nie dopamina a noradrenalina!!!

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez pete_27 18 mar 2010, 00:29
Miko selegilinę załatwiłeś od lekarza czy ściągałeś z zagranicy? Jak od lekarza to jak to uargumentowałeś?
pete_27
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 18 mar 2010, 06:59
A Ty miko brałeś trittico?(he jaki rym). Mówisz, że nie będe po nim pobudzony?. W sumie to myślałem o trazodonie i jeżeli nie powoduję akatyzjii to może i warto spróbować. Mianseryny to się boję, a szczególnie tycia na niej...


No i jeszcze odnośnie napięcia mięśni... Czy aby czasem mi się nie zwiększy po trittico?
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez miko84 18 mar 2010, 13:25
Selegilinę dostałem na próbkę od osoby z forum, na którą nie działała. Ja brałem trittico ale nie miał na mnie jakiegoś specjalnego wpływu-było lekkie uspokojenie ze względu na blokadę 5-ht2, ale właśnie, zapominałem, że on lekko działa jak ssri, więc w sumie mógłbyś poczuć po części to co na ssri. Musiałbyś spróbować. U mnie napięcie mięśni zwiększało się po wszystkich lekach na serotoninę a zmniejszało po ropinirolu.
miko84
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 18 mar 2010, 13:47
hm.. no to jak blokuję to co w ssri wywołuje akatyzje ,to być może okaże się trafionym lekiem?

Rozumiem że wenlafaksyna , moklomebid działaja jak ssri?.Pytam bo tych leków nie miałem jeszcze okazjii brać , a muszę koniecznie coś dobrać bo w takim stanie długo nie pociągne.(Nie daj Boże jakby mieli mnie w szpitalu zamknąc....tam to pewnie na siłe musiałbym brać ssri i własciwie w szpitalu zakonczylby sie moj zywot;P)


Czy po wyżej wymienionych lekach tez wystepuja akatyzja? nie ma blokady 5ht2?


Ogólnie sprawa jest dosyć dziwna ,bo po paroksetynie np byłem paradoksalnie spokojny i odprężony pod warunkiem , że nie musialem udzielać się towarzysko..więc być może mozna wszystko zwalic na karb tego 5ht2?


Na dzień dzisiejszy tak mnie napieprza kark , że nie moge ruszac głowa. Oby tylko trittico nie spowodowal jeszcze wiekszych problemow bo wtedy bede juz jak inwalida... :roll:


A więc dzisiaj wyprobuje...eh

[Dodane po edycji:]

hm.. no to jak blokuję to co w ssri wywołuje akatyzje ,to być może okaże się trafionym lekiem?

Rozumiem że wenlafaksyna , moklomebid działaja jak ssri?.Pytam bo tych leków nie miałem jeszcze okazjii brać , a muszę koniecznie coś dobrać bo w takim stanie długo nie pociągne.(Nie daj Boże jakby mieli mnie w szpitalu zamknąc....tam to pewnie na siłe musiałbym brać ssri i własciwie w szpitalu zakonczylby sie moj zywot;P)


Czy po wyżej wymienionych lekach tez wystepuja akatyzja? nie ma blokady 5ht2?


Ogólnie sprawa jest dosyć dziwna ,bo po paroksetynie np byłem paradoksalnie spokojny i odprężony pod warunkiem , że nie musialem udzielać się towarzysko..więc być może mozna wszystko zwalic na karb tego 5ht2?


Na dzień dzisiejszy tak mnie napieprza kark , że nie moge ruszac głowa. Oby tylko trittico nie spowodowal jeszcze wiekszych problemow bo wtedy bede juz jak inwalida... :roll:


A więc dzisiaj wyprobuje...eh
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 18 mar 2010, 14:33
Na bóle karku moze Ci pomóc Ropinirole,patologiczny niedobór dopaminy objawia sie równiez w aspekcie fizycznem,bóle karku,kręcz szyi,ból głowy to tylko niektóre z nich.. moze jednak sprobowałbys brac Ropinirole ..u mnie po pierwszej dawce juz poczułem zmiane na lepsze ..SSRI tylko mnie zobojętniały ..doszło nawet do tego że nie czułem smaku potraw czy zapachów..
Trittico odradzam.. zwykle leki o działaniu sedatywnym tylko potęgują tego rodzaju bóle..ale zrobisz rzecz jasna jak zechcesz...
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez miko84 18 mar 2010, 14:56
Ano, niedobór dopaminy objawia się nadmiernym napięciem mięśni, bo gdy mamy niedobór dopaminy do przewagi dochodzi acetylocholina, która zwiększa napięcie mięśni. Więc wyjścia są jakby dwa: leki działające na dopaminę, lub blokujące acetylocholinę, jak np Pridinol. W silnej spastyczności stosuje się botoks, a to właśnie działanie antycholinergiczne, w celu zmniejszenia napięcia. Mi leki antycholinergiczne jakoś specjalnie nie zmniejszały napięcia, za to ropinirol świetnie na to działa.
miko84
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 18 mar 2010, 15:11
Z tym że ja mam tez problemy z nadmiernym pobudzeniem , co chyba wynika z silnego lęku a nie sądze, żeby ropinirol mial mieć takie działanie w przypadku lęku przewleklego.Ja SSRI nie mogę przyjmować bo wywoluja one u mnie totalne pobudzenie i zaburzaja sen..podobnie trojpierscieniowce.


http://server.activeweb.pl/wwwfiles/pol ... rafia1.pdf


Widać działanie ma dosyc ciekawe ten caly trittico...zmniejsza pobudzenie u osób z depresja , a tego mi własnie potrzeba, normalizuje sen, i tez wykazuje lekkie dzialanie antycholinergiczne.

Chyba nie powinien zwiększac mi tych bólow ,jezeli oczywiscie wynika to z somatyzacjii....jest porowanie z innymi antydepresantami.A może mój lęk i pobudzenie wynika z zaburzonej transmisji tego rceptora 5ht2 ktorego trittico blokuję?


cholinotyki probowalem ....i jak dla mnie to dzialanie bylo po prostu okropne. Czulem sie po nich ograniczony umyslowo do minimalnego juz stopnia a i depresje potegowalo niesamowice...

oj dzialanie sedatywne i anksjolityczne jest bardzo pozadane( szczegolnie te drugie)



Co do lerivonu to temu nie biore bo boje sie tego wplywu na noradrenaline....np taka klomipramina ktora tez na nia dziala wpedzila mnie prawie do szpitala



Ewentulanie mozna byloby pomyslec z czasem o dolozeniu z rana 0.5-1 mg ropinirolu do tego trazodonu...(pod warunkiem ze uspokoi moje emocje)
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 18 mar 2010, 15:13
Będe starał sie wkrótce załatwić sobie Piribedil.. ropinirol najsilniej pobudza receptor D3(a także D2 i D4) ,piribidil zas pobudza głównie receptor D2 oraz w mniejszym stopniu D3..jest także antagonistą receptora a2 adrenergicznego... ciekawe jak się sprawdzi w moim przypadku...
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 18 mar 2010, 15:56
A mam pytanie

Ropinirol jest lekiem ktory dziala od razu tak jak powinien? Chodzi mi o to czy nie jest tak jak w przypadku ssri ,ze efekt w pierwszych 2 tygodniach jest inny niz byc powinien.
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 18 mar 2010, 16:01
U mnie od 1 tabl.poczułem jego moc .. choc z czasem pozytywne działanie potęguje sie zas negatywne skutki zmniejszają :D
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 18 mar 2010, 17:52
heh widac po tym jak piszesz, ze humor zupelnie inny;)

A jaki macie poglad na pregabaline(lyrica)? Czy skoro po benzo czuje sie znacznie lepiej to czy taki lepiej nie bylby swietnym rozwiazaniem?


no nic narazie bede przyjmowal trazodon..moze jakos bedzie... a potem jak nie wypali to agonisci dopaminy badz moze i ta lyrica
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez miko84 18 mar 2010, 18:46
Lyrica jest fajna, ale czy długotrwałe jej stosowanie nie będzie porównywalne z tolerancją i efektami ubocznymi jak w przypadku benzo? Działąją przecież na ten sam system.

Ja od początku, gdy ssri powodowały u mnie silną akatyzję, która nie przechodziła przy zmianie leków, oraz długotrwałym stosowaniu (męczyłem się z asentrą przez 6 miesięcy) poszedłem tym tropem i z badań dostępnych na necie wyczytałem, że SSRI przez pobudzanie receptora 5-HT2 zaburzają właśnie transmisję dopaminergiczną i stąd spadek libido i akatyzja, objawy wegetatywne jak przy parkinsonie :f blokowanie tych receptorów miało nawet pozytywny efekt, ale po 1-nie równoważyło silnego pobudzenia i objawów, po 2-mianseryna np powodowała dodatkowo zmulenie i koński apetyt, a trittico nie miał większego działania.

Stąd mój tor rozumowania. A jak odkryłem, że leki działające na dopaminę mają u mnie pozytywny efekt, bez akatyzji jak przy lekach na serotoninę, udałem się tym tropem i tak znalazłem agonistów.

Freddie dobrze myślisz, bo chodzi głównie o receptor D2, a ropinirol i pramipexol rzeczywiście silniej działają na D3. D3 to większe libido-też to odczuwam, dla niektórych to może być zbawienie :). Słyszałem, że piribedil działa silniej na D2, stąd może mieć silniejsze działanie antydepresyjne. Ale antagonizuje też alfa2 adrenergiczny, więc może zwiększać pobudzenie. Ale może te działania będą się równoważyć? Warto spróbować.
miko84
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez kuzyn 18 mar 2010, 19:20
miko próbowałeś selegiliny i czemu nie wyszlo?
jakie odczucia po?

też podwyższa dopamine, choć na innej zasadzie-po prosty zapobiega jej rozpadowi
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 18 mar 2010, 19:27
A pamiętasz jeszcze w jakiej dawce brałes trittico? Moze byla za mała ? heh Ja mam nadzieje ze wlasnie ten blok dla 5ht2 spowoduje ze w koncu odzyje:). Nie ukrywam , ze mam silne lęki i taki stan musi miec powiazanie z serotonina bo to głownie z jej niedoborem powiazane sa przewlekle lęki. Jezeli rzeczywiscie bede sie czul jakis pobudzony to dolacze lyrice(Powiem wam szczerze ze jak przy paroksetynie wzielem 0.5mg xanaxu to jednego dnia potrafilem zalatwic tyle rzeczy ile wczesniej nie zalatwilem w miesiac:P) Cudowne polaczenie , no ale niestety tolerancja urosla i nici z tego wymarzonego stanu.Stad tez pomysl o liryce...Byc moze wyrownala by te serotoninowe pobudzenie... Tak tez pokombinuje przed wizyta u neurologa (Jak nie bedzie za ciekawie to zalatwie se ten piribedil a jak bedzie dobrze to i tak se zalatwie :lol: ) .W koncu musi cos ruszyc w tym zyciu.
zdesperowany1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do