Chyba znalazłem leki dla mnie...

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez noowy6 21 sie 2010, 13:08
też mnie to ciekawi ;)
"Żyj szybko, umieraj młodo"
Offline
Posty
190
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 14:16
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez miko84 22 sie 2010, 07:12
Nie, nie czuję się tak wspaniale ale z nadczynności wpadłem w stan niedoczynności i zajęło mi trochę czasu z niego wyjść, a to też miało wpływ na samopoczucie. Agoniści dopaminy to nadal jedyne leki które powodują u mnie najmniej objawów ubocznych (głównie senność) przy największych pozytywach - mniejszy lęk, większe opanowanie, lepszy sen, działanie antydepresyjne.
miko84
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez Adwentystka 22 sie 2010, 11:45
miko84.wiesz co ja tez mam sztywnosci mięśni,przede wszystkim kark,szyja cala i lewa strona pleców,brałam doxepie asertin po ktorym poprawil mi się nastrój troszkę a teraz welafax 150mg 7 tydzien i dupa.nicgdy zazywam te leki to zaczyna sie cos dziwnego dziac mięsnie tak jakby pod skorą zaczynają się poruszac.kurde nie wiem jak to opisac,ciągie mnie szyja sciska,miedzy łopatkami czasem piecze i wedruje to tak po mnie.czy miales podobnie?
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
11 sie 2010, 17:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez Shadowmere 22 sie 2010, 13:32
Kurczę,szkoda.
Czy w ogole istnieją leki,ktore nie wyczerpują swojego dzialania wraz z uplywem czasu?
Czy każdy medykament w pewnym momencie poprostu przestaje pomagac,albo pomaga,ale dużo slabiej?
Nie potrafię do konca tego zrozumiec-niby te leki nie "przestają dzialac",nie pojawia się tolerancja,nie uzależniają..
A jednak bardzo wielu użytkowników skarży się na to,że w pewnym momencie lek nagle zatracil swą skuteczność,trzeba zwiększyc dawkę,a nawet rozpoczac poszukiwania nowej substancji.
Pytalam o to psychiatrów-co lekarz to inna opinia,zdania są podzielone..
Shadowmere
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez pete_27 23 sie 2010, 21:56
Down regulacja receptorów moim zdaniem. To nie jest chyba do końca normalne by mózg pracował przy takim wysokim poziomie np. serotoniny (co się dzieje kosztem dopaminy i daje rozregulowania w innych układach). Organizm się broni by nie zrobić sobie kuku i bombardowane dużymi dawkami neuroprzekaźnika receptory po pewnym czasie się "znieczulają" i dochodzi do desentyzacji. Podobnie (choć to uproszczenie) jest z narkotykami.

[Dodane po edycji:]

Miko wysłałem pw.
pete_27
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez Shadowmere 23 sie 2010, 23:24
pete_27, brzmi bardzo rozsądnie.ciekawe tylko czy receptory powracają kiedys do dawnej wrażliwości,czy już na zawsze są znieczulone.
Shadowmere
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez pete_27 24 sie 2010, 07:55
Pewnie tak. U jednego może to trwać kilka tygodni, a u drugiego to będą to lata. Wystarczy spojrzeć na PSSD (post ssri sexual dysfunction) i relacje ludzi, którzy dochodzą do siebie od kilku miesięcy do kilku lat. Myślę, że mechanizm tu występujący jest podobny.
pete_27
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

Avatar użytkownika
przez polo 29 sie 2010, 00:43
Dla mnie najlepszym lekiem okazalo sie lexapro, z tym że samo nie wyleczylo mnie calkowicie; cierpialem na natręctwa i fobię społeczną. Lexapro pozwolilo mi normalnie funkcjonowac, ale chcialem, tak jak wielu znaleźć ten lek idealny;więc próbowałem jeszcze fluosetyny i sertraliny. Z perspektywy moge powiedziec ze lexapro dawalo najmniej skutkow ubocznych i po 6 miesiacach brania zylem juz normalnie, niestety potem wszystko powrocilo i dopiero lexapro plus terapia wyleczyly mnie.
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

Avatar użytkownika
przez mm_ 17 wrz 2010, 10:00
miko84 ja w dzieciństwie miałam zdiagnozowane ADHD, mam problem od dawna z nadmiernym napięciem mięśni, wcześniej tikami...a leki SSRI działają na mnie fatalnie, dlatego zaczynam się rozglądać za inną grupą leków do wypróbowania... możliwe że u mnie może być problem właśnie z dopaminą a nie serotoniną.... bo chociażby taki lek jak "hydroxyzinum espefa" działa na mnie bardzo uspokajająco, tylko jego działanie jest nieco mulące na drugi dzień po zażyciu, mam lekkie drżenia i zaburzenia widzenia...Ale jeśli chodzi o psychikę działa ok, tylko za długo się utrzymuje w organizmie i chce się po nim spać.... Fragment z ulotki syropu " Uważa się, że jego działanie związane jest z wpływem na przekaźnictwo nerwowe histaminy, dopaminy i acetylocholiny".
Avatar użytkownika
mm_
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
07 cze 2010, 14:56

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez miko84 19 wrz 2010, 15:27
Jesteś obecnie na lekach na ADHD? Masz jakieś objawy ADHD teraz? Opisz co wywołują u Ciebie SSRI.
miko84
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

Avatar użytkownika
przez mm_ 22 wrz 2010, 17:03
Hej,
nie jestem teraz na lekach na ADHD, wcześniej mówiono na to nadpobudliwość psychoruchowa i kilkadziesiąt lat temu nie leczono tego jakoś specjalnie..(teraz mam 26 lat) jako dziecko dostawałam hydroksyzynę i ziołowe syropy.
Objawy jakie u mnie pozostały to: problem z dłuższą koncentracją uwagi na wykonywanych czynnościach, słuchaniem kogoś np. wykładu jest wyzwaniem, ciągle myślę o przerwie, towarzyszy temu duże napięcie ale nawet dłuższa rozmowa z kimś mnie męczy, stanie w jednym miejscu.
Poza tym mam stany lękowe, fobię społeczną, stany depresyjne, nerwice też somatyczną, chęć robienia kilku rzeczy naraz, szybko się rozpraszam, od dawna mam też problem z napięciem mięśni, rzadko drżenia, kiedyś drgawki.

Szukam leków które by wyciszały, uspokajały..żeby móc się skoncentrować a napięcie było mniejsze..i można by je zażywać przez dłuższy czas żeby efekt był lepszy.
Teraz zmierzam wypróbować doxepin.
Zażywam doraźnie cloranxen, pramolan.

Leki SSRI działają na mnie fatalnie...nie brałam ich zbyt długo, bo źle się na nich czułam, chyba po żadnych lekach nie było tak jak po SSRI, za bardzo mnie pobudzały tak że nie mogłam się na niczym skupić, zebrać myśli....i działania niepożądane były nieprzyjemne np. paxtin całkowicie odpada

Tu opisałam ich działanie na mnie:
setaloft-sertralinum-t5924-247.html
paxtin-t15453-114.html
Avatar użytkownika
mm_
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
07 cze 2010, 14:56

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez miko84 22 wrz 2010, 17:29
Hej mm_, masz bardzo podobne objawy i reakcję na SSRI - na tych lekach mogłaś doświadczyć akatyzji. Myślę, że leki na ADHD mogłyby Ci pomóc w dużym stopniu się wyciszyć. Nie wiem czy doxepin czy inne leki Ci pomogą jeśli rzeczywiście masz ADHD - to nie jest nerwica i tego się tak nie leczy. Pytanie czy chcesz brać coś silniejszego (leki na ADHD to nie cukierki). Pozdrawiam.
miko84
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

Avatar użytkownika
przez mm_ 22 wrz 2010, 17:37
I właśnie przez to jest trudno dobrać leki. Leki typowe na ADHD odpadają ze względu na cenę...Obecnie mam anemię i przez to osłabienie jest jeszcze gorzej z koncentracją.

Marek77 czy zażywasz jakieś leki?

Teraz zażywam Histigen - lek od neurologa, i po nim czuję się trochę spokojniej, łączę go na razie z pramolanem.
Zauważyłam, że leki stosowane w neurologii trochę uspokajają np. leki na migrenę Divascan, Mig-priv czy histigen (Betahistini dihydrochloridum) wpływający na krążenie

miko84, ja mam też nerwicę lękowo-depresyjną a i zaliczyłam czas silnych lęków i depresji.Może to na samym początku było tylko ADHD ale z wiekiem rozwinęła mi się też nerwica, bo adhd nigdy nie miałam dobrze leczonego....

miko84 czy leki nadal dobrze na Ciebie działają, nie wytworzyła się jakaś tolerancja czy coś podobnego?
Avatar użytkownika
mm_
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
07 cze 2010, 14:56

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez miko84 23 wrz 2010, 08:37
Amitryptylina to jeden z tych leków który działał na mnie pozytywnie - wcale nie musi mieć potencjału stymulującego by leczyć osoby uzależnione od kokainy. Jest to za to jeden z silniej uspokajających wg mnie leków - działanie antycholinergiczne, antyhistaminowe, blok receptorów serotoniny, blok afla 1 - chyba, żaden lek nie ma tak silnego połączenia (chodzi też o siłę bloku danych receptorów).

mm_ ja nie biorę aktualnie nic poza lekami na tarczycę, czekam na diagnozę w sprawie ADD. Mogłabyś spróbować leku o nazwie Medikinet - niemieckiego odpowiednika ritalinu, jest dużo tańszy - miesięczna kuracja to koszt już ok 50 zł.

[Dodane po edycji:]

Nerwica, depresja też może być następstwem nieleczonego ADHD.
miko84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do