nie dopamina a noradrenalina!!!

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 02 mar 2010, 12:20
moze 2 mg to za duzo? ja biore teraz 0.25 mg z rana i 0.25 mg wieczorem i faktycznie tez mam lekkie mdlosci...ale wlasnie moze przejdzie;)
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 02 mar 2010, 12:28
Taką dawke Ropinirolu(2 mg) o przedłuzonym działaniu stosuje sie na poczatku leczenia tym lekiem.. Ty jak i Miko 84 stosujecie tzw.dawki uderzeniowe o szybkim uwalnianiu i pomimo mniejszych dawek prawdopodobnie odczuwacie wiekszą moc działanie tego leku niz ja.... moze w pozniejszym czasie spróbuj wersji modutab działa zapewne bardziej subtelnie niz wasz ... pomimo to i tak beda w początkowym okresie wystepowały objawy nieporzadane ...
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 02 mar 2010, 14:33
Może i tak...mna targaja sprzeczne uczucia ..zastanawiam sie nad tym że moze moje pobudzenie wynika z odlozenia lekow dzialajacych na serotonine..i byc moze warto jeszcze poczekac (obecnie 10 dzien bez ssri a pobudzenie moge tylko zminimalizowac własnie ropinirolem.Przed leczeniem lekami z grupy ssri bylem o niebo spokojniejszy..;/.Myslicie że trzeba tak długo czekac az paro zejdzie z organizmu?
zdesperowany1
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez miko84 02 mar 2010, 18:35
Tyle, że ja zaczynałem leczenie ropinirolem od 0,25 mg, zwiększając do 1 mg stopniowo. Rzeczywiście na początku miałem lekkie mdłości ale wszystko przeszło. Lepiej mi się teraz nawet śpi i mam ciekawe marzenia senne.
miko84
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 03 mar 2010, 14:55
dopamina to jednak nie to..ropinirol faktycznie troche uspokoja ale zbyt obniza mi cisnienie i normalnie wystraczy ze troche powieje chlodem i telepie sie z zimna...



a wiec chyba jednak noradrenalina:> reboksetyne psychiatra przepisze?
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 03 mar 2010, 15:00
zdesperowany1 a testowałes na sobie trójpierscieniowce np. Anafranil (klomipramine)?? jesli tak to opisz jak na nie/nią reagowałeś... Reboksetyna oczywiscie ze przepisze Ci psychiatra...
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 03 mar 2010, 15:16
anfranil przyjmowalem ale tylko 2 tygodnie bo na najmniejszej dawce kompletnie mna pozamiatał... takie lęki miałem ze bałem się odezwac nawet do rodzicow...

piję sobie kawke :P zobaczymy czy uspokoi moje pobudzenie...
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 03 mar 2010, 16:16
Moim ostatnim ratunkiem zdaje sie sa trójpierscieniowce... Ropinirole ma duży plus ale i wiele minusów.. plus to dające sie odczuć działanie lekko dopingujące którego bym nie okreslił stymulującym (zbyt duże słowo :D ) rozjasnie umysł i rozjasniał by o wiele bardziej gdyby nie drugie oblicze tego leku ktore daje mi znać o sobie,mianowicie zero snu w nocy pomimo łykania nasenu badz hydroksyzyny i spadki ciśnienia co przy moim generalnie niskim ciśnieniu powoduje niemal zapaść... szkoda ze dobre strony leku czesto zakrzykiwane sa jego negatywami.. czy jest do diabła lek dla mnie w którym pozytywy dominowały by nad negatywami ??? moze klomipramina..niewiele jest leków psychotropowych których jeszcze nie brałem...
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 03 mar 2010, 16:32
podobnie rzecz ma się i u mnie...;/ już zaczelem skakac z radosci ze taki jestem spokojny na tej kawie a przyszla wlasciecielka mieszkania po zaplate i malo serce mi nie wyskoczylo....więc pewnie reboksetyna przez te podniesienie cisnienia by mnie zabila...

kurna moze wenlafaksyna?;/


przetestowana klomipramina ,fluokestyna,paroksetyna(pierwszy rok przyjmowania jak z bajki),sertralina ,ropinirol(dobry ale tez problemy z cisnieniem) no i miedzy innymi karbamazepina i kwas walproinowy..W sumie to paro bylo najlepsze ale w tym roku powodowala u mnie wystepowanie tikow :roll:


W sumie to nie probowalem nic z MAO ani tez wenlafaksyny.
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez miko84 03 mar 2010, 16:33
Klomipramina np na mnie podobnie działała do SSRI - dostawałem akatyzji, bo ona dość silnie działa na serotoninę. Z trójpierścieniowców najlepsza dla mnie była amitryptylina, ale z kolei ona większość osób może za bardzo przymulać. Dość szybko rezygnujecie z ropinirolu, a pełne działanie leku (i przechodzenie objawów ubocznych) występuje po ok tyg, do dwóch. No ale jak objawy są na tyle nieprzyjemne.

Serio trudno przejść tak nagle z wysokich "dawek" noradrenaliny jaką serwujemy swojemu organizmowi przez stresy psychiczne i zewnętrzne (zmnienne warunki środowiska itd), na jej niższe poziomy. To normalne, że będziemy odczuwać spadki ciśnienia, objawy chłodu itp, bo agoniści zastępują dopaminę, pobudzają jej receptory bez jednoczesnej przemiany w noradrenalinę. Powodują więc jej kompensację i spadek jej poziomu, co na dłuższą metę jest działaniem pozytywnym, antylękowym. Ale trzeba przetrwać pierwsze dni - tydzień, a czasami dwa, by organizm przyzwyczaił się działać na niższym poziomie noradrenaliny. Jest to dla organizmu na dłuższą metę korzystne, chroni przed złym wpływem noradrenaliny na układ krwionośny i nerwowy.
miko84
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 03 mar 2010, 16:57
Mój przypadek jest dosyć specyficzny..zawsze byłem człowiekiem nadpobudliwym,ruch powoduje ze sie uspokajam,podczas chodzenia,biegania ,jazdy na rowerze czuje sie tak jak powinien sie czuć człowiek podczas zwykłego spoczynku ...słowem gdybym czuł sie w tej chwili gdy pisze tego posta tak jak podczas biegu itp moge powiedziec ze w zasadzie jestem zdrowy...jednak brak ruchu powoduje u mnie nasilenie niepokoju,ból głowy,poirytowanie,wzmozony popęd seksualny,senność ,silne lęki.. może własnie trójpierscieniowce moga być dobrym rozwiązaniem... tak sobie teraz pomyslałem o swoich objawach i wydaje mi sie ze gdy jestem w spoczynku energia poprostu mnie rozsadza i "zjada" mnie od środka manifestujac sie w/w objawami ...
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 03 mar 2010, 17:31
a więc mamy podobnie
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez miko84 03 mar 2010, 18:00
Może to w pewnym sensie dorosły zespół nadpobudliwości ruchowej?
miko84
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 03 mar 2010, 18:00
jak to leczyć? :lol:
zdesperowany1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do