Dopamina - Serotonina - potrzebne sobie nawzajem

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Dopamina - Serotonina - potrzebne sobie nawzajem

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 05 gru 2010, 08:03
Mam przepisane prefaxine, działa trochę na dopaminę ponoć. Ale to dopiero bo czasie, bo jeszcze nie wszedł. Futruję jeszcze kudzu, też ponoć po czasie lekko podnosi. Muszę się jeszcze zaopatrzyć w inne suplementy, bo dopamina jest cholernie ważna, w końcu to ona w głównie odpowiada za motywacje.
Acetylo-L-Karnityna ,Niepokalanek mnisi (dostępny w suplementach na menopauzę) też podnoszą dopaminę, ale to jak pieniążki napłyną, bo na razie bieda piszczy. L- Tyrozyna też podnosi, ale dodatkowo noradrenalinę, ale wystarczy mi ta w prefaxine.
Jako, że lekarze tak zaniedbują ten zajebiaszczy hormon, samemu trzeba kombinować.

[Dodane po edycji:]

Magnez, żeń szeń, zielona herbata - narazie tym będę sobie podwyższać, bo to mam pod ręką.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Dopamina - Serotonina - potrzebne sobie nawzajem

przez ojerry 06 gru 2010, 13:47
Mam niemal identyczne spostrzeżenia na temat metylfenidatu i ssri co autor wątku. Ponadto muszę stwierdzić, że medikinet sprawdził się u mnie o wiele, wiele lepiej (lepsza poprawa koncentracji, mniej skutków ubocznych) niż Concerta. Podejrzewam, że kluczem do sukcesu jest utrzymanie odpowiedniego stężenia leku w OUN tzn niedopuszczenie do zbyt dużego wahania poziomu dopaminy, które powodują huśtawki nastroju. Jeśli komuś będzie odpowiadało tempo dozowania metylfenidatu przez Concertę to będzie to lek trafiony. Poza tym lek ten nie działa doraźnie, jak można wyczytać w większości źródeł które znalazłem. Prawdziwe korzyści przynosi najwcześniej po kilku dniach. Owszem, czuć już poprawę po pierwszej dawce, ale jest to raczej odpowiednik tego ekstazopodobnego haju w pierwszych dniach brania sertraliny. Po mniej więcej tygodniu wyraźnie czuć, że mózg przestawia się na zupełnie inny tryb działania.

Taka substancja juz istnieje która wychwytuje zwrotnie jednoczesnie serotonine i dopamine-jest nią sertralina... dopamina wychwytywana jest przezeń w dużo mniejszym stopniu i tak powinno być jako że stymulację i motywacje nalezy "dozować",wychwyt serotoniny zas pełni funkcje katalizatora dopaminy stabilizując w ten sposób nastrój ..w wyniku tego powstaje poprawa samopoczucia(serotonina) z lekką stymulacją i wynikającą z tego poprawą motywacji(dopamina)..dlatego w USA najwyzej ceniona jest sertralina sposród wszystkich obecnych tam w leczeniu antydepresantów...


poprawa funkcji OUN za które odpowiada dopamina jest nieporównywalnie lepsza w przypadku metylfenidatu. Jeśli ktoś ma zaburzenia z gatunku ADD/ADHD to sertralina będzie przynosić podobny skutek co łykanie rutinoscorbinu na gruźlicę. Czasami niezbędny jest antybiotyk :-)

A związki który działa jednocześnie na dopaminę i serotoninę istnieją od ponad stu lat: zarówno ecstasy jak i kokaina działają mocno na transporter DA i SERT. Z wiadomych względów ani ja, ani firmy farmaceutyczne ani grono lekarskie nie polecają ich stosowania 8) co nie zmienia faktu, że działają. Aż za dobrze.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
27 cze 2009, 19:06

Re: Dopamina - Serotonina - potrzebne sobie nawzajem

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 06 gru 2010, 14:28
Warto zauważyć, że amfetamina np. nie uzależnia fizycznie. Ma jednak duży potencjał uzależnienia psychicznego i gdy przestaje działać, pojawia się gwałtowny zjad, który nakłania do wzięcia kolejnej dawki. Poza tym, z tego co wiem, amfetamina powoduje wydzielanie dopaminy i noradrenaliny, serotoniny tylko w niewielkim stopniu.

Poza tym jest jeszcze jedna poważna wada.


Wyjatkowa siła działania prawoskrętnej metaamfetaminy polega na baraku jej rozkladu przez enzymy watroby oraz wyjatkowm dopasowaniu do receptora dopaminowego. Czas jej działania do 24 h po zazyciu powolne wydalanie sie które moze prowadzić do kumulacji może być przyczyna bardzo silnej psychozy, zaburzeń ośrodkowych jak i obwodowych prowadzących do degeneracji choroby parkinsona i śmierci. Sama metamfetamina powoduje dośc silny skórcz zwieracza pecherza moczowego co bardzo utródnia oddawanie moczu i powoduje resorbcje meth do krwi. Niektore zanieczyszczenia powstające jako produkt uboczny redukcji jodowodorem takie jak pochodne azirydyny powodują nieodwracalna degenarację układu dopaminowego w mózgu oraz defekty genetyczne. Neurotoksyczności oraz toksyczność metaamfetaminy jest wielokrotnie wieksza niż amfetaminy dlatego tez nawet dla osob zazywajacych regularnie amfetamine stanowi ona powazne zagrozenie. Niewielka jest rozpietość dawek ktore daja euforie oraz dawki ktora funduje calkowicie niekontrolowana psychoze. Publikacje naukowe mowia o skracaniu sie drzewa neuronowego w OUN na skutek używania meaamfetaminy ciągam lub w dużych dawkach jednorazowych. Moim zdaniem jest to jeden z najbardziej ryzykownych, niebiezpiecznych, i toksycznych stymulantów jakie odkryto. Racemiczna amfetamina przy tym to ziolowa herbatka a kokaina to placebo.
Zniszczenia które czyni w mózgu pokazuje publikacja w Science

http://img237.imageshack.us/img237/1144/meth.jpg

NA zdjeciu widać jak znaczony weglem C14 raklopiryd (risperidon) wiaze sie silniej w mozgu nieuzalenionym po podaniu metylofenidatu (rytalin, concerta) z receptorami dopaminowymi. U osoby uzalenzionej od meth tych receptorow jest tak na oko 1/3 w porownaniu do osoby nieuzaleznionej



Z tego względu amfetamina jest mocno kontrowersyjna i niebezpieczna. Metylfenidat jest pochodną amfetaminy, z ograniczonymi skutkami ubocznymi i obniżonym działaniem auforyzującym, zmniejszonym potencjałem nadużywania. Ponadto i tak jeswt sprzedawany na różową receptę (dla substancji narkotycznych, jak silne opioidy np.) - tak mi się przynajmiej wydaje, jeśli się mylę, poprawcie mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dopamina - Serotonina - potrzebne sobie nawzajem

przez ojerry 06 gru 2010, 15:38
metaamfetamina i amfetamina to zupełnie dwie różne bajki. Zażywanie leków/narkotyków (konia z rzędem temu kto wyznaczy sensowną granicę pomiędzy narkotykiem i lekiem) w celach rekreacyjnych i w celach medycznych to także dwie różne bajki. Do zażywania metendryny (lek z metaamfetaminą) przyznawał się m. innymi ś.p. J.F. Kennedy. Stosował ją w czasie trudnych rozmów z Chruszczowem podczas kryzysu Kubańskiego. Jak wiadomo to nie metendryna go zabiła a być może (cóż za przewrotna teza) uratowała świat przed zagładą...

Stymulanty są jak krajzega. Doświadczony, myślący stolarz potnie nią równiutko deski na nową szafę, idiota utnie sobie paluchy. A ponieważ na świecie idiotów jest masa, w celu ochrony ich paluchów doświadczeni stolarze muszą rznąć dechy pilnikiem do paznokci .
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
27 cze 2009, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do