Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Avatar użytkownika
przez onatonieptak 13 gru 2009, 03:01
Może powinnam napisać: "grapefruit juice" albo "sokiem grej(cośtam)" ale nie zamierzam się teraz rozwodzić (ani zaręczać) z odpowiednim.... erm, odpowiednikiem. Do sedna.

Nie znalazłam tu tematu, który jednoznacznie objaśnił sprawę, która dręczy mnie od lat: jak to jest, że osoby przyjmujące jakiekolwiek SSRI nie powinny pić "soku grejpfrutowego".

Przed chwilą spojrzałam na ulotkę - nie ma nic o tymże soku. A jednak od lat czytam, że należy go nie pić spożywając SSRI. Wchodząc na strony (również fora) widzę, że jest odradzane picie tegoż soku przez możliwość nastąpienia ZS.

Kiedyś nie było for i nie było takich stron a na ulotce nie napisano. I z tego co pamiętam pijałam - bo lubię - sok grejpfrutowy. Może nie zadziałało bo nie wiedziałam, że może zadziałać? :roll:

PS Szkoda ach szkoda, że nie chodzi o pomarańczowy, pomidorowy czy winogronowy. Łatwiej by się po polskiemu pisało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 gru 2009, 00:27
Lokalizacja
Wrocław

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

przez pete_27 13 gru 2009, 04:11
Sok grapefriutowy zwiększa stężenie leków w osoczu, a więc jak bierzesz antydepy to będą mocniej działać. Nie przejmował bym się tym zupełnie,mieszałem SSRI z gorszymi rzeczami i żyję:)
pete_27
Offline

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Avatar użytkownika
przez Majster 13 gru 2009, 09:54
Ja mysle, ze onatonieptak, mieszala te gorsze rzeczy z jeszcze gorszymi rzeczami i nadal zyje.
Nigdy nie czytalem o interakcji grapefruitow z jakimis lekami, ale z drugiej strony po cytrusach mam zgage wiec moglo mi to uciec. Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Avatar użytkownika
przez Donkey 13 gru 2009, 10:25
pete_27 napisał(a):Sok grapefriutowy zwiększa stężenie leków w osoczu, a więc jak bierzesz antydepy to będą mocniej działać. Nie przejmował bym się tym zupełnie,mieszałem SSRI z gorszymi rzeczami i żyję:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Avatar użytkownika
przez linka 13 gru 2009, 11:34
Co nie zmiena faktu, że ludzie szukają problemu na siłę, nie popijamy leków alkoholem, mlekiem i sokiem grejfrutowym - takie są ogólne zasady przyjmowania jakichkolwiek leków.
Nie można popijać poprostu wodą i nie mwieć taklich rozkmin? :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Avatar użytkownika
przez onatonieptak 13 gru 2009, 18:53
Majster napisał(a):Ja mysle, ze onatonieptak, mieszala te gorsze rzeczy z jeszcze gorszymi rzeczami i nadal zyje.


Owszem, ale do czegoś konkretnego pijesz w tym momencie, ma mi w czymś pomóc Twoja wypowiedź czy po prostu kąsasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 gru 2009, 00:27
Lokalizacja
Wrocław

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Avatar użytkownika
przez Majster 13 gru 2009, 19:18
onatonieptak napisał(a):
Majster napisał(a):Ja mysle, ze onatonieptak, mieszala te gorsze rzeczy z jeszcze gorszymi rzeczami i nadal zyje.


Owszem, ale do czegoś konkretnego pijesz w tym momencie, ma mi w czymś pomóc Twoja wypowiedź czy po prostu kąsasz?


Dajze spokoj, kąsanie jest mi przeciwne w calej rozciągłości mojej szczęki ;) Be happy ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Avatar użytkownika
przez onatonieptak 13 gru 2009, 19:38
Majster napisał(a):
onatonieptak napisał(a):
Majster napisał(a):Ja mysle, ze onatonieptak, mieszala te gorsze rzeczy z jeszcze gorszymi rzeczami i nadal zyje.


Owszem, ale do czegoś konkretnego pijesz w tym momencie, ma mi w czymś pomóc Twoja wypowiedź czy po prostu kąsasz?


Dajze spokoj, kąsanie jest mi przeciwne w calej rozciągłości mojej szczęki ;) Be happy ;)


Nie mogę dajżeć spokoju :smile: bo ja dociekam zawsze do źródła.
Nie napisałeś tego ot tak sobie z nudów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 gru 2009, 00:27
Lokalizacja
Wrocław

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

przez madame butterfly 14 gru 2009, 17:55
Nie chce się wtracac ani nikogo oceniac ale pan Majster chyba lubi różne zgryźliwe odzywki rzucać! :P :P
madame butterfly
Offline

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Avatar użytkownika
przez Majster 14 gru 2009, 19:09
A guzik prawda :P Majster moze i ma ciety język, ale nie jest zlosliwy. Czasem po prostu uwazam, ze glaskanie nie jest najlepsze dla kotków. Mysle, ze czasem chcialyby aby je podrapać za uszkiem ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

przez madame butterfly 14 gru 2009, 19:21
Aha, czyli te wszystkie zgryźliwe komentarze to takie drapanie za uszkiem? hehe :P :mrgreen:
madame butterfly
Offline

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

Avatar użytkownika
przez Majster 14 gru 2009, 19:24
madame butterfly napisał(a):Aha, czyli te wszystkie zgryźliwe komentarze to takie drapanie za uszkiem? hehe :P :mrgreen:


Ale jakie zgryzliwe? Ktore konkretnie? Nie chce aby mi tu etykietke szydercy przypieto, zreszta wystarczy mnie poczytac zeby temu zaprzeczyc. Ale jesli cos mi sie wypslo to daj znać na PW, z gory dzieki ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

przez equazen 15 gru 2009, 03:26
Wracając do tematu - sok grejpfrutowy jest inhibitorem izoenzymu CYP3A i 3A4 cytochromu P450 będących najprawdopodobniej głównymi enzymami odpowiedzialnymi za metabolizm ów leków z którymi wchodzi w interakcję.
Dodatkowo zmienia metabolizm anagonistów wapnia.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 gru 2009, 01:06

Re: Co z tym sokiem "sokiem grejpfrutowym" + SSRI?

przez magdalenabmw 15 gru 2009, 17:42
O soku 'grapefruitowym' :mrgreen: nie słyszałam i piłam go biorąc lek bo bardzo lubię.

''Prawdopodobnie nie tylko sok grejpfrutowy wchodzi w niebezpieczne interakcje z lekami. Zgodnie z badaniami kanadyjskich naukowców ze względów bezpieczeństwa terapii powinno się unikać popijania leków wszelkimi sokami owocowymi.

Do napojów przed którymi trzeba zachować szczególną ostrożność zaliczane są między innymi soki pomarańczowe oraz jabłkowe. Istnieje bowiem coraz więcej danych mówiących o tym, że mogą one wpływać na wchłanianie substancji leczniczych z jelit, skutkując mniejszym niż potrzebne do terapii stężeniem we krwi. Większość soków owocowych to mieszanka setek, a nawet tysięcy różnych substancji chemicznych. Cześć z nich to niegroźne polimery cukrowe takie jak skrobia lub celuloza, istnieją jednak substancje aktywne, oddziałujące na funkcje naszego organizmu. Wśród tych, które wykazują interakcje z lekami można wyróżnić takie, które dezaktywują lek, zmniejszają jego wchłanianie, paraliżują specyficzny transporter śródbłonowy lub zmieniają intensywność metabolizmu. Najwięcej substancji zidentyfikowano z grupy blokujących lub przyśpieszających metabolizm leków, one są właśnie winne niebezpiecznego działania soku grejpfrutowego. Coraz częściej zwraca się jednak uwagę na soki działające w obrębie jelita i wpływające na przyswajanie. Powodują one bowiem nie tylko podniesienie kosztów terapii, ale również możliwość wystąpienia groźnych powikłań spowodowanych zaniżoną podażą leku.

W najnowszych badaniach wykazano, że gdyby pacjenci popijali leki wyłącznie wodą, rezygnując z soków i innych napojów możliwe byłoby zmniejszenie dawki stosowanych specyfików oraz znaczne obniżenie kosztów terapii, a także niebezpiecznych powikłań polekowych, z śmiercią włącznie.''
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do