dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Magdaa 24 lip 2010, 18:26
Isabella- ja sobie dobrze radziłam bez leków. Brałam je 4 miesiące, potem dwa lata nie i teraz biorę od 2,5 miesiąca. Mogę żyć bez leków. Po prostu wtedy bardziej boję się ludzi, podróże kosztują mnie dużo nerwów i miewam ataki paniki (średnio jeden na 4 miesiące). Biorę teraz leki, bo chciałam podnieść sobie komfort życia. Ale bez nich też umiem żyć.
Już bym teraz miała dziecko ale postanowiłam najpierw się podleczyć i czuć się naprawdę DOBRZE i normalnie. Dlatego zdecydowałam się w końcu na leki, chcę też iść na terapię zanim zajdę w ciążę. Nie podejmuję decyzji pochopnie, ale chcę mieć dziecko. Bez leków czułam się całkiem ok, więc na pewno nie będę bezużytecznym rodzicem.
Magdaa
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Shadowmere 24 lip 2010, 20:09
Cóż..mi nigdy nikt nie zostawil nawet cienia wątpliwości,że leki mnie wyleczą.
Nie odpowiadam za innych,bo każdy jest wyjątkowy i cierpi na co innego.
Shadowmere
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

Avatar użytkownika
przez linka 25 lip 2010, 13:06
Shadowmere, no tak ale pomyśl jak na twoją ciążę mogłyby wpłynąć ataki paniki.........podejrzewam, że to byłoby gorsze niż branie leków teraz, odstawienie w odpowiednim momencie i bezpieczne zajście w ciążę.....



Nie bardzo potrafię też zrozumieć tok rozumowania Magdy, Ty stawiasz lekarzowi ultimatum? Że półtora roku i koniec? :lol: życzę ci z całego serca żeby tak było, z tym, że pomyśl w pierwszej kolejności o dziecku - nie o tym, że to TY CHCESZ. Może warto poczekać te dwa trzy lata, wyleczyć się itd niż na siłę odstawiać leki......tym bardziej, że jesteś młodziutka, masz jeszcze czas.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Shadowmere 25 lip 2010, 18:30
linka, ja nie miewam ataków paniki.
Shadowmere
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Magdaa 25 lip 2010, 18:40
Nie, nie stawiam mu ultimatum. On sam powiedział mi, że w ogóle wg niego mi leki nie są potrzebne bo sama radzę sobie świetnie, ale skoro chcę podnieść sobie komfort życia i czuć się w 100% normalnie to dobrze, dostanę leki, ale mam iść na terapię. Sam mówił, że rok/półtora powinno wystarczyć, i jak będzie dobrze to odstawimy stawiając na pracę nad sobą i terapię. Ja myślę tak jak on. Oczywiście jeśli będę musiała brać leki 5 czy 10 lat to ok, trudno, ale wiem że tak nie będzie. Wiem to z racji tego, że brałam leki, a potem ponad dwa lata ich nie brałam. Jedyne nerwicowe skutki jakie mi się zostały wtedy to atak raz na ok 4 miesiące, strach przed podróżami i lęk przed spotkaniami z ludzmi. Tyle. Wiem, że umiem żyć bez leków. Dziecko chcę mieć od dawna, nie będę tego przekładać jeśli to nie jest konieczne. Wiem, że bez leków też będzie ok, no chyba że przez hormony zwariuję. Będzie ok.
Magdaa
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez isabella_28 25 lip 2010, 22:03
Ejj podziwam Was dziewczyny,ze tak sie spieszycie do tego dziecka:) Takie mlodziutkie:)Nie martwie sie tym jak wplywaja leki na Mnie bo bym oszalala.Jednak biore ich bardzo malusio ,choc z pamiecia u mnie gorzej.
Mi to sie marzy ciagla beztroska,podrozowanie,zwiedzanie pieknych miejsc,przezywanie ich kolejne pol roku,zycie marzeniami,mnostwo czasu dla Nas,obiady,kolacje w pieknych miejscach,dobre mieszkanie,jeszcze lepszy samochod,ogolnie rzeczy materialne.W sumie skupianie sie na Nas samych .Nie chce dzielic sie tym wszystkim z 3 osoba:)Rozni ludzie,rozne priorytety.Oczywiscie ludzie gadaja,ze egoisci(a sami nie lepsi) ,a Nam z tym jest jak w Niebie.Moze kiedys Nam sie takie zycie znudzi,ale czy z dzieckiem czy bez roznie w zwiazkac bywa:)We mnie wciaz siedzi dziecko zyjace we wlasnej bajce:)Jakie to piekne i romantyczne:)
isabella_28
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Wera 26 lip 2010, 12:47
już ponad 5 lat zażywam Cital i Sulpiry na nerwicę z elementami depresji, mam pytanie do osób, które też dłużej zażywają antydepresanty, czy pojawiły sie u Was szumy uszmne, bo mnie bardzo i to bardzo dokuczają i zasatanawia mnie czy to te leki nie powodują a piski mam już ponad 2,5 roku :(
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
18 cze 2006, 19:35
Lokalizacja
Śląsk

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Shadowmere 26 lip 2010, 12:49
isabella_28, ja niestety nie jestem ani psychicznie,ani materialnie gotowa na dziecko.Ale wiem,że kiedys chcialabym je miec na pewno i martwię się teraz o to co będzie za 5-10 lat,nie wczesniej.Także mi sie nie spieszy.Chcialabym móc już-ale jeszcze nie czas.Życie.
A Twoj chlopak nie chcialby miec kiedys dziecka?
Shadowmere
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Magdaa 26 lip 2010, 13:16
Wera- miałam kiedyś szumy uszne, Asertin mi na to pomógł. Natomiast mój lekarz powiedział że to SSRI może powodować szumy uszne, mi teraz na Depralinie się zdarzają czasami. Może spróbuj zmienić leki? A byłaś u laryngologa?

Isabella- widzisz, ja jestem zdania że podróżować można nie tylko samemu ale i z dzieckiem, tak jak ze mną rodzice jezdzili. Ponadto nie popieram Twojego poglądu, jakobym musiała czymś się z dzieckiem dzielić- przecież dziecko kocha się tak bezgranicznie, że człowiek wszystko by oddał dla jego szczęścia, więc na pewno takie 'straty' nie bolą, wręcz przeciwnie. Ja też chcę mieć rzeczy materialne, ale nie rozumiem w czym tu dziecko ma mi przeszkodzić. Teraz nic mi nie brakuje. Jestem młoda ale nie uważam aby to mi się z czymś wykluczało. Mam instynkt macierzyński, stać mnie na dziecko, mam stałego partnera od wielu lat z którym chcemy się pobrać, więc czemu nie? :smile: Tylko moje leczenie stoi na przeszkodzie. Nie mówię że hop już teraz robię dziecko, ale może za dwa lata, może trzy. Nie mam na co czekać do trzydziestki. Za dwa lata będę mieć 23 lata, urodzę mając 24- to za mało? Nie wydaje mi się. Dzieci najlepiej mieć do 25 roku życia, wtedy ciało matki lepiej dojdzie do siebie.
Ale nie mam pewności, że tak będzie, może będę mieć dziecko za 10 lat- życie pisze różne scenariusze. Ja po prostu chcę je mieć, a będzie jak Bóg da i jak ja już tu będę gotowa na to aby je godnie przyjąć.
Magdaa
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez isabella_28 26 lip 2010, 15:11
spoko dziewczyny.Wasze zycie,Wasz problem:)) :great:
isabella_28
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Shadowmere 26 lip 2010, 15:15
" Dzieci najlepiej mieć do 25 roku życia, wtedy ciało matki lepiej dojdzie do siebie"

Dzieci najlepiej miec do 25,bo wtedy mają największe szanse urodzic się silne,zdrowe i bez wad wrodzonych.
Shadowmere
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Magdaa 26 lip 2010, 15:32
isabella_28 napisał(a):spoko dziewczyny.Wasze zycie,Wasz problem:)) :great:


Dzieci to cud, a nie problem Iza :P

Shadowmere napisał(a):" Dzieci najlepiej mieć do 25 roku życia, wtedy ciało matki lepiej dojdzie do siebie"

Dzieci najlepiej miec do 25,bo wtedy mają największe szanse urodzic się silne,zdrowe i bez wad wrodzonych.


No tak, ale jak już patrzeć na tę kwestię tak egoistycznie to dla matki to też jest ważne- ciało jeszcze jest w miarę jędrne (też zależy jakie) i lepiej zniesie ciążę, lepiej się 'zregeneruje'.
Nie ukrywam, że dla mnie to też ważne bo chcę być sexy mamcią, a nie dojną krową :pirate: ;) :hide:
Magdaa
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Shadowmere 26 lip 2010, 16:26
Magdaa, zgadzam się,tylko nadpisalam,że dla zdrowia malucha też jest to nie bez znaczenia.Dziwie się kobietom,ktore po 40 usilnie starają się zajsc w ciążę,a potem jak na badaniach prenatalnych wyjdzie,że dzidziuś ma zespol downa to usuwanko,a potem znowu "pracują" nad dzieckiem.Na wszystko jest odpowiedni czas i biologia też ma swoje prawa.
Shadowmere
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 lip 2010, 22:33
Akurat ja mam pod opieka kilka dzieci z zespolem aspergera, zespolem downa itd i wiekszosc matek urodzilo dziecko wlasnie ok 25 r zycia, a dlaczego, dlatego ze mlodym matkom nie robi sie badan prenatalnych bo po co? I to jest blad, badania prenatalne powinny byc wykonywane wszystkim kobietom w ciazy. Wiele kobiet nie wie, ze ma prawo do takich badan, zreszta jest wiele glupich mitow na ten temat. Natomiast owszem starszym matkom tzn po 35 roku zycia zaleca sie czesciej wykonywanie takich badan z powodu zwiekszonego ryzyka, ale to nie znaczy ze i u mlodych matek nie wystapi problem z plodem. Co do tego kiedy miec dziecko, to kazdego indywidualna decyzja, ale lepiej miec matke wyksztalcona, spelniajaca sie zawodowo, niezalezna finansowo od meza (bo sa rozne przypadki zyciowe, np smierc.rozwod itd), taka ktora ma swoje hobby. I na pewno nie powinno sie miec dziecka z tego powodu ze do 25 r zycia kobieta lepiej dochodzi do siebie po porodzie (pomijam ze to kompletna glupota). Dobrym cwiczeniem jest popilnowanie niemowlaka np jeden dzien :) jak ktos ma taka mozliwosc, akurat mialam praktyki w domu malego dziecka, a takze doswiadczenie w rodzinie i to nie jest tak ze majac dziecko-wszystko cudownie i pieknie sie uklada, czasami bywa tak ze czlowiek nie ma sily ani ochoty na zajecie sie soba, kiedy trzeba wstac do dziecka kilkanascie razy w nocy, ponosic zeby sie odbilo, bo ma kolke, bo to i owo.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do