Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 20 sie 2013, 21:28
kurczę wszyscy narzekacie na te esesraje a może warto znaleźć kompromis :) nie faszerować się mega dużymi dawkami które zawsze mogą zrobić z człowieka zombi a delikatnie stymulować się serotoniną żeby choć trochę się lepiej żyło bez strachów i lęków- a dalej pracować nad sobą, swoim zachowaniem umiejętnościami adaptacyjnymi itd.


Mam takie same zdanie jak Tilk -Talk. Czasem myślę ,że niektóre tu opisy chorób to w większości uboki leków , a nie sama choroba . Za dużo leków czasem znaczy więcej złego niż sama choroba . Oczywiście , gdzie trzeba tam trzeba,,,ale czy wsz- edzie trzeba jak zalecaja lekarze ? Z najmniejszą bzdurą, ledwo gorszym samppoczuciem dają standardowe dawki , gdzie można było by,,, itd
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez borderline.kowalsky 20 sie 2013, 23:49
w ogóle sorry, ale co to jest, że Ty mi piszesz, że w jakimś wieku trzeba być jakimś. Wolę być znienawidzona i żeby było trudno wolę być borderem narcyzem i socjopatą, ale sobą.


Czytaj ze zrozumieniem. Borderline, osobowość narcystyczna czy inne taki to są ZABURZENIA NIE CECHY CHARAKTERU. Poza tym tu nie chodzi o żadne normy społeczne tylko o zrozumienie, że pewne zachowania utrzymujące się przez dłuższy okres czasu stają się zwyczajnie destrukcyjne dla osoby która je przejawia. Nie będę się dalej sprzeczać bo to nie ma sensu. Nie chcesz brać leków to ich nie bierz, nie chcesz psychoterapii, nikt Cię wolami nie zaciągnie. Jeżeli w takich wypadkach brak choćby najmniejszej dobrej woli to nic i nikt nie pomoże.
Valar Morghulis
Posty
161
Dołączył(a)
26 lut 2013, 22:03
Lokalizacja
Winterfell

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 02:45
robotnica napisał(a):Nigdy się nie dogadywałam z większością. Większość posługiwała się podobnymi i wyświechtanymi typami humoru, porównań i zasad życiowych. Społeczeństwo. To iluzja. Tęsknisz za komuną? (...) Pamiętam jak byłam w Warszawie. Budynki na mnie patrzyły. Takie strzeliste. Ludzie tacy różni i szybcy i pijani i dużo ludzi. A ja sama muszę dojść do złotych tarasów. Ja i złote tarasy. Ja i iluzja. Zaczęłam po prostu rzygać. Na ulicy. Ale szłam dalej.

Słuchaj, ja cię ciut rozumiem bo u mnie wizyta w stolicy zawsze powoduje ból głowy - też wkurzają mnie te wielkie betony i tłumy ludzi. Ale ja wiem że to moja reakcja jest nienormalna - jestem przecież w tłumie który czuje się w tym bajzlu normalnie. To nie ma nic wspólnego z komuną, skąd w ogóle ta komuna niby? :shock: :shock:

robotnica napisał(a):Co do deadera, koleś się nabija z tego, że się stroiłam i byłam wesoła, widocznie uważa, że to nienormalne zachowanie i, że powinnam brać leki, skoro rzucam talerzami. Ja uważam, że nie. Z moim chłopakiem się tak dobralismy, że on tez rzuca. Tylko, że szklankami. Było fajnie. Teraz ja nie rzucam i jest źle.

Niestety, nigdy nie będę umiał określić jako "normalną" parę która tłucze sobie naczynia, nawet dla zabawy. Znałem taką i to byli... chorzy ludzie.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 21 sie 2013, 11:20
Nie uważam, żeby to było destrukcyjne w moim przejawie, tak jak to się u mnie objawia.

Są różne borderline... W sumie to uważam, że nieotrzebnie mi to zdiagnozowali... Ja mam skłonności, ale dla mnie to na prawdę zachowanie mieszczące się w normie. Bo ja mam jedną normę. Dla mnie nie ma nienormalności. Chyba, że sanitariusze ze szpitala. Musielibyście to zobaczyć po prostu.

Każdy jest jaki jesst i lubi zycie jakie ma. Dlatego deader, rozumiem, że dla Ciebie to nienormalne. Rozumiem, że dla dziewczyny z wilkiem też. I że chce być normalna.

Ale moje poglądy się chyba na to nie nakładają. Dzisiaj jest pierwszy dzień, gdy jest mi trochę lepiej. Może i wracają mi uczucia. W każdym razie na hyperreal coś przeczytałam i coś dla siebie znalazłam. I nie potępiam leków. Ale dla mnie, na mnie, to złe. Uważam jak tilktalk w sumie.

Smutne życie, uważam, że jest za dużo ludzi na tym świecie. Czasami myślę, że może lepiej gdybym się zabiła właśnie.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 17:36
robotnica, dobra, dopiero teraz doczytałem ile masz lat. To zmienia trochę postać rzeczy, jeszcze ci się bunt nastoletni najwyraźniej nie skończył. Ale uwierz, za kilka lat jak będziesz musiała pójść do pracy, to cię z niej za rzucanie talerzami w klientów wypieprzą po pierwszej takiej akcji. Piszesz że dla ciebie nie ma nienormalności - muszę cię zmartwić: to jest właśnie objaw zaburzenia psychicznego. A już ostatnie zdanie ("Smutne życie, uważam, że jest za dużo ludzi na tym świecie. Czasami myślę, że może lepiej gdybym się zabiła właśnie.") idealnie pokazuje że jak najbardziej potrzebujesz pomocy, leczenia, bo tak autodestrukcyjny mizantropizm nie jest normalny!! Tendencje samobójcze nie są zdrowe!! A już na pewno nie jest zdrowe leczenie się metodami wziętymi z Hyperreala, nożeszkufamać, dziewczyno, robisz dokładnie to co pisałem wcześniej i co odebrałaś jako atak na siebie - zamiast leków ty lecisz w narkotyki..! Fuck, tak, to jest atak, kurva, moja dziewczyna właśnie gnije w glebie bo miała podobne podejście jak ty!!! Ja ci naprawdę życzę ogarnięcia, przebłysku zdrowego rozsądku, zrozumienia że celem życia nie jest walka z wiatrakami tylko zamienienie się w wiatrak. Wiatraki są zajebiste, dają prąd, mielą ziarno, ładnie wyglądają itd, a ty chcesz z nimi na przekór walczyć "bo nie chcesz być taka jak inni". No to sorry, ale dla takich ludzi z takim nastawieniem właśnie stworzono szpitale psychiatryczne, żeby ich odizolować od zdrowych oraz tych chorych którzy chcą wyzdrowieć.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 21 sie 2013, 18:09
Byłeś w takim szpitalu? Przyznaj się. Byłeś? Korzystałeś? Postaw się na moim miejscu. Miejscu młodej dziewczyny, która po prostu inaczej patrzy na świat i ma prawo, ma prawo chcieć nie żyć, tak samo jak matka powinna mieć prawo do aborcji. Nie chodzi o to czy to jest dobre czy złe. Chodzi o to, że to my sterujemy życiem. Twoja dziewczyna wpadła w narkotyki. Wiesz, ssri to też narkotyki. Leki to w większości narkotyki. A jak chcesz to przeczytaj mój post z hyper : http://talk.hyperreal.info/zaszczute-zycie-t40125.html

Gdzie tu masz, że chcę ćpać? Nie chcę. Chcę po prostu nie mieć tego odcięcia, depersonalizacji. Po ssri to mi się znacznie nasiliło. Nikt, żaden lekarz, nie powiedział, że tak będzie. Powoli powiedzmy, że wracam do siebie. Ale jak widać ssri nie na każdego dobrze działa.

Szczególnie na angielskich stronach. Jestem przeciwna lekom, narkotykom, chyba, że naturalnym od czasu do czasu. Ale to trzeba mieć warunki i być okej psychicznie, trzeba mieć akurat czas i miejsce i sytuacje. Te leki powodują także zmiany hormonalne. Przecież to poważne.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 19:04
robotnica napisał(a):Byłeś w takim szpitalu? Przyznaj się. Byłeś? Korzystałeś? Postaw się na moim miejscu. Miejscu młodej dziewczyny, która po prostu inaczej patrzy na świat i ma prawo, ma prawo chcieć nie żyć, tak samo jak matka powinna mieć prawo do aborcji. Nie chodzi o to czy to jest dobre czy złe. Chodzi o to, że to my sterujemy życiem. Twoja dziewczyna wpadła w narkotyki. Wiesz, ssri to też narkotyki. Leki to w większości narkotyki.(...) Jestem przeciwna lekom, narkotykom, chyba, że naturalnym od czasu do czasu. Ale to trzeba mieć warunki i być okej psychicznie, trzeba mieć akurat czas i miejsce i sytuacje. Te leki powodują także zmiany hormonalne. Przecież to poważne.

Nie byłem, ale nie wiem co ma to do rzeczy. Nie byłem też nigdy w więzieniu, ale wiem że jest tam raczej niemiło. Nie kwestionuję przy tym tego, że osoby które na to zasłużyły powinny tam się znaleźć. Widać czymś "zasłużyłaś" na pobyt w psychiatryku. Może właśnie tym "innym spojrzeniem na świat"..? Chcesz żyć w dziwny sposób to jedź w Bieszczady, zamieszkaj w jaskini. Tutaj żyjesz w społeczeństwie, które rządzi się określonymi regułami, ludzie tutaj męczą się i dręczą żeby się do tych zasad dostosować, próbują sobie pomóc a ty ciśniesz że to niedobre, fu, każdy powinien robić to na co ma ochotę. Ja ci współczuję choroby, ale kurde, oczekuję też od pełnoletniej osoby że będzie potrafiła zrozumieć że jest chora. Myślenie o samobójstwie NIE JEST ZDROWE, to jest podstawowy objaw że coś jest "nie tak".

O porównaniu SSRI do narkotyków nawet nie będę się głębiej wypowiadał, przeżarłem, przepaliłem i przewciągałem w życiu sporo narkotyków i nijak się one mają do leków.

Aha, i rzuciłem okiem na twój post na hypku. Sorry, dla mnie typowy bełkot pseudoartysty. Wkurzasz się bo ci babcia nie pozwala malować bo gary trzeba pozmywać. Obudź się dziewczyno, na tym właśnie polega życie, najpierw trzeba pozmywać gary a potem można sobie malować.

Poza tym najeżdżasz na SSRI a dopiero tam napisałaś że dawali ci klonazepam. KLONAZEPAM!!! Zabijacz uczuć i emocji!!! Nie masz pojęcia o lekach i piszesz głupoty, najeżdżasz na nie ten środek co powinnaś. Jakbyś od razu pisała o złym wpływie benzodiazepin to zupełnie inaczej by się ta dyskusja potoczyła. To te klony ci tak namieszały w sferze emocjonalnej najpewniej. A o "genialnych" radach które tam otrzymałaś to powiem tylko tyle: od Hyperreala zaczęła się śmierć mojej dziewczyny. Chcesz sobie taki los zgotować to w sumie twoja sprawa, jak sama piszesz - "my decydujemy o naszym życiu".
Ostatnio edytowano 21 sie 2013, 19:14 przez deader, łącznie edytowano 2 razy
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez barsinister 21 sie 2013, 19:09
SSRI nie są żadnym panaceum, większość leków tego typu nie ma działania przeciwlękowego, jest wiele osób, którym poprawiają komfort życia ale przecież nie wszystkim. I tak, mogą powodować uczucie emocjonalnego spłycenia, to jest efekt odbierany często jako sztuczny, niszczący osobowość. Skoro czujesz ewidentnie, że SSRI ci szkodzą, to odstaw (powoli, bo odstawianie bywa nieprzyjemne).

Jak zareagowałaś na depakine?
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 21 sie 2013, 19:31
deader, ale ja sama się zgodziłam na ten pobyt? Po prostu powiedziałam psychiatrze, ze już nie mogę, że chcę zdać i że nie mam siły na zdanie egzaminów. No a ona mnie posłała do psychiatryka. Myślałam, że będzie inny podział na sale.

Jestem zdrowa. Każdy kto myśli samodzielnie jest.

Aha, i rzuciłem okiem na twój post na hypku. Sorry, dla mnie typowy bełkot pseudoartysty. Wkurzasz się bo ci babcia nie pozwala malować bo gary trzeba pozmywać. Obudź się dziewczyno, na tym właśnie polega życie, najpierw trzeba pozmywać gary a potem można sobie malować.
To głupie. Życie polega na życiu, a nie na przeszkadzaniu mi w robieniu teczki na studia, a od tego zależy czy się dostanę.

Dalej już nie chce mi się czytać i pisać.

barsinister, nigdy nie brałam. Lekarz mi przepisał convulex, gdy powiedziałam, że tracę uczucia. Nie wzięłam go, wyrzuciłam wszystkie leki do kanału w ulicy.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 19:37
robotnica napisał(a):Życie polega na życiu, a nie na przeszkadzaniu mi w robieniu teczki na studia, a od tego zależy czy się dostanę.

Sorry, ale mi jako członkowi społeczeństwa bardziej się przyda ktoś kto mi pomoże otworzyć konto w banku, zaplanować podróż zagraniczną, nabić towary na kasę i dziesiątki innych przydatnych osób, artystów to mamy już wręcz za dużo bo w dzisiejszych czasach każdy kto umie narysować człowieka nieco bardziej szczegółowo niż patyczak w Paincie chce się uważać za artystę.

No i przykro mi że tkwisz w zaprzeczeniu. "Jestem zdrowa" piszesz, po tym jak opisujesz jako "normalne" rzucanie talerzami i myśli samobójcze. Fuck, jak tak ma wyglądać normalność to chyba pozostaje mi znów zachorować...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 21 sie 2013, 19:41
deader, ale jesteś prosty, aż żal. Trzeba Ci wszystko pisać dokładnie? Na mój kierunek tylko 9 osób się dostało. Akurat artystów jest mało. Artysta to nie zawód a stan ducha. PRawdziwych dusz artystycznych jest mało, bo to ludzie wrażliwi. Wybrałeś sobie pracę jako jakiś ktoś kto potrzebuje konta w banku to dobra. Niech Cię cieszą elektroniczne pieniążki, których nie można dotknąć. Ja żyłam długo bez pieniędzy przez ostatni rok szukałam pracy i co? I g...wno.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez hania33 21 sie 2013, 19:42
Mi również przepisał Convulex , brałam dwa dni , odstawiłam bo nie wiedziałam , gdzie jestem po nim.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 19:50
robotnica napisał(a):deader, ale jesteś prosty, aż żal. Trzeba Ci wszystko pisać dokładnie? Na mój kierunek tylko 9 osób się dostało. Akurat artystów jest mało. Artysta to nie zawód a stan ducha. PRawdziwych dusz artystycznych jest mało, bo to ludzie wrażliwi. Wybrałeś sobie pracę jako jakiś ktoś kto potrzebuje konta w banku to dobra. Niech Cię cieszą elektroniczne pieniążki, których nie można dotknąć. Ja żyłam długo bez pieniędzy przez ostatni rok szukałam pracy i co? I g...wno.

Mi tam nie żal, prości ludzie mają łatwiej :) "Artysta to nie zawód tylko stan ducha" - to po co się pchasz na studia, które są przecież wstępem do otrzymania pracy w zawodzie? Ja tam na żadne studia nie polazłem, jak mam ochotę się wyżyć artystycznie to biorę gitarę i łupię aż się ściany trzęsą, ale z czegoś trzeba zapłacić za te ściany... I jedzenie... Prąd... Artystą można sobie w dzisiejszych czasach być po godzinach, dla własnego samospełnienia, trzeba mieć niesamowitego farta żeby na tym zarabiać. Mam koleżankę po ASP, obecnie na stanowisku sekretarki... Bo okazało się że jest niski popyt na jej "dzieła". Sorry, próbujesz się wywyższać przez swą "artystyczną naturę", patrzysz na nas jak nic nie warte mrówki, oh, te podle, złe społeczeństwo... Jak już pisałem - tkwisz w zaprzeczeniu, jak alkoholik twierdzący ze nie ma nic złego w piciu codzień pół litra, jak narkoman mówiący że ćpanie jest normalne. Obyś się obudziła zanim naprawdę będzie za późno, życzę ci tego szczerze (jak widzisz, SSRI jakoś nie odebrały mi empatii)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 21 sie 2013, 19:54
deader, znasz mnie? To idź umyj naczynia.

hania33, no, jak ja poczytałam ulotkę, zobaczyłam pigulki, to stwierdziłam że będzie gorzej niż po samych ssri.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do