Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez QueenForever 10 lis 2012, 14:58
Kalebx3 tu nawet nie chodzi o substancje które spoczywają w laboratoryjnych archiwach ale o leki które były w użyciu i okazały się bardzo skuteczne lecz pod podejrzanym pretekstem zostały wycofane z rynku (bo były własnie zbyt skuteczne?)-np.imipramina,amineptyna,mesocarb,fenelzyna i inne.
QueenForever
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 10 lis 2012, 15:12
QueenForever, Ale to Twoje subiektywne zdanie, brałam akurat imipraminę i dla mnie nie była skuteczna, a uboki straszne.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez QueenForever 10 lis 2012, 15:18
Nie tylko moje ale i wielu milionów ludzi na świecie którym te leki pomagały i mieli za złe ze zostały wycofane.
QueenForever
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 10 lis 2012, 15:19
Qeuun, czy imipramina była aż taka super skuteczna ? Miałbym wiele wątpliwości( bo brałem ten lek), miała też wiele skutków ubocznych ( u mnie totalny brak apetytu i za bardzo mnie po niej nosiło ). O wiele wszechstronniejsza jest amitryptylina. Byc może wycofano ten lek ( bo tylko ten znam z tych co wymieniłeś) z przyczyn nie do końca jasnych i finansowych. Wiesz ,jednak zauważyłem że mit imipraminy ( jako leku doskonałego) zaczął rosnąć w siłe i nabierał legendy jak nie było można dostać go w aptece. Wielu ,którzy teraz powtarzają te bzdury ( tęskniąc za tym lekiem) nawet nie widziało opakowania po nim. Ale propaganda szeptana trwa nadal ,że imipramina to i umarlaka umiała by postawic na nogi. Nie twierdze ,że to był zły lek ,ale daleko mu było do przykładowo Paroksetyny , i innych SSRI.
Wiesz ,myślę ,że jakby dziś wycofano dajmy na to któryś z SSRI ( z przyczyn nie do końca jasnych,byc może konkurencyjnych ) za 5 -10 lat ludzie nie mający o owym leku zielonego pojęcia tęsknili by za nim jak za najcudowniejszym remedium na swoje dolegliwości.
Tak to widzę , przeżyłem juz prze 24 lata leczenia psychiatrycznego wiele płytkich sensacji ,a jak choruje tak dalej choruję. Jednak trzeba miec zawsze nadzieje ,że farmakolodzy wypuszczą w końcu Dżina z Lampy i wszystkich nas " cudownie" uzdrowią,,,,tak że depresja bedzie w przyszłości tym ,czym dziś jest niegrożna grypa. Ale na co ja bym wtedy brał rentę ....do roboty do 67 lat.
Nara.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9026
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez QueenForever 10 lis 2012, 15:30
Żałuje że wspomniałem o imipraminie,czułem ze będzie ona argumentem na zbicie moich założeń-szkoda bo wymieniłem tez inne leki szczególnie amineptyna i mesocarb miały bardzo wielu zwolenników .
QueenForever
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez ladywind 10 lis 2012, 16:00
QueenForever, pewnie dlatego je wycofano bo inne leki nie miałyby szansy bytu a co za tym idzie firmy farmaceutyczne.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 10 lis 2012, 16:03
QueenForever, Ale to tylko dyskusja i chyba dobrze poznać wszystkie argumenty. Innych nie znam , więc nie mogę się wypowiadać, a z impipraminą miałam kontakt więc przedstawiłam moje zdanie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez heavy30 10 lis 2012, 22:44
Najskuteczniejszym antydepresantem jest nadal amitryptylina ,tylko ma więcej skutków ubocznych niż imipramina .Wycofano ją z powodu stosowania jej u dzieci z adhd gdzie byla skuteczna i tania .Weszly inne leki np atomoksetyna kosztujace 500zł za opakowanie i teraz są standardem w leczeniu .Ktoś wziął za to niemały grosz .
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 lis 2012, 18:00

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez Grr 11 lis 2012, 23:31
Ja też zauważyłem że od leków jest ze mną gorzej, tak jak autor wątku. Dam tez odwołania do źródeł FDA, które to potwierdzają. Ale po kolei i w duże skrócie. Byłem totalnie zdrowy psychicznie i kiedyś lekarz mi przepisał bupropion który, miał mi pomóc w rzuceniu palenia. Po jakimś czasie od odstawienia bupropionu pojawiła się ostra nerwica serca (rzucić mi sie nie udało jakby kto pytał). Tutaj dowodzik w skrócie że ma to miejsce u innych którzy zażywali bupropion https://www.youtube.com/watch?v=OGP93A-03xM a tutaj dopełnienie raportami FDA - Amerykańska Administracja ds żywności i leków http://www.fda.gov/Safety/MedWatch/Safe ... 170090.htm . Wyleczył mnie z nerwicy mirzaten ale po odstawieniu pojawiłą suę dystymia. Potem leczyłem się wenlafaksyną i kolejno tianeptyną. Po ich odstawieniu zauważyłem zaostrzenie objawów dystymi a to już pół roku jak ich nie biorę i nie widze poprawy. Mam dobre stanowisko w inżynierii ale czuje że polece z zakładu z powodu ogromnego deficuty uwagi. Czuje się jak bym miał IQ na poziomie glona morskiego, a kiedyś tak nie było. Sory za błędy ale po bezo mnie siekło.
Avatar użytkownika
Grr
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
04 lis 2012, 21:42
Lokalizacja
Silesia

Re: Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Migotka27 13 lis 2012, 16:01
Skorzystam! :) jak się z Tobą skontaktować....




-- 13 lis 2012, 15:26 --

Hej

Ja również chcę odstawić ostatni lek, który zażywam w małej dawce....
Odezwij się do mnie proszę...
Bo ja tu mam jakiś problem żeby skontaktować się prywatnie...



Pozdrawiam,
Migotka


Dave38 napisał(a):Ja bym nie szedł za taką odważną tezą , że odradzam branie leków....... , myślę , że jest to indywidualna sprawa bardzo . Od 2004 roku się leczę i łykałem już prawie wszystko w różnych konfiguracjach oprócz paroksetyny i moklobemidu . Dodam , że bardzo jestem zdyscyplinowany co do leków i nie poddawałem się ubokom , nie rezygnowałem po 6 tygodniach i grzecznie ciągnąłem do 2-3 miesięcy nieraz . Efekt zawsze ten sam :źle - bardzo źle (2-3 pierwsze tygodnie ) - źle a więc po adaptacji leku w organizmie wracałem do punktu wyjścia .Szpital na ustawienie leków i tendencje samobójcze też niż nie pomógł . Efekt taki : rozregulowane receptory , nadużywanie alkoholu , problemy z libido , zmarnowany czas i pieniądze , problemy z wątrobą , nadciśnienie. No może nie zmarnowany bo ja już w leki nie wierzę przynajmniej w depresji endogennej . Moja teoria jest taka leki tak ale na najgorszy okres i nie dłuższy niż 6 miesięcy . Problem w tym , jak zapewne wiecie żeby go dopasować trzeba celować i tu zaczyna się spirala , która może trwać bez końca . Albo zanika tolerancja na lek albo po odstawieniu depresja wraca ze zdwojoną siłą . Ja po szpitalu postanowiłem leki odstawić oczywiście za zgodą lekarza . Było ciężko i nadal jest . Są dni , że jest dobrze ale więcej jest tych z pełnymi objawami . Celowo nie wykupuje benzo żeby nie oszukiwać siebie .Odstawiłem od 2 lat alkohol choć przyznam się się , że kilka razy zdarzyło mi się w tym roku wypić i cały czas mnie ciągnie żeby sobie poprawić nastrój . Generalnie można z depresją żyć pewnie powiecie ale co to za życie - no tak ale życie . Staram się poznać wszystkie procesy , które zachodzą w moim kapryśnym mózgu , czytam dużo polecam ostatnią ksiązkę Żyć z depresją a nie w depresji Ewy Woydyłło - jest jedną z lepszych pozycji na rynku .Nie czuję w sobie jakiejś wielkiej poprawy ale też nie czułem jej przy lekach . Przy depresji sezonowej , reaktywnej , umiarkowanej , poporodowej leki może tak ale nie przy nawracającej . Na temat nerwicy się nie wypowiadam bo mnie nie dotyczy . Właściwie ucze się żyć na nowo , tak jak facet na wózku . Potraciłem znajomych przez moje wycofanie . moja firma jest na skraju bankructwa , jestem w separacji z zoną a więc nic tylko się wieszać . W szpitalu zrozumiałem że nikt mi nie pomoże jedynie ja sobie sam mogę pomóc to tak jakbym na boisku czekał przed bramką i wołał ej podajcie mi mam pustą bramkę a tu niestety trzeba się cofnąć wywalczyć samemu piłkę , kogoś przepchnąć , podryblować i samemu sobie wypracować gola . Wiem , że ktoś kto teraz to czyta a jest w strasznym dołku to powie co bredzi ten facet ja tu zdycham a on filozofię uprawia ale taka jest droga do celu co nim jest poprawa o 20 % 30 % pełne wyzdrowienie a kto to wie . Sam i tak nie jestem do końca wytrwały po szpitalu miałem biegać wytrzymałem 3 tygodnie a dodam , że do 30 roku aktywnie sport w tym 15 lat wyczynowo a dziś zmęczenie mnie dopada jak rano mam sobie herbatę zrobić . Tu się liczy każdy dzień , żeby się nie cofać , nie leżeć , znajdować sobie zajęcie , choć jakiekolwiek ono by było i tak nie mam z niego satysfakcji radości , ale regularne dozowanie pewnych mechanicznych zachowań i reakcji w pewnym momencie przywróci te pokłady , które teraz źle funkcjonują . Obecność forum tylko mnie w tym upewnia że leki a w szczególności SSRI w moim przypadku to bezsens . Czytając Wasze posty zmiany w kuracjach , powroty , rozżalenie , kolejny lek kolejna szansa a tu znowu dupa tylko się utwierdzam w moim postanowieniu . Każdy musi zdecydować sam , wybrać moment ja w moim życiu wybrałem chyba ze względu na sytuację rodzinną i finansową najgorszy ale to mnie tym bardziej przekuje , że można .Wiem jedno że jeszcze wiele mnie czeka ale jak z roku na rok będzie poprawa nawet o 20 % to juz i tak wiele . A teraz idę łyknąć meliskę Wasze zdrowie .... K.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 lis 2012, 16:48

Leki SSRI - Ostrzeżenie

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 30 lis 2012, 19:35
kur** ze sie tak wyraze. Strasznie rozbil mnie post kfapa...tak jakby opisal co sie dzialo ze mna przez 3 lata brania paroksetyny. Dla niektorych taka terapia moze wlasnie podobnie skonczyc sie. Czlowiek chce miec sily do zycia ale za cene bycia kims innym po ssri? I to jest wlasnie najgorsze ze pomimo tego ze zachowywalem sie jak skonczony idiota i momentami wariat to bylem przekonany ze to inni sobie cos ubzdurali a ze mna jest wszystko ok... :roll: . I te zaniedbywanie ciala...ja /cenzura/ tylko tyle czasu minelo a caly czas czuje te ssraje w sobie.


dobrze kfap ze lekarz nie ustrzelil Cie paroksetyna bo jak na lajtowej fluoksetynie miales taka reakcje to na paroksetynie Bog jeden wie co by bylo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez szczypiorek86 01 gru 2012, 00:19
kafp...
Ty mnie nie strasz bo póki co sobie chwalę .Skutków ubocznych,działań negatywnych właściwie nie zauważm jedynie od czego mimo leków nie mogę się uwolnić to myśli sam...Próba odstawienia na kilka dni pokazała ,że wrca wszystko co było przed zażywaniem (Seronilu).
szczypiorek86
Offline

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez kasia000 01 gru 2012, 00:22
MOJE ZDANIE jako weteran leki nikogo nie wyleczą tylko na chwilę pomogą przetrwać najgorszy okres....ale o wyleczeniu mowy nie ma nie łudźcie się.
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez szczypiorek86 01 gru 2012, 00:27
kasia000 napisał(a):MOJE ZDANIE jako weteran leki nikogo nie wyleczą tylko na chwilę pomogą przetrwać najgorszy okres....ale o wyleczeniu mowy nie ma nie łudźcie się.





Też tak sądzę,ale mimo wszystko wybieram tą opcję ukojenia choć na chwilkę ...
szczypiorek86
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do