Spłycenie emocjonalne po lekach

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Spłycenie emocjonalne po lekach

przez Katarzynka35 17 lis 2008, 21:45
Witam!
Podobny post już napisała w innym dziale, ale tak jakoś kiepsko z odpowiedziami...
Zwracam się do osób, ktore pożerają efectin, albo jakis inny antydepresant.
Przez pierwsze dwa miesiące było bardzo dobrze, czułam się bardzo dobrze, teraz też jest ok, ale niepokoi mnie pewien objaw - płytsze emocje. Myślę - pewnie antydepresant mnie wyciszył, to fajnie, bo jestem spokojniejsza, wyciszona, tak szybko się nie denerwuję, mam taki tumiwisizm, ale oprócz tego, że wyciszył negatywne emocje, to wyciszył też te pozytywne!
I tu mam pytanie, czy ktos ma podobnie? O co mi chodzi - ano o to, że radośc przeżywam jakoś tak slabiej, radosne, chwile, szczesliwe wydarzenia, jakieś super niespodzianki, cieszę się, ale tak powierzchownie, jakos tak plytko.... lekarz powiedzia, że to tzw. splycenie emocji podczas brania antydepresantu i za miesiąc bedzie lepiej, ale minęły już dwa i jakoś mi nie mija, nawet jest jakby gorzej... bardzo mnie niepokoi..... no bo dostaje premie w pracy - dużą, i jakiś mam zwis na to, a kiedys biegłam sobie po perfumy nowe np., dostaję kwiatki od mojego towarzysza - uśmiech, ale nie radośc z niespodzianki tak jak kiedyś...
KOchani, czy macie podobnie?
pozdrawiam serdecznie
miłego wieczoru
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Spłycenie emocjonalne po lekach

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 18 lis 2008, 09:40
Mam podobnie i jestem zadowolony. Bo z emocjami jest jak z wahadłem - jak się wychylą mocno w jedną stronę [tę pozytywną], to duża szansa, że potem nastąpi przechył w drugą.
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
272
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Re: Spłycenie emocjonalne po lekach

Avatar użytkownika
przez scrat 27 lis 2008, 15:17
To normalne, trzeba się przyzwyczaić. Ja też mało czuję, wiele rzeczy do mnie nie dociera albo odbijają się ode mnie - fajnie i... tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Spłycenie emocjonalne po lekach

Avatar użytkownika
przez hyte 25 mar 2009, 23:48
ale to bez sensu co to jest za zycie bez emocji !Rozumie ci Katarzynka35 ja mam to samo dobrze ze juz nie mam lekow i tych nieprzyjemnych uczuc ale tez nie mam tych pozytywnych co sprawia ze czasami patrze na ludzi jak na glupich bo sie wascynuja byle czym ,w ogole przestalem rozumiec ludzi .dobrze mi sie siedzi przed kompem samemu w pokoju co to za zywot!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Re: Spłycenie emocjonalne po lekach

przez void 26 mar 2009, 07:32
A ja wam zazdroszczę - przydałoby mi się trochę "stabilności". Po 5 miesiącach Lexapro jestem rozchwiany emocjonalnie w cyklach dniowych a nawet godzinowych. Jak stereotypowa kobieta w ciąży - od lęku do euforii:(. Może Lexparo na Was nie zadziałałby tak destabilizująco, nie powodując jednocześnie przytłumienia emocjonalnego? Może warto porozmawiać z lekarzem o zmianie leku?
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
21 lis 2008, 07:32

Re: Spłycenie emocjonalne po lekach

przez Katarzynka35 27 mar 2009, 20:41
Nie ma co zazdrościć Void!

Pewnie, jest super, że czlowiek nie przejmuje się każdym drobiazgiem, nie wpada w panikę i w histerie od razu, nie stresuje sie tak, to jest ten plus spłycenia emocjonalnego:)
Ale dla mnie problem leży w tym, że spłycilo mi wszytskie emocje, czyli te pozytywne też!
i to mi się średnio podoba: libido zerowe, kochac się nie mam zupełnie ochoty, różne rzeczy ktore wcześniej uwielbiałam - np. jakieś spotkanka ze znajomymi, czy bieganko za nowymi ciuszkami nie sa już jakby tak radosne... to jest takie dołujące... bo tak jakbym chciała się cieszyć, ale cos mi nie pozwala... mam takie wrażenie, jakby moje emocje zostały głeboko zamknięte - i te złe i te dobre....bo to takie troche dziwne, że coś co powodowało kiedys u mnie wielką radośc, teraz jest takie bardziej obojetne....czuje jakby ta radośc chciała sie wymknąc i ujrzeć światło dzienne, ale jest taka 'zamrożona"...
Nie wiem czy mnie rozumiecie?

Mam tylko nadzieję, że jak już sobie poradzę z odstawieniem efectinu, co podobno latwie nie jest, to te dobre emocje wrócą:) bo mi ich brakuje :mrgreen:
pozdrowionka
Ostatnio edytowano 27 mar 2009, 21:17 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Spłycenie emocjonalne po lekach

przez refren 04 maja 2010, 21:52
Stary temat, więc już założycielka nie przeczyta pewnie, ale może ktoś inny. Na mnie efectin nie działa tłumiąco, raczej przeciwnie. Dużo też jednak zależy od nas samych. Ja wyszłam ze spłycenia emocjonalnego bez zmiany leków, tylko pracą na swoich emocjach. Chyba antydepresanty najmniej tłumią. Ale przy zaburzeniach osobowości, nerwicach nie ma co przesadzać z lekami, bo wiadomo, że coś za coś. Ale nie zawsze to wina leków.
refren
Offline

Re: Spłycenie emocjonalne po lekach

Avatar użytkownika
przez Paranoja 04 maja 2010, 21:56
ja również czuję, że nie czuję. Nie umiem kochać, nie czuję takich chwil szczęścia, natomiast bardzo silnie przeżywam te złe emocje. Chociaż w zasadzie to kiedyś mocno odczuwałam, teraz czasami nie mogę zmusić się do płaczu
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Spłycenie emocjonalne po lekach

przez robercik567 28 paź 2014, 18:33
Ja biorę zoloft dawka 100mg i myślę ze to właśnie leki powodują takie spłycenie emocji. Myślę ze juz bede schodził z tych lekow. Zoloft też tlumil moje emocje ze nie czułem emocji w muzyce,nie odczuwałem radości tylko płacz i nic mnie nie cieszyło. Zoloft pomógł mi się wyciszyć, pomógł mi też wyeliminowac moje leki, stałem się bardziej cierpliwy, zacząłem wreszczie pozytywnie myśleć, zrobiło mi się tak ze wkoncu zacząłem jakoś żyć i walczyć, i świat który mam do okola siebie wkoncu przestał być smutny tylko kolorowy tak jak w bajce jakieś
To jest poprostu niesamowite i tego nie da się opisać. Myślę ze Zoloft uratował moje życie, gdyby nie on juz bym dawno się znalazł na cmentarzu.
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
11 paź 2014, 20:00

Spłycenie emocjonalne po lekach

Avatar użytkownika
przez 2004borys 04 lis 2014, 18:50
Ja po moim miksie leków zamieniłem się w bezuczuciowego robota i dobrze mi z tym, w przeciwieństwie do mojej rodziny.
sulpiryd 200 mg
fluoksetyna 40 mg
wenlafaksyna 112,5 mg
olanzapina 7,5 mg
klorazepan 20 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
02 mar 2012, 19:29

Spłycenie emocjonalne po lekach

Avatar użytkownika
przez Petek 04 lis 2014, 22:25
Ja mam to samo ani radości kompletnie nic jedynie czasami smutek jest czujee się bez uczuc strasznie.
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

Spłycenie emocjonalne po lekach

przez Maciej8620 17 lis 2014, 18:50
Mam to samo. Czuję się w środku pusty, jak robot :( Żyć się odechciewa :( Co to za życie bez emocji :(
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 cze 2008, 18:00

Re: Spłycenie emocjonalne po lekach

Avatar użytkownika
przez lucy1979 17 lis 2014, 18:59
refren napisał(a):Stary temat, więc już założycielka nie przeczyta pewnie, ale może ktoś inny. Na mnie efectin nie działa tłumiąco, raczej przeciwnie. Dużo też jednak zależy od nas samych. Ja wyszłam ze spłycenia emocjonalnego bez zmiany leków, tylko pracą na swoich emocjach. Chyba antydepresanty najmniej tłumią. Ale przy zaburzeniach osobowości, nerwicach nie ma co przesadzać z lekami, bo wiadomo, że coś za coś. Ale nie zawsze to wina leków.


Na mnie tez leki SSRI działają odwrotnie, nasilają emocjonalność, martwienie się na zapas, ataki gniewu. Ciekawe od czego zależy to, ze większość ludzi ma spłycenie emocji a nieliczni wręcz przeciwnie.
A jaka to praca nad emocjami, refren, czy samemu da się to przeprowadzić?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: boogyman i 16 gości

Przeskocz do