Kobieta nie zgadza sie zebym bral leki

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Kobieta nie zgadza sie zebym bral leki

Avatar użytkownika
przez MOCca 26 kwi 2010, 17:01
magdalenabmw napisał(a): Dobra rada-> zostaw ją, szybko.


Shadowmere napisał(a): przywal jej.


ewaryst7 napisał(a):Żałosna jest ...


To nie pudelek, żeby wymyślać epitetami. Czasami, żeby zrozumieć sytuację należy postawić się w roli tej osoby, więc trochę wyobraźni...ludzie są nadal uprzedzeni i do leków, i do psychiatrów, mając mylne skojarzenia.

Kobieta, bohaterka tej całej sytuacji widocznie nie zna sedna sprawy, może wato zaproponować wspólne uczestnictwo w terapii. Zaproponuj, że zabierzesz ją na terapię, niech przyjrzy się bliżej z czym to się je. Musi znać przede wszystkim Twoje odczucia, obawy i cel realizacji na przyszłość. Próbuj ją przekonać i utwierdź w przekonaniu, że potrzebujesz taki rodzaj pomocy, oczywiście bez Jej samej się nie obędzie, powodzenia w nawracaniu. :)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Kobieta nie zgadza sie zebym bral leki

przez Shadowmere 26 kwi 2010, 17:21
kobieta,która szantażuje mężczyznę-albo ja albo leczenie,jest moim zdaniem niespełna rozumu i lepiej brać nogi za pas.to nie pudelek,ale to wciąż forum,z łaciny miejsce zgromadzeń,osądów.doradzamy tak jak uważamy za stosowne.

`nie no,żeby facet musiał ukrywać,że chodzi na terapie!!na miłość boską!
Shadowmere
Offline

Re: Kobieta nie zgadza sie zebym bral leki

przez magdalenabmw 26 kwi 2010, 17:27
Shadowmere napisał(a):zgadzasz sie z Magdą,bo jest piękna i chcesz jej sie przypodobać :P


Heh, odezwał się Brzydal :P <3 :105:

Mocca- być może jego dziewczyna nie wie o co chodzi w jego zaburzeniach, ale tu nie rozchodzi się tylko o leczenie... Jeśli szantażuje go w kwestii leczenia to zapewne nie jest to jedyna sytuacja tego typu w ich związku. Gorzej jak panna się rozkręci i będzie chciała rządzić całym życiem i wszystkimi wyborami swojego faceta. Od takiej baby lepiej uciekać :? No chyba nie uważasz, aby normalnym było ukrywanie faktu chodzenia na terapię przed własną partnerką/partnerem? To chore.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kobieta nie zgadza sie zebym bral leki

Avatar użytkownika
przez MOCca 26 kwi 2010, 17:36
Uważam, ża bardziej stosowne niż szerzenie defetyzmu jest wiara w człowieka. Każdy kieruje się swoim rozumem i takie podpowiedzi mogą źle skutkować. Lekkie hamowanie się i używanie uniwersalnego języka a nie pospolitej ubranej w emocje luźnej dyskusji, wychodzi wszystkim na dobre. Podzielam Wasze oburzenie, bo to jest irracjonalne, ale wyrażanie tego w ten sposób lekko mdli.

Trzeba zaznaczyć, że przyjmownie leków na samym początku może wymagać pomocy drugiej osoby, warto mieć przymierzeńca niż wroga na własnej nowej ścieżce życia.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Kobieta nie zgadza sie zebym bral leki

przez magdalenabmw 26 kwi 2010, 17:42
MOCca napisał(a):Uważam, ża bardziej stosowne niż szerzenie defetyzmu jest wiara w człowieka.


Hym... ja przez taką 'wiarę w człowieka' już kilka razy dostałam porządnego kopa w dupę :? W związku nie wierzę w coś takiego jak 'wiara w człowieka'. Dziewczyna jest co najmniej 'dziwna' i jak widać autorowi tematu to też przeszkadza, skoro tutaj pisze :bezradny:
I jeśli teraz wytłumaczy to sobie tym, że 'musi w nią uwierzyć' bla bla itd to może się za kilka miesięcy/lat bardzo przykro rozczarować jak panna będzie mu na głowę włazić i sterować nim jak kukłą.

Jak ktoś ma wady nie do przejścia to trzeba taki związek zakończyć a nie 'wierzyć w człowieka' i wierzyć, że on się zmieni itd.
Bo człowiek owszem, może się zmienić. Ale max na kilka lat- potem i tak jego natura wezmie górę, już nie raz widziałam takie transformacje wśród znajomych :?
magdalenabmw
Offline

Re: Kobieta nie zgadza sie zebym bral leki

przez Shadowmere 26 kwi 2010, 19:53
magdalenabmw, magda,kto jest u Ciebie w avatarze?:)
Ostatnio edytowano 26 kwi 2010, 19:57 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
Powód: To nie jest odpowiedni temat na takie rozmowy.
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do