OPIPRAMOL (Pramolan, Sympramol)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy opipramol pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
39
64%

Nie
20
33%

Zaszkodził
2
3%

 
Liczba głosów : 61

Opipramol (Pramolan,Sympramol)

przez karolina12 07 lis 2007, 20:51
chcialabym sie dowiedziec czy ktos mial doczynienia z tym lekiem czy jest to dobry lek i czy pomaga w nerwicy lekowej
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 lis 2007, 20:43

przez Kinia1989 02 gru 2007, 18:51
NIE w żadnym wypadku. Pramolan mozna praktycznie ze wszystkim łaczyć ale nie z alkoholem.

Tak mi powiedziała moja lekarka
To jest mój sen, ten sen przeraża mnie...

Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz zrobić...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sie 2007, 19:53

Avatar użytkownika
przez Jovita 07 gru 2007, 00:22
Kinia1989 napisał(a):NIE w żadnym wypadku


no wlasnie teraz tez juz o tym wiem , przeraza mnie mysl ze w sylwestra nie bede mogla sie napic i wyluzowac przy lampce dobrego wina ..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez sokzczeresni 20 gru 2007, 15:37
Jesli cie to az tak przeraza to moze czas sie zastanowic czy nie masz problemu z alkoholem...

Tez biore pramolan, od 3 miesiecy. na poczatku super, zero leku, potem troche mi wzrosla tolerancja, ale i tak jest b.dobrze. polecam ten lek.
i am smiling
i am smiling
if you turn me
upside down
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
26 cze 2007, 22:37

przez marymery 27 gru 2007, 15:56
może pokrótce:
plusy brania pramolanu:
potrafię patrzeć ludziom prosto w oczy, nie boję się pójść do sklepu, mogę jeść nie pędząc zaraz po tym do toalety, nie jestem roztrzęsiona, totalny luz, nie czerwienię się i nie pocę, na lekcji nie denerwuje mnie hałas, mówię elokwentnie - ode mnie niezależnie, uśmiecham się pełną gębą, odpowiadam chętnie i tak samo chętnie zagaduję innych, w pracy jestem nieustannie miła i serdeczna
minusy:
miewam wiele chwil przerażenia, niczego nie pamiętam - planu lekcji, który jest ciągle ten sam od pół roku, cen biletów autobusowych ..., jestem całkowicie oderwana od własnego umysłu i ciała, NIC nie jest dla mnie normalne - nawet ugotowanie zupy, wszystko jest jakby zawieszone w powietrzu lub wręcz odwrotnie - ja gdzieś tam sobie wiszę, kompletnie nie rozumiem tego, co czytam - dla mnie to czysta abstrakcja, dlatego nie jestem w stanie przygotować żadnej lekcji, zegarek i kalendarz - nie istnieją - czarna magia, po prostu nie znam się na tych dwóch rzeczach, patrzę, lecz nie widzę - nie rozumiem - nie mam żadnego poczucia czasu, jestem całkowicie wyjałowiona z uczuć i myśli, jest tylko, to co słyszalne i widzialne, w domu - zawsze tykanie zegara, nawet gdy ktoś mówi, na zewnątrz - szczekanie psów, jeżdźące samochody, zagłuszam pustkę telewizorem i radiem (obydwoma rzeczami naraz), nie znam sumutku, zdenerwowania, nie rozumiem śmiejących się ludzi, dla mnie nic nie jest ani straszne, ani śmieszne, nie mam poczucia własnego ciała - ciągle jestem tak rozluźniona, że nie widzę żadnego sensu w uprawianiu sportu - totalny brak kontaktu z ciałem (no i z umysłem, o czym wspominałam), istnieją dla mnie tylko lekcje, poza tym nicość, jestem materią, ciągle odczuwam głód, odżywiam się niezdrowo, nie znam zmęczenia, ziewania, mam mnóstwo energii, kładę się spać tylko dlatego, że jest akurat ciemno, jestem tak zobojętniona, że mogę jeść z podłogi, zupełnie nie jestem sobą, nikt nie jest w stanie mnie obrazić, boję sie być sama w domu, nie miewam żadnych snów, myślę o samobójstwie, bo to nie ma sensu
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2007, 15:11
Lokalizacja
opolskie

przez blue_velvet 28 gru 2007, 15:32
Brałam Pramolan kika miesięcy. Muszę przyznać, że potwierdzam działanie otumaniające i odrywające od rzeczywistości. Dużo spałam, czułam się spokojniejsza...ale jednocześnie w najniejspodziewanych momentach traciłam koncentrację i kontakt z rzeczywistością(jakby takie głębokie zamyślenie się).
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 gru 2007, 15:28

Avatar użytkownika
przez Topa 06 sty 2008, 23:03
Blue velvet, marymery,
jestescie pewni, ze niektore z objawow, o ktorych wspominacie, jak oderwanie od rzeczywistosci i wyobcowanie wlasnej osoby, to efekt stosowania pramolanu? czy objawy znikaja, gdy nie bierzecie leku? Bo depersonalizacja i derealizacja to jedne z objawow nerwicowych, moze nie maja wiele wspolnego z pramolamem? moze on jedynie te objawy nasila?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

Avatar użytkownika
przez Jovita 06 sty 2008, 23:34
blue_velvet napisał(a):Brałam Pramolan kika miesięcy. Muszę przyznać, że potwierdzam działanie otumaniające i odrywające od rzeczywistości. Dużo spałam, czułam się spokojniejsza...ale jednocześnie w najniejspodziewanych momentach traciłam koncentrację i kontakt z rzeczywistością(jakby takie głębokie zamyślenie się).



jesli to rzeczywiscia wina leku to moze akurat niedopasowany akurat do twojego organizmu, powiedz o tym swojemu lekarzowi i co on na to.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez blue_velvet 07 sty 2008, 11:12
No takie były niestety początkowe objawy brania Pramolanu...chyba jakieś dwa miesiące. Ale potem już niedługo go brałam, bo zmieniłam lekarza i ten drugi sam od siebie zmienił mi lek na Asentrę. A na dzień dzisiejszy nie biorę już nic od pół roku z czego niezmiernie się cieszę.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 gru 2007, 15:28

Avatar użytkownika
przez Jovita 07 sty 2008, 16:39
wiec po prostu akurat do ciebie nie pasowal , nie podobalas sie mu ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Pramolan

przez butterfly^owa 16 sty 2008, 14:35
witam!!dzisiaj i na mnie padło...z Luxety,sulpirydu przechodzę na Pramolan.Boję się tego o czym piszecie a mianowicie o nadmiernej senności.Ja już i tak dużo śpię mogę spać cały dzień jeszcze jak ten lek usypia to już w ogóle katastrofa!!
pozdrawiam wszystkich PRAMOLANOWICZÓW!!:) damy radę!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:19 am ]
wzięłam dzisiaj pierwsza tabletkę...SPAć SPAć SPAć!!!!!jak na razie nie zyję a wegetuję :cry:
mam nadzieję,że to tylko chwilowe i organizm się musi przyzwyczaić.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 sty 2008, 13:35
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez sokzczeresni 25 lut 2008, 23:44
wlasnie przestalam go brac, n poczatku dzialal na mnie tez lekko usypiajaco i na pewno uspakajajaco - po pierwszej dawce tak mi sie rozluznil kark i ramiona, ze az nie moglam uwierzyc... ale to nie trwalo za dlugo, po 2miesiacach juz w ogole nie czulam jego dzialania na sobie, i znow zmienilam teraz na inne leki...
ale zadnej depersonalizacji ani nic takiego nie czulam.
pzdr.
i am smiling
i am smiling
if you turn me
upside down
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
26 cze 2007, 22:37

przez butterfly^owa 26 lut 2008, 01:06
hej!!ja biorę już jakiś czas pramolan i zauważam,że spowrotem zaczyna wszystko do mnie wracać.Boję się.chciałam juz całkiem zejść z leków ale chyba jeszcze nie pora.czy uważacie,że powinnam iść po zmiane leku czy to normalny objaw i przejdzie z czasem??
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 sty 2008, 13:35
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez upside_down 01 mar 2008, 15:28
Ja wiecej Pramolanu nie rusze, mam depresje i wzielam jedna tabletke na noc, w nocy zerwalam sie i zaczelam chodzic po pokoju czegos szukajac, sama nie wiedzialam o co mi chodzi. W koncu padlam spac jak zabita, spalam 14h, a jak wstalam to wcale nie bylo lepiej. Mialam wrazenie, ze nie panuje nad swoim cialem, wyszlam z domu i mialam wrazenie, ze sie zaraz przewroce, a im bardziej o tym myslalam, tym bardziej panikowalam i ledwo bylam w stanie dojsc do sklepu. Nigdy nie czulam takiego lęku przed ludzmi jak po tej tabletce. Do tego jakies takie zawieszenie, ze w polowie zdania juz nie wiedzialam, co chcialam dalej powiedziec, pustka totalna i metlik.
Sprobowalam wziac jeszcze pol tabletki na nastepny dzien, ale bylo jeszcze gorzej, balam sie z domu wyjsc i spotkac z kimkolwiek. Co wiecej trzymalo mnie to 2 dni. Brr, nigdy wiecej nie chce sie tak czuc!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do