TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy tianeptyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
39
48%

Nie
33
40%

Zaszkodziła
10
12%

 
Liczba głosów : 82

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

Avatar użytkownika
przez khaleesi 06 gru 2013, 22:39
Nie zazywałam a jak pisze wiki http://pl.wikipedia.org/wiki/Tianeptyna jest na
zaburzenia depresyjne o lekkim i średnim nasileniu,alkoholizm
zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne,zaburzenia lękowe
próbnie w leczeniu autyzmu u dzieci
próbnie problemy z astmą,
więc mogło by pomóc na NN. Podoba mi się to zdanie:wzmagając odporność na stres i zmniejszając jego szkodliwe następstwa
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 gru 2013, 22:46
Nie wiem kto to pisał na wikipedii(no ale czego się po polskiej wiki spodziewać), bo w Polsce przez urząd rejestracji produktów leczniczych i wyrobów medycznych tianeptyna jest zarejestrowana tylko do leczenia różnych zaburzeń depresyjnych- http://leki.urpl.gov.pl/files/Coaxil.pdf. Oczywiście off-labelowo można próbować ją wypisywać w innych zaburzeniach, ale czy to ma sens? Mało jest(żeby nie powiedzieć wcale) badań wskazujących na przydatność tianeptyny w OCD. Tym bardziej, że według wiodącej teorii neurotranssmiterowej NN jest związane z nadmiarem dopaminy w korze przedczołowej i niedoborem serotoniny w zwojach podstawy mózgu, a tianeptyna raczej nie polepszy tego stanu rzeczy.

Co do tego wzmagania odporności na stres i zmniejszania jego następstw to przekopiuję mojego posta-

"Niektórzy badacze sugerują, że tianeptyna poprzez wpływ na rec. AMPA i NMDA koryguje nieprawidłowości w transmisji glutaminergicznej w ciele migdałowatym i hipokampie spowodowane przez stres. Poza tym tianeptyna wpływa na wzrost BDNF(należący do "rodziny" nerwowego czynnika wzrostu). A to razem składa się na działanie neuroprotekcyjne. Aha- tianeptyna tłumi też oś HPA- podwzgórze-przysadka-nadnercza, a związane z tym obniżenie "hormonu stresu"(kortyzolu) może mieć dla niektórych niebagatelny wpływ."
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 06 gru 2013, 23:49
dostalem ten lek na fatyczne nastepstwa stresow życiowych, ale moja główna choroba to jest jednak nerwica.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

Avatar użytkownika
przez barsinister 07 gru 2013, 05:16
wiedziałem już, że upijanie się na tianeptynie jest po prostu nieprzyjemne, a od dzisiaj wiem, że palenie również
nie wiem jak to działa, ale nie miałem tego z żadnym innym lekiem
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

Avatar użytkownika
przez elfrid 07 gru 2013, 08:30
Dark Passenger napisał(a):Nie wiem kto to pisał na wikipedii(no ale czego się po polskiej wiki spodziewać), bo w Polsce przez urząd rejestracji produktów leczniczych i wyrobów medycznych tianeptyna jest zarejestrowana tylko do leczenia różnych zaburzeń depresyjnych- http://leki.urpl.gov.pl/files/Coaxil.pdf. Oczywiście off-labelowo można próbować ją wypisywać w innych zaburzeniach, ale czy to ma sens?


Z jednej strony zakres rejestracyjny leków psychotropowych w stanach i na Zachodzie jest szerszy niż w PL. Z drugiej strony bazując na moim doświadczeniu, nie ma sensu eksperymentować i próbować nowości. Ja po roku prób stwierdzam, że najlepszymi lekami na depresję są te standardowe mające wpływ na poziom serotoniony, SSRI/SNRI, trójpierściowe. Oczywiście tianpetyna, buspiron, pramolan mogą pomóc z lękiem, bupropion z napędem - jako dodatki. Ale w kwestii nastroju i motywacji - odejście od przygnębienia, negatywnego odbioru rzeczywistości, myśli rezonacyjnych - nieocenione są leki SSRI/SNRI,TLPD. To one zmieniają nastrój, ocena swoją i innych.
Tym samym nie mogę zgodzić się z miko 84i innymi forumowiczami, że np. paroksetyna pomaga na zaburzenia nerwicowe powodując obojętność, anhedonię. U mnie po ponad dwóch tygodniach stosowania nic takiego nie występuje. Wręcz przeciwnie. Zacząłem mieć ochotę na przyjemności i cieszyć się porannymi sprawami, zrobieniem "prasówki", z pogodą ducha spojrzeć na następny dzień i okres (mimo, że szykują się przeciwności).
Pod kątem mojej choroby i leczenia, dla mnie ważny jest podział antydepresantów pod kątem wpływu na napęd:
1) neutralne: paroksetyna, fluwoskamina, escitalopram, wenlafaksyna, klomipramina.
2) pobudzające: mokolobemid, fluokstyna, bupropion, reboksetyna, sertralina (tu różnie, niektórych uspokaja).
Każdy z tych leków może mieć podobną skuteczność w walce z depresją. Ja nie potrafię zaakceptować sztucznego pobudzenia i mobilizacji po lekach z ad.2. Uważam, że nawet jeśli brak nam energii, zobojętnienia; lek typu paroksetyna to zniweluje. Fakt, że na efekt trzeba czekać dłużej. Ale będzie on stonowany bardziej naturalny, bez nadmiernego rozdrażnienia czy pobudzenia. Dlatego nawet jak nie mamy sił: myśleć, pracować; warto się uzbroić w cierpliwość, poczekać i ocenić po dwóch miesiącach.
Oczywiście z lekami na nerwicę jest trudniej. Podobnie jak ZOK leczy się ciężej i z mniejszą skutecznością. Ale trzeba pamiętać, że odczuwanie lęki, nie oznacza zaburzeń nerwicowych. Lęk towarzyszy wszędzie: w nerwicy, depresji, schizofrenii, zaburzeniach osobowości. Lęk często jest wynikiem depresji. Trzeba skupić się na przyczynie a nie skutku.

Gdybym był lekarzem zaleciłbym pacjentom w pierwszym rzucie dwa miesiące paroksetyny lub escitalopramu, dodał benzo (bardzo pomaga w początkowym okresie), najlepiej clonazepam - jest w miarę długo działający, nie ma potencjału relaksacyjnego jak Xanax - i kazał czekać, czekać, czekać. Potem na spokojnie ocenić efekty. Czy ze ze względu niepełny efekt lub uboki coś dołożyć. Czy też jednak zmienić.
Chyba warto sobie wypracować ścieżkę postępowania z antydepami, robić to rozważnie, i po odpowiednim okresie czasu. Bo inaczej wpadnie się w pętle ciągłych, częstych prób, jak niektórzy forumowicze, bez żadnej korzyści dla siebie.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

przez miko84 07 gru 2013, 12:18
Tianeptyna jest fajna, bo neurony rosną po niej z bujniejszymi dendrytami :mrgreen: To są te kudłate zakończenia neuronów. Podejrzewa się, że przez to po części odbudowuje małą plastyczność neuronów spowodowaną przez stres i depresję. Ma dobry, zdrowy wpływ na system stresu organizmu, w odróżnieniu np. do takich SSRI, które początkowo np. zwiększają kortyzol i poziom noradrenaliny. Jest typ depresji z nadmierną aktywnością osi HPA i nadmiarem kortyzolu który nazywa się depresją melancholijną, a na którą SSRI są najmniej skutecznym typem leków. W takim przypadku tianeptyna może się okazać skuteczniejsza do SSRI.

Poza tym tianeptyna jak już wspomniano wyżej zwiększa BDNF co ma pozytywny wpływ na depresję. Zwiększa też poziom dopaminy w prefrontal cortex co może mieć pozytywny wpływ na procesy myślowe i koncentrację/planowanie.

elfrid a czytałeś co zaznaczam zawsze, że reakcja na leki to sprawa indywidualna. Ja napisałem jak na mnie zadziałała paro i tyle.
Ostatnio edytowano 07 gru 2013, 12:26 przez miko84, łącznie edytowano 1 raz
miko84
Offline

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

przez ladywind 07 gru 2013, 12:25
elfrid, skoro tak, to dlaczego nie spróbujesz jakiegoś SSRI tylko katujesz się niedziałającą na Ciebie tianpetyną?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 07 gru 2013, 12:28
barsinister, To ma jakiś związek z cholinergicznymi receptorami nikotynowymi i dopaminą ogólnie. Jeden z użytkowników kiedyś zgłaszał, że jak zaczął brać niby prodopaminowe dawki amisulprydu(blokada autoreceptorów D2=wyrzut DA) to palenie papierosów stało się mega nieprzyjemne.

elfrid,
W USA, Kanadzie, Anglii i chyba gdzieś jeszcze tianeptyna nie jest w ogóle zarejestrowana.

Co to znaczy "standardowe(leki) mające wpływ na poziom serotoniny"? Jeżeli za przyczynę standardowej depresji przyjąć deficyt serotoniny to siłą rzeczy trzeba zastosować leki, które w jakiś sposób poziom tejże serotoniny zwiększą bądź w inny sposób wpłyną na aktywność serotoninergiczną.

A ten stan można osiągnąć na killka sposobów:
- bezpośrednio poprzez ligandy o powinowactwie do rec. serotoninowych(agoniści/antagoniści),
- releasing agents- związki wpływające na uwalnianie serotoniny z neuronu presynaptycznego do synapsy,
- związki nasilające syntezę serotoniny,
- prekursory serotoniny(tryptofan, 5-HTP),
- związki wpływające na magazynowanie neuroprzekaźnika w pęcherzykach synaptycznych
- inhibicję wychwytu zwrotnego serotoniny(czyli zablokowanie transporterów serotoniny-SERT i w nieznacznym stopniu VMAT- które transportują serotoninę z synapsy do neuron presynaptycznego)
- związki blokujące aktywność enzymów odpowiedzialnych za degradację serotoniny(MAO)

Wiesz w ogóle dzięki czemu mamy SSRI? Krótka lekcja historii. To była pierwsza połowa XXw.. Psychofarmakologia była jeszcze w powijakach(a właściwie niedsyponowano żadnymi sensownymi lekami) zatem pensjonariuszom szpitali psychiatrycznych serwowano radośnie elektrowstrząsy i lobotomię. Pewien mądry człowiek zsyntetyzował iproniazyd(pierwszy inhibitor MAO), ale nie wiedział nic o jego wpływie na układ nerwowy. Chciał tym natomiast leczyć gruźlicę. Po podaniu iproniazydu pacjentom zauważył, że stali się oni "niepoprawnie szczęśliwi". W 1952 inni badacze odkryli serotoninę. To skłoniło tamtego pana do przemyśleń, że skoro iproniazyd jest inhibitorem MAO=blokuje aktywność MAO=MAO odpowiada za deaminację serotoniny, noradrenaliny, adrenaliny, dopaminy, amin śladowych(wtedy nie rozgraniczano jeszcze izoenzymów- mao-a/mao-b) to za stanami depresyjnymi musi stać deficyt serotoniny. Szybko jednak okazało się, że inhibitory MAO są kardio/hepatotoksyczne, wchodzą w interakcje z żarciem, powodują przełomy nadciśnieniowe. Stworzono więc kolejną generację leków opartych na tym śmiałym założeniu- trójpierścieniowce, które blokują wychwyt zwrotny serotoniny(i noradrenaliny). Jednak leki te miały mankament=działanie antycholinergiczne związane z dużą ilością działań niepożądanych. Zatem opracowano kolejną generację leków opartą na pierwotnym założeniu czyli selektywne inhibitory wych. zwrt. serotoniny=SSRI.

Problem z SSRI tkwi w tym nie, że wpływają na wmożenie aktywności serotoninergicznej tylko w sposobie w jaki to robią. No bo moklobemid(inhibitor MAO) też zwiększa poziom serotoniny, a jakoś nie słyszałem, żeby powodował np. dysfunkcje seksualne. SSRI stymulują rec. 5-HT2a, 5-HT2c, 5-HT3, a jak ktoś będzie miał niefarta to mu zafundują permanentną desynsytyzację rec. 5-HT1a- i mamy uboki po SSRI: apatia, anhedonia, seksualne dysfunkcje. Dalczego na zachodzie wśród użytkowników SSRI jest taki ogrom case reportów na temat jak to te leki zrobiły z nich emocjonalne warzywo? Wpisz sobie takie hasła jak- "PSSD", "post-SSRI anhedonia", SSRI-induced apathy syndrome", "SSRI zombie feeling"- to wyrzyga Ci tysiące wyników. I co, Twoim zdaniem to są tysiące hipochondryków albo jasiów wędrowniczków po różnych lekach?

elfrid napisał(a):Trzeba skupić się na przyczynie a nie skutku.


Jeżeli mamy zakażenie bakteryjne i takie objawy jak gorączka, stan zapalny, bóle głowy, nudności to leczeniem przyczynowym nie będzie zażycie leku przeciwgorączkowego, przeciwzapalnego, przeciwbólowego i przeciwwymiotnego tylko antybiotyku, który wybije bakterie- bo to one są przyczyną. Teraz powiedz mi- który psychotrop Twoim zdaniem działa przyczynowo? Można odnieść złudne wrażenie, że np. SSRI- bo wpływają na aktywność serotoniny(a deficyt serotoniny jest przyczyną depresji). Ale leczenie przyczynowe ma prowadzić do wyeliminowania przyczyny. A czy te leki prowadzą do trwałej "naprawy" syntezy/transmisji serotoniny po ich odstawieniu? "Nie sondze". Jak mamy problemy z bezsennością dostajemy benzo/zolpa albo antyhistaminik. Jak mamy zaburzone libido dokładają nam trazodon/mirtę. Jak mamy problem z wzrostem prl dokładają nam bromergon. Czy to jest Twoim zdaniem leczenie przyczynowe? Nie. To leczenie objawowe. Więc nie wiem o jakim wyleczeniu mówisz. Leczę się 8 lat i uważam, że adekwatnym i możliwym do realizacji celem w przypadku tego typu zaburzeń jest "zaleczenie", nie "wyleczenie".

elfrid napisał(a):Chyba warto sobie wypracować ścieżkę postępowania z antydepami, robić to rozważnie, i po odpowiednim okresie czasu. Bo inaczej wpadnie się w pętle ciągłych, częstych prób, jak niektórzy forumowicze, bez żadnej korzyści dla siebie.


Tu się zgadzam. Ja już skończyłem z byciem jasiem wędrowniczkiem i od kilku miesięcy zaprzyjaźniłem się z moklo. Wypracowałem swoją ścieżkę, jestem z niej zadowolony i nie zaobserwowalem po moklo żadnego "sztucznego pobudzenia i mobilizacji".
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

przez miko84 07 gru 2013, 12:29
ladywind on bierze paro i chwalił ten lek. Nie zgodzę się, przepisywanie pacjentowi takiego benzo jak klonazepam na 1 wizycie byłoby zbrodnią.

Dark Passenger a USA wpuściło jakiś lek francuskiej firmy Servier? Bo Wydaje mi się, że i tianeptyna i amisulpiryd i agomelatyna nie są tam dostępne? USA bardzo broni swoich rynków framaceutycznych.
Ostatnio edytowano 07 gru 2013, 12:31 przez miko84, łącznie edytowano 1 raz
miko84
Offline

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

przez ladywind 07 gru 2013, 12:30
Dark Passenger, dzięki za lekcję o SSRI, choc nie do mnie wiadomosc, ale wiedza sie przyda:)

-- 07 gru 2013, 11:31 --

miko84, acha, czyli zmienił na SSRI, to dobrze.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 07 gru 2013, 12:31
miko84, Nie, USA jest cięta na Serviera cholernie.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

przez miko84 07 gru 2013, 12:31
A czy on brał w ogóle tianeptynę, bo nie widziałem żeby o tym wspominał?
miko84
Offline

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

przez miko84 07 gru 2013, 12:32
I wiele osób mieszkających w USA i Kanadzie musiało sprowadzać tianeptynę przez jakieś Indie Pharm jak czytałem. Czy to robi im dobrze? Pytanie retoryczne.

Dark Passenger z tą desentyzacją 5-HT1a to prawda? Masz jakieś badania, chętnie poczytam. Mi osobiście wydaje się, że za apatię, anhedonię i większość innych przykrych objawów na SSRI odpowiada bezpośredni agonizm receptorów 5-HT2c, przez co zablokowane jest uwalnianie dopaminy pod wpływem większości czynników. I nawet agonizm 5-HT1a i 5-HT2a który zwiększa uwalnianie dopaminy nie potrafi tego przemóc. Mamy więc w rezultacie przyblokowane uwalnianie dopaminy. Z czasem receptory 5-HT2c downregulują, więc blok dopaminy jest mniejszy, ale nadal występuje. Stąd mamy m in. zaburzenia seksualne. Wydaje mi się, że nie wszystkich ta downregulacja 5-HT2c jest pełna, poza tym SSRI powodują ciągły agonizm tych receptorów (jak mało by ich nie było z czasem), dlatego mamy co mamy. Wyjściem jest dodatkowe ich przyblokowanie przez lek typu miansa/mirta.
Ostatnio edytowano 07 gru 2013, 12:39 przez miko84, łącznie edytowano 1 raz
miko84
Offline

TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon,Tatinol)

przez ladywind 07 gru 2013, 12:37
miko84 napisał(a):A czy on brał w ogóle tianeptynę, bo nie widziałem żeby o tym wspominał?


Wiem, że brał coś o zupełnie innym mechaniźmie działania, może i nie tianpetyna;) w każdym razie dobrze że wrócił do SSRI.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do