Antydepresanty (wszystko...)

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

przez bio 21 sie 2007, 18:51
raczej nie powinno sie nic dziac, jednak zamiast suplementow radze biegac codziennie aby zwiekszyc metabolizm (nie trzeba biec szybko), przynajmniej dopuki jest pogoda, suchniedz rownie szybko, jesli nie szybciej, chcemie dopiero na jesien aby utrzymac wage lub dodatkowo schudnac, dodatkowo wszystkie cwiczenia aerobowe
bio
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 sie 2007, 13:24

Avatar użytkownika
przez juka 11 wrz 2007, 00:34
najwazniejszy jest sport ,ruch odpowiednia dieta i zero kolacji po 18 ....schudniesz -gwarantuje ...natomiast jezeli chodzi o suplementy to nie ma przeciwskazan zadnych!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 18:46

Jak długo trzeba brać antydepresanty?

przez wejsciesmoka 11 wrz 2007, 16:10
Jak długo można brać asentre i inne leki depresyjne wiem ze fevarin mozna brac ile sie chce lat pozatym lekarze niektorzy mowia ze leki przeciwdepresayjne mozna brac dotad az pacjent czuje sie dobrze a jak zle wteyd sie lek zmienia drudzy mowia ze mozna brac tylko pol roku a trzeci ze rok ja juz dwa razy odstawialem lek i za kazdym razem nerwica wraca ze zdwojona sila brales seroxat bardzo mi pomogł!!! pozniej bralem krotko efectin er ale dla mnie za mocny pozatym to lek ostatniego rzutu jak wszystkie inne nie pomagaja. I teraz pytanie do was ile bierzecie leki jak dlugo? I co wam mowia psychiatrzy? :P
wejsciesmoka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 wrz 2007, 18:13
no wiec tak jesli przyczyna tkwi w tobie w srodku to leki za duzo ci nie pomoga , a co do dlugosci to nie wolno ich stosowac dlugo , lek ktory bedzie dopasowany powinien zadzialac po ok 3-4 tyg a po 2 miesiacach powinienes wrocic do normalnego funkcjonowania , ale jesli bierzesz je np 3 miesiace i nie dzialaja to trzeba zmienic lek , jesli nie zaproponuje tego lekarz to i lekarza trzeba zmienic! pol roku i rok to za dlugo zeby czekac na efekt , tym bardziej nie wolno powyzej roku stosowac takich lekow jesli nie widac poprawy bo mozna wyladowac w psychiatryku!!! a po wyleczeniu depresjii powinno sie jeszcze przez okres 2-3 tyg brac ten sam lek tak dla podtrzymania! nie wolno nagle przerywac nawet jesli depresje calkowicie ustapi!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

leki na grype a antydepresanty

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 12 paź 2007, 17:56
zachorowalam na angine, dostalam zestaw lekow, ale niespytalam lekarza, czy moge je brac w momencie kiedy przyjmuje zomiren i seroxat.
moglibyscie mi doradzic czy mozna bez problemow te leki laczyc, z gory serdecznie dzieki
lidzia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez terka 09 lis 2007, 15:30
chyba nie
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

przez .Tomek 09 lis 2007, 19:46
Wy sobie jaja niektórzy robicie. Co wy myślicie że lek wyleczy deprechę czy fobię czy nerwicę jak jakąś grypę czy przeziębienie? Bez terapii to wybijcie sobie z głowy. [I nie kieruję tego do nikogo bezpośrednio tylko do ludzi którzy tak myślą]
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez mia25 10 lis 2007, 01:06
mi lekarz powiedział ze kuracja lekami może pomóc całkowicie osobom które nie cierpią na zaburzenia osobowości czyli gdy nerwica nie jest za bardzo zaawansowana.w innym wypadku terapia jest konieczna + leki,które mają pomoć wprowadzic nasz mózg na własciwe tory.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez mia25 10 lis 2007, 10:05
mnie lekarz przekonywał ze leki mi pomoga bo ja sama sobie radziłam w dośc dobry sposób i stwierdził ze praktycznie jestem w połowie drogi do wyleczenia.powiedział ze miał sporo pacjentów którzy sie wyleczyli dzięki lekom i rzadko kiedy wracają, ale powiedzial też że są ludzie któzy nigdy sie nie wyleczą i im można tylko łagodzić objawy, ponieważ zmiany w psychice są zbyt duże.bo ja mu mówiłam ze przecież sporo ludzi ma po lekach nawroty nawet silniejsze.nie wiem czy on mi to mówił zebym sama uwierzyła ze mi to całkowice pomoże czy to faktycznie prawda.no ale w końcu sie dowiem.na razie biorę leki i lęki całkowicie przeszły i głupie mysli też i praktycznie wszystkie somatyczne objawy jest dobrze choć mam ogolnie teraz trudne chwile w życiu.chce wierzyć ze mi leki pomogą.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez pyzia1 10 lis 2007, 10:28
.Tomek napisał(a):Wy sobie jaja niektórzy robicie. Co wy myślicie że lek wyleczy deprechę czy fobię czy nerwicę jak jakąś grypę czy przeziębienie? Bez terapii to wybijcie sobie z głowy. [I nie kieruję tego do nikogo bezpośrednio tylko do ludzi którzy tak myślą]

Bo jeśli dojdę do tego, jak mam problem i "przegadam" to z terapeutą to będę wyleczona? A jeśli ktos wie jaki ma problem i ma dośc już gadania na ten temat?
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez .Tomek 10 lis 2007, 14:05
Bo jeśli dojdę do tego, jak mam problem i "przegadam" to z terapeutą to będę wyleczona? A jeśli ktos wie jaki ma problem i ma dośc już gadania na ten temat?

A może wcale nie chce się zająć porządnie leczeniem co? Może wcale się nie stara i zero wkładu daje? :evil: Bo tak to można sobie terapię w nos wsadzić.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez pyzia1 11 lis 2007, 19:15
[quote=".TomekA może wcale nie chce się zająć porządnie leczeniem co? Może wcale się nie stara i zero wkładu daje? :evil: Bo tak to można sobie terapię w nos wsadzić.[/quote]
Tomku, rozumiem, że Ty zajmujesz sie porządnie swoim leczeniem i dajesz wszystko z siebie, by wyjść z choroby??
Może przesadzam z tą nieskutecznością terapii, coś mi na pewno dała, "wzmocniła". Ale wszystko jest ok dopóki nie odstawię leków- gdy to robię wszystko, z czym niby sobie poradziłam wali mi się na głowę.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez .Tomek 11 lis 2007, 19:28
pyzia1 napisał(a):Tomku, rozumiem, że Ty zajmujesz sie porządnie swoim leczeniem i dajesz wszystko z siebie, by wyjść z choroby??

Wręcz przeciwnie :) ale piszę tylko, że nie będzie skutku dopóki tego nie chcesz. A to, że odstawiamy leki i wszystko wraca to chyba kolejne idiotyczne przyzwyczajenie i przekonanie w nas, że bez leków nie damy rady :roll:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

pytanie o antydepresanty

przez Wera 17 lis 2007, 23:23
czy antydepresanty mogą uszkodzić słuch?
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
18 cze 2006, 19:35
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do