Leki antydepresyjne a znieczulenie/narkoza/drobne zabiegi

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Avatar użytkownika
przez maiev 05 wrz 2007, 18:36
Ja miałam znieczulenie jak brałam Seroxat. Powiedziałam dentystce o tym - powiedziała że nie ma problemu. No i nie było. :) Ale zawsze trzeba dentystę zapytać, poinformować - w końcu są lekarzami to wiedzą można czy nie(mam taką nadzieję :) )
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Rzaba 05 wrz 2007, 21:37
czyli musze informowac o tym że biorę te leki . Nie jestem zachwycona, bo to moja znajoma :roll: :?
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez scrat 13 wrz 2007, 08:45
Powiedzieć, w końcu znajoma czy nie, to przecież lekarz. Chociaż ja nie mówiłem (seroxat) i przy żadnym znieczuleniu (sporo tego miałem) nie było żadnych powikłań.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 13 wrz 2007, 15:21
no to swietnie a ja juz po 4 wizytach jestem i ani razu nie powiedzialam swojej dentystce o tym ze biore prochy na depresje i nerwice,,,!!!!!!!!! po prostu nie mialam pojecia ze moze to miec jakis wplyw!! :shock: a robilam kanalowe leczenie!!! do tego teraz w poniedzialek mam wyrywanie.. teraz ja powiadomie!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez scrat 13 wrz 2007, 23:19
Ja też nie wiedziałem, też miałem i kanałowe i wyrywanie... I nie było żadnych problemów. Ale ja ogólnie hardkorowo, bo zawsze na gazie przychodziłem - na trzeźwo bym się nie odważył :D Ale lekarz rozumiał sytuację. Tylko na wyrwanie nie mogłem (bo krew słabiej krzepnie), tak to bez problemów.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

antydepresanty a znieczulenie?

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 19 sty 2008, 13:00
No właśnie... czy istnieje jakieś realne zagrożenie, podczas gdy biorąc antydepresanty (w moim przypadku Efectin (SNRI) no i od czasu do czasu afobam (alprazolam) będe chciała poddać się operacji co wiąże się ze znieczuleniem ogólnym?
wolałabym już, żeby mnie kroili na żywca 8)
niż gdybym miała się nie obudzić.

ah te życie... wciąż problemy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez Wera 19 sty 2008, 15:04
ja biorąc efectin i lexotan byłam 3 razy znieczulana do opracji ale znieczulenie w kregosłup ale anestezjolog jakbym sie uparła w czasie wywiadu tez by zastosował znieczulenie ogolne ale powiedział, że dłużej mogą mnie wybudzać więc na pewno anstezjolog zadecyduje, pozdr
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
18 cze 2006, 19:35
Lokalizacja
Śląsk

Re: Leki antydepresyjne a znieczulenie/narkoza/drobne zabiegi

Avatar użytkownika
przez Rani 08 lut 2010, 10:03
Biorę Efectin 150 mg i 30 mg Lerivonu i muszę się poddać zabiegowi chirurgicznemu w pełnej narkozie dotchawicznej. Lekarka kierująca mnie do szpitala nie widzi problemu, ale ja oczywiście mam całą głowę pełną myśli, no bo czy mogę wziąć Efectin rano w dniu narkozy? A co będzie jak dwa dni nie wezmę? Chciałam już nawet zacząć odstawiać leki, żeby być "czystą" do narkozy, ale za długo by to trwało. I nie iwem, co robić. Z anestezjologiem rozmawia się dopiero wieczorem przed zabiegiem, ale czy będzie wiedział co to za leki?
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Leki antydepresyjne a znieczulenie/narkoza/drobne zabiegi

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 08 lut 2010, 12:31
Rani
Spokojnie, będzie wiedział, a jeśli nie to doczyta.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Leki antydepresyjne a znieczulenie/narkoza/drobne zabiegi

Avatar użytkownika
przez scrat 08 lut 2010, 14:14
Anestezjolog odpowiada za twoje życie podczas i po operacji, nie może pozwolić sobie na to żeby nie wiedzieć. Zaufaj mu - choćby dlatego że jak się przez niego przekręcisz to on pójdzie siedzieć. :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Leki antydepresyjne a znieczulenie/narkoza/drobne zabiegi

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 08 lut 2010, 20:49
scrat napisał(a): Zaufaj mu - choćby dlatego że jak się przez niego przekręcisz to on pójdzie siedzieć. :)

To akurat marne pocieszenie:)))
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Leki antydepresyjne a znieczulenie/narkoza/drobne zabiegi

Avatar użytkownika
przez Rani 08 lut 2010, 22:12
Dzięki :D Zapytałam anestezjologa poprzez stronę www.znieczulenie.org.pl i dostałam już odpowiedź, więc jestem spokojna. Teraz tylko pozostaje mi bać się samej laparoskopii, trzeciej w moim zyciu.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Leki antydepresyjne a znieczulenie/narkoza/drobne zabiegi

przez maciejbright 15 lis 2014, 14:24
Narkoza (znieczulenie ogólne) i leki antydepresyjne ssri.

Hej niedawno miałem usunięcie woreczka żólciowego w pełnej głębokiej narkozie. Bardzo obawiałem się tej operacji gdyz od dlugiego juz czasu szprycuje sie antydepresantami z grupy ssri konkretnie paroksetyna. Nie wiedzialem czy sie wogóle wybudzę a w najlepszym razie obawialem sie jakiegos mega ataku paniki po ewentualnym wybudzeniu. Dostalem więc korby i przeszukalem caly internet w poszukiwaniu jakichs info. Zachaczylem rowniez o fachową literature anglojęzyczna.

Posta tego piszę ku pokrzepieniu serc osob ktore byc moze w tej wlasnie chwili bija sie z myslami i zadreczają sie tak ja przed operacja. MOI DRODZY NIE MARTWCIE SIE !!! Wszystko bedzie dobrze!!!

Podstawa to poinformowac anastezjologa o wszystkich chorobach i lekach ktore sie przyjmuje. On w oparciu o wasze info tak zmodyfikuje sklad narkozy by zapewnic wam maksymalne bezpieczenstwo i komfort.

Wiem ze z mojej perspektywy mowi sie to latwo ale wierzcie mi sam tez przez to wszystko przechodzilem. Mam dla was kilka porad ktore byc moze pozwola wam lagodniej przez to przebrnac.

1. W trakcie spotkania z chirurgiem i anastezjologiem starajcie sie dowiedziec jqk najwiecej o czekqjacym was zabiegu tak by przygotowac sie psychicznie i pozbyc watpilwosci.

2. Gdy dostaniecie przedoperacyjna ankiete anastezjologiczna wypelnijcie kazde pole i nie przywiazujcie zbytniej wagi do przestawionych tam zagrozen. Sa one tam wymienione tylko po to by byc fer wobec was. Tak naprawde komplikacje zdarzqja sie mega zadko a anastezjologia i chirurgia sa dzis niesamowicie rozwiniete i naprawde by umrzec na stole trzeba by sie bylo naprawde nieźle postarac hehe.
Przykladowo napewno kazdy z was czytal ulotke zeskutkami ubocznymi lekow ktore przyjmujecie tj. Smieszne zespoly serotoninowe spiączki, zgony, padaczki, i innego rodzaju bajania. Bierzecie ssri i jakos przez to nie umieracie conie? A one maja zdecydowanie wiecej mozliwych skutkow ubocznych niz narkoza czy sam zabieg operacyjny heh

3. Wazne jest by isc za ciosem ,przygotowac sie psychicznie, pojednac z Bogiem i nie przejmowac sie wogole

Ehh mam nadzieje ze komus pomoge swoim wpisem pozdrawiam was i glowa do gory!!!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
11 gru 2013, 18:06

Leki antydepresyjne a znieczulenie/narkoza/drobne zabiegi

Avatar użytkownika
przez baraqs 01 kwi 2016, 21:32
Dzisiaj miałem usuwany chirurgicznie kaszak wielkości 2cm.
Biorę paroksetynę 20mg (Parogen) i tylko to, plus insulina bo od wielu lat choruję na cukrzycę.
Kilka sekund po wstrzyknięciu znieczulenia miejscowego poczułem się strasznie źle.
Kaszak usuwano poprzez nacięcie rany skalpelem i wyciskanie.
Zabieg pod sam koniec przerwano ze względu na mój zły stan zdrowie, mianowicie silne osłabienie i olbrzymi niepokój.
Przez kilka godzin byłem blady jak ściana i słaby, było mi straszliwie zimno i czułem suchość w ustach oraz duże pragnienie napicia się wody.
Niestety jestem typem bardzo wyczulonym na wszelkie zmiany zachodzące w organizmie, każda choroba trwa u mnie dłużej z powodu cukrzycy, każdy lek działa silniej niż kiedyś, sądzę więc że parogen wszedł w interakcję ze znieczuleniem.
Przetrwałem, ale to straszliwe uczucie, bałem się, że zejdę, a wierzcie mi, że na co dzień nie mam takich lęków.
Minęło ponad 7 godzin, dalej czuję się słaby, ale kolory na twarz względnie wróciły, samopoczucie minimalnie lepsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
08 lis 2005, 14:28
Lokalizacja
Planeta lęku

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do