MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
77
64%

Nie
23
19%

Zaszkodziła
21
17%

 
Liczba głosów : 121

Re: Mirzaten

Avatar użytkownika
przez Anna R. 11 lis 2009, 12:23
Miranda, czułam się podobnie, z wyjątkiem senności (ja po nim spać nie mogłam, za to w dzień byłam nieprzytomna). Otępienie i kilka innych skutków ubocznych były nie do zniesienia. Męczyłam się tak kilka miesięcy w nadziei, ze lek zadziała. Radze ci wiec pobrać jeszcze z tydzień i jeśli nadal nie będziesz mogla normalnie funkcjonować, zmienić go na inny.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Mirzaten

przez miranda89 13 lis 2009, 15:54
od 2 dni czuję się dużo przytomniej, natomiast spię z dnia na dzień gorzej, dziś nie spałam praktycznie wogóle:/ do tego po raz pierwszy od kilku miesięcy miałam drgania mieśniowe:/ pobiorę jeszcze tydzień i zobaczę jak się będę czuła
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
25 cze 2009, 06:24

Re: Mirzaten

Avatar użytkownika
przez Anna R. 13 lis 2009, 18:19
Wbrew pozorom problemy ze snem przy mirtazapinie nie należą do rzadkości, choć wcześniej sama tak uważałam. Ostatnio jednak poczytałam nieco o Mirzatenie na niemieckich stronach i sporo osób donosi o tym skutku ubocznym.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mirzaten

przez kasia000 13 lis 2009, 20:22
dziwna sprawa...a jak w niemczech nazywa sie ten lek?
kasia000
Offline

Re: Mirzaten

Avatar użytkownika
przez Anna R. 13 lis 2009, 21:13
Mirtazapin. U około 10-15 % osób biorących ten lek występują nie przemijające zaburzenia snu.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Mirzaten

Avatar użytkownika
przez elfrid 13 lis 2009, 22:13
Nieprzemijające? Jesteś pewna? To byłoby poważne oskarżenie wobec LPD! I rzucało cień na inne leki, czy aby żadnych nieprzemijających działań nie powodują.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

Re: Mirzaten

Avatar użytkownika
przez Anna R. 13 lis 2009, 22:29
Nie w tym sensie nieprzemijające Elfrid ;)

Po prostu większość skutków ubocznych mija w trakcie leczenia, po tygodniu lub dwóch, kiedy organizm przyzwyczai się do substancji leczniczej.
Natomiast u podanego procenta osób zaburzenia snu utrzymywały się w czasie całej kuracji mirtazapiną i wymagały dodatkowego podawania leków typowo nasennych.
Po odstawieniu leku sytuacja na ogół wraca do normy, choć u mnie nabyta w czasie brania Efectinu bezsenność utrzymuje się nadal w niezmienionym stanie.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Mirzaten

przez kasia000 14 lis 2009, 09:44
Aniu to ten nasz lerivon jest niejako wybawieniem...
kasia000
Offline

Re: Remirta ORO

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 16 lis 2009, 23:56
czy ktos po tm leku spal wiecej? ja do tej pory bralem asentre ale nie pomagalo ani troche wiec zmienil na sertogen czy cos takiego i ten lek mocno zamulal wiec teraz dal remirte. Efekt jest taki, ze obudzilem sie o 12 w dzien spalem z przerwami do 22 totalny bez sens i obowiazki zaniedbane...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Mirzaten

przez miranda89 24 lis 2009, 14:05
najgorszy był pierwszy tydzien, potem sen mi się poprawił:) wstaję i mam siłę by coś robić, mogę się uczyć i nawet coś zapamiętuję. nie odczuwam smutku, nawet jeśli mam chwilę gdy chce mi się płakać to poprostu nie mogę, nie jestem jeszcze super szczęśliwa ale jest lepiej.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
25 cze 2009, 06:24

Re: Mirzaten

przez olo20 27 lis 2009, 09:51
Czy mechanizm działania mirtazapiny jest porównywalny do SNRI?
"Dajcie mocny napój ginącemu i wino strapionemu na duchu!Niech piją i zapomną o nędzy i nie pomną już swojego trudu". Przypowieści, 31:6-7
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
06 maja 2009, 23:50

Re: Mirzaten

przez _Amelka_ 05 gru 2009, 23:03
ja brałam Mirzaten tylko dwa tygodnie i odstawiłam za zgoda lekarza. na sen był super, spalam jak dziecko, ale zaczeło się tycie, czułam sie taka opuchnieta cała. Zle się czulam i nie umiałabym zaakceptować tego, ze będę tyła. A jak potem poczytałam, to bardzo czesty objaw uboczny tego leku. Dlatego u mnie odpada na starcie. Nasennie działa super, tylko taki pozytyw u mnie dla tego leku.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
21 lip 2007, 20:59

Re: Mirtazapin

przez kittie 16 gru 2009, 10:02
Czy ktoś po mirtamercku miał ucisko głowy i szczękocisk? Bo ja juz nie wiem czy to mam bardziej po setalofcie czy mirtamercku? A może oba na mnie tak działają? Zresztą tak setaloft po 2 tygodn odstawiłam. Zostałam na miratmercku (biore niecałe 3 tygodnie)i nadal mam okropnu ucisk i szczękocisk, że czasem ledwo moge mówić czy jeść :/. help!!!

[Dodane po edycji:]

Czy ktoś z was biorąc na noc mirtamerck miał problemy z odychaniem (duszcości) i czuł niepokój ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 gru 2009, 10:05

Re: Mirzaten

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 28 gru 2009, 20:47
Witam.

Zaczęłam brać Mirzaten niecałe 2 tygodnie temu razem z Relanium.
Na chwilę obecną to nie widze żadnej poprawy.
Fakt ze zasypiam szybko, ale nadal budze sie w nocy. Dzis obudzona o 3 juz dalej spac nie mogłam ..za to ok 10 zcięło mnie z nóg.
Nadal mnie wszystko wkurwia, do takiego stopnia ze mam ochote spierdalac jak najdalej od wszystkich i od wszystkiego. Na 24h Są 2-3 godziny spokoju, dobrego samopoczucia.
Czy chec do robienia czegośkolwiek? raczej rozpierducha która mnie rozwala od srodka napedza do robienia czegoś co wymaga wysiłku zeby nie zrobic czegoś głupiego, ale na ogół to przesiaduje pod kocem przed telewizorem. Mniej płacze to moze jakis plus. Autodesrtrukcja nadal trwa.

Wszyscy mi mówią ze powinnam isc do szpitala, wkurwia mnie takie gadanie. Co mi tam poradza, czy maja jakis złoty środek?? Czy maja czarodziejską różdzkę która wymarze to co sie wydarzyło??

Mam małe dziecko i kochajacego męża..Gdy by nie oni to niewiem co by ze mną było.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 29 gości

Przeskocz do