Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez depresyjny 19 lip 2013, 11:58
anafranil powoduje ze spie, wyglusza mi to straszne uczucie w piersiach(nie usowa, oddala). Moge gdzies pojsc, moge cos zrobic. Bez niego jest to niemozliwe. To odczucie czasem powraca wsrod ludzi. Calkowicie nad nim nie panuje. To taka bolesna proznia. Nie umiem odpowiedziec na pytanie co pomyslalem, co poczulem, dlaczego itd., jest taki mur. Nie dostrzegam zadnej przyczyny,. Tak samo po zejsciu na 1 tbl, nie widze przyczyny pogorszenia. Psychologowie sa bezradni bo jak widzisz cos jest na tyle zjebane w glowie ze nie moge tego kontrolowac, nie mam na to wplywu. W moim przekonaniu anafranil nie jest zlotym srodkiem, ale na teraz nie znam innego. Ratuje przed torturami.
depresyjny
Offline

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 sie 2013, 16:20
Stoję po stronie użytkownika gnom. Wszyscy zwrocili mu uwagę, że spamuje i robi szum o nic. Nieprawda. To człowiek, ktory właśnie wykumał co się dzieje z nim i chciał to przekazać innym.

Okej, SSRI pomagają.

Ale ja też usłyszałam w szpitalu, że te leki mi super pomogą. Jest inaczej, jest najgorzej w życiu. Teraz dopiero mam myśli samobójcze. Nie mam uczuć już chyba wcale i nie mam skrupułów by komuś zrobić krzywdę i wykorzystać. Nie robię tego, ale nie mam wrażliwości w ogóle.

Dlatego SSRI także nie pomagają. Porównam to nawet do lobotomii. Bo co z tego, że na każdego działa inaczej. Ta loteria to po prostu żart. To jest mozg. To nie jest ból głowy, złamana kość. To jest nasza osobowość i nasz mózg.

Jedna jedyna serotonina ma pomóc. To wszystko jest zbyt proste i 'dobre' aby było prawdziwe. Są choroby psychiczne chad i schizofrenia - i na to powinno się brać leki. Ale na depresję powinno się być w dobrym ośrodku psychiatrycznym i po ludzku leczyć człowieka ziolami, żeń szeniami dobrą dietą i omegami. Sportem i brakiem stresu.

Powinny być izolatki. Psycholodzy.

Jeśli jest tak ciężka depresja, którą ja mam teraz po przygodach i odpoczynku w szpitalu psychiatrycznym oraz lekach ssri, to wymaga już nie wiem czego. Może rzeczywiście na taki ciężki typ depresji, gdzie już fizyka ciała i organizmu tak bardzo szwankuje, to można brać leki. Ale czy ssri? Ja bym tam dopaminę takiemu podawała.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez Reiben 19 sie 2013, 17:22
Ja Wam absolutnie wierzę w to co piszecie, tylko próbuję zrozumieć co jest złego w znieczulicy uczuciowej, ja widzę jak dotąd same plusy takiej sytuacji- oszczędzenie energii życiowej, czasu i zmartwień na rzeczy nieistotne, problemy innych, gówno przelewające się po tym świecie. Chłodny nieczuły umysł to mądry umysł, oczywiście idealnie gdyby to szło w parze z wyeliminowaniem depresji, nerwic, nie zaś z jeszcze większymi epizodami depresji po tych lekach.
Reiben
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 19 sie 2013, 17:28
Reiben , myslę podobnie do Ciebie,,,aczkolwiek inaczej , ale podobnie . Nadczułość to wieksza zaraza niz nie-czułość , przynajmniej dla mnie reagującego na wszystko o kilka stopni za mocno i za gorąco.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez hania33 19 sie 2013, 17:33
Ja również wierze , ze leki SSRI mogą szkodzić , lecz bardzo dużo ludzi choruje i bierze również inne leki.Wiec czym mamy się leczyć ??

Benzo uzależnia , ludzie przeżywają katorgi przy odstawianiu, nie mamy tak dużego wyboru w lekach, a każdy chce jakoś funkcjonować , pracować , wychodzić z domu.Juz jestem sama zła na siebie , ze zachorowałam i muszę brać te leki, ale co ja mogę? :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez hashim 19 sie 2013, 17:56
ssri to nie chłodny nieczuły umysł, tylko pustka, wszystko bez kolorów, a jak tak sie czujesz to tracisz ochote do wszystkiego i bez pier....nia ze to fajne uczucie

bo kto tak pisze to bredzi
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
14 mar 2011, 20:02

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 sie 2013, 20:06
No ja nie wiem, może na Reiben to inaczej, na Ciebie działa.

Ja wcześnie byłam radosna i namiętna i wk...rwiona często, rzucałam przedmiotami, ale w życiu bym nie była taka jak teraz chłodna do mojego chłopaka przykłądowo. Albo do koleżanek. Uśmiecham się odruchowo, automatycznie, nie mogę na nic się zdenerwować i zazdroszczę ludziom, że denerwują się na to, że im coś upadnie albo na to, że jest kolejka narzekają. Ja tak nie robię. Stoję jak słup, we śnie i jak zombie jak automat i robot wykonuję wszystko. Niby jest lepiej niż jeszcze niedawno, ale i tak jest na prawdę ciężko.

Trudno mi się szczerze i spontanicznie czymś zaskoczyć i ucieszyć. Nie wyczekuję spotkań ze znajomymi, nie stroję się, nie snuję marzeń. Przykro mi. A do tego nie mogę czytać.

Problemem ostatnio jest dla mnie wstać. A jak już wstanę to robię masę rzeczy, automatycznie, ktorych potem nie pamiętam... Placzę pod koniec dnia resztkami emocji, że jest tak tępo i idę spać. A to dopiero koszmar. Te sny są takie płytkie i... dziwne. Bardzo dziwne. Podobne do rzeczywistości, która teraz wydaje się być złym snem.

hania33, wiadomo, że każdy chce funkcjonować. Ja przed lekami np. funkcjonowałam całkiem ok, lecz miałam ogromne problemy rodzinne i sytuacyjne. Np. brak pracy czy studiów. Tak się złożyło. Miałam też stres. Uważam, że psychiatra mnie źle ocenił. Zgodziłam się na pobyt w szpitalu i to był błąd. Popełniłam go bo wolałam tam być niż w domu toksycznym mega środowisku, przez które miałam ochotę się ciąć.

Teraz mam ochotę się ciąć bo nic nie czuję. Teraz to bez żalu bym się zabiła. Ale nie robię tego bo mam zdrowo rozsądkową nadzieję. Wolałam mieć osobowość schizo i border - tak mi stwierdzono początkowo - i problemy jakie wtedy miałam emocjonalne, niż to co teraz. A ja brałam tylko 2 miesiące.

I tylko zastanawiam się czy to tylko przez leki czy także przez to co zobaczyłam w szpitalu - to jest dla mnie traumatyczne przeżycie. To jacy potrafią być ludzie...

Moja mama też bierze ssri. Też ma tak jak ja. Tylko, że ona się cieszy, bo ma teraz na wiele rzeczy wy...ebane. Za to ojczym nadal jest dość... yyy... wybuchowy...
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez ania_taka 19 sie 2013, 20:11
hmmm wiecie co? a ja biore paro juz 4 lata z małymi przerwami, i powiem szczerze ze nie mam pojecia o czym piszecie. I wkurzam się i cieszę się - kompletnie nie zauwazylam zubozenia uczuc. Nie wiem czy to mozliwe ale nei wydaje mi sie abym jakos inaczej teraz czula niz przed braniem lekow
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez hania33 19 sie 2013, 20:26
robotnica

Ja przez 3 miesiące brałam Mirtazepine , w czasie jej brania nie czułam nic , pustka kompletna , ból mięśni , nerwowość, drżenie mięśni, schudłam 15 kg itp.Fakt badania krwi wyszły złe ,kazał mi lekarz odstawić od razu. Zaczęłam brać teraz od 28 dni Arketiks,nie wiem co będzie działo sie ze mna , mam nadzieje , ze nic już gorszego , lecz jeżeli coś zauważę rzucę wszystko.Bardzo Tobie współczuje pobytu w szpitalu , możliwe , ze to również miało jakiś wpływ i wiem jacy podli potrafią być ludzie. Lecz ja mam silna nerwice lękowa, jak nie będę brać leków nie wyjdę z domu. Jakie życie mam wybrać???
Zamknięta w domu czy mogąca wychodzić .. lecz z lekami??

ania_taka

Kazdy jest inny , jeden odczuwa , drugi nie , może to ma związek z konkretna sytuacja życiowa itp,. ja na razie wszystko odczuwam..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 sie 2013, 20:29
Ja niby też mam nerwicę lękową. Tylko, że ja wychodziłam z domu i tak dalej. Za to wrażenie na mnie robił caaaały świat. A teraz nie.

Byłam drugi raz w szpitalu bo ciągle płakałam ostatnio. No i niby mam zaurzenia dysocjacyjne teraz.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez hania33 19 sie 2013, 20:33
robotnica

A ja nie wychodzę tak bardzo mnie złapało ostatnio..gdybym mogla wychodzić nie brała bym leków , ja juz sie z nia tzn , nerwica lękowa mecze ponad 10 lat , zawsze przechodziło , mogłam wychodzić , nie brałam leków.Teraz jestem zmuszona :(

-- 19 sie 2013, 20:37 --

Gdy dopadł mnie lęk ,świat tez nie robił na mnie wrażenia, ponieważ uciekałam do domu by poczuć się bezpiecznie i znów moc oddychać..
Wiec nie mam wyboru , żyć w lęku czy brać leki by moc ten świat w ogóle zobaczyć..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 19 sie 2013, 20:41
robotnica napisał(a):Ale na depresję powinno się być w dobrym ośrodku psychiatrycznym i po ludzku leczyć człowieka ziolami, żeń szeniami dobrą dietą i omegami. Sportem i brakiem stresu.

Powinny być izolatki. Psycholodzy.

No, super, to ja podziękuję za taką "kurację", dobrze że nie ty masz władzę decydować o takich rzeczach. Już to widzę, jak znikam z pracy na pół roku żeby ćwiczyć pieprzoną jogę. Już widzę jak szczęśliwy będzie z tego powodu mój pracodawca - przecież, hej, nieważne że przez pół roku nie będzie komu wykonywać mojej roboty, ważne że Deader poczuje się lepiej! No i te izolatki - przegenialny sposób na depresję: zamknąć człowieka w małym pokoiku, to na bank pomoże mu się wyrwać z depresji i otworzyć na ludzi! No i na pewno dobra dieta mnie wyrwie z żałoby, że też na to wcześniej nie wpadłem..! A szamanie żeń-szenia sprawi że na świecie ustaną wojny, wykorzystywanie dzieci do pracy w fabrykach w Chinach, małe murzynki w Afryce zapomną co to głód a muzułmanie pozwolą swoim kobietom odwinąć szmaty i wdziać koszulki z napisem "I love America"...

robotnica napisał(a):Ja wcześnie byłam radosna i namiętna i wk...rwiona często, rzucałam przedmiotami, ale w życiu bym nie była taka jak teraz chłodna do mojego chłopaka przykłądowo. Albo do koleżanek. Uśmiecham się odruchowo, automatycznie, nie mogę na nic się zdenerwować

robotnica napisał(a):Trudno mi się szczerze i spontanicznie czymś zaskoczyć i ucieszyć. Nie wyczekuję spotkań ze znajomymi, nie stroję się, nie snuję marzeń. Przykro mi. A do tego nie mogę czytać.

robotnica napisał(a):wrażenie na mnie robił caaaały świat. A teraz nie.

Sorry, a jak ty sobie wyobrażasz "normalne" życie? Bo przecież - tu chyba nie ma dyskusji - SSRI czy inne leki/sposoby bierzemy po to żeby być jak reszta, jak "normalni" ludzie, nie? I czy ty sobie wyobrażasz że "normalni" ludzie cały czas rzucają talerzami, wściekają w kolejkach, codziennie odpierdalają tańce przed lustrem dobierając ciuchy na clubbing (który to najwyraźniej uprawiają codziennie, co najmniej raz), lubią wszystkich w pracy i na ulicy, non-stop marzą o niebieskich migdałach a oprócz tego skaczą i sikają z radości za każdym razem jak zobaczą kotka na ulicy..?? :shock: Sorry za mega dawkę sarkazmu, ale to wcale nie jest żywot "normalnego" człowieka - to jak najbardziej obraz totalnego pojeba..! Jeśli kimś takim chcesz być to masz rację, SSRI ci w tym nie pomogą, dużo lepsze byłoby LSD, extasy czy pełne spektrum innych narkotyków...

Jem SSRI od ponad pół roku i jakby mi ktoś zaproponował zamienienie Seronilu na izolatkę w psychiatryku to nawet nie miałbym jak go wyśmiać, bo do tego potrzebna jest szczęka, a moja walałaby się po usłyszeniu takiej bzdury gdzieś po podłodze. Dzięki temu wynalazkowi Szatana jestem w stanie normalnie żyć - pracować, zajmować swoimi hobby, bawić na imprezach.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 sie 2013, 21:09
deader, chyba nie przeczytałeś dokładnie mojego postu tylko tak bardzo kochasz leki ssri które Ci pomagają i bez nich bys umarł, że piszesz takie rzeczy. Ciekawe jakbyś sobie poradził bez leków. Witaj w prawdziwym świecie.

Nie rozumiesz widocznie co napisałam, nie byłeś w psychiatryku to nie wypowiadaj się. Wolałbyś, ku...wa izolatkę, z której możesz wyjść, izolatka czyli pokój dla jednej osoby, to miałam, k...rwa na myśli, niż salę obserwacyjną, gdzie jesteś z ludźmi co kradną i są na prawdę głośni i chorzy i 'sanitariusze' traktują ich gorzej niż ludzi w birkenau. A Ty wychodzisz stamtąd i jesteś jeszcze bardziej chory.

To jest polski psychiatryk, ja dziękuję. Prędzej bym doszła do siebie w jedynce, gdzie ludzie nie sikają po podłodze. Gdzie psycholog codziennie poświęca mi co najmniej godzinę czasu. Gdzie mam psychoterapię. Gdzie nie wciskają we mnie leków. Nie robią ze mnie wraka.

Większość ludzi nigdy nie mialo prawdziwej depresji a ładują w nich leki.

Zap...erdalasz w pracy, musisz mieć kasę by przetrwać, to ok, bierz sobie leki. Potem nie narzekaj, że nie masz uczuć. Coś za coś.

Mi powiedziano, że leki będą fajne.

Widać, ze bierzesz ssri, po tym jak sypiesz ironią i sarkazmem z rękawa, który nijak sie ma do życia. To dopiero nienormalne.

Pisałam o czymś innym. Wolę rzucać talerzem, ale kochać niż być robolem na lekach. Pozdrawiam, Robotnica.

-- 19 sie 2013, 21:14 --

hania33, też tak kiedyś miałam. Miałam nerwicę lękową jak miałam 16 lat, ale wiesz ja w sumie nie brałam leków, miałam porządną zmianę diety i psychoterapię, po 3 miesiącach ustało trochę. Ale i tak miałam mocne emocje zawsze. Jednak teraz za tym tęsknię. Wolałam mdleć w klasie prawie, że, potem się wstydzić, ale wiedziałam, że to ja i nawet byłam potem silniejsza...

Teraz po tych lekach to mam agresję albo taki dziwny lęk. Idę po mieście i nagle mnie paraliżuje. Ale potem idę dalej. Ciekawe czy dam radę na studiach. Zmuszę się jakoś, a jak nie to chyba będę wariatką. Ale wolę zwariować, niż brać te leki. W ogóle miałam jakieś skutki uboczne gastro i do teraz mam problem z widzeniem. I okres dopiero niedawno dostałam. Głupie to.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez deader 19 sie 2013, 22:11
robotnica napisał(a):Zap...erdalasz w pracy, musisz mieć kasę by przetrwać, to ok, bierz sobie leki. Potem nie narzekaj, że nie masz uczuć. Coś za coś.

Ja jakoś nie narzekam na brak uczuć. To nadmiar uczuć jest wkurwiający. Całe szczęście że oprócz SSRI są jeszcze inne leki.

robotnica napisał(a):Wolę rzucać talerzem, ale kochać niż być robolem na lekach.

Cóż, dziwne to zważywszy na nick, ale co tam. Ja tam w byciu robolem nie widzę nic złego, przynajmniej zarabiam na swoje utrzymanie, leczenie, efekty mojej pracy trafiają do ludzi którzy potrzebują danego produktu. Jak w tym widzisz coś złego to naprawdę współczuję choroby. I zaiste wolę chyba do końca życia zostać singlem niż mieszkać z kimś kto we mnie talerzami napierdala "bo mnie kocha". LOL.

robotnica napisał(a):Widać, ze bierzesz ssri, po tym jak sypiesz ironią i sarkazmem z rękawa, który nijak sie ma do życia. To dopiero nienormalne.

Gratuluję wiedzy medycznej, nawet ja nie dokopałem się do informacji że skutkiem ubocznym brania SSRI jest sarkazm i ironia. Przyszło ci do główki że jestem taką osobą, i dzięki SSRI wróciłem właśnie do bycia sobą, po miesiącach myślowego ekwiwalentu cmentarza? Nieeee, to przecież nienormalne żeby ktoś posiadał ironiczne bądź sarkastyczne poczucie humoru. George Carlin był najwyraźniej poważnie chory na głowę...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 15 gości

Przeskocz do