom życzę z całego serca :papa:

[Dodane po edycji:]

J jeszcze jedno lekarka twierdzi że pomimo ,iż nie jestem stara jestem weteranką depresyjną.Być może dlatego gdy znów wraca pomimo chwil zwątpienia wiem że kiedyś minie. Mi minęło 10 lat od pierwszego epizodu depresyjnego jak to ładnie nazywają lekarze i za każdym razem te depresje są ciut mniejsze ,a może to ja jestem mocniejsza ... To moja osobiste zdanie że trzeba brać leki ,bo pomagają chociaż trzeba czasu ,a w depresji ten czas nie ma końca .Ciekawe czy na forum jest taka ankieta tych którzy mieli depresję wyszli z niej biorąc leki i już nie wróciła? J druga tych którzy mając ją byli na dnie i wyszli z niej bez leków? Może to pokazało by jak to jest z tymi lekami brać czy nie? Uff ale się zagalopowałam z tym pisaniem... :oops:
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
23 wrz 2010, 10:24
Lokalizacja
rabka

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez paradoksy 25 lis 2010, 16:31
Marek77 napisał(a):paradoksy a ja prosze o dowód ze tak nie jest !!!

nie jest nigdzie napisane,że tak nie jest
natomiast kolega twierdzi, że JEST tak napisane na ulotce, dlatego chcę taką ulotkę zobaczyć na własne oczy
paradoksy
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Wujek_Dobra_Rada 25 lis 2010, 16:34
Oczywiście, że leki SSRI uzależniają. Różnica jest tylko taka, że na SSRI tolerancja nie rośnie nam z dnia na dzień.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 lis 2010, 16:51
Ludzie nie piszcie glupot, ja bralam juz jeden neurlopetyk, ani nie doprowadzil mnie do zawalu ani uzaleznienia. Zeszlam z niego w ciagu tygodnia, nie mialam zadnych objawow ubocznych ani skutków. Aktualnie schodze z antydepresanta, ktory tez nie uzalenia. Jestem juz prawie w polowie dawki, wyniki ktore mialam robione w czerwcu mam doskonale, najlepsze od wielu lat. Nie namawiam do brania leków, to jest kazdego decyzja, mnie antydepresant wyciagnal z depresji, ktora praktycznie trwala 2,5 roku i odzylam. Uwazam -tak jak moja psychiatra, ze antydepresant sie powinno brac w I epizodzie do 2,5 roku plus pol roku leczenia podtrzymujacego. 6 miesiecy to stanowczo za malo, zeby miec efekt terapeutyczny.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Pluto 25 lis 2010, 18:04
Ludzie nie piszcie glupot, ja bralam juz jeden neurlopetyk, ani nie doprowadzil mnie do zawalu ani uzaleznienia.
Sama piszesz głupoty. Nie zawsze skutki uboczne się pojawiają. A ty myślisz, że jak ich nie miałaś to inny też ich nie będzie miał :roll:
Pluto
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez linka 25 lis 2010, 19:50
Pluto napisał(a):
Ludzie nie piszcie glupot, ja bralam juz jeden neurlopetyk, ani nie doprowadzil mnie do zawalu ani uzaleznienia.
Sama piszesz głupoty. Nie zawsze skutki uboczne się pojawiają. A ty myślisz, że jak ich nie miałaś to inny też ich nie będzie miał :roll:

Co za upośledzone rozumowanie........
Sam piszesz głupoty. Czasem skutki uboczne się pojawiają. A Ty myślisz, że jak je miałeś to każdy będzie je miał :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Pluto 25 lis 2010, 20:07
Nie zawsze skutki uboczne się pojawiają
Ślepa?
Pluto
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez majstero 25 lis 2010, 21:22
lunatic napisał(a):JAK TYLKO MOŻECIE OMIJAJCIE TE LEKI Z DALEKA

JAK TYLKO MOŻECIE OMIJAJCIE lunatic Z DALEKA.
Żenujące. :roll:
To co zdobyliśmy z największym trudem, najbardziej kochamy. Seneka

Boje się człowieka czerpiącego wiedzę z jednej książki. Tomasz z Akwinu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
26 gru 2009, 13:08

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez linka 25 lis 2010, 21:27
Pluto, rozumiem, że znasz jedną jedyna prawdę tak? Nie możliwości żebyś się mylił?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Pluto 25 lis 2010, 21:58
Pluto, rozumiem, że znasz jedną jedyna prawdę tak? Nie możliwości żebyś się mylił?


Czego ty chcesz? :roll:
Ja nie wyciągnąłem nagłej śmierci przez Abilify z tyłka tylko z ulotki! A ty jakieś wąty o nie wiadomo o co masz.

Kolejna porcja:
Klozapina może spowodować zapalenie mięśnia sercowego - śmiertelne, agranulocytozę - śmiertelne.
Pluto
Offline

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez khaleesi 25 lis 2010, 23:29
Bez mojego Zotralu nie dałabym rady funkcjonować w ogóle .
I dalej będę brała już wolę być pseudo "uzależniona " niż moje schizy . :mrgreen:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do