Jak długo bierzecie leki?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Jak długo bierzecie leki?

Avatar użytkownika
przez cicha woda 31 sty 2006, 22:43
Chciałabym się was zapytać jak długo bierzecie leki i po jakim czasie zaczęły one wam pomagać? Czy leczenie może trwać nawet kilka lat? Kiedy psychiatra decyduje o odstawieniu leku, po jakim czasie?
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez KOREK 01 lut 2006, 02:28
Cicha wodo to jest pytanie na ktore ciezko jest odpowidziec.Kazdy odpowie inaczej.Wiesz u roznych ludzi leki inaczej działaja.Kazdy ma przeciez inny organizm i inaczej reaguje na leki.To co u jednych daje dobre efekty nie musi przyniesc takich u innych.Roznie to bywa z tymi lekami.Gdyby istyniał jakis uniwersalny lek to te forum byłoby niepotrzebne.Ja biore od trzech lat Coaxil i Spamilan,z przerwami.U mnie te leki spowodowały bardzo wyrazna poprawe-zero lękow.Zaczeły działac po jakims miesiacu-tak na dobre.Kiedy psychiatra decyduje o odstawieniu lekow?Bardzo roznie.Czasami podtrzymujaca dawke stosuje sie nawet przez poł roku po "powrocie do zdrowia".To zalezy od bardzo wielu czynnikow.PS>A dołki zdarzaja sie zawsze.Sa dni kiedy wydaje sie ,ze te całe leczenie jest bez sensu,ale to normalne-niestety.Są dni kiedy lęki wracaja-to tez jest niestety normalne.W tej całej terapi juz tak niestety jest-dwa kroki do przodu,jeden w tył.ALE ZAWSZE DO PRZODU.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 01 lut 2006, 10:04
nic dodac nic ująć. Jak zwykle Korku masz racje.

ja biorę rudotel od 3 lat. Zaczął on działać od razu, bo to lek ,który działa po pół godzinie - przez 6 godzin.Biorę pół tabletki na noc i mam się świetnie. Moja psych posiedziała że on jest jak tabletka przeciwbólowa. i przepisała mi przeciwdepresyjno-lekowy antybiotyk , -lexapro-który mam brac przez rok.
to chyba wszystko
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 01 lut 2006, 12:54
Trzy lata Efectin (z małymi przerwami..).
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Olka 02 lut 2006, 09:05
Ja brałam przez trzy miesiące- to była dziwnie krotka terapia, ale wszystko na to wskazuje, że wystarczająca:) juz dłuzszy czas jestem bez leków i bez psychologa i wszystko jest ok:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Magda-27 02 lut 2006, 10:58
Ja biorę od 2 tygodni velafax i atarax. Jak narazie czuję się super, ale jak długo będę jeszcze brać to się okaże.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez KOREK 02 lut 2006, 11:49
Z tego co wyczytałem z postow Olki leczenie farmakologiczne trwało 3 miesiace.Terapia znacznie dłuzej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez cicha woda 03 lut 2006, 01:26
Jeszcze jedno pytanko na temat. Czy po ustąpieniu wszystkich objawów odstawia się leki czy jeszcze dalej je bierze? Jeśli tak to jak długo? Jak to wyglądało u was?
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez KOREK 03 lut 2006, 23:03
Cicha wodo z tym odstawieniem nie ma sie co spieszyc.Wiesz mi juz kiedys"nic nie było" i odstawiłem i ....to był błąd.Za dobrze sie poczułem po prostu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 04 lut 2006, 09:15
równiez się podpisuję . Poczułam się taka pewna, że powoli zaczełam odstawiać lek sama, jak juz byłam czysta to nie minął tydzień jak rzuciło mną o ziemię. musiałam brac podwójną dawkę żeby wrócić do tego stanu co wcześniej .....i tak mi już zostało
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez mała_ja 24 lut 2006, 01:22
ja biore aurorix (lek niby bardzo dobry na depresje i fobie społeczną) od 3 dni dopiero i czuje sie 3 razy gorzej niz przed rozpoczeciem tej "uleczającej" kuracji... tłumacze sobie to tym ze skoro jestem chora od 1,5 roku to choroba teraz dostaje szału ze cos chce ją wykurzyc ...tak troche dziecinnie sobie to tłumacze ale pomimo wielu skutków ubocznych lekarka nie kazała mi odstawic leku...ma sobie troche we mnie poszalec i posprzatac bo bałagan sie zrobił nieziemski... własciwie jak czytam niektóre posty w których ludzie pisza ze brali całą mase leków i nie było zadnej zmiany to mysle ze jesli ja od pierwszej dawki czuje ze cos sie bardzo zmieniło,chociaz na gorsze to tylko znak ze lek jakos na mnie wpływa i ze moze organizm sie uodporni i dzielna ja i dzielny aurorix zaczniemy jakos ze sobą wspołpracowac...odnosząc sukcesy oczywiscie:) wmawiam sobie ze bedzie dobrze ale szczerze mowiąc dobił mnie fakt ze poszłam do psychiatry...wiem głupie ale to tak jakby siegnąc dna troche...leki zeby moc wyjsc z domu...masakra... rycze godzinami z przerwami na chwilowe zebranie sie w sobie i tak w kołko...od jutra mam zwiekszyc dawke z 1 na 2 tabletki... bojcie sie lęki bo bedzie starcie ;)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
02 lut 2006, 21:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do