SELEGILINA (Segan,Deprenyl,Jumex,Selerin,Selgin,Apo-Selin)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy selegilina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
5
56%

Nie
4
44%

Zaszkodziła
0
Brak głosów

 
Liczba głosów : 9

Re: Selegilina (Segan)

przez _Pete_ 25 paź 2010, 19:37
sfds

[Dodane po edycji:]

Gdzie jest mój post:/ Tyle się opisałem.... :evil:

[Dodane po edycji:]

Dobra, od nowa...

Od ok. 2 tyg. przyjmuję 5 mg selegiliny na depresję(?) i duże napięcia emocjonalne(głównie). Postanowiłem zrobić krótki, dwutygodniowy trial, tym razem samodzielnie, bez innych leków. Pierwsze wrażenie - rozkręca się to u mnie w ok.5 dni. Później już w zasadzie stabilne działanie i z tego co czytałem sporo ludzi tak ma. Od pierwszych dawek zmniejszyła się wyraźnie u mnie anhedonia i obniżenie napędu, podniósł się też nastrój. Kolejna rzecz-bardzo ładnie stymuluje ten lek - na basenie pływam jak maszyna, która prędzej wypluje z siebie płuca niż się podda:) Wydaje mi się, że działanie metabolitu-metaamfetaminy jest mocniejsze niż się spekuluje... Minusem jest za to fakt, że w zasadzie bez antyhistaminików, zolpidemu nie ma mowy o uśnięciu wcześniej niż 4 nad ranem.... Nawet nie próbuję większych dawek, bo spanie nie będzie możliwe.Podobnie zauważyłem, że jadam więcej bzd, bo stymulacja jest momentami za duża i idzie to w stronę lęków czasem. Coś za coś...

Samopoczucie jest inne niż na SSRi, tu bardziej się koncentruję na tym co trzeba zrobić i jestem zmotywowany do tego by to osiągnąć. Jak mam coś zrobić to robię to i nie zastanawiam się, a nie zajmuję się jakimiś pierdołami. Zauważyłem też, że jestem pewniejszy siebie. Napęd seksualny chyba ciut poszedł w górę. Tyle na początek, niedługo odstawiam.

A, jest jeszcze jedno. Nie chce się palić po tym leku. W USA chyba niedługo zaaprobują go do leczenia nikotynizmu (jak zyban).
_Pete_
Offline

Re: Selegilina (Segan)

przez zawilinski 02 lis 2010, 22:25
z tego wnioskuje, ze jakby selegilina bylaby dobra to bys ja zostawil, a tak to, ze za bardzo cie rozkreca i nie mozesz spac bez benzo dlatego selegiline odstawiasz. a wiadomo benzo dzialaja krotko, bo robi sie tolerka.
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
11 lip 2009, 13:50

Re: Selegilina (Segan)

przez _Pete_ 03 lis 2010, 09:19
Jest dobra, ale mi z nią nie po drodze, bo łapię bóle brzucha po niej. Swoją drogą to działanie właśnie się ustabilizowało, tak oceniam. Nie ma już nieprzespanych nocy, tego wielkiego pobudzenia. Jest natomiast spokój i opanowanie oraz koncentracja. Nastrój ok.
_Pete_
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Selegilina (Segan)

Avatar użytkownika
przez aree1987 03 lis 2010, 13:47
Ale skutki odstawienne nie są przyjemne. Lęk w czystej postaci myślałem, że mi już paro przestało działać, a tu zwała po selegilinie była jednak. :roll:
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Selegilina (Segan)

przez _Pete_ 03 lis 2010, 20:49
Aż tak? I paroksetyna tego nie wykillowała? Aż dziwne... Przynajmniej dla mnie, bo u mnie paroksetyna działała z szatańską siłą. :twisted:
_Pete_
Offline

Re: Selegilina (Segan)

przez Wujek_Dobra_Rada 03 lis 2010, 20:50
_Pete_, Kiedy uderzyła ta szatańska siła? 3 tygodnie u mnie dopiero i lipa... Chodzi o paro oczywiście.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Selegilina (Segan)

przez _Pete_ 03 lis 2010, 20:54
Na mnie się nie oglądaj bo mnie szybko "trzepie" wszystko. 8) Ja już po 5 dniach widziałem zmiany na lepsze, a remisję chyba już po 2 tygodniach miałem.
_Pete_
Offline

Re: Selegilina (Segan)

przez zawilinski 03 lis 2010, 22:28
ja po sobie widze, ze selegilina nie jest na anhedonie. wpierw trzeba czuc ogolnie emocje, zeby pokonac anhedonie. a ja emocji nie czuje w ogole wiec lipa z miodem ta cala selegilina. mi selegilina bardziej podnosila noradrenaline niz dopamine, jesli w ogole podnosila dopamine. bo zeby podniesc dopamine mozg ja najpierw musi wytwarzac, zeby mogl co podniesc. a jak moje neurony nie wytwarzaja dopaminy to moge sobie ja podnosic w nieskonczonosc. po selegilinie oczywiscie zanika ochota na jakikolwiek sex. po wzieciu 5-6 godzin jestem lekko zamulony. zasnac moge dopiero o 3-4 nad ranem. po co mi taki lek, po ktorym nie moge normalnie spac?

[Dodane po edycji:]

_Pete_ napisał(a):Jest dobra, ale mi z nią nie po drodze, bo łapię bóle brzucha po niej. Swoją drogą to działanie właśnie się ustabilizowało, tak oceniam. Nie ma już nieprzespanych nocy, tego wielkiego pobudzenia. Jest natomiast spokój i opanowanie oraz koncentracja. Nastrój ok.

selegiliny nie biore na spokoj, opanowanie czy koncentracje, ale na powrot emocji. a emocji na selegilinie jak nie bylo tak nie ma. wiem, ze najlepiej na spanie na mnie dziala solian. biore o 20 i przychodzi 22 czy 23 i myk do wyra zasypiam, zero ubokow, ale co mi z dobrego spania skoro nic mi sie nie chce robic. co wyspie sie, ale bede miec wszystko w d.upie? piernicze to.
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
11 lip 2009, 13:50

Re: Selegilina (Segan)

przez miko84 04 lis 2010, 10:27
A próbowałeś fluanxol w małej dawce?
miko84
Offline

Re: Selegilina (Segan)

przez _Pete_ 04 lis 2010, 10:47
Zawilinski nie pozostaje Ci nic innego jak szukać dalej. Swoją drogą czytałem tu kiedyś post na temat "uwrażliwienia receptorów" dopaminowych - gość stosował concertę z bdb rezultatami. Może spróbuj stymulantów właśnie? W USA są powszechne do leczenia depresji.
_Pete_
Offline

Re: Selegilina (Segan)

przez zawilinski 04 lis 2010, 13:00
miko opowiedz jak sie czujesz na concercie czy na medikinecie? co poprawia, co polepsza, jakie uboki?
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
11 lip 2009, 13:50

Re: Selegilina (Segan)

przez miko84 04 lis 2010, 23:36
Nie, nie jest lepiej. Wogóle się zdziwiłem ale bardzo źle zareagowałem na concertę i medikinet - większą poprawę koncentracji miałem po kortykosteroidach o dziwo. A może to właśnie przyjmowane kortykosteroidy zamieszały i nie było takiego efektu? Tak czy owak czułem się czasami zbyt nakręcony - co skłania mnie do innej koncepcji, a mianowicie, że do dobrego działania dopaminy potrzebna jest serotonina. Jest też inne wyjście - długi stan niedoczynności tarczycy w jaki wpadłem spowodował jakieś zaburzenia w układzie dopaminy. Aktualnie próbuję ssri o najkrótszym czasie półtrwania - fluwoksaminy (biore od 2 dni) w dawce 50 mg a po zaobserwowaniu pierwszych objawów lekkiej akatyzji dodałem agonistę dopaminy, który dobrze to wytłumił. Wydaje mi się, że neuroprzekaźniki potrzebują się nawzajem. Tak czy owak agoniści dopaminy to leki które najlepiej mnie uspokajają. Pewne działanie uspokajające mają u mnie o dziwo kortykosteroidy, chociaż zaniżają nastrój. Dlatego też postanowiłem spróbować ssri. Pzdr.
miko84
Offline

Re: Selegilina (Segan)

przez Moolik 11 lis 2010, 17:52
Czy Selegilina w małych dawkach tj. 5mg zwieksza poziom samej dopaminy czy takze innchy hormonow bardzo prosze o odp
Moolik
Offline

Re: Selegilina (Segan)

przez _Pete_ 11 lis 2010, 23:32
Wg badań tylko zwiększa dopaminę.

[Dodane po edycji:]

Do 10mg, później jest mao-a.
_Pete_
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do