Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez Denial 30 lip 2012, 00:24
że i one wywołują uzależnienie


A chrzanią, że nie - tylko dlatego, że u zażywającego nie występuje chęć i przymus brania. Jedynie objawy abstynencyjne. Skoro są objawy abstynencyjne to ja na swój chłopski rozum rozumiem, że organizm się przyzwyczaja do leku...

Zresztą... na mój naukowy rozum wiem, że przemodelowanie receptorów w mózgu trwa i nie będą one "zadowolone" gdy w szczelinie synaptycznej zostanie np. wznowiony wychwyt zwrotny i serotoniny nagle bardzo brakuje (choć miesiącami była), a każdy receptor "głodny".

Sygnał jest mały! To ma mieć dobry wpływ na nastrój i samopoczucie? Pewnie, że nie.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez xanonymous 30 lip 2012, 22:10
Denial napisał(a):u zażywającego nie występuje chęć i przymus brania. Jedynie objawy abstynencyjne


U mnie, po 7 miesiacach zazywania, po naglym odstawieniu (bralem wtedy już tylko solian 50mg i anafranil 10mg) - choć bylem na dawkach minimalnych - występowała chęć i przymus ponownego zażywania. Pojawiło się to jakoś po tygodniu od odstawienia Jedyne co mnie powstrzymywało przed zażyciem to strach ze lek moze mi zaszkodzic. Odstawiłem bo tak mi zasugerowali kardiolodzy bo dostalem migotania przedsionkow serca.... Czułem jak mnie coś ssie, od wewnątrz, nie moglem tego zaspokoić coś podobne jak głód papierosowy tylko slabsze. Czasami chciało mi się wyć, bo czułem żę mi czegoś fizycznie i psychicznie brakuje. Dziś czuje się jak narkoman pozbawiony narkotyków i mam ciężką depresje. A leczylem sie na zaburzenia nerwicowe i może lekką depresje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez promyk2233 02 sie 2012, 19:38
Moja przyjaciółka stała się sadystką przez 5 lat zażywania Sertaliny. I tu nie chodzi o brak emocji, stała się zła, destrukcyjna. Leczyła się na depresję
nerwica lękowa
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
22 lip 2012, 23:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez kfap 11 sie 2012, 17:16
Z plusów 6 miesięcznej kuracji na SSRI(fluo) mogę wymienić jedynie całkowity zanik fobii społecznej i to, że nie męczyłem się tak szybko jak np. teraz i wcześniej. Nie warto brać tego gówna, powoduje znacznie więcej negatywnych skutków w stosunku do pozytywnych.

Zacząłem się zmieniać na gorsze przez co narobiłem sobie kłopotów z prawem, a następnie całkowicie oddałem się nałogowi narkomana. Przed rozpoczęciem leczenia trochę paliłem thc, czasami benzodiazepiny, ale nigdy nie przeginałem granicy i nie próbowałem mocniejszych dragów. Na fluo w pewnym momencie stwierdziłem - pier$^&ę, co się będę męczył, będę ćpał i kradł i się bawił, ile pożyję to pożyję i c**j. Żyłem w swoim świecie, wyprany z uczuć i emocji, "poker face", ogromne rozleniwienie, zabawy w mierzenie wzrokiem ludzi na ulicy(do tej pory to "oni na mnie" się patrzyli, więc teraz ja), i to mnie cieszyło jedynie, bo nigdy nie umiałem nikomu patrzeć prosto w oczy, a na fluo zawsze "przeciwnicy" pierwsi wymiękali. Nadmierna odwaga, nie bałem się robić rzeczy na, które nigdy wcześniej bym się nie odważył - miałem po prostu wy*e*a*e, a mówili mi, doradzali, zauważali jak się zmieniam na gorsze, nie zwracałem na to uwagi. Byłem pewien w 100%, że to ja mam rację.
Dzięki tej wspaniałej serotoninie zacząłem zaniedbywać siebie, swoje ciało. Ćwiczyłem 2 lata na siłowni, byłem już dosyć daleko, a nagle przestało mi zależeć na tym jak wyglądam... I nie wróciłem już do treningów... Forum ESEFDE zamieniłem na HAJPERRIL i co dzień studiowałem kolejne działy. Zaniedbywałem swoje ciało, np. nie goliłem się 2 miesiące, bo mi się nie chciało, nie zależało na tym jak wyglądam, ważne było tylko moje dobre samopoczucie, itp.
Przez kilka dni z pewnego powodu miałem myśli samobójcze, a co najgorsze to nie bałem się tego zrobić... Po kilku dniach wróciłem, wypiłem tanie wino i załadowałem 20mg Relanium, co dodało mi jeszcze większej odwagi do strzelenia samobója. Brat mnie odciął ze skakanki,z ,której wykonałem pętle. Później psychiatryk(FLUO z 20mg na 40mg, zajebiście). Wróciłem to zacząłem się jeszcze bardziej staczać, zacząłem palić papierosy, których nie na widziłem i do dziś nie udało mi się ich rzucić.
Zacząłem słuchać całkiem innej muzyki niż do tej pory - rock i trash metal, muzyka, której słuchałem codziennie , której uwielbiałem słuchać, jeździłem na koncerty zespołów, nagle zaczęła być jakaś taka nijaka. Zaczęła się zajawka na techno, poprock, itp. gówna, którymi gardziłem i nadal gardzę po zaprzestaniu leczenia. Gdybym nie przerwał jestem pewien, że dzisiaj bym odsiadywał wyrok, żebrał, albo dawał dupy na dworcu PKP żeby mieć na towar.

Lubiłem siebie takiego jakim byłem, chciałem tylko lekkiej poprawy nastroju(nie żadnej euforii), nie chodzić całymi dniami przygnębionym i zmęczonym, żeby mieć siłę wstać rano i zebrać się np. do pracy, trochę motywacji, aktywizacji, żeby ruszyć z miejsca i jakoś iść do przodu, a nie stać w punkcie lub co gorsza się cofać.

Na szczęście w porę się opamiętałem, jakby przebudziłem i pomyślałem co ja /cenzura/ z siebie zrobiłem, ile krzywd wyrządziłem innym(szczególnie bliskim) nawet samą swoją naćpaną mordą, którą musieli codziennie oglądać.

Po 2 tygodniach od ostatniej tabletki wszystko zaczęło wracać do normy, po miesiącu wróciła fobia społeczna, ale ogarnąłem się, bo nie prawdą jest, że skończyłem ćpać, ale się po prostu ogarnąłem, udało mi się wyjść z uzależnienia psychicznego od stymulantów (głównie metylokatynon).

Tych negatywnych zmian było więcej, ale wymieniłem te najważniejsze, które sprawiły, że już nigdy nie będę leczył się SSRI. Potrzebuję antydepresanta o działaniu NDRI/RA i to szybko, ale żyjemy w takim kraju gdzie jest tylko jeden taki lek na białą receptę ze wskazaniem do leczenia depresji. Reszta na parkinsona albo ADHD, w innych krajach leki o, których piszę są zarejestrowane do leczenia depresji i jest tych substancji więcej. Jesteśmy 100 lat za murzynami. Wszyscy Ci psychiatrzy tak naprawdę nie leczą, a zaleczają główny problem i mają pacjenta z głowy. Gdzie nie pójdziesz to od razu SSRI, bo tak wygodnie. Ch*j, że ten pacjent staję się kimś całkowicie innym, czuje, że nie jest sobą, że to wszystko jest sztuczne.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
11 sie 2012, 04:37

Leki SSRI - Ostrzeżenie

przez wacekk 11 sie 2012, 19:24
duzo racji!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 paź 2011, 08:50

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez Matthias 12 sie 2012, 18:42
Ja odstawiłem parogen, Lamitrin i Trittico w zeszłym tygodniu. Spowodowane było to radykalnymi zmianami w moim życiu. Taki gigantyczny zakret, koniec jednego i początek drugiego etapu. Mam efekt odstawienny w postaci szumów w głowie, strzałów w mięsniach oraz jak ja to nazywam tzw "cofki" dziwne uczucie trwajace 2 - 5 sekund jakby wszystko działo się we mnie i wokół mnie w zwolnionym tępie. Czasami mam wrażenie jakbym był po trzech głębszych. Odstawiłem te gówniane prochy i jestem przekonany, że im dłużej je brałem tym czułem się coraz gorzej i jeszcze bardziej się nakręcałem. Obecnie czuje się zdecydowanie lepiej pod względem psychicznym, lepiej mi się śni oraz mam dobry nastrój, który sprzyja zmianom w moim życiu. Mam nadzieję, że już nigdy ni wrócę do prochów. W każdym razie sam z własnej woli ich nigdy nie wezmę.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 cze 2011, 09:04

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez media 16 paź 2012, 10:56
lunatic napisał(a):Witam
Leczenie lekami przeciwdepresyjnymi zacząłem ponad 5 lat temu. Z perspektywy czasu stwierdzam, że był to największy błąd jaki popełniłem. Po tym czasie stwierdzam, że leki te działają tylko objawowo, niczego nie leczą. Producenci wprowadzają w błąd twierdząc, że branie leku przez 6 miesięcy zapobiega nawrotom. Zaczynając brać tego typu leki wpędza się w błędne koło i nie można później się od nich uwolnić. Każda próba odstawienia kończy się nawrotem i w dodatku nierzadko o cięższym przebiegu. Po jakimś czasie większość z nich przestaje działać, pojawiają się skutki uboczne,trzeba zmieniać na inne, często innych też się nie toleruje. Dochodzi do sytuacji,gdzie w przeciągu kilku lat bierze się kilka-kilkanaście rodzajów leków!
Z czasem organizm się uodparnia i dużo leków przestaje działać, stąd szuka się co chwilę nowych w nadziei, że może w końcu któryś pomoże. To nie jest tylko mój przypadek, po przeglądnięciu tego forum mogę stwierdzić, że u innych jest podobnie, czego dowodem są opisywane nawroty dolegliwości, liczne zmiany branych leków, przeróżne efekty uboczne, które czasem są gorsze od wcześniejszych dolegliwości chorobowych. Na podstawie swojego przypadku jak i innych przeczytanych na tym forum mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, iż leki tego typu jeszcze bardziej zaburzają równowagę biochemiczną w mózgu niż była ona zaburzona przez leczeniem. Faktem jest to, że w trudnym okresie pomogły mi wyjść z depresji i na pewno pomogły wielu osobom, ale to jest tylko chwilowe. W perspektywie czasu ich działanie oceniam jako negatywne. Przed rozpoczęciem leczenie przez długi czas miałem zaburzenia depresyjno-lękowe, ale czułem się o wiele lepiej niż teraz, po 5 latach leczenia. Sam fakt odstawienia tych leków wywołał u mnie o wiele gorsze samopoczucie niż było przed leczeniem. Stwarza to później konieczność brania tych leków ciągle. Gdybym w okresie depresji spróbował jakiejś innej metody wyjścia z niej być może tego całego błędnego koła by nie było. Rozpoczęcie terapii tego typu lekami powoduje, że po ich odstawieniu organizm zaczyna się ich z powrotem domagać w postaci nawrotu objawów.
Napisałem ten post po to, aby przestrzec wszystkich zamierzających brać leki tego typu z czym może to się wiązać i aby w razie choroby leki były ostatecznością. Przeglądnijcie to forum. Na pewno nie chcecie tak później się męczyć, kombinować jaki lek wziąć żeby w końcu pomógł, próbować coraz to nowych, znosić działań ubocznych i czekać czy miną czy też nie. To wszystko to jest koszmar, o którym pewnie żaden lekarz nikogo nie uprzedza.
JAK TYLKO MOŻECIE OMIJAJCIE TE LEKI Z DALEKA


Też odradzam, leki SSRI/SNRI kastrują chemicznie, czasami nawet na zawsze (zespół PSSD). Tutaj opisałem swój przypadek: http://www.nerwica.com/zespo-pssd-gro-ne-skutki-przyjmowania-lekow-psychotropowy-t38047.html
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
03 kwi 2012, 20:28

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 24 paź 2012, 09:29
No tak , leki antydepresyjne nie są jakąś doskonałą formą uleczenia chorej psychiki. Biorę to ( chciałbym napisać gówno,ale nie mogę ) już 25 lat ,a uleczenia jak nie widać tak nie widać. Idzie jakoś na tym przetrwać,ale nie nazwałbym tego życiem ,a bardziej przetrwaniem ,dogorywaniem ,obroną przed zidioceniem ,samobójstwem i najgorszym . Tyle tylko mogą one dać( dla mnie)i więcej się nie spodziewam.Straciłem iluzje co do ich zbawiennego total-uzdrowieńczego charakteru.
Jednak ,jeśli nie one , TO CO W ZAMIAN??? Co?
Najłatwiej łyknąć tabletkę,raz ,dwa i po "kłopocie".
Może psychoterapia,ale kilkuletnie spowiadanie się przed jakimś typem nie zachęca mnie zupełnie.I też pewnie taka psychoterapia "działa" jak sie ją kontynuuje ,a przestaje jak już sie zakończy gadkę.
Co w zamian ,bo powoli kończą mi się pomysły...a próbowałem już wielu patentów.
Pozdro.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

przez bedzie.dobrze 24 paź 2012, 11:23
ja biore anafranil sr 75 10 lat..ech..jakis czas temu psychiatra mi powiedzial, ze ta dawka na mnie działa, ze to takie placebo...wiec postanowilam odstawic..i sie zaczelo piekielko..nawrot nerwicy..myslalam, ze moze lekarz sie myli..moze te leki działaja ..wytrzymałam bez leków miesiac..ale bylo zle..pobiegłam do lekarza po recepte..z chwila dostania jej do reki ....lęk ustapił..teraz wiem, ze jestem psychicznie uzalezniona od psychotrpów..przez te 10 lat dawały mi poczucie bezpieczenstwa..niewazne, ze nie działały..moj umysl traktowal je jak kocyk bez ktorego male dziecko nie zasnie...ech smutne to. Na terapii ucze sie budowania poczucia bezpieczenstwa w sobie..jak sie naucze..bede gotowa zeby je odstawic..
bedzie.dobrze
Offline

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 24 paź 2012, 11:49
Ja nie wiem, ale przecież niektórzy idą do lekarza, dostają leki , biorą przez jakiś czas i nagle pstryk i wszystko ok. Uzdrowienie. Czemu ja tak nie mam. Trzeci epizod depresji i nadal czekam na jakąkolwiek poprawę. Na razie nic nie działa.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez chimerka 24 paź 2012, 11:56
Wydaje mi sie, że przeciwnikami brania leków są osoby które po prostu nigdy nie musiały ich brać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:20

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 24 paź 2012, 12:01
chimerka, ja niestety muszę, bo jakby nie było to 3 lata temu uratowały mnie od samobójstwa. Tylko teraz nie chcą działać. Nie wiem czemu. Może trzeba zmienić.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez chimerka 24 paź 2012, 12:12
rozumiem, bardzo dobrze rozumiem.
Myśle ,że powinnaś pogadać o tym z lekarzem, na pewno zmieni Ci leki- dopasuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 paź 2012, 16:20

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 24 paź 2012, 12:17
Pewnie masz rację. Wizytę mam dopiero 9 listopada więc jeszcze trochę muszę poczekać.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do