Leki po których czuję się źle/Żaluje ze bralam leki

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

przez gosiaa-p 17 gru 2007, 19:54
"Prawie każdy lek czyni w organizmie, z powodu swoich skutków ubocznych, mniejsze lub większe spustoszenia – należy więc wybrać kompromis pomiędzy spustoszeniem wywołanym braniem leku, a spustoszeniem psychicznym (wywołanym depresją, huśtawkami nastroju). Zwykle lepiej brać też zbyt małą dawkę leku, niż zbyt dużą"-cytat z artykulu

Ja bralam za duza dawke i tak wlasciwie nie wiem po co

wie ktos na czym polega spustoszenie wywolane braniem leku?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 gru 2007, 10:41
Lokalizacja
slask

Avatar użytkownika
przez kruk777 18 gru 2007, 21:30
Przyjmowanie antydepresantów jast mniej szkodliwe niż trwanie w depresji bez leków. Po pierwsze nieleczona depresja może się rozwinąć, a po drugie objawy somatyczne towarzyszące depresji takie jak bazsenność, brak apetytu, nerwowość i szereg innych zaburzeń wyrządzają w naszym organiźmie większe szkody niż leki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 lis 2007, 21:56
Lokalizacja
podlasie

przez gosiaa-p 19 gru 2007, 10:22
kruk ale ja nie mialam depresji,nie tylko ja tak stwierdzilam to powiedzial mi psycholog i otoczenie z ktorym przebywalam

tylko ze teraz mi jest ciezko bo widze ze zmienilam sie troche w zachowaniu,
osobowosc mam ta sama(dalej mysle i czuje tak samo)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 gru 2007, 10:41
Lokalizacja
slask

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Topa 19 gru 2007, 11:18
Gosiaa

Wiesz ja mysle ze leki moga zmieniac nasze zachowanie i stosunek do wlasnego siebie i to baaardzo, ale tylko jak sie je bierze! No i rowniez podczas etapu odstawiania, ale u ciebie on juz na pewno minal. Moze pomysl tak: to, ze stalas sie inna jest moze skutkiem ciezkich przezyc jakie mialas, a nie lekow? Dwa miesiace to naprawde nie az tak duzo, daj sobie wiecej czasu, odszukiwanie wlasnego siebie to naprawde ciezka i dlugotrwala praca, chociaz zalezy to od dlugosci okresu, kiedy nie bylas soba... Znam to kochana oj znam bardzo dobrze. Jestem jednak pewna, ze ci sie uda i pewnego dnia twoje odbicie w lustrze powie ci: "Czesc, to znowu ja, Gosia"
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

przez agnieszas25 19 gru 2007, 12:46
Rozne trudne doswiadczenia w zyciu, w tym takze depresja zmieniaja nasz system wartosci............inne rzeczy staja sie wazne a inne mniej wazne....nasze podejscie do zycia.............ale na pewno nie leki.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
29 paź 2007, 15:17

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 gru 2007, 13:12
agnieszas25 napisał(a):Rozne trudne doswiadczenia w zyciu, w tym takze depresja zmieniaja nasz system wartosci............inne rzeczy staja sie wazne a inne mniej wazne....nasze podejscie do zycia.............ale na pewno nie leki.


w takim razie po co leki biore? skoro moje myslenie jest tylko wlasciwie podczas gdy je biore a jak je odstawie znow zacznie sie horror w glowie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Topa 19 gru 2007, 13:40
Ja powiem tak: od 15 m-cy bylam non stop na lekach. Zaden , powtarzam zaden (probowalam dziewieciu) nie wyleczyl ,mnie z mojej choroby (niepokoj uogolniony). Wlasnie odstawilam ostatni z nich. Niepokoj nie ustapil, ale sie tez nie pogorszyl. Zniknely za to inne atrakcje, ktore jak sadzilam byly czescia mojej choroby a okazaly sie skutkami ubocznymi lekow. Przyklady: ogolne otepienie i oderwanie, znaaaaczne nasilenie depersonalizacji, wahanie nastrojow, problemy z sexem, bezradnosc, brak nadziei i wiary we wlasne sily. Moglabym mnozyc. Nie mowie ze odkrywam jakas Ameryke, ze leki sa ble, bo wiem ze wielu ludzi wyprowadzaja na prosta. Mnie raczej bardziej zawiodly na manowce...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

Avatar użytkownika
przez pyzia1 19 gru 2007, 14:20
jaaa napisał(a):w takim razie po co leki biore? skoro moje myslenie jest tylko wlasciwie podczas gdy je biore a jak je odstawie znow zacznie sie horror w glowie?

Tak też jest ze mną. Leki zmieniły mi osobowość ale na taką, z którą mogę wytrzymać. Nie tylko leki, bo staram się pracować nad sobą,ale gdy je odstawiam, wraca tamta "druga" osoba, zupełnie inaczej myśląca, niż ta "właściwa ja".
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez kruk777 19 gru 2007, 14:21
Leki bierze się po to by wrócić do stanu jaki mieliśmy przed chorobą, kiedy nasze myślenie pozwolało nam normalnie funkcjonować i czerpać przyjemności z życia. Nasza osobowość w większym lub mniejszym stopniu ulega ciągłym zmianom zależnie od wieku, zmiany otoczenia lub środowiska, pewnych wydarzeń życiowych. Mając np. 40 lat nie myślimy już w takich samych kategoriach jak dwudziestolatek. Depresja lub jakieś przykre wydarzenia zmieniają nasze podejście do świata i to one sprawiają, że zmienia się nasza osobowość. Na jedne rzeczy zaczynamy zwracać większą uwage, a inne przestają być dla nas istotne. Chodzi o to, żeby takie przewartościowanie nie zakłóciło funkcjonowania naszego myślenia, by móc nadal normalnie żyć. Leki właśnie pomagają w pogodzeniu się z nowo zaistniałą sytuacją.
Co do spustoszenia nie sądzę by leki antydepresyjne miały takie działanie. Spustoszenie może wywołać trwająca choroba, która wywołuje u nas niepotrzebne myślenie i błędną ocenę sytuacji. Nie jesteśmy w takim stanie myśleć racjonalnie i zaprzątamy sobie umysł myślami, które nie mobilizują do efektywnego działania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 lis 2007, 21:56
Lokalizacja
podlasie

przez agnieszas25 19 gru 2007, 18:40
O to mi wlasnie chodzilo...........dzieki Kruk777.
Depresje leczy sie lekami, ale to co podczas niej przezylismy zmienia nasze zycie............doswiadczenia z depresji je zmieniaja
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
29 paź 2007, 15:17

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 gru 2007, 18:52
w takim razie mam nadzieje ze jak odstawie leki zostanie moj stan z teraz czyli to jaka jestem teraz a nawet zeby bylo lepiej biore je zaledwie 2 miechy

choruja ne nerwice i depresje nerwicowa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Lena 20 gru 2007, 16:34
gosiaa-p Nie sadze, aby to leki zmienily Ciebie. Zauwazylas zmiany w zachowaniu, bo to normalne u nas bez wzgledu na to czy bierzemy leki czy nie. Leki nie wplywaja na Twoja osobowosc, charatker. Ty sama decydujesz o tym jaka osoba jestes, jak sie zachowasz w towarzystwie, a nie przebyta kuracja asentra. Mysle, ze zaczelas sobie wkrecac, ze leki Cie zmienily i to wlasnie w tym jest problem- nakrecasz sie coraz bardziej, bo nie widzisz stanu sprzed choroby. Malo kto po wyleczeniu jest takim, jakim byl przed depresja, nerwica czy innym zaburzeniem. Ciezko wrocic calkowicie do takiej codziennosci, takich samych zachowan jak wczesniej. Dobrze by bylo, zebys o tym porozmawiala z tym psychiatra, u ktorego bylas i poszla do psychologa. Po co sie tak meczyc i ciagle zadreczac?
Lena
Offline

Avatar użytkownika
przez dlugi 20 gru 2007, 18:07
Lena ma całkowita racje to nie leki zmieniaja osobowość tylko pokazuja różnice w zachowaniu przed i po.2i poł miesiąca brania to zbyt krótki okres czasu.Sam lęk przed braniem leków świadczy o chorobie.Gdybym nie popełnił tego błędu 10 lat temu nie prawdopodobnie moje życie potoczyło by sie inaczej.Cierpliwość jest najwazniejsza.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

przez gosiaa-p 21 gru 2007, 10:13
pamietam siebie dzien dwa tydzien przed tym jak zaczelam brac leki, po 4 miesiacach brania jak juz teraz jestem bez lekow jestem bardzo spokojna w zachwaniu, cicho mowie jeszcze przed lekami tak sie nie zachowywalam bardzo spokojnie wogole zachowuje sie niepewnie inaczej mowie o czyms nie mam swojej pewnosci powazniewj sie zachowuje, mowie to mi powiedzieli rodzice tez

jasne nikt nie bedzie taki sam jak przed depresja jak sie leczy przez kilka miesiecy czy lat na psychotropach bo przez jakis czas (podczas brania lekow) byl kims innym

Lena nie , jest sie takim jakim sie jest nie da sie byc kims innym jak na okreslone wydarzenia reaguje kazdy w swoj sposob ja juz nie mam teraz tej spontanicznosci energi co wczesniej

Tepa dzieki za slowa wsparcia:)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 gru 2007, 10:41
Lokalizacja
slask

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do