SSRI-temat ogólny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

SSRI-temat ogólny

Avatar użytkownika
przez depas 28 sie 2014, 19:24
olivkazp, spokojnie, w początkowym okresie sertralina może rzeczywiście pogorszyć Twój stan, powodować lęk i napięcie, ale to wszystko przejściowe, nie będziesz tak się czuć wiecznie. Ale na poprawę będziesz musiała jeszcze trochę poczekać, nawet po tym jak przejdą Ci te nieprzyjemne skutki uboczne. Poprawa samopoczucia następuje zwykle co najmniej po 4 tygodniach.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

SSRI-temat ogólny

przez olivkazp 28 sie 2014, 19:39
depas napisał(a):olivkazp, spokojnie, w początkowym okresie sertralina może rzeczywiście pogorszyć Twój stan, powodować lęk i napięcie, ale to wszystko przejściowe, nie będziesz tak się czuć wiecznie. Ale na poprawę będziesz musiała jeszcze trochę poczekać, nawet po tym jak przejdą Ci te nieprzyjemne skutki uboczne. Poprawa samopoczucia następuje zwykle co najmniej po 4 tygodniach.



Naprawdę chciałabym, żeby już minął ten okres...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 sie 2014, 13:36

SSRI-temat ogólny

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 28 sie 2014, 19:57
Oliwkazp , to prawda co pisze Depas . Ja ze swej strony mogę dodać ,że jeśli lek góra po dwóch niesiącach ( czyli 8 tygodniach ) nie polepszy na zdrowiu , słowem nie zadziała , znaczy to ,że lek jest w Twoim przypadku nietrafiony i trzeba szukac gdzie indziej ( innego leku ).
Mam koleżankę , którą leczono koło pól roku ( zdecydowanie za długo ) sertaliną , a jej sie tylko pogarszało i pogarszało , więc lekarz idąc za tropem klinicznej logiki zwiększał tylko dawki tego leku . I dalej na wyższych dawkach było tylko gorzej . Mówiąć trochę nieskromnie o sobie poradziłem jej by szybko zeszła z tego leku i wzięła się za Moklobemid , coteż zrobiła . I to był strzał w dziesiątkę .Po 2 tygodniach na moklo ( i doraznie benzo ) dziewczynie sie mocno poprawiło . Dodziś bierze ten lek , pracuje , ma na głowie dom ,męża i 7 letnie dziecko .Jednym słowem dobrze jej się dzieje pod kopułą ;)
napisałem Ci to nie po to ,żeby Cię nastraszyć ,bo bardzo możliwe ,że Ci serta pomoże i wyrwie z macek choroby.
Jednak pamiętaj ,jeśli ten lek nie zaskoczy są jeszcze inne opcje i nie ma co załamywac rąk.
Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SSRI-temat ogólny

przez nowakowski84 01 wrz 2014, 15:15
biorę zoloft 50mg lamotrix 75mg i mrtazapina 30mg. pytanie czy mogę dorzucić wenlafaksynę 75mg? Chodzi mi o zwiększenie aktywizacji!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 cze 2013, 14:57

SSRI-temat ogólny

Avatar użytkownika
przez xxdaisyxx 06 wrz 2014, 08:04
Witam ;) . Od ponad tygodnia biore Asentre 50mg, początkowo przez 3 dni brałam pół tabletki, teraz przez 7 dni jedną na wieczór. Tak mi zalecił lekarz. Tylko że z rana czuje się okropnie, budze się bardzo wcześnie cała mokra, trzęse się, nie wspomne o dużo gorszych natrętnych myślach i nasileniu depresji.. Jak się ogarne to od południa do wieczora jest ok. Czy na zmiane nastroju porannego, mogłaby wpłynąć zmiana pory brania leku na poranek?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
04 wrz 2014, 11:15

SSRI-temat ogólny

Avatar użytkownika
przez Patryk29 06 wrz 2014, 11:21
xxdaisyxx napisał(a):Witam ;) . Od ponad tygodnia biore Asentre 50mg, początkowo przez 3 dni brałam pół tabletki, teraz przez 7 dni jedną na wieczór. Tak mi zalecił lekarz. Tylko że z rana czuje się okropnie, budze się bardzo wcześnie cała mokra, trzęse się, nie wspomne o dużo gorszych natrętnych myślach i nasileniu depresji.. Jak się ogarne to od południa do wieczora jest ok. Czy na zmiane nastroju porannego, mogłaby wpłynąć zmiana pory brania leku na poranek?

Raczej na nie wiele to wplynie zmiana pory brania leku, bo ten lek i tak utrzymuje sie dlugo w organizmie,
robi sie np tak ze jak lek wywoluje sennosc to sie go bierze na wieczór, jak pobudza to wiadomo rano
zeby nie bylo klopotów ze snem, widzialem w innym watku ze Depas ci odpowiedzial takze spoko :)
Trzeba przecierpiec 2-3 tygodnie, ja tez tak mialem, pozdrawiam

-- 03 paź 2014, 10:07 --

Polecam obejrzec film "Chemiczny spokój" jest bombowo :yeah:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

SSRI-temat ogólny

przez mio85 05 paź 2014, 19:25
Taka mysl mnie naszla myslac o dopaminie w roli depresji. Dlaczego na rynku nie ma zadnego porzadnego inhibitora wychwytu zwrotnego dopaminy oprocz Wellbutrinu? By the way well i tak nie jest chyba jakims silaczem w tej kwestii. Dlaczego serotoninowce zalewaja nas we wszystkich formach, a na ten sposob zwiekszania dopaminy nie mamy prawie niczego? W koncu fakt, ze tak wielu osobom pomaga wellbutrin powinien "geniuszom" farmacji cos w tej kwestii rozjasnic. Zamiast tego ludzie skacza po lekach na parkinsona i schizofrenie narazajac sie na przykre skutki uboczne. Przeciez to jest chore.
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
28 gru 2010, 21:08

SSRI-temat ogólny

Avatar użytkownika
przez zzYxx 05 paź 2014, 19:28
mio85 napisał(a):Taka mysl mnie naszla myslac o dopaminie w roli depresji. Dlaczego na rynku nie ma zadnego porzadnego inhibitora wychwytu zwrotnego dopaminy oprocz Wellbutrinu? By the way well i tak nie jest chyba jakims silaczem w tej kwestii. Dlaczego serotoninowce zalewaja nas we wszystkich formach, a na ten sposob zwiekszania dopaminy nie mamy prawie niczego? W koncu fakt, ze tak wielu osobom pomaga wellbutrin powinien "geniuszom" farmacji cos w tej kwestii rozjasnic. Zamiast tego ludzie skacza po lekach na parkinsona i schizofrenie narazajac sie na przykre skutki uboczne. Przeciez to jest chore.


Na tym świecie nic nie jest po kolei. Ja reaguje tylko na leki, które mają działanie dopaminergiczne. No i nie zapominajmy, że leki mające silny wpływ na dopaminę mają potencjał rekreacyjny... Kokaina dla przykładu jest silnym inhibitorem zwrotnego wychwytu.
The Walking Dead.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
21 cze 2012, 13:54

SSRI-temat ogólny

przez lunatic 07 paź 2014, 17:03
Miał ktoś po SSRI objaw odstawienny charakteryzujący się depresją długi czas po odstawieniu leków?
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

SSRI-temat ogólny

Avatar użytkownika
przez Dziwne 09 paź 2014, 19:47
Leczę się od 3 lata na coś w rodzaju depresji z dodatkami. U dwóch lekarzy w tą i w tą. Czasem lepiej czasem gorzej ale zawsze coś mogłem wziąć i dostać na jakiś czas ulgi. Problem się pojawił jakieś 2 tygodnie temu kiedy brałem wenlafaksyne (75mg) po 2 tyg dostałem urojeń, mimo że miałem super nastrój i już pracowałem bez zmęczenia ciągłego..Odstawiłem tabletki z dnia na dzień.... wiadomo zjazd, ale konkretny czułem się jak bym był w innej rzeczywistości, okropny ból wewnętrzny i strach. Po paru tygodniach zacząłem przebierać w lekach z lekarzem i jakoś to sie wyregulowało z czasem. Jednak teraz mam taki problem, że nic nie działa. Paroksetyna, miesiąc - nic Fluo, miesiąc - męczarnia. Wenla - 2 podejście, miesiąc - nic. Escitalopram- miesiąc - nic. Teraz chce wrócic na dniach do sertraliny dawnej. Do tego jestem w takim stanie, że przymuszam się do spania całodobowego, bez posiłków. Zamykam się na klucz w pokoju. Poradziłęm się też dobrej naturoterapi w celu przeczyszczenia organizmu, może to by wyczysciło tory, którymi leki mają dzałać. Mam taki natłok myśli samobójczych jak nigdy. Co ciekawe po tym zjeździe nagle utraciłęm silny nałóg do papierosów. I teraz dopiero lekko się pojawia. Normalnie masakra. Leki które wyżej przetoczyłem czasem wieczorem chwytają czuję ulgę ale na chwile :/ Pomóżcie radą bo jak tak będzie to nie wróże sobie długiego życia :( . Chcę się wybrać do szpitala prywatnego ale jeszcze nie wiem co i jak i mam obawy. Niech ktoś mi wyjaśni co to może być za stan nagłej oporności na substancje ?

Proszę przeczytajcie to dokładnie, pytajcie czego nie rozumiecie. Już nie wiem co mam robić :cry:

Nie neguje tu leków SSRI i ciesze się mimo, że zacząłem, bo była ze mną tragedia, no ale....nie wiem co się stało i czy powinienem mieć jakieś odtrucie w szpitalu, czy co....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
14 cze 2011, 23:08

SSRI-temat ogólny

przez mio85 09 paź 2014, 21:06
Ja ci proponuje wejsc na lek, ktory zadzialal wczesniej najlepiej, brac go i czekac. Wszystkim dales po miechu zdecydowanie za krotko. Ostatnio moj orgaznim zareagowal na fluo (zawsze dzialalo) dopiero po 4-5 miesiacach. Bralem i nie wiedzialem co bedzie, po cichu juz myslalem ze nie wskoczy, a jednak. Wiadomo, ze nie ma co przesadzac, ale akurat w ta substancje wierzylem z racji poprzednich doswiadczen, w innym przypadku w zyciu nie bylbym cierpliwy by czekac az 4 miesiace. Skoro reagujesz ubokami, no to znaczy, ze nie jestes odczulony, bo receptory szaleja.
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
28 gru 2010, 21:08

SSRI-temat ogólny

Avatar użytkownika
przez noszila 19 paź 2014, 12:05
mio85 napisał(a):Taka mysl mnie naszla myslac o dopaminie w roli depresji. Dlaczego na rynku nie ma zadnego porzadnego inhibitora wychwytu zwrotnego dopaminy oprocz Wellbutrinu? By the way well i tak nie jest chyba jakims silaczem w tej kwestii. Dlaczego serotoninowce zalewaja nas we wszystkich formach, a na ten sposob zwiekszania dopaminy nie mamy prawie niczego? W koncu fakt, ze tak wielu osobom pomaga wellbutrin powinien "geniuszom" farmacji cos w tej kwestii rozjasnic. Zamiast tego ludzie skacza po lekach na parkinsona i schizofrenie narazajac sie na przykre skutki uboczne. Przeciez to jest chore.


Również wielokrotnie się nad tym zastanawiałam. Przeszło 10 lat leczenia i wciąż tylko wciskają mi SSRI. To jest już nie do zniesienia. Skutki uboczne przewracają mi życie do góry nogami na spółkę z depresją i napadami agresji i płaczu naprzemian. Wszystko się wali ale na wszystko tylko SSRI. Jak już widzę tą nazwę to mi się nóż w kieszeni otwiera. Po mniej więcej 13 latach łykania SSRI powiem tylko że już więcej nie wezmę ani jednej tabletki z tej grupy. Dosyć tej zmowy pseudo-leczenia. Dosyć wrzucania w siebie jak w śmietnik czegoś, co i tak nie pomaga a jeszcze dodatkowo szkodzi.

-- 19 paź 2014, 12:09 --

Kalebx3 napisał(a):Mam koleżankę , którą leczono koło pól roku ( zdecydowanie za długo ) sertaliną , a jej sie tylko pogarszało i pogarszało , więc lekarz idąc za tropem klinicznej logiki zwiększał tylko dawki tego leku . I dalej na wyższych dawkach było tylko gorzej .


No właśnie, znam to dobrze, ostatnia świeża historia, początkowo lekarz przepisał mi 50mg setaloftu. Ponieważ nie było poprawy podniósł dawkę do 100mg, pewnej nocy wylądowałam na pogotowiu z jakimś napadem nie wiem czego, serce, ciśnienie, skurcz i niewyobrażalny ból mięśni, wykrzywione wręcz ręce i palce. Ból całego ciała.
Opowiedziałam co się i stało, zeszłam do 50mg. Nadal miałam różne skutki uboczne, zawroty, bóle mięśniowe, mdłości itp. Chciałam zejść na mniejszą dawkę i wyjść z leku ale przeciwnie, lekarz widząc mój znów gorszy stan kazał mi na powrót brać 100mg. Ja oczywiście w tajemnicy wręcz przeciwnie zeszłam do 25mg a potem w ogóle odstawiłam. Teraz jestem bez i jakoś nie jest gorzej, wręcz przeciwnie, objawy somatyczne wyraźnie się osłabiły.

-- 19 paź 2014, 13:11 --

Patryk29 napisał(a):Polecam obejrzec film "Chemiczny spokój" jest bombowo :yeah:


Biznes farmaceutyczny się kręci.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

SSRI-temat ogólny

Avatar użytkownika
przez asl 21 paź 2014, 21:34
lunatic napisał(a):Miał ktoś po SSRI objaw odstawienny charakteryzujący się depresją długi czas po odstawieniu leków?

ja miałam coś takiego, deprecha trwała jakieś 3 miesiące i minęła samoistnie
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

SSRI-temat ogólny

przez joaszka 21 paź 2014, 23:31
Dziś mija trzeci tydzień, odkąd biorę Asertin, 50mg/dzień. Lekarz zapisał mi je po stwierdzeniu zaburzeń lękowych mieszanych, ZOK i zaburzeń osobowości.
Pomijam już początkowe efekty uboczne takie jak senność, ziewanie, bóle głowy i mdłości...
Po tygodniu stosowania zauważyłam taki schemat dzienny: rano czuję się strasznie i nie jestem w stanie wstać z łóżka na zajęcia (jak w stanie depresyjnym), a po południu jestem hiperaktywna, życie jest kolorowe i nawet nie chce mi się spać w porze dnia, w której zwykle nie radziłam sobie bez drzemki.
Po kolejnym tygodniu niestety ,,przyjemne" uczucie ,,powera" zniknęło, i teraz czuję się jakbym była w najgorszym dołku, jak g*wno, nie mam sił na nic, nie mam ochoty na nic, nie mogę się na niczym skupić, nie byłam w stanie wytrzymać zajęć na uczelni, każdą przerwę spędzałam w kiblu, byleby nie rozmawiać ze znajomymi z grupy... Nie jestem w stanie się uczyć, a kiedyś (ze względu na moją osobowość anakastyczną) byłam zawsze perfekcyjnie przygotowana do zajęć, zawsze miałam najlepsze stopnie. Teraz ten stan ,,doła" po Asertinie przykrył to wszystko i nie jestem w stanie robić nic.
Dodam też, że nie widzę żadnych zmian pod względem stanów lękowych - nadal budzę się cała w napięciu, przejmuję się wszystkim, serce wali jak szalone, pocę się, wszystkie mięśnie mnie bolą...
Też tak mieliście? Co mam robić? Myślicie, że dawka może być za wysoka?
joaszka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do