CITALOPRAM (Cipramil,Citaxin,Cital,Citalec,Citabax,Citronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy citalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
71
63%

Nie
29
26%

Zaszkodził
13
12%

 
Liczba głosów : 113

Re: Cital

przez Shadowmere 09 maja 2010, 14:25
zdesper, to chyba sie już klasyfikuje pod lekooporność...elektrowstrząsy brales pod uwagę?
Shadowmere
Offline

Re: Cital

Avatar użytkownika
przez Kirian 09 maja 2010, 15:25
zdesper napisał(a):a ile bierzesz tego citalu?:)


Moja psychiatra jest rozsądną babką, która zaczęła wdrażać mi Cital bardzo ostrożnie - właśnie po to, by zminimalizować skutki uboczne. Zaczęłam od 1/4 tabletki, od jakiegoś czasu jestem na 1/2 (10 mg), w przyszłym tygodniu wchodzę na 20 mg. I od owych 20 mg będę sobie cierpliwie czekać do lipca-sierpnia. Jeśli nie będzie poprawy, poproszę o zmianę leku. Póki co wierzę w Cital, bo jest naprawdę mnóstwo osób, którym pomógł. Warunkiem było przetrwanie pierwszych miesięcy brania, potem już było tylko lepiej, wracali do życia. Staram się myśleć pozytywnie i wierzyć, że mnie też się to uda.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Cital

przez zdesper 09 maja 2010, 17:12
zdesper, to chyba sie już klasyfikuje pod lekooporność...elektrowstrząsy brales pod uwagę?

A nawet mnie nie strasz:P

Dopiero wstałem bo oczy mi sie same zamykały jak siedzialem przed kompem.Na tym citalu to sie czuje tak jakbym non stop pił.. :shock:
zdesper
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cital

Avatar użytkownika
przez Kirian 09 maja 2010, 20:53
zdesper napisał(a):Dopiero wstałem bo oczy mi sie same zamykały jak siedzialem przed kompem.Na tym citalu to sie czuje tak jakbym non stop pił.. :shock:


Mam wrażenie, że reagujesz wręcz odwrotnie na ten lek, niż większość przyjmujących go osób... :shock: Ja np. na początku miałam wręcz problemy z zasypianiem, dopiero od kilku dni znowu śpię normalnie (i z tego co wiem, sporo przyjmujących Cital tak właśnie reaguje). A u Ciebie taka senność i to nawet w ciągu dnia?

edit

Pogrzebałam więcej i okazuje się, że jednak dość dużo osób podczas brania Citalu odczuwało senność i potrafiło spać nawet kilkanaście godzin na dobę. Więc jednak nie jesteś taki osamotniony w tym padaniu na twarz.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Cital

przez zdesper 10 maja 2010, 21:45
Oj chyba coś zaczęło ruszać na tym citalu :mrgreen: . Dzisiaj po raz pierwszy od 8 miesięcy szczerze się śmiałem i czerpałem przyjemnośc z życia ;) . Trochę dokuczliwa jest ta zaburzona koncentracja , ale mam nadzieje ze to ciągle depresja daję się we znaki:). Sennosć i zmęczenie też występuję , w szczególności odbija się to na siłowni( po prostu brak mi sił).Mam tez małe problemy w zrozumieniu tego co ktoś do mnie mówi(tak lekko myślami odlatuję :mrgreen: ).Z pewnościa jest lepiej niż bylo przed braniem citalu ale niestety wplyw na funkcje poznawcze jest nieporownywalnie gorszy niz w przypadku paroksetyny( po niej myślenie było 1 klasa!).

Aha.Chciałbym dodać ze ja biorę citalopram przed pójściem spać( sedacja w takim przypadku jest nieco mniejsza w trakcie dnia).Oby minęła sennośc i rozkojarzanie to wystawię jeszcze lepszą recenzję temu lekowi!.Powodzenia w leczeniu

Pozdrawiam!
zdesper
Offline

Re: Cital

Avatar użytkownika
przez Kirian 10 maja 2010, 22:09
zdesper, a jak długo już go bierzesz? Bo mi się zapomniało ;)
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Cital

przez zdesper 10 maja 2010, 22:13
Czyzby szwankowała Tobie pamięc na citalu?:P :mrgreen:


No biorę..hm..33 dni:) w dawce 20 mg
zdesper
Offline

Re: Cital

Avatar użytkownika
przez Kirian 10 maja 2010, 23:10
Pamięć to mi od dłuższego już czasu szwankuje, za dużo prochów zrobiło swoje ;) A tak poważnie - po prostu mi to uciekło z głowy, a postu z informacją znaleźć nie mogłam ;)

Cieszy mnie, że Cital zaczął na Ciebie działać :) Dla mnie to też dodatkowy bodziec i kolejny dowód na to, że jednak ten lek potrafi pomóc. Cóż, pozostaje zacisnąć zęby i czekać na dobre efekty także w moim przypadku. Ale do 33 dni brania to mi jeszcze spooooro brakuje ;)
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Cital

przez zdesper 10 maja 2010, 23:17
3 mam kciuki:)

[Dodane po edycji:]

Łooo dzisiaj to juz śpie na stojąca :-|
zdesper
Offline

Re: Cital

Avatar użytkownika
przez Kirian 12 maja 2010, 11:10
Wczoraj po wzięciu całej tabletki miałam straszne jazdy - obudziłam się przed 4:00 rano, rozdygotana wewnętrznie. Ciśnienie mi strasznie spadło (98 na 60). Widać nagła zmiana dawki była jednak zbyt potężnym wyzwaniem dla mojego organizmu. Dzisiaj wzięłam więc połowę tabletki i "trochę" - będę sobie dawkę zwiększać naprawdę stopniowo. Heh, a było tak fajnie bez upierdliwych skutków ubocznych...
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Cital

przez Shadowmere 12 maja 2010, 11:14
Kirian, a chodzisz/chodzilas na jakas terapie oprocz tego?pytam tak z ciekawości?
Shadowmere
Offline

Re: Cital

Avatar użytkownika
przez Kirian 12 maja 2010, 12:04
Shadowmere napisał(a):Kirian, a chodzisz/chodzilas na jakas terapie oprocz tego?pytam tak z ciekawości?


Chodziłam przez 1,5 roku. Ostatnio pojawiłam się u mojej terapeutki i stwierdziła ona, że nie widzi sensu ponownego wciągania mnie w terapię długoterminową, bo poradzę sobie bez regularnych spotkań. Trochę mnie tym zaskoczyła, bo według mnie jest średnio różowo i raczej sobie kiepsko radzę. Problem w tym, że byłam już u 5 czy 6 psychologów i tylko z tą naprawdę dobrze mi się pracowało. Więc wizja zmiany terapeuty jakoś mnie nie pociąga...
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Cital

przez Shadowmere 12 maja 2010, 12:13
Kirian, a w jakim stanie jestes teraz,da sie żyć?uczysz sie,pracujesz?jest jakis powod,że znow masz nawrot depresji,czy tak poprostu zaatakowała?
Shadowmere
Offline

Re: Cital

Avatar użytkownika
przez Kirian 12 maja 2010, 13:46
Shadowmere napisał(a):Kirian, a w jakim stanie jestes teraz,da sie żyć?uczysz sie,pracujesz?jest jakis powod,że znow masz nawrot depresji,czy tak poprostu zaatakowała?

Pracuję. Ciężko mi to idzie, bo praca jest typową robotą umysłową i twórczą, wymagającą tzw. natchnienia. Wiadomo, jak jest z natchnieniem i kreatywnością, gdy się ma doła :( Ale jako tako daję radę.
Nawrót stanów depresyjnych zauważyłam jesienią ubiegłego roku (głównie apatia, zniechęcenie, brak chęci na cokolwiek). Zwaliłam to na pogodę - wiadomo, "jesienna depresja". Mijały jednak tygodnie i miesiące i zamiast odnotować poprawę, to stwierdzałam, że jest coraz gorzej. W styczniu zaczęły się napady lęku, niezwiązanego kompletnie z żadną sytuacją stresową - ot, włączała mi się wewnętrzna panika, wzbogacona paraliżującym strachem. Przed czym? Pojęcia nie mam. W lutym do tego wszystkiego doszła pogłębiająca się hipochondria. Zaliczałam coraz częściej wewnętrzne "trzęsawki" i generalnie z życiem jako takim zaczęłam mieć coraz poważniejsze problemy. Prześlizgiwałam się z dnia na dzień, większość czasu spędzając albo na bezmyślnym gapieniu się w okno (w przerwach przymuszania się do pracy) albo na wsłuchiwaniu się w swój organizm i wyobrażaniu sobie rozmaitych chorób (bo ciągle coś było "nie tak"). 3 tygodnie temu wylądowałam u psychiatry, bo wyraźnie czułam, że zbliżam się do momentu totalnego załamania i muszę podjąć jakieś działania, żeby temu zapobiec. Dostałam ów Cital, no i mam nadzieję, że za jakiś czas znowu zacznę poznawać siebie. Zwłaszcza, że potrafię być wesołą osobą, pomysłową i energiczną. I brakuje mi tego.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do