CITALOPRAM (Cipramil,Citaxin,Cital,Citalec,Citabax,Citronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy citalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
71
63%

Nie
29
26%

Zaszkodził
13
12%

 
Liczba głosów : 113

Re: Cital

przez panel 16 lip 2010, 14:39
@Wera a takie objawy byly opisane na ulotce dolaczonej do leku ?
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Re: Cital

przez Wera 16 lip 2010, 14:49
ja czytałam ale te piski męczą mnie już prawie 3 lata i lekarze twierdzą, że to nie od antydepresantów
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
18 cze 2006, 19:35
Lokalizacja
Śląsk

Re: Cital

przez panel 16 lip 2010, 14:51
to najlepiej skonsultowac z lekarzem. To jednak chemia
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cital

przez mikamika 19 lip 2010, 11:09
u mnie nie jest nic lepiej
nie wiem czy sama sie tak negatywnie nakręciłam czy to skutki uboczne tego citro
Dziele tabletke teraz na 4 czesci czyli po 5 mg a i tak jest zle. Dzis rano nie wzielam go bo sie balam a musialam wyjsc. Mimo to dostalam na zewnatrz takiego lęku, ze musialam wrocic do domu... Zdusilo mnie, mdlilo, krecilo w glowie :/ W domu dostalam biegunki. Mimo, ze nie bralam tego jeszcze dzis!
Nie mam w ogole apetytu, mam zgage, mdlosci no i te cholorne lęki... Jak wezme xanax dodatkowo to tez jakos tak inaczej niz na samym xanaxie... swiat wiruje, jakbym lewitowala.
Nie wiem czy od tak malej dawki moglo porobic mi sie tak we łbie... czy sama sobie wkrecam. Zaluje, ze w ogole zaczelam.
Wezme jeszcze pare dni a jak nie przejdzie to odstawiam. Boje sie tylko, ze te nasilone leki zostaną na stałe :?
mikamika
Offline

Re: Cital

przez cucumis1 20 lip 2010, 17:23
Jestem już miesiąc na CITALU-20mg rano.
Już po miesiącu pozbyłam się 2 spośród 6 ciu koszmarnych objawów nerwicy depresyjnej,z ktorymi poprzedni lekarze ze swoimi specyfikami nie potrafili sobie poradzić.I zauważam,że powoli "zabiera" się za trzeci objaw:) :yeah:
Oczywiście istnieje taka możliwość,że już nigdy nie odzyskam takiej sprawności umysłowej i fizycznej jak przed chorobą,ale pozbycie się 2 przypadlości to niesamowita ulga-moglabym tez Cital zażywać do końca życia:)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 cze 2010, 21:45

Re: Cital

przez cytrynka84 20 lip 2010, 21:16
Cucumis1,gratulacje,ze po tak ,krotkim czasie brania citalu,odczulas tak znaczna poprawe,oby tak dalej.
Mam pytanko,jakie leki bralas wczesniej ? chodzi mi o te, ktore Tobie nie pomogly.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Cital

przez cucumis1 20 lip 2010, 22:17
cytrynka84 napisał(a):Cucumis1,gratulacje,ze po tak ,krotkim czasie brania citalu,odczulas tak znaczna poprawe,oby tak dalej.
Mam pytanko,jakie leki bralas wczesniej ? chodzi mi o te, ktore Tobie nie pomogly.

To byly leki typowo neurologiczne-wyprobowalam chyba wszystkie dostępne na rynku i to w końskich dawkach.Chodzilam od 10 lat po lekarzach(profesorach i innych wybitnych znakomitościach w dziedzinie neurologii) az w końcu trafilam na świetnego lekarza,ktory postawil wlaściwą trafną ( mam nadzieję) diagnozę i z miejsca przepisal Cital...I dziwil się,że nikt wcześniej na to nie wpadl.
W przeddzień brania CITALU bylo juz tak żle,ze nie mowilam,nie wstawalam z łóżka,i myslalam,ze już umrę...I po jednej tabletce juz byla poprawa,tylko mnie ściskalo w gardle podczas zażywania przez jakieś 2 tygodnie (pisalam też o tym w tym wątku wcześniej).To nie do wiary....
Nigdy wczesniej nie mialam do czynienia z takimi lekami-ten jest pierwszy.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 cze 2010, 21:45

Re: Cital

przez cytrynka84 20 lip 2010, 23:22
Przepraszam,ze tak pytam.Cital przepisal Tobie neurolog?
Tez mam nerwice depresyjna i zwiazane z nia zaburzenia koncentracji,poza tym reaktywna depresje(czyli depra ktora,pojawila sie jako reakcja na trudna sytuacje w zyciu
Teraz mam straszne stany lekowe,ale mialam przez dlugi czas straszna sennosc,brak motywacji,checi do dzialania,nie ccialo mi sie nic,nawet wstac z lozka,a kazda czynnosc to byl wielki wysilek-na szczescie w koncu trafilam na leki ,ktore mi pomogly.
Lecze sie od kilku lat,przerobilam mnostwo lekow,malo jest tych ,ktore mi pomogly,ale wazne,ze jakies wogole sa.
Nie bylam nigdy u neurologa,chodzilam albo do rodzinnego,zero poprawy,potem do psychiatry i tez minelo wiele czasu zanim znalazlam takiego,co trafil z lekami
Jak pisalam wyzej diagnoz mam kilka,jakies to skomplikowane,niejednoznaczne,czasem leki innym razem brak motywacji.

[Dodane po edycji:]

Wydaje mi sie,ze psychiatra jest lepszym specjalista w dziedzinie depresji/nerwicy niz neurolog,moze dlatego nie mogli trafic Tobie z lekami.najwazniejsze ,ze sie w koncu udalo:)
Z psychiatrami tez bywa roznie,trudno trafic,na takiego,co zrozumie pacjenta,ogolnie jest w porzadku i do tego takiego,co postawi trafna diagnoze i trafi z lekami
Leki to metoda prob i bledow niestety

Wielu psychiatrow traktuje tak:wizyta 3-max5 minut trwa ,recepty i nic wiecej,zero zainteresowania pacjentem,zero pytan-ja mialam kilku takich,ten co teraz tez taki jest niestety:(zdarzylo mi sie trafic na dwoch sumiennych-takie sa moje doswiadczenia z lekarzami.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Citabax

przez Załamana16 21 lip 2010, 10:56
Mam chłopaka,który bierze te tabletki(nie wiem jak długo) przez to ciągle się kłócimy nie wiem co robić pomóżcie :-| mój e-mail karolinakitka@wp.pl
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lip 2010, 10:39

Re: Cital

przez cucumis1 21 lip 2010, 19:22
cytrynka-wysłałam ci odpowiedź na PW
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 cze 2010, 21:45

Re: Cital

przez cytrynka84 22 lip 2010, 08:33
Dzieki:) juz Tobie odpisalam na pw,
pozdrawiam.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Cital

przez mikamika 22 lip 2010, 10:36
Pomyslalam, ze na te zgagi i odbijania po citro wzielabym helicid bo przypomnialam sobie, ze jakies 2 miesiace temu mi lekarz wypisal, ale nie wzielam w koncu. Ale w stosowaniu z innymi lekami jest takie cos: diazepam i inne benzodiazepiny: wzmocnione i przedluzone dzialanie benzodiazepiny. Na necie natomisat cos takiego - omeprazol hamuje metabolizm wątrobowy; może to powodować opóźnienie eliminacji leków metabolizowanych w wątrobie ((...) benzodiazepiny metabolizowane w wątrobie przez cytochrom P-450, np. diazepam) i zwiększenie ich stężenia we krwi. Omeprazol nie wpływa na działanie benzodiazepin metabolizowanych za pośrednictwem glukuronidazy, np. lorazepam, oksazepam.
Czyli w sumie chyba mozna brac razem?
a z citonilem to nie wiem, chyba nic nie ma?
mikamika
Offline

Re: Cital

przez cital30 24 lip 2010, 11:58
Kirian napisał(a):
Shadowmere napisał(a):Kirian, a w jakim stanie jestes teraz,da sie żyć?uczysz sie,pracujesz?jest jakis powod,że znow masz nawrot depresji,czy tak poprostu zaatakowała?

Pracuję. Ciężko mi to idzie, bo praca jest typową robotą umysłową i twórczą, wymagającą tzw. natchnienia. Wiadomo, jak jest z natchnieniem i kreatywnością, gdy się ma doła :( Ale jako tako daję radę.
Nawrót stanów depresyjnych zauważyłam jesienią ubiegłego roku (głównie apatia, zniechęcenie, brak chęci na cokolwiek). Zwaliłam to na pogodę - wiadomo, "jesienna depresja". Mijały jednak tygodnie i miesiące i zamiast odnotować poprawę, to stwierdzałam, że jest coraz gorzej. W styczniu zaczęły się napady lęku, niezwiązanego kompletnie z żadną sytuacją stresową - ot, włączała mi się wewnętrzna panika, wzbogacona paraliżującym strachem. Przed czym? Pojęcia nie mam. W lutym do tego wszystkiego doszła pogłębiająca się hipochondria. Zaliczałam coraz częściej wewnętrzne "trzęsawki" i generalnie z życiem jako takim zaczęłam mieć coraz poważniejsze problemy. Prześlizgiwałam się z dnia na dzień, większość czasu spędzając albo na bezmyślnym gapieniu się w okno (w przerwach przymuszania się do pracy) albo na wsłuchiwaniu się w swój organizm i wyobrażaniu sobie rozmaitych chorób (bo ciągle coś było "nie tak"). 3 tygodnie temu wylądowałam u psychiatry, bo wyraźnie czułam, że zbliżam się do momentu totalnego załamania i muszę podjąć jakieś działania, żeby temu zapobiec. Dostałam ów Cital, no i mam nadzieję, że za jakiś czas znowu zacznę poznawać siebie. Zwłaszcza, że potrafię być wesołą osobą, pomysłową i energiczną. I brakuje mi tego.



Zupełnie jakbym to ja napisał tego posta i nawet ramy czasowe się zgadzają. Przygodę z depresją miałem kilka lat temu ale po krótkim leczeniu jako tako życie wyglądało. Od jesieni ubiegłego roku po
równi pochyłej wszystko poleciało w dół do stanu gdzie wyście z pokoju do łazienki było zbyt daleką wyprawą. Też nie miałem w tym okresie poważnych załamań nerwowych ale jak każdy sporo stresu związanego z życiem codziennym. Najpierw zaczęło się od wizyty na pogotowiu w związku z pseudo sercowymi dolegliwościami. Potem ciągłe napady lęku, hipochondria. W końcu przyszedł okres że po nocy wstawałem bardziej zmęczony niż przed snem i schudłem kilkanaście kilogramów. Potem w kilka lub kilkanaście dni praktycznie mnie unieruchomiło i skończyło się natychmiastową wizytą u psychiatry bo wszelkie badania robione w tym czasie były OK. Dostałem Cital i po około 2 tygodniach przyszła pierwsza poprawa. Od tego czasu leczenie wygląda jak sinusoida czyli jest dobrze a nawet bardzo dobrze kilak dni a po tym przychodzą dni kiedy jest znacznie gorzej. Z tego co czytałem na innym forum to tak ma wyglądać leczenie i te "góry i doliny" to normalne ale pewnie jak większość z was zastanawiam się skąd to się kur*a wzięło. Też byłem wysportowany, silny nie bałem się niczego a tu nagle zwrot o 180 stopni i człowiek żyje jak roślina.
Powodzenia w leczeniu wszystkim.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lip 2010, 11:50

Re: Cital

przez cucumis1 25 lip 2010, 00:48
ja mam dokladnie tak samo.
Raz na wozie,raz w nawozie.
Ale i tak o niebo lepiej niz przed podjęciem leczenia.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 cze 2010, 21:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do