Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez hania33 19 sie 2013, 22:24
robotnica

Ja tęsknię za tym żebym znów mogla gdzieś wyjść.Również nie brałam żadnych leków, chodziłam na 3 letnia terapie.Lecz ostatnio tak dowaliło , ze nie mogłam z domu się ruszyć, niestety leki muszę brać :( Przeczytałam to co napisałaś i wiesz nigdy nie zgodzę się na szpital to smutne,wiele przeżyłaś :(
Dasz rade na studiach , nie martw się .Problem z widzeniem po tych lekach występuje , z okresem tez. Lecz Ty przeżyłaś o wiele za dużo i podziwiam , ze wytrwałaś w szpitalu.Nasza choroba nie jest łatwa , lecz wymaga od innych opieki a nie takiego traktowania,to może tez byl powód , ze Twoje samopoczucie jest takie złe..przez co musi przechodzić człowiek :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 19 sie 2013, 23:13
Zadziwiacie mnie ludzie, serio. Pewnie połowa z was, która trafiła do psychiatry z powodu OBNIŻONEGO NASTROJU (nie mylić z depresją!) oczekiwała ecstasowego haju, motorka w za przeproszeniem w dupie i samoistnego rozwiązania problemów. To tak nie działa! Trzeba było znaleźć dobrego dealera i ćpać jakieś magiczne piguły dla zatuszowania rzeczywistości. To są LEKI, one służą rozwiązaniu konkretnych problemów ze zdrowiem, a nie z życiem. Tak jak z pęcherzem moczowym udajemy się do urologa, bo utrudnia nam choroba życie tak z mózgiem idziemy do psychiatry. Ale jeżeli problemy w szkole czy w rodzinie to powód leczenia psychiatrycznego to ja serdecznie współczuję krótkowzroczności jeśli chodzi o własne życie czy zdrowie. Więc Robotnica, jeżeli okazałoby się, że jakaś substancja w Twoim domu powoduje u Ciebie choroby płuc dalej będziesz w nim mieszkać czy zmienisz lokum? Leki to nie rozwiązanie problemów życiowych! Widocznie nigdy nie powinnaś brać ŻADNYCH leków psychiatrycznych, bo były Ci one zwyczajnie NIEPOTRZEBNE. Ale ludzie uwielbiają się nad sobą użalać i grać przed sobą i innymi nieszczęśliwych. Ja jestem nieszczęśliwa. Bo zamiast zająć się swoim życie codziennie w mojej głowie rozgrywa się istna walka pomiędzy niepotrzebnymi myślami, których nie jestem w stanie opanować, a przebłyskami tego co naprawdę istotne. I jest mi bardzo przykro, nie, jestem wściekła na to, ze u mnie SSRI nie powodują chłodu emocjonalnego. Ja jestem jedną wielką emocją. Marzę o chwili bez jakichkolwiek uczuć i myśli. Chciałabym zwyczajnie spokojnie żyć. Ale walczę. Codziennie zmuszam się do walki o to, żeby żyć lepiej. Zapieprzam na dwa etaty, żeby coś w życiu mieć swojego, znów uczę się, żeby przed samą sobą móc powiedzieć "ale fajna babka". Ale moja głowa ma własną wizję mojego życia pomiędzy scenariuszami, które sobie snuje a nigdy się wydarzą, które fundują mi emocjonalną huśtawkę w każdej chwili mojego życia. Leki mnie trochę tłumią, jestem chociaż w stanie przez chwilę posiedziec i zająć się pracą. Ale mając problemy na studiach ani przez chwilę nie pomyślałam, żeby iść do psychiatry. Rodzina mnie zniszczyła, ale też nie myślałam o tym żeby się leczyć. Ale wystarczył jeden impuls i tak się zaczęła moja choroba. Nie problemy, ale choroba. Warto o tym pamiętać zanim sięgnie się po leki.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 20 sie 2013, 09:55
deader, no to co mnie to interesuje wszystko co piszesz. Masz inną wizję życia to fajnie. Nie umiesz pracować nad sobą to okej. Mnie to nie interesuje. Jeszcze do tego uważasz, że tylko Twoja ironia istnieje, a mojej nie zauważasz, może jest zbyt słaba jak na razie, ale i tak nie zauważasz tego o czym piszę. Bronisz tych leków jak ćpun. No to sobie broń, proszę bardzo. Niektórym pomaga, widzimy to na Twoim przykładzie. Pełne frustracji posty.

Ty pewnie nigdy się nie denerwujesz i ludzi, którzy robią co czuję, np. rzucają swoim talerzem uważasz za wariatów. Lol, lol. Śmiech na sali. Mam prawo rzucać talerzami i brakuje mi tego. Z takim jak Ty też bym nigdy nie mieszkała. Wyglądasz jak robot. Pozdrawiam,Robotnica.

Gratuluję wiedzy medycznej, nawet ja nie dokopałem się do informacji że skutkiem ubocznym brania SSRI jest sarkazm i ironia.
Poszukaj dokładniej. Niestety, ale głupawa ironia, którą ktoś śmie nazywać sarkazmem, to skutek zaniku mądrości jakiejkolwiek, po SSRI tak może być, to trochę usmaża mózg. Ibuprom i alkohol też usmaża.

Jestem bardzo przeciwna lekom, bo jednemu pomogą, a drugiemu po prostu wyrządzą szkodę. I to dla mnie nie jest mniejsze zło, a znam ludzi co dochodzą do siebie po latach po SSRI. To nie jest szkoda, że wypadną wlosy i odrosną. Ja np. mam coś z pamięcią i czytać mi ciężko.

MalaMi1001, g...wno wiesz co u mnie było, jakie problemy w domu. Widocznie, k...rwa, nie miałaś problemów w domu. Nie mam zamiaru pisać tutaj więcej.

Jak dla mnie objaw, że ktoś chce się zabić, w tym ja, jest normalny. W takim świecie ciężko być normalnym. A mi mowili, że leki pozwolą mi, k...rwa, kochanie, dostać się na studia, zdać egzaminy, a ja chciałam do szpitala, bo nie miałam gdzie w domu się podziać. Ale musiałam brać leki, bardzo się ich bałam, ale powiedzieli, że to pomoże. Nie wiedziałam, że tak będzie. Nikt nie mówił. A jak myślisz po co wybywam na studia?

Zresztą, moja to sprawa czy miałam problemy czy nie, czy udaję i użalam się, a nie wiem co to cierpienie, bo zapewne nie wiem, i już nigdy się nie dowiem po tych lekach. Wolałam mieć myśli samobójcze, które tylko były czasem, a nie realizować je, a teraz to jest pewniejsze.

Nie znasz mnie i mojego życia to nie wiesz kim jestem i jaką posiadam wrażliwość. Pewnie myślisz, że tylko Ty massz jakieś zoki i inne nerwice. Miałam diagnozowane wiele. Kiedyś miałam nerwicę lękową, i tak, wolę to, bo to była dla mnie prawda, niż to co mam teraz.

Wolałam być mega wrażliwa, nadwrażliwa, chora, nienormalna, niepasująca do radosnego totalitarnego uśmiechniętego i umiarkowanego w emocjach społeczeństwa, niż być... nikim.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 20 sie 2013, 12:28
robotnica napisał(a):Nie umiesz pracować nad sobą to okej.

Byłbym się śmiał ale rozumiem że to choroba przez ciebie przemawia:

robotnica napisał(a):Ja np. mam coś z pamięcią i czytać mi ciężko.

więc mogę tylko współczuć. Bo zawsze piszę że leki to tylko podpora ułatwiająca pracę nad sobą.

robotnica napisał(a):Ty pewnie nigdy się nie denerwujesz i ludzi, którzy robią co czuję, np. rzucają swoim talerzem uważasz za wariatów.

Pewnie że się czasem denerwuję, przecież ponoć:

robotnica napisał(a):widzimy to na Twoim przykładzie. Pełne frustracji posty.

ale ludzi rzucających talerzami częściej niż raz na rok uważam, owszem, za wariatów. Raz na rok jeszcze zrozumiem, tu bym mówił o ludziach z brakiem kontroli nad gniewem. Ale to co ty tutaj malujesz:

robotnica napisał(a):Wolałam być mega wrażliwa, nadwrażliwa, chora, nienormalna, niepasująca do radosnego totalitarnego uśmiechniętego i umiarkowanego w emocjach społeczeństwa, niż być... nikim.

to jest czyste wariactwo. To jest brak szacunku do tutejszych forumowiczów w pewnym sensie. Każdy tu próbuje jakoś się pozbierać, wyleczyć, wpasować się w społeczeństwo - a ty piszesz że to złe i niedobre i lepiej być alienem-indywidualistą. Mówisz chorym ludziom że choroba jest OK.

Zamiast demonizować, zamiast lecieć w jakieś szamaństwo, to może pomyśl nad... zmianą leku?? Przecież jest multum antydepresantów, samych SSRI jest kilkanaście. Może trzeba spróbować z innym niż do tej pory?
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 20 sie 2013, 14:38
deader, no ale ironii to już nie rozumiesz i przewrotności. Może jednak sri źle na Ciebie dziala. Na prawdę zastanów się zanim będzie za późno! Deader, proszę Cię! Kocham Cię.

Poza tym śnieżny trzykulkowcu, do czego Ty mnie namawiasz? Żebym była taka jak Ty? Nie przepadam za Frommem, wolę Fryderyka. Pozdro.

Matrix to mój ulubiony film. Wolisz jak smakuje Ci jedzenie. Tak jak wszyscy. Wolisz nie czuć bólu i żyć w iluzji.


Rozumiem, że kogoś boli, boli miłośc boli nienawiść, boli uczucie, ciało boli od psychiki, kajdany zakłada. Co z tego. To jest na pewno lepsze niż bycie robotem. Albo robotnicą.
Ostatnio edytowano 20 sie 2013, 14:51 przez monapayne, łącznie edytowano 1 raz
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 20 sie 2013, 14:51
robotnica napisał(a):Wolisz jak smakuje Ci jedzenie. Tak jak wszyscy. Wolisz nie czuć bólu i żyć w iluzji.

Tak, lubię czuć smak potraw. To takie dziwne? Nienormalne? A dalej - kto niby lubi czuć ból? Masochiści chyba tylko. Sorry, wolę być normalny niż być masochistą. I, pomijając już sprawę bełkotu o "życiu w iluzji", to nie przeczę że tak, zdecydowanie - chcę być "jak wszyscy".

Fakt, u ciebie nie potrafię jakoś wyczuć ani ironii ani sarkazmu. Albo ja jestem za tępy, albo ty nie za dobrze się nimi posługujesz, albo nie wiesz co te słowa w ogóle znaczą.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 20 sie 2013, 14:53
Nigdy się nie dogadywałam z większością. Większość posługiwała się podobnymi i wyświechtanymi typami humoru, porównań i zasad życiowych. Społeczeństwo. To iluzja. Tęsknisz za komuną?

Nie ma podniecenia bez lęku. Nie ma dobra bez zła. Nie ma miłości bez nienawiści. Skrajne uczucia są nie tylko negatywne. Świat nie jest miejscem dla ludzi, którzy nie potrafią tolerować bólu. Pamiętam jak byłam w Warszawie. Budynki na mnie patrzyły. Takie strzeliste. Ludzie tacy różni i szybcy i pijani i dużo ludzi. A ja sama muszę dojść do złotych tarasów. Ja i złote tarasy. Ja i iluzja. Zaczęłam po prostu rzygać. Na ulicy. Ale szłam dalej. Ludzie patrzyli - jak to! Ona rzyga! Pewnie się upiła! Co im do tego. Mogą nie patrzeć. A mogą też spróbować pojąć, że ktoś jest człowiekiem i nigdy nie widział tak dużego miasta. I dlatego się przejął. Zwłaszcza, że na prawdę źle się czułam i nie wyglądałam na pijaną.

Ale ładne panie w kawiarenkach musiały pomyśleć to co wszyscy. A może nie wszyscy? Jednak uważam to za zabawne a większość ludzi, którzy się krzywili za głupków. Jeden pan za to patrzył z zatroskaniem. I dał mi wodę.

-- 20 sie 2013, 15:21 --

Dobra, k...rwa, wiem, że leki mogą pomóc jak jest w ch...j źle. W takim razie psychiatrzy to idioci. Przepisali mi convulex i cś tam jeszcze do tej os...anej sertraliny. Jak sobie przypominam co mówiłam... Dlaczego nie dostałam j...nego skierowania na psychoterapię? Dlaczego jak byłam ponad 2 tygi w szpitalu to miałam tylko DWA spotkania z psychologiem? Wiecie jak tam ustawiane są łóżka? Mogę podesłać foty. Nienawidzę psychiatrów. Tak się nie robi, mam dopiero 21 lat. Dlaczego nie miałam psychoterapii. Tego mi trzeba było najbardziej. Chodziłam za pieniądze to byl a żałosna i droga pychoterapia. Chodziłam też na odzdział dzienny i co? I powiedziała, że mam borderline i schizoidalna i musze jechać do Krakowa. W d...pie to mam. Zrywam kontakty z moim obecnym otoczeniem. To bedzie najlepsza psychoterapia. Nikt nie będzie wmawial mi choroby. Choroba to schizofrenia i chad i głęboka depresja, ja zawsze miałam dysforię prędzej, a i tak mnie nakarmili chemiczną kupą. Gdybym wiedziała jak jest w psychiatryku to nigdy bym nie poszła. Tak się mną zajęli. Szkoda, że wfilmow nie nagrałam. Ale pewie i tak by nikt z tym nic nie zrobił. Taki świat. Np. przypięli w pasy biednego dziadka bo o 22 wyszedł z sali. I się śmiali na dyżurce. W ogóle... nie mam ochoty sbie tego przypominać. Ale to prawda.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez borderline.kowalsky 20 sie 2013, 15:25
Boże widzisz a nie grzmisz...

robotnica moim zdaniem mylisz pojęcie indywidualności z zaburzeniami psychiatrycznymi. W moich oczach bycie outsiderem w społeczeństwie jest ok, sama nim jestem, mam wiele tatuaży i tym się zajmuję, nie żyję jak inni, jestem weganką, nie oglądam tv i wiele innych szczegółów zaprzeczających ogólnym normom normalności. Ale to jest mój wybór, moja dusza artystyczna i moje ja. Natomiast bycie borderem i mając wiele innych zaburzeń wysysa ze mnie energię i doprowadza mnie do skrajnego wyczerpania psychicznego. Rzucanie talerzami u mnie jest czymś na porządku dziennym kiedy nie biorę leków i niestety nie jest to nic przyjemnego, ba skrajne emocje które przeżywam i to, że nie mam nad nimi kontroli ranią moich najbliższych tak mocno jak ranią mnie. Ja akurat biorę SNRI ale razem z benzo powodują, że choć trochę da się mnie mieć pod jakąkolwiek kontrolą. Leki wyciszają objawy ale problem można zwalczyć tylko pracą nad sobą podczas psychoterapii.

Jestem bardzo przeciwna lekom, bo jednemu pomogą, a drugiemu po prostu wyrządzą szkodę. I to dla mnie nie jest mniejsze zło, a znam ludzi co dochodzą do siebie po latach po SSRI.


Leki dobiera się pod pacjenta czasem metodą prób i błędów, ja po jednych miałam tygodniową nieprzerwaną derealizację i mimo, że to było bardzo przyjkre doświadczenie nie uważam, że wszystkie leki są be bo następne które brałam pozwoliły mi przetrwać dość ciężki okres w moim życiu. Co do ludzi to znam takich którzy nie chcieli brać SSRI bo uważali, że to syf i tak sie leczyć nie będą a dziś już niestety ich nie ma z nami na tym świecie.

Do tego na poprzedniej stronie uderzasz w deadera, że musi pracować i być robolem. Kochanieńka jak się nie pracuje to się nie ma pieniędzy ani na leki ani na terapię. Może w Twoim wypadku rodzice Ci wszystko sponsorują ale wiele z nas musi się zmagać z rzeczywistością podczas choroby.
Valar Morghulis
Posty
161
Dołączył(a)
26 lut 2013, 22:03
Lokalizacja
Winterfell

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 20 sie 2013, 15:34
borderline.kowalsky, kochanieńka. Nie rozumiesz mojej sytuacji. A ja nie mam zamiaru dokładnie o niej pisać. Nie uwazam, że leki sa dobre i tyle. Ja się lepiej czułam bez leków i miałam przyjaciół. Teraz nie. Pozdro.

Co do deadera, koleś się nabija z tego, że się stroiłam i byłam wesoła, widocznie uważa, że to nienormalne zachowanie i, że powinnam brać leki, skoro rzucam talerzami. Ja uważam, że nie. Z moim chłopakiem się tak dobralismy, że on tez rzuca. Tylko, że szklankami. Było fajnie. Teraz ja nie rzucam i jest źle.

Akurat pisałam wyżej, że jest prblem z pieniędzmi. Z pracą też. Taki kraj. Pozdrawiam.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez borderline.kowalsky 20 sie 2013, 15:47
borderline.kowalsky, kochanieńka. Nie rozumiesz mojej sytuacji. A ja nie mam zamiaru dokładnie o niej pisać. Nie uwazam, że leki sa dobre i tyle. Ja się lepiej czułam bez leków i miałam przyjaciół. Teraz nie. Pozdro.


Tu nie chodzi o zrozumienie sytuacji. Nie chcesz dać sobie pomóc i właściwie Twoje wypowiedzi brzmią jakbyś sama nie wiedziała czego właściwie chcesz.

Najpierw piszesz ze lekarze sa fuj bo jak bylas w szpitalu to nie nikt się Tobą nie zajmował ale jak już lekarka wspomniała o Babińskim w Krk to piszesz, że masz to cytując "w d..ie" i nie jedziesz. Nie kumam. Chodziłaś prywatne na psychoterapię? Dlaczego była żałosna? Nie wiem czy masz świadomość, jak wygląda psychoterapia i że to nie jest żadne głaskanie chorego po głowie tylko ciężka i bolesna praca nad sobą.
Valar Morghulis
Posty
161
Dołączył(a)
26 lut 2013, 22:03
Lokalizacja
Winterfell

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez hania33 20 sie 2013, 15:50
robotnica

Po prostu lekarz popełnił błąd z diagnoza, miałaś źle dobrane leki, wiele musiałaś wycierpieć.Ja nie potępiam Twojego zachowania , gdyż również była bym zła i miała pretensje, lecz leki pomagają wielu osobom, każdy próbuje się ratować.Kazdy ma tez wybór , brać czy tez nie brać.
Ja Ciebie pozdrawiam i mogę tylko być zła na lekarza , który Cie diagnozował, ponieważ zrobił Tobie krzywdę.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez borderline.kowalsky 20 sie 2013, 15:54
Co do deadera, koleś się nabija z tego, że się stroiłam i byłam wesoła, widocznie uważa, że to nienormalne zachowanie i, że powinnam brać leki, skoro rzucam talerzami. Ja uważam, że nie. Z moim chłopakiem się tak dobralismy, że on tez rzuca. Tylko, że szklankami. Było fajnie. Teraz ja nie rzucam i jest źle.


Nie nabijał sie, ma taki sposób pisania. A ja wyraźnie odebbrałam jego sens wypowiedzi w którym chodziło nie o to, że nienormalne jest być wesołym, spontanicznym czy nawet czasem wybuchowym, tylko o to, że ekspandowanie swoich emocji poza zdrową normę psychiczną jest czymś nienormalnym i szkodliwym dla samej osoby. W wieku w ktorym jesteś strojenie się, szaleństwa czy rzucenie talerzem jest czymś może i nawet śmiesznym ale z biegiem lat człowiek musi emocjonalnie dojrzewać bo inaczej z pewnymi rzeczami sobie po prostu nie poradzi.
Valar Morghulis
Posty
161
Dołączył(a)
26 lut 2013, 22:03
Lokalizacja
Winterfell

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez tiktalk 20 sie 2013, 18:19
kurczę wszyscy narzekacie na te esesraje a może warto znaleźć kompromis :) nie faszerować się mega dużymi dawkami które zawsze mogą zrobić z człowieka zombi a delikatnie stymulować się serotoniną żeby choć trochę się lepiej żyło bez strachów i lęków- a dalej pracować nad sobą, swoim zachowaniem umiejętnościami adaptacyjnymi itd.
tianeptyna 4x12,5 / wiadro supli ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
403
Dołączył(a)
05 mar 2013, 00:08
Lokalizacja
ślaski

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 20 sie 2013, 21:22
Najpierw piszesz ze lekarze sa fuj bo jak bylas w szpitalu to nie nikt się Tobą nie zajmował ale jak już lekarka wspomniała o Babińskim w Krk to piszesz, że masz to cytując "w d..ie" i nie jedziesz. Nie kumam. Chodziłaś prywatne na psychoterapię? Dlaczego była żałosna? Nie wiem czy masz świadomość, jak wygląda psychoterapia i że to nie jest żadne głaskanie chorego po głowie tylko ciężka i bolesna praca nad sobą.


Gadam kolesiówie i gadam i mówię że nie jest fajnie, bo nie, nie było nigdy fajnie, nie chcę opisywać swojego życia, nie chcę pisać, gdzie i jaki mój ojciec i matka i wszystko. Mam w d...pie, ja chcę żyć, a nie tracić czas na to by jechać do szpitala. Przecież ja nie potrzebuję szpitala. Ta pani dała mnie w odstawkę zwyczajnie, a ja chciałam aby ktoś ze mną porozmawiał, a nie robił mi testy. Zrobiła mi testy i powiedziała, że mam jechać tam i tam, bo mam zbyt wysoką inteligencję a do tego kłamię w 600 pytaniach.

tiktalk, nie, nie będę nad tym pracować. Jestem samotnikiem i dajcie mi spokoj. Nie będę mieszkać w internacie i akademiku pełnym debili.

-- 20 sie 2013, 21:24 --

borderline.kowalsky, w ogóle sorry, ale co to jest, że Ty mi piszesz, że w jakimś wieku trzeba być jakimś. Wolę być znienawidzona i żeby było trudno wolę być borderem narcyzem i socjopatą, ale sobą. Nie potrzebuję się dopasowywać do społeczeńswa. Coś w tym łego? Moje zycie. Po prostu niech ludzie to zrozumieją, moja rodzina także, i PSYCHOLOG I PSYCHIATRA także, a nie robią ze mnie kolejną kalkę w społeczeństwie.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do