Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Shadowmere 22 lip 2010, 15:50
choroby nie dzielą się na duszy(dusza umiejscowiona jest w mózgu) i ciiala.psyche nierozerwalnie wiąże się z somą,a już chyba w takich chorobach jak depresja jest to jasne.
leki nie chcą dzialac,kiedy mam klopoty.leki dzialają tylko jak mam dogodne warunki do zdrowienia.ponawiam więc pytanie-czy to czyni mnie lekooporną?
Shadowmere
Offline

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Zenonek 22 lip 2010, 16:00
Shadowmere, Chodzilo mi o to zeby rozroznic padaczke czy CHAD od nerwic czy depresji czysto posttraumatycznych.


Wedlug mnie nie czyni Cie to lekooporna gdyz :

- bralas tylko slabe leki SSRI w monoterapii

- nie mialas proby z Anfarnilem i Efectinem w paromiesiecznej terapii

- nie mialas solidnych kombinacji lekow, ktore to dopiero sa w stanie petenta ustawic

Ja ostatnio gadalem ze swoim lekarzem o myslach itp itd i ona powiedziala, ze niektorym starczy monoterapia SSRI zeby np znacznie poprawic nastroj , niemal wylaczyc negatywne mysli itp itd, ale jak wiesz tyczy sie to okolo 20 % petentow. Reszcie taka monoterapia moze tylko mniej lub bardziej lagodzic takie czy inne objawy...

Natomiast w przypadkach gdzie sam SSRI nie daje zdecydowanej poprawy mozna stosowac sama wiesz co :

- 2x SSRi
- TLPD
-TLPD + SSRI
- 2x TLPD (np to co bral Amon Anafranil + Petylyl !!)
- Wenla
- Wenla + Mianseryna
- Wenla + Mirtazapina
- Milnacipran
- Bupropion
- TLPD + SSRI + stabilizator
- TLPD + SSRI + neurolpetyk
- TLPD + SSRI + neuroleptyk + stabilizator

itp itd i takie kombinacje moglyby Cie wylaczyc dopiero pewnie wiekszosc negatywnych mysli.

Sa rozni psychiatrzy - jedni beda wlasnie chcieli petenta ustawic na lekach zeby chodzil jak Messerschmidt a drudzy jak Twoj daja lajtowo farmakoterapie zeby pracowac nad soba samemu....
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Shadowmere 22 lip 2010, 16:37
Zenonek, ciekawi mnie bardzo czy w takim razie zareagowalam pozytwynie wtedy na leki(fluwo,fluo,parao) czy to tylko mój umysl chcial wspolpracować i "pozwolil" lekom na dzialanie.Okąd zaczęły się problemy (wiesz jakie) leki natychmiast przestaly dzialac,wczesniej chodzilam jak wskazany przez Ciebie messerschimdt.I od tego czasu nic (citalopram,escitalopram) nie chce zadzialać,po prostu opór jak nic.Anafranil i Efectin wylączam z tego plebiscytu,bo 6 dni to malo,a dawaly za silne efekty uboczne bym mogla wytrzymac dlużej.
Najbliżej mojej diagnozy jest PTSD,ktory wczesniej wskazala terapeutka:obsesyjne przezywanie momentów strasznych dla mnie,wspomnienia pojawiające się mimo iż staram się zepchnąć je w kąt,nic mnie nie cieszy,nie widzę przyszlości,wpadam często w stan przerażenia,panicznie boję się przebywac w pobliżu miejsc i osób,ktore zrobily mi krzywdę-a jeśli muszę-pojawiają się mdlości,wymioty,derealizacja,kolatanie serca i omdlenia,histeryczne,rozpaczliwe ataki placzu pt "mamusiu",na wspomnienie o traumatycznych wydarzeniach tracę apetyt i zamykam się w sobie.Na terapii opór z mojej strony,bo nie umiem i nie chcę godzić się z pewnymi rzeczami.I tak sobie stję w miejscu od kilku miesięcy,nic nie chce drgnąć-są jakieś momeny,przblyski,a potem przychodzą wspomnienia i znowu wpadam w czarną dziurę.
Z objawów somatycznych depresji chyba tylko te boleści,gdy blisko jest coś/ktoś kto mi zagraża i wyczerpanie.
Myślę o sertralinie,bo choc czulam sie po niej strasznie,to przynajmniej coś czulam.A tu pustka plus huśtawki.To mam za darmo z racji bpd.
Pogadam z moim lekarzem,ale wiesz jakie on ma zdanie.A a mimo wszystko mu ufam,bo dopiero jego podejście wyprowadzilo mnie na "światlo".Same leki nie chcialy tego zrobić.
ech...jak nic jestem lekooporna :hide:
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Zenonek 22 lip 2010, 16:50
Shadow

To mozliwe....w takim przypadku rzeczywiscie sam SSRI to moze byc za mala kuracja... Mysle, ze z tego co piszesz to masz czeste natretne mysli negatywne i hipochondryczne...a na to wiesz co jest... Anafranil nawet w mikrodawkach i neuroleptyki...


A mam pytanie czy mialas duzo dolegliwosci somatycznych wlasciwych dla nerwic,depresji i bpd (zaparcia, tachykardia, kolatanie, klucie w klatce, w sercu, wrazliwa skora, lupiez, lojotokowe zapalenie skory, wypadanie wlosow,brwi, nerwowosc, lęki itp itd ) ??

Oraz czy leki pomogly Ci na te dolegliwosci ?

Bo ja nawet jak czulem sie dobrze- w sensie nastroju to dolegliwosci mi tak slabo albo srednio odpuszczly, a teraz na Zolofcie mam ulge przynajmniej w zaparciach (nie musze jesc sliwek, chleba razowego, activi i innych) oraz paru innych jak pisalem wczesniej.

Kiedy zamierzasz brac Zoloft ? I jak chcesz w niego wejsc ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Shadowmere 22 lip 2010, 17:09
Zenonek, nie mialam chyba żadnej z "dolegliwości",ktora opisujesz :smile: Z biologicznych objawów w depresji-mdłości,wymioty,oslabienie,bóle głowy.
Nie sądzę bym potrzebowala tak silnych kombinacji leków-one będą dzialać i podnosić,a to co się będzie dzialo będzie obniżać.W szpitalu pan doktor powiedzial,że jak leki nie dzialają to widocznie nie mają na co i nie są potrzebne.Kto cierpi z powodu niskiej serotoniny-temu przyniosą ulgę,kto cierpi z innych powodów-a mogą ich być miliony-ten musi szukać gdzie indziej.
Ps:w BPD somatyzacja występuje bardzo rzadko,tylko jeśli wspolwystępuje depresja.

[Dodane po edycji:]

aa.mialam lęki bardzo silne z kolataniem serca.ustąpily calkowicie po floksetynie-i po kontynuacji paroksetyną nie pojawily się ani razu przez cale 2 lata aż do pewnego wydarzenia,a raczej ich splotu(śmierć koleżanki,awantury alkoholowe,utrata pracy).
Shadowmere
Offline

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Zenonek 22 lip 2010, 17:22
Z ta serotonina to sama przeciez wiesz dobrze, ze to nie jest takie proste... Gdyby tak bylo to wszystkie leki SSRI dzialaly dobrze na danego ludzia. A przeciez jest zgola inaczej. Ja mysle, ze wlasnie realne problemy z serotonina ma te okolo 20 % ludzi co na nich tak swietnie dzialaja te leki (reszta brak lub mieszane sprawki). Te leki maja przeciez inne dzialania tez i to wlasnie jest bardzo wazne.

Zreszta mowisz, ze bylo dobrze, bo sie dobrze Ci ukladalo, ale...jest jeden problem tego tak naprawde NIE mozesz wiedziec, bo zazywalas wtedy Paroksetyne i Fluo, wiec leki tak czy siak chociaz troche maczaly w poprawie nastroju swoje chemiczne palce...


Zreszta skoro masz stwierdzone na 100% osobowsc pogranicznika to przeciez jest okreslone, ze na nia dzialaja dane leki....


To bedziesz brala ta Sertraline ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Shadowmere 22 lip 2010, 18:07
Zenonek, na 100 % nic w psychiatrii stwierdzić się nie da.Tak jak mowilam ten pan w szpitalu i moja terapeutka twierdzili,że jak leki nie dzialają,to znaczy,żę nie są potrzebne,że problem tkwi gdzie indziej.
Jestem pewna,że leki trochę "maczaly palce" w mojej poprawie-chocby wlasnie calkowite usunięcie lęków,z ktorymi problem mialam od 6 roku życia.Pewnie coś tam pomogly,a ze byly dogodne warunki to rozblyslam.Poki co każdy kto mnie diagnozowal mowil,że leki będą w mojej sytuacji niewystarczające,sprawą drugiego ,trzeciego rzędu,a tak naprawdę nie są mi potrzebne.Nie spotkalam się z inną opinią.Nie ma na BPD żadnych konkretnych leków,stosuje się pomocniczo dla łagodzenia objawów antydepresanty najczęściej ssri oraz(też nie zawsze) stabilizatory.
Jak na mój gust,poprostu o jeden uraz za dużo.Ile razy można się podnosić?Coś się zacięło.

[Dodane po edycji:]

tak,zamierzam się wziąć za sertralinę.tym razem zacznę od ćwiartki.
Shadowmere
Offline

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Zenonek 22 lip 2010, 18:11
Shadowmere,

A moze nie jestes tam zadnym pogranicznikiem... wiesz ile to warte sa te "precyzyjne" diagnozy w psychiatrii.

Nie mozesz sie etykietkowac, ze jak jest bpd to musisz byc taka a taka, obij to o kant kichy....i moze znajdz innego terapeute i sproboj ta Sertraline ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez zdesper 22 lip 2010, 18:25
ale Ty shadow skaczesz z kwiatka na..drzewo:p. Przeciez mialas zaczynac z fluwo a teraz sertralina?:p
zdesper
Offline

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Shadowmere 22 lip 2010, 19:36
Zenonek, czytaj ze zrozumieniem :shock: To Ty napisaleś,że na bpd są konkretne leki :lol: mnie by cos rownie niedorzecznego nie przeszlo przez myśl.
Wg mnie nie mam bpd,a nawet gdybym to miala-to wszyscy sądzą,że to mają :blabla: Więc tak naprawdę na bpd nie zapada 1%,tylko 50.
Na pewno mam PtSD-borderline jest w koncu jedynie mocno przedlużonym ptsd.
I na to się czuję.Terapeutkę zmienię,psychiatry nie,z jednej prostej przyczyny-ma najlepszą opinię.W szpitalu wszyscy się mnie pytali czy wiem jak mądrego mam psychiatrę,i że przy takim lekarzu to nic,tylko się leczyć.Ciężko by bylo znaleźć kogoś lepszego,przynajmniej w trójmieście.
zdesper, a bo nie mogę się zdecydować :bezradny:
Shadowmere
Offline

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Zenonek 22 lip 2010, 19:53
No zem napisal, ze sa, bom czytal tu na forum to zestawienie na bpd, ale to sa te leki co bralas, wiec mowilem, ze jak chcesz sie poczuc lepiej to trza troche pokombinowac. A po drugie powinnas wiedziec o co mi chodzi , a nie , ze myslalem, ze na BPD sa jakies "specjalne" leki , bo to absurd...

A Ty z jednej strony chcesz a z drugiej sie boisz... hmmmm ciezka sytuacja.

Nie chcesz Efectinu, nie chcesz Anafranilu ehhh co my z Toba mamy :) :mrgreen:

Musisz sie na cos zdecydowac konretnie.

Woz albo przewoz. A nie tak, ze tu rzucasz Esci a ciagle bierzesz to albo chcesz Fevarin to Sertraline... :D

To jak masz spuscic Lexapro to trzeba to zrobic i zaczac dzialac z czyms nowym.

Napisalem Ci jak mega lajtowo wejsc na Zoloft.

A to o Twojej "diagnozie" to tylko moje rozwazania, ze lepiej sobie tak nie brac tego psychiatryczno-psychologicznego belkotu za bardzo do siebie.
Po prostu musisz sie leczyc i chodzic na terapie. I wytrwac ! A nie tak chedozyc raz to , a raz tamto... :pirate:
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 22 lip 2010, 20:02
Potwierdzam, Anafranil wyśmienity, działa działa, na mnie super :mrgreen:
Tylko musze wybłagac psychiatrologa o jakiś stabilizator bo od tej huśtawki rzygać mi sie juz chce.
Co do diagnoz lekarskich, sama sie wacham przy tym czy moja lekarka dobrze mnie zdiagnozowała, u ilu lekarzy byłam tyle diagnoz miałam postawionych, więc można sie nad tym rozkminiać ale przede wszystkim nabrać dystansu.
Coś mi jest napewno, bo sama widze i czuje , że do normalnych nie należę :pirate: Ale co? To chyba najstarsi górale nie wiedzą :lol:
Hania weź entliczek pentliczek czerwony stoliczek i sie zdecyduj :P
A poważnie może faktycznie spróboj jeszcze raz tego anafranilu w małych dawkach na początek ?
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Shadowmere 22 lip 2010, 20:12
Zenonek, nie podporządkowywalam się nigdy do ŻADNEJ diagnozy,tym bardziej,że psychiatra powiedzial,że oprocz bpd mam wynikającą z tego wtórną masę zaburzeń.Na upartego,jakbym bardzo chciala moglabym sobie wkręcić schizofrenię-też coś na pewno pasuje.A prawda jest taka,że zaburzenie od normy różni się ekstremalnością przeżyć i zachowań.A nie,że jak mi smutno to mam depresje,a jak boję się odrzucenia to na pewno bpd.WSZYSTKIM czasem jest smutno i KAŻDY boi się odrzucenia.Wszyscy ciężko przeżywają opuszczenie i każdy ma wżyciu doczynienia z bólem i pustką.Różnica jest taka jak między lekiem a trucizną,które różnią się dawką.
Nie wiem czego chcę,bo na dzien dzisiejszy jestem przekonana,że jeśli moja sytuacja sytuacja życiowa nie ulegnie diametralnej zmianie to nawet koktajl z hery i koki nie poprawi mi humoru.
Spróbuję sertraalinę,tak jak zalecales,bo wtedy źle zaczelam.Od za dużej dawki.
Shadowmere
Offline

Re: Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

przez Zenonek 22 lip 2010, 20:16
Shadowmere,

A co sie stalo w Twoim zyciu ostatnio? Chodzi o to co pisalas na pw ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do