leki a zmiana osbowości

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: leki a zmiana osbowości

przez pete_27 24 kwi 2010, 19:01
Magda,

na eseseracjach świat się nie kończy. Zresztą brałaś asentrę, a to nie jedyna z nich. Wcale nie jest powiedziane, że na np. citalopramie byłoby podobnie. SSRi są sobie nierówne. Zresztą sam od jakiegoś czasu szukam pigułki szczęścia (tak,tak!) i z moich doświadczeń i poszukiwań leków, nie zmieniających wściekle człowieka, a dających sporo, za substancje ciekawe uważam:

-agomelatynę - ciekawy, fajny lek, ale drogi, nieobojętny dla układu pokarmowego
-afobazol - silnie serotoninowy (IMAO!), fajny lek, ale też nietani
-selegilina - ciężko dostać, silnie zwiększa motywację i chęć do działania (dopamina)
-agoniści dopaminy (nie próbowałem, ale są ciekawe opinie)
-stresam - lek dostępny we Francji, ponoć lepszy od benzo, a podobnie działający, bez uzależnienia, też nie próbowałem
-mementyna - tu opinie są podzielone, nie próbowałem
- i wiele innych

Kto szuka ten znajdzie.

P.S. Magda, diabełku :) Ty po prostu masz zadatki na taką wariatkę. Nie wzięło się to z niczego:) A może chciałaś pewnych zachowań, ale wcześniej ich się bałaś/uważałaś je za niemoralne? Ja miałem podobnie i nie boję się o tym mówić. Może pragniesz pewnych rzeczy, ale Twoja "trzeźwa" osobowość to hamuje i to rodzi konflikt?

[Dodane po edycji:]

Z leków nowych to będzie m.in. :

-almorexant
-vilazodone - nowy SSRI (bleee...) z mniejszą ilością skutków ubocznych
pete_27
Offline

Re: leki a zmiana osbowości

przez magdalenabmw 24 kwi 2010, 19:21
Zenonek napisał(a):Magdabmw Poczekaj troche na te nowe leki od Prof Pilica (dalem opis w lekach ogolnie - nowosci,innowacje).

Ponoc beda ZNACZNIE bardziej skuteczne od obecnych przy bdb tolerancji.


Pocieszyłeś mnie trochę :smile: Poczytam o tym. Może to by było ciekawe rozwiązanie.

pete_27 napisał(a):Magda,
na eseseracjach świat się nie kończy. Zresztą brałaś asentrę, a to nie jedyna z nich. Wcale nie jest powiedziane, że na np. citalopramie byłoby podobnie. SSRi są sobie nierówne.


Masz rację. Myślisz, że jak powiem psychiatrze że boję się tego, że znowu po lekach mi palma odbije, że nie chcę się zmieniać, to on będzie potrafił mi takie dobrać?
Chciałabym być trochę spokojniejsza, bo jestem cholerykiem, a leki które teoretycznie powinny mnie wyciszyć aktywowały we mnie jakiś wulkan. Ale z drugiej strony jestem ułożona, spokojna i dość powściągliwa w kontaktach z ludzmi 'na żywo'. Dziwne.

pete_27 napisał(a):P.S. Magda, diabełku :) Ty po prostu masz zadatki na taką wariatkę. Nie wzięło się to z niczego:) A może chciałaś pewnych zachowań, ale wcześniej ich się bałaś/uważałaś je za niemoralne? Ja miałem podobnie i nie boję się o tym mówić. Może pragniesz pewnych rzeczy, ale Twoja "trzeźwa" osobowość to hamuje i to rodzi konflikt?


I tego się boję ;) Czasami nachodzą mnie takie myśli... że miałabym ochotę cisnąć to wszystko w pizdu, te moje grzeczne i nudne życie i iść się wyszaleć... I tak się stało po SSRI. Na co dzień moje chore pomysły powstrzymuje zdrowy rozsądek i trzeżwość, ale kiedy tego zabrakło no to heja... to się dopiero działo :roll: Dzięki Bogu że wszystkie grzechy zostały mi wybaczone (ja bym sobie nie wybaczyła i w sumie nie wybaczyłam sobie do dzisiaj tak do końca). Tak więc... zgadłeś :P Mam konflikt. Ale wolę o tym nie mówić jawnie np moim bliskim bo byłoby kiepsko... I lepiej żeby mój chłopak nie wiedział o tych moich mniej świadomych myślach, które czasami przychodzą do mojej głowy... :?
magdalenabmw
Offline

Re: leki a zmiana osbowości

przez pete_27 24 kwi 2010, 19:21
Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że silnie przeciwlękowo zawsze działały na mnie PPI ( inhibitory pompy protonowej-leki osłonowe na żołądek). Nie pytajcie mnie o mechanizm działania, ale na mnie tak działają i taką też możliwość potwierdził mój psychopata.
pete_27
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: leki a zmiana osbowości

przez magdalenabmw 24 kwi 2010, 19:36
pete_27 napisał(a):Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że silnie przeciwlękowo zawsze działały na mnie PPI ( inhibitory pompy protonowej-leki osłonowe na żołądek). Nie pytajcie mnie o mechanizm działania, ale na mnie tak działają i taką też możliwość potwierdził mój psychopata.


Poważnie? :shock: A może to placebo? Możesz podać jakąś konkretną nazwę, producenta itp? Chyba wypróbuję. Tym bardziej że czasem powinnam łykać osłonki bo jem czasem leki, a mam problemy z żołądkiem.
magdalenabmw
Offline

Re: leki a zmiana osbowości

przez pete_27 24 kwi 2010, 19:48
pete_27 napisał(a):P.S. Magda, diabełku :) Ty po prostu masz zadatki na taką wariatkę. Nie wzięło się to z niczego:) A może chciałaś pewnych zachowań, ale wcześniej ich się bałaś/uważałaś je za niemoralne? Ja miałem podobnie i nie boję się o tym mówić. Może pragniesz pewnych rzeczy, ale Twoja "trzeźwa" osobowość to hamuje i to rodzi konflikt?


I tego się boję ;) Czasami nachodzą mnie takie myśli... że miałabym ochotę cisnąć to wszystko w pizdu, te moje grzeczne i nudne życie i iść się wyszaleć... I tak się stało po SSRI. Na co dzień moje chore pomysły powstrzymuje zdrowy rozsądek i trzeżwość, ale kiedy tego zabrakło no to heja... to się dopiero działo :roll: Dzięki Bogu że wszystkie grzechy zostały mi wybaczone (ja bym sobie nie wybaczyła i w sumie nie wybaczyłam sobie do dzisiaj tak do końca). Tak więc... zgadłeś :P Mam konflikt. Ale wolę o tym nie mówić jawnie np moim bliskim bo byłoby kiepsko... I lepiej żeby mój chłopak nie wiedział o tych moich mniej świadomych myślach, które czasami przychodzą do mojej głowy... :?[/quote]

Hmmm... :D Ach, te moje psychoterapeutyczne zdolności (schlebia sobie, chłopak, co:D) A może lepiej się wyszaleć? Serio. Inaczej, całe życie będziesz się zamykać w klatce, pod nazwą "grzeczna, cicha dziewczynka". Nie myśl sobie, że oszukasz swoją naturę. Ja powiem Ci tak-wychowywany byłem na grzecznego,spokojnego chłopaka. Całe życie spokojniutki, cichy chłopak, który wręcz w szkole podstawowej był kilka lat z rzędu najlepszym uczniem szkoły! Ale cicha woda brzegi rwie.... Na studiach szalałem ostro - imprezy, alkohol, narkotyki, sex, orgie i inne "antytyspołeczne, nieprorodzinne zachowania:) Z perspektywy czasu jednak stwierdzam, że się wyszalałem i raczej już takich potrzeb nie mam. Żeby było śmieszniej dalej uważam siebie jednak, za porządnego, spokojnego chłopaka.Może to właśnie jest moją przyczyną nerwicy? Nie myśl sobie, że się oszukasz i stłamsisz w sobie prawdziwą naturę. Powaga. Pewnie masz jeszcze grzecznego chłopca, który toleruje Twoje wybryki i wkręcasz sobie, że to ten odpowiedni i podświadomie myślisz, że "to jest to", że ten związek jest najlepszy dla Ciebie (ale troszkę z rozsądku jednak?)co Cię poskromi etc, sprawi, ze nie będzie Ci odbijało? Zgadłem? Moim zdaniem jesteś w błędzie i kogo jak kogo, ale siebie samej nie oszukasz. Może za daleko się posuwam ,ale naprawdę tak uważam.

P.S. Lekarzy trzeba szanować, ale oni i tak przepiszą Ci SSRI. Jak chcesz spróbować czegoś innego to bierz sprawy w swoje ręce i mów co chcesz brać. Ja tak robię.
P.S.2. Chciałbym Cię kiedyś poznać:) Serio, naprawdę fascynują mnie takie "grzeczne" owieczki w wilczej skórze. Odkąd zobaczyłem Twój styl wypowiedzi i opisy Twoich przypadłości-pomyślałem - "mój człowiek" 8)
pete_27
Offline

Re: leki a zmiana osbowości

przez magdalenabmw 24 kwi 2010, 20:14
pete_27 napisał(a):Hmmm... :D Ach, te moje psychoterapeutyczne zdolności (schlebia sobie, chłopak, co:D) A może lepiej się wyszaleć? Serio.

Ale ile można szaleć ? ;) Szalałam zanim poznałam obecnego chłopaka a nawet i potem... Zresztą, szaleństwo szaleństwem, ale miłość miłością- nie chciałabym go stracić.

pete_27 napisał(a):Ja powiem Ci tak-wychowywany byłem na grzecznego,spokojnego chłopaka. Całe życie spokojniutki, cichy chłopak, który wręcz w szkole podstawowej był kilka lat z rzędu najlepszym uczniem szkoły!

Ja tak samo. Zdałam maturę na ok 90%. Yyy... coś w tym jest :mrgreen: ;)

pete_27 napisał(a):Ale cicha woda brzegi rwie.... Na studiach szalałem ostro - imprezy, alkohol, narkotyki, sex, orgie i inne "antytyspołeczne, nieprorodzinne zachowania:)

Ja w sumie też miałam taki czas, no, poza narkotykami :smile: Dlatego dziwię się, że pomimo tego, że jestem wyszalałą domatorką nadal czasem budzą się we mnie takie demony. Ale skrywam je głęboko w tapczanie- razem z moim ciałem nastolatki, którego na razie nie używam :mrgreen: Zostawiłam je sobie na stare lata hehe

pete_27 napisał(a):Żeby było śmieszniej dalej uważam siebie jednak, za porządnego, spokojnego chłopaka.

Ja siebie także. No, może poza tym chłopakiem :mrgreen: :pirate:

pete_27 napisał(a): Pewnie masz jeszcze grzecznego chłopca, który toleruje Twoje wybryki

Zgadłeś.

pete_27 napisał(a):i wkręcasz sobie, że to ten odpowiedni i podświadomie myślisz, że "to jest to", że ten związek jest najlepszy dla Ciebie (ale troszkę z rozsądku jednak?)

Nie wkręcam sobie, ja wiem że on jest odpowiedni :smile: Długo szukałam takiego chłopaka, bo zawsze trafiałam na ch**, a ten wreszcie jest normalnym mężczyzną który mnie szanuje- mnie i moje ułomności. Dlatego obiecałam sobie że nigdy więcej go nie zranię, bo i tak wiem, że nikt inny by mi tyle nie wybaczył co on. No i szczerze go kocham, jest dla mnie wszystkim. Temperamentem 'w tych sprawach' też się ze mną zgadza :smile:

pete_27 napisał(a):co Cię poskromi etc, sprawi, ze nie będzie Ci odbijało?

Jego obecność coś zmieniła ale nie wszystko... I tak i tak kilka razy mi odbiło, i on nic na to nie poradził... Mam zajebiście dużo wad, jak widać :?

pete_27 napisał(a):P.S.2. Chciałbym Cię kiedyś poznać:) Serio, naprawdę fascynują mnie takie "grzeczne" owieczki w wilczej skórze. Odkąd zobaczyłem Twój styl wypowiedzi i opisy Twoich przypadłości-pomyślałem - "mój człowiek" 8)

Bardzo chętnie :smile: Daj znać jak będziesz w Szczecinie. Tylko fascynują Cię grzeczne owieczki w wilczej skórze, czy wilczyce w skórach owieczek? ;) :D

Pozdrawiam :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: leki a zmiana osbowości

przez kuzyn 05 maja 2010, 20:59
pete_27 napisał(a):Magda,


-afobazol - silnie serotoninowy (IMAO!), fajny lek, ale też nietani

[Dodane po edycji:]

pete_27 napisał(a):-afobazol - silnie serotoninowy (IMAO!), fajny lek, ale też nietani



silnie serotoninowy?
na jakiej podstawie tak twierdzisz? masz obycie z SSRI to chyba wiesz co piszesz, bo MAO to nie tylko serotonina, ale i dopamina i noradrenalina

a te teksty do Magdy to chyba Pete na selegilinie coś mi sie tak wydaje :D
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: leki a zmiana osbowości

przez pete_27 12 maja 2010, 19:38
Na takiej, że jest mi ciepło, mam ochotę się śmiać i ogólnie czuję się troszkę "seroxatowo". Selegiliny nie biorę, ale mam zamiar:P
pete_27
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do