KLOMIPRAMINA (Anafranil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy klomipramina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
59
62%

Nie
18
19%

Zaszkodziła
18
19%

 
Liczba głosów : 95

Re: Anafranil

przez zdesper 15 maja 2010, 14:39
Nie czuję się super.Gdyby tak bylo to inaczej spędzałbym wolny czas.A leki musze łykac bo inaczej nie mógłbym nawet porozmawiac z kochająca osobą,zagrać w gre komputerowa(czy nawet wlaczyc komputer) nie wspominając o efekcie placebo
zdesper
Offline

Re: Anafranil

przez Shadowmere 15 maja 2010, 14:41
zdesper, a chociaż masz kochającą osobę?
Shadowmere
Offline

Re: Anafranil

przez Zenonek 15 maja 2010, 14:41
Shadowmere Ale to nie sa dyrdymaly tylko dane wynikajace z badan na dziesiatkach tysiecy osob oraz dane z podrecznikow psychiatrycznych.

Natomiast co do efektu placebo to tez juz sie zgodzilismy co do tego, ze nawet przy chorobach czysto fizycznych, ale ciezkich (jak rak) wiara w wyzdrowienie to nawet i 50%.

Natomiast co do mnie to ja bylem wrecz przekonany, ze te leki nie dzialaja. Malo tego nawet wyroslem w takim srodowisku rodzinnym, ze nikt nigdy nie mial zadnych problemow nawet lekkich wymagajacych chocby konsultacji psychologicznej - i od malego tylko slyszalem jak to moi rodzice czy ciotki itp itd w rozmowach mowili, ze te leki to kompletnie nic nie daja (jak rozmawiali na temat znajomych leczacych sie czy cos w ten desen). Ja nawet jak wiedzialem, ze przyzywam ciezkie chwile wymagajace pomocy to nawet mi przez mysl nie przechodzilo, ze leki takie mi moga pomoc. Mialem jescze do marca podejscie takie, ze pokladalem zerowa wiare w moje wyzdrowienie i zastanawialem sie po co ja ide w ogole do psychola.

A tu prosze Asentra dziala pomimo, ze nie wierzylem, ze zadzialala (tzn probowalem sobie wmowic dzialanie, ale podswiadomie czulem, ze jestem pewny, ze nie pomoze)- zadzialala :P.

Natomiast Szadoł przeciez ja nie neguje wiedzy Twojej matki - jednakowoz lekarze tez sie bardzo czesto ze soba nie zgadzaja itp itd. Rzeczy tego typu jak leki i placebo zawsze dziela naukowcow i profesorow.

To nie znaczy, ze normalny czlowiek nie moze miec duzej wiedzy na dany temat.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Anafranil

przez zdesper 15 maja 2010, 14:45
zdesper, a chociaż masz kochającą osobę?.


Tak shadow:)
zdesper
Offline

Re: Anafranil

przez Shadowmere 15 maja 2010, 14:56
Może miec...książkową.. :D Czyli taką jak ja.
A moja mama ma praktyczną.Moj psych ma praktyczną.Dr:Skarbek,Solarz,Stoń,Pleskot,Piasecki,Węgielnik,Jaroszewska i inni szpitalni-też praktyczną.
U mnie leki bez sprzyjających warunków-nie chcą dzialac.U Was tak-pozazdrościć :D Z naszej trojki to ja mam najgorzej,bo Wy super reagujecie na leki,a ja jedynie pobudzeniem i znieczuleniem.
Jeezu,Zenonku ja mialam identyczne poglądy,poparte tą samą wiedzą co Ty,co więcej ja ciągle tylko :leki,leki,leki....dodajmy nowy lek,zmienmy na ten,zwiekszmy sobie tego,odejmijmy tego.
Doszlo do tego,że sama sie leczylam,a samoleczenie jest nieuleczalne :bezradny: .Weź też pod uwagę,że istnieje rożnica pomiedzy dwumiesiecznym douczaniem sie z książek i neta,a kilkuletnimi studiami medycznymi (w dwoch specjalizacjach) i latach pracy z pacjentami.
Zdesper,wierzyc mi sie nie chce,że czegos nie przemilczales.Stany depresyjne (takie,że nie można sobie gry wlaczyc) bez żadnego powodu to już jakies psychozy poważne.Dla mnie bodaj najlepszym antydepresantem byl Oblivion :D

[Dodane po edycji:]

Dlaczego ja mam tak prze*ebane ?? :why: :why: :why:
Shadowmere
Offline

Re: Anafranil

przez zdesper 15 maja 2010, 15:05
b]Zdesper,wierzyc mi sie nie chce,że czegos nie przemilczales.Stany depresyjne (takie,że nie można sobie gry wlaczyc) bez żadnego powodu to już jakies psychozy poważne.[/b].


Są problemy i problemiki shadow;).Osobiscie nieraz spotykalem się z osobami ktore mowily że maja depresje i nie chce im się życ a wystraczylo ze zagrali np: w Obliviona a wszystko przechodzilo.Zazdroszcze takiego rodzaju depresjii:)
zdesper
Offline

Re: Anafranil

przez Shadowmere 15 maja 2010, 15:08
zdesper, nie będziemy sie licytowac,kto ma gorzej,choc z tego co wiem to ja mialam troche trudniej i bardziej traumatycznie.
Shadowmere
Offline

Re: Anafranil

przez zdesper 15 maja 2010, 15:11
ok:)
zdesper
Offline

Re: Anafranil

przez Zenonek 15 maja 2010, 15:13
Shadowmere Wiadomo, ze nie mozna porownywac takiej wiedzy, ale lekarze i naukowcy tez sie ze soba czesto nie zgadzaja. Zwlaszcza jezeli chodzi o psychiatrie.

Bo patrz lekarze nie-psychiatrzy najczesciej gnoja psychiatrie, ze leczy objawowo etc a sami zapominaja, ze przy kazdej innej powzaniejszej chorobie on robia to samo- zwlaszcza nadcisnienie jest dobrym przykladem. Tez czesto trzeba zmieniac , dopasowywac leki a i nawet dawac kilka naraz.

A i tak pacjent nie moze przewaznie podejmowac duzych wysilkow fizycznych.

Generalnie nasza medycyna to naprawde cieniutka jest jescze ehhh :/.

Ja juz wole miec depresje reaktywna niz nadcisniene :D.

Aha Shadow ja mam podobna sytuacje do Ciebie, bo tez humor generalnie latwo mi sie poprawial po roznych rzeczach (trening, gra, wyjscie, dawniej spotania z dziewczyna- notabene ze swoja ostatnio dziewczyna zerwalem wlasnie spowodu depry) - i tak bylo przez 4 lata. Ale tak bylo do lutego. Luty - marzec bylo naprawde zle i trzeba bylo siegnac do psychola. No coz miejmy nadzieje , ze wyjdziemy z tego calo :P.

Chociaz Shadow teraz juz naprawde powaznie potraktuj swoje leczenie zebys znowu czegos glupiego sobie nie zrobila !
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Anafranil

przez Shadowmere 15 maja 2010, 15:30
Zenonek, a zreszta skad na przyklad wiesz,że nie mamy endogennej depresji??a może mamy?coprawda czynniki wyzwalające sie pojawily,ale czy to jedyne kryterium?
Shadowmere
Offline

Re: Anafranil

przez Zenonek 15 maja 2010, 20:19
Shadowmere Z tego co wyczytalem w ksiazkach wynika, ze endogenne depry raczej nie przechodza wraz z poprawieniem sie warunkow zycia itp a takze odznaczaja sie pewna cyklicznoscia. Przy endogennych raczej nie ma tez dobowych zmian nastroju etc.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Anafranil

przez rober6666 15 maja 2010, 20:29
....endogenna depresja występuje właśnie w CHAD
I ta suka jest całkowicie oporna na warunki bytowania czy tez terapię....poznałem to na własnej dup..e
Szlag może człowieka trafic, jak będąc na przykład na wakacjach nad morzem, z rodziną,z piwkiem w ręku na plazy cały czas się zdycha, podczas gdy powinno byc na odwrót.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Anafranil

przez depresyjny098 16 maja 2010, 12:35
Kurcze depresja depresjii nie równa. Ja to tak się średnio orientuję, chociaż powinienem bardziej, z racjii mojego stanu zdrowia utrzymującego się latami... p
Ja to mam na mur endogenną :zonk:
Chyba już sie muszę powoli przyzwyczajac, że do końca życia będę łykał uszczęśliwiacze....Chociaż,.. co ja w ogóle pieprze. Muszę dziękowac Bogu, że jaki kolwiek uszczęśliwiacz mnie trzyma w ryzach. Tak jak teraz jako tako robi to Velafax....A branie do końca życia dobrze trybiących uszczęśliwiaczy w moim przypadku jest marzeniem.
Dobrze że puki co velafax coś tam trybi i trzyma mnie w ryzach...
Mój ojciec to jest schizol. Nie śpi po nocach. Chodzi taki nijaki(trudno się dziwic). Jego sposób bycia i zachowanie świadczy o tym że go ta depresja już przerżnęła do cna...Do leków ma podejście gorsze od Shadowmore...d
Zapewne ze względu na nietolerancję...
Chyba już można śmiało powiedziec, że przegrał życie. Mam nadzieję, że mnie nie czeka jego los..:(
Pozdrawiam
depresyjny098
Offline

Re: Anafranil

przez Zenonek 16 maja 2010, 13:42
Depresyjny Nie przejmuj sie. Za kilka let beda znacznie, ale to znacznie skuteczniejsze antydepresanty :P.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do