nie dopamina a noradrenalina!!!

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 20 lut 2010, 20:00
Problem który czesto pojawia sie na tym forum "dążenie do dopaminowego haju" moze dla wiekszosci z jego poszukiwaczy okazać sie chybiony... dla wiekszosci z tych poszukiwaczy wybawieniem moze okazać sie nie dopamina a własnie noradrenalina-nie tylko dlatego ze jest hormonem jak serotonina którego niedobór czesto wystepuje w zaburzeniach psychicznych ale i równiez z tego powodu ze jej braki czesto manifestują się w zachowaniach ryzykownych które czesto mają na celu zwiekszenie jej poziomu!!! człowiek chory na depresje nie ma zaburzenia w gospodarce dopaminowej!! zas tłumaczenie anhedonii ,braku napędu i ogólnego spowolnienia jej brakiem równiez jest błedne... to własnie noradrenalina -głowny hormon układu nerwowego wraz z serotoniną jest kluczem w terapii u ludzi ze spowolnieniem ruchowym,demotywacja,spadkiem napędu i czesto wystepujacymi -zachowaniami ryzykownymi...noradrenalina jest wydzielana pod wpływem podniecenia,dreszczyku emocji -czesto wiec u osób z jej niedoborem pojawiaja sie zachowania ryzykowne jak hazard,sporty ekstremalne itp.. dopamina to niejako "okazjonalny neuroprzekaźnik" wyzwalany w specyficznych sytuacjach,noradrenalina i serotonina to hormony które cały czas biora udział w czynnym regulowaniu psychofizjologicznych czynnosci organizmu...
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

Avatar użytkownika
przez Pasman 20 lut 2010, 21:19
Przede wszystkim do takich rozwazan trzeba miec pelna wiedze jak neuroprzekazniki wplywaja na ukł nerwowy. Na razie takiej wiedzy nie ma . Czyli rownie dobrze mozna wrozyc z fusow. Zaproponuje poszukiwac np lekow o nieliniowym wychwycie serotoniny.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 20 lut 2010, 21:22
Otórz są badania na temat poszczególnych neuroprzekaźników i wiadomo np.ze niedobór serotoniny czesto odpowiada za zaburzenia kompulsywne zas noradrenaliny za brak napędu i motywacji...by przytoczyć te podstawowe ...
oczywiscie nie mozna badać wpływu np.sensu stricte serotoniny na poszczególne zaburzenia poniewaz nie sposób wyizolować ze wzajemnych zaleznosci i uwarunkowan okreslony neuroprzekaźnik w funkcjonującym organiźmie.. mozna natomiast badań funkcje poszczególnego neuroprzekaznika przez zmniejszenie jego syntezy w mózgu
Freddie Mercury
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

Avatar użytkownika
przez NoMoreDepression 20 lut 2010, 22:17
To nie jest takie proste ze jest sobie noradrenalina, serotonina, dopamina i ktorejs brakuje. To jest o wiele wiele bardziej skomplikowane, jest w mozgu wiele receptorow odpowiedzialnych za rozne rzeczy i reagujacych na rozne neuroprzekazniki, nie mowiac juz o tym ze zmiana poziomu jednego neuroprzekaznika niesie za soba rowniez zmiane poziomu pozostalych itp. W kazdym razie nie jest niestety tak jak mowisz, uprosciles wszystko 1000 krotnie. Przeciez nawet leki ktore dzialaja wylacznie na serotonine roznia sie od siebie sporo profilem dzialania.
Posty
155
Dołączył(a)
15 lis 2008, 17:55

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 21 lut 2010, 13:20
NoMoreDepression widze ze wczytałes sie uwaznie w mój ostatni post w którym wyraznie pisze ze funkcjonowanie mózgu warunkuje szereg substancji chemicznych pozostających we wzajemnych relacjach i uwarunkowaniach na poziomie funkcjonalnych i materialnym... dlatego tak trudno jest badać konkretny neuroprzekaźnik .. niemożliwe jest bowiem odizolować go w funkcjonującym organiźmie od innych substancji biochemicznych z którymi pozostaje w ścisłym powiązaniu jednak pewne sugestie co do funkcji poszczególnego neuroprzekaznika moga płynąć poprzez sztuczne celowe zmniejszenie jego syntezy w mózgu.. tak czyniono juz niemal z wszystkimi substancjami warunkujacymi funkcjonowanie mózgu i pewne konkluzje są poprzez wielokrotne eksperymenty postawione...
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 21 lut 2010, 13:31
hehe nie napalabym sie tak na te noradrenaline :).Może u niektorych z zachamowaniem psychoruchowym bylaby pomocna ale dla osob ktore maja depresje i do tego sa nerwowe(bym powiedzial nie zrownowazone) podniesienie jej poziomu jest przyslowiowym gwozdziem do trumny.Szybkie bicie serca,potliwosc,wzmozony lęk...ja osobiscie malo nie wykitowalem po lervionie ktory tak ja podbija..
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez cytrynka84 21 lut 2010, 18:34
Ktos kto ma stany lekowe ,jak wiadomo nie powinien brac lekow podnoszacych poziom noradrenaliny(Wellbutrin,Edronax,czy trojpierscieniowe o przewazajacym dzialaniuna noradrenaline.
Wyjatkiem w moim przypadku jest Efectin,ktory jest b.dobry na depresje,ale takze na leki.Efe. mimo ze dziala na noradrenaline ,mnie nie pobudzal,dzialal dosc mocno uspokajajaco.Naprawde Efectin mi pomogl,ale w pewnym momencie musialam odstawic wlasnie ze wzgledu na nadmierne uspokojenie,nic mi sie po nim nie chciala,mialam problemy z koncentracja,a mam egzaminy i musze pisac rozne prace zaliczeniowe,wiec koncenracja to podstawa.
Natomiast lerivon jest dobry na sen i nic poza tym.Nie odczulam zadnego dzialania ler.na noradr.czy dopamine.(pewnie przez dzialanie na receptory histaminowe-chyba tak to sie nazywa,nie jestem pewna.
Teraz mam depre z zahamowaniem,i wreszcie trafilam na leki,ktore mi pomogly tzn Edronax+Seronil.tylko teraz nie mam raczej juz stanow lekowych(jak mam leki biore doraznie Afobam)
Teraz mialam problemy z motywacja,nie mialam na na nic sily,zerowa koncentracja,,nie chcialo mi sie wstac z lozka,proste codzienne czynnosci byly katorga
Teraz jest lepiej,takze u mnie noradrenalina sie sprawdzila,tylko jeszcze trzeba trafic,na"swoj" lek,a to nie jest proste,ale trzeba probowac do skutku.choc czesto brakuje cierpliwosci ,czlowiek juz traci nadzieje,ze kiedys bedzie jeszcze dobrze,ale trzeba walczyc do konca Bralam wiele lekow,zanim trafilam na te,ktore mi pomogly.
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 lut 2010, 18:53
cytrynka84 napisał(a):Ktos kto ma stany lekowe ,jak wiadomo nie powinien brac lekow podnoszacych poziom noradrenaliny(Wellbutrin,Edronax,czy trojpierscieniowe o przewazajacym dzialaniuna noradrenaline.
.

Widzisz to nie jest takie proste, bo mi akurat na lęki pomaga tylko i wyłącznie anafranil który jest trójpierścieniowcem.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 21 lut 2010, 18:56
a tak apropo co Ty pleciesz za glupoty ze dopamina nie ma powiazania z depresja? Moze temu tak napisales biorac pod uwage ze tylko 5% depresjii spowodowane jest brakiem tego neuroprzekaznika:>


jeszcze nawiazujac do noradrenaliny .Poprzednicy dobrze pisali twierdzac ze nie mozna problemu nerwicy czy depresji pakowac do jednego worka z wybranym tylko neuroprzekaznikiem.Wszystko na siebie wplywa ,taki typ sprzezenia


Podobnie jak w chorobie parkinsona relacja acetylocholina a dopamina.Zbyt duzo acetycholiny powoduje spadek dopaminy stad ta choroba.


Optymalne jest oczywiscie podnoszenie serotoniny dopaminy i noradrenaliny a nie wybranego neuroprzekaznika


a tutaj taka lekka moja dygresja(tak sie sklada ze tez od dluzszego czasu szukam leku dla siebie).Mianowice zauwazylem ze stosujac benzodiazepiny odczuwam prawdziwe szczescie i wyciszenie.Wiem wiem ze uzaleznia temu zaczelem od niecalych dwoch tygodni eksperymentowac z kwasem walproinowym ktory tez dziala na uklada gaba(podobnie jak benzo aczkolwiek nie na wszystkie receptory).Nie chce zapeszac ale czuje sie chyba lepiej.Dodam jeszcze na koniec ze benzodiazepiny czy kwas walproinowy hamuje aktywnosc wszystkich neuroprzekaznikow wiec dla osob z lękami czy znerwicowanych (czytaj roztrzesionych ,pobudzonych) moze to byc najlepsza opcja
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 21 lut 2010, 19:16
zdesperowany1 widze ze ty tez masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem ale można to przeciez wytłumaczyć chorobą
Freddie Mercury
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 lut 2010, 19:21
zdesperowany1

Jestem ciekawa efektów tego kwasu. Od dawna mnie to intryguje tzn właśnie powiązanie GABA z lękami itd. W jakiej postaci to bierzesz i w jakiej dawce?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

Avatar użytkownika
przez eligojot 21 lut 2010, 19:50
Freddie Mercury, to, że próbujesz pisać językiem naukowym nie znaczy, że to co piszesz ma jakąs wartość...

Ten kwas jest głowną substancją np. Depakiny, to jest stary lek na konwulsje w padaczce. I po nim czułem się tak jak czuje się każdu epileptyk na depakinie, osłabione mięśnie jak przy grypie, splątanie i trudności w myśleniu. Dla mnie odpada.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez zdesperowany1 21 lut 2010, 20:02
Freddy nie badz taki madry bo wystarczy spojrzec na watki ktore zakladasz.Czytasz na google o neuroprzekaznikach albo sugerujesz sie opinia innych ktorym leki dzialajace na noradrenaline poprawily komfort zycia(aczkolwiek reakcja organizmu jest rozna).Najgorsze ze to co zawierasz w swoich postach mąci innym w glowach i na dodatek nie ma zadnej naukowej wartosci.Jezeli chcesz zablysnac swoim geniuszem to postaraj sie chociaz dawac odnosniki do stron w ktorych rzekomo tkwi panaceum na nasze dolegliwosci.Jeszcze jedna rada-> postaraj sie zrozumiec oddzialywanie na siebie poszczegolnych neuroprzekaznikow a potem wycigaja wnioski


wiola

ja kwas walproinowy akurat biore w postaci orfirilu long .Przyjmuję go 2 razy dziennie po 300mg(rano i wieczor).Po 11 dniach nie mam zadnych lękow ale jeszcze leki roztrzesienie zostalo.Zobaczymy co bedzie dalej:).Sen tez sie lekko poprawil.Czuję ze tym razem trafilem w leki
zdesperowany1
Offline

Re: nie dopamina a noradrenalina!!!

przez Freddie Mercury 21 lut 2010, 20:14
zdesperowany1 zal mi Ciebie i tego że swoje niedociągnięcia i niepowodzenia starasz sie wylewać na innych ... kreujesz sie na forumowego mądrola a samemu sobie nie potrafisz pomóc.. troche pokory i szacunku do ludzi którzy mają odmienne zdanie niz ty...
eligojot prosze zostaw te mądrości dla siebie....
Freddie Mercury
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: zzYxx i 19 gości

Przeskocz do