MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
77
64%

Nie
23
19%

Zaszkodziła
21
17%

 
Liczba głosów : 121

MIRTAZAPIN(Mirtazapina-Esprital,Mirzaten,Mirtor,Mirtagen)

przez buraquin 28 sty 2007, 14:59
Bralem go przez 5 miesiecy. Pomogl mi bardzo na moja depreche. Zycie znowu nabralo tempa a ja energii. Efekt uboczny - kilka kilo za duzo ale dalo sie zrzucic. To co bylo szczegonie przyjemne - spalem po nim jak dziecko - glowa do poduszki i ... budzilem sie rano. Ale w ciagu dnia nie bylem senny (wczesniej przez 2 tyg. bralem citalopram - to byla meczarnia - zasypialem na stojaca, a rece i stopy mielem mokre od potu - fuuuj !!! ). Mialem takie wrazenie, ze wszystkie stresy i napiecia sie odbijaja ode mnie - bylem ponad tym wszystkim. Teraz znow mam problemy - chyba pojde do mojego lekarza i poprosze o mirtazapinke...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 sty 2007, 14:47

Avatar użytkownika
przez pajak 02 lut 2007, 18:53
ja biore esprital od tygodnia, sny również u mnie zaczynają być dużo bardziej wyraziste niż wcześniej, zacząłem dobrze spać. Na esprital przeszedłem ponieważ effectin juz przestał działać :( Dziwi mnie zasypianie, nie robi mi się jakoś fajnie czy miło albo odjeżdżam tylko biorę ok 22:00,24:00 kładę się do wyrka i za chwile czuje że będę spał - ale to odczuwanie jest jakieś takie dziwne. Poprostu wiem że zaraz zasnę- ziewnę ze dwa razy i kimam.Niestety wstaje dopiero ok 12:00 ale to i tak lepiej niż wcześniej gdy nie wstawałem wogóle. Na dzień biore rexetin x2
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Avatar użytkownika
przez anita27 02 lut 2007, 23:04
Coz moge dodac od siebie co do tego leku po 4 miesiacach jego zazywania.Pomaga mi wychodzic z dolka a wlasciwie juz pomogl.Moje eksperymenty na roznych antydepresantach w koncu udalo sie trafic lekarzowi.Niestety ma tez swoje skutki uboczne.Przytylam 10 kg przez te miesiace.Po rozmowie z lekarzem okazalo sie ,ze zwieksza on apetyt oraz spowalnia przemiane materii.
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ESPRITAL

przez Agni27 03 lut 2007, 01:15
Witam serdecznie.
Od lat choruję na depresję, która z czasem stała sie koszmarem. Dziś pierwszy raz poszłam do lekarza psychiatry i okazało się, ze jestem w głębokiej depresji. Lekarz przepisał mi kilka leków, m. in. Esprital. Czytałam wypowiedzi o tym leku, pisane przez osoby z podobnymi problemami, czytałam także informacje o samym leku. Po lekturze artykułów zaczynam się obawiać zażywania Espritalu. Brak mi wiary, że leki pomogą, boję się przytyć (to częsty objaw uboczny stosoania Espritalu)
PROSZĘ O RADY.
Aga.
Chcę wyjść z depresji ale nie mam siły
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 lut 2007, 00:32

przez zina 18 lut 2007, 10:58
Ja też dopiero zaczynam sie przestawiać z Effectinu na Esprital, chociaż Effectin bardzo mi pomógł. Niestety musiałam z niego zrezygnować ze względu na bardzo podniesione ciśnienie. Przejście jest koszmarne, chodzę po ścianach, jem jak smok, zrobiłam się bardzo nerwowa i ciągle boli mnie gardło. Zobaczymy co będzie dalej. Mam nadzieję, że nie zasnę pewnego dnia za kierownicą...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 gru 2006, 12:48
Lokalizacja
Rzeszów

Mirzaten-OSTRZEŻENIE

przez tomiK 21 lut 2007, 01:23
Pozdrawiam wszystich "nerwusów". To co teraz napiszę to przestroga przed tym lekiem. Zacząłem brać mirzaten od grudnia, pierwsze dwa tygodnie 15mg, później30. Na początku nawet nie miałem żadnych skutków ubocznych, może troszkę byłem rozdrażniony przez pierwsze dwa tygodnie. Na sen jest super. Śpisz jak leniwiec. Po miesiącu stwierdziłem, że jest świetnym lekiem, minął lęk, w nocy spałem(wcześniej busziłem się ok.2 i trząsłem się jakbym wyszedł z lodówki)Lekarz powiedział, że jeszcze parę miesięcy mam go brać i póżniej będziemy powoli odstawiać.
No i przyszedł sądny trzeci miesiąc. Zaczęło się niewinie od koszmarów nocnych, ale zato jakich.Sny były tak realne,że jak się budziłem w nocy to ze strachu mi nogi drętwiały, ale mówiłem sobie, a tam to tylko sny.I noc w noc to samo, aż się przyzwyczaiłem. Oczywiście zaczęły się niezłe jazdy w ciągu dnia. Nagłe spadki humoru.Np. kupiłem sobie niezły samochód, myślicie, że sie cieszyłem? Mówiłem: jest bo jest. Następna sprawa. Straszny chaos w głowie, pełno myśli naraz. Wszystko sie p*****o na cacy. Zaniki pamięci i to mocne, dotyczące rzeczy które zaraz miało się zrobić.Najgorsze,że przez chwilę czujesz się dobrze nie masz żadnych lęków, i nagle wydaje ci się,że oszalejesz.Katastrofa.Ten lek to najgorsze gówno jakie wymyslili. Przez jakiś czas wydaje cie się, że już sie wyleczyłeś z nerwicy, i w tym momencie kiedy myślisz, że twoje zycie sie zmieniło na super, to MIRZATEN d******a ci z cała swoją destrukcyjną siła w łeb.I te ataki paniki, to koszmar. Pomógł mi te naprawde cięzkie chwile przejść Xanax pół tabletki wieczorem i rano. A Mirzaten szybciutko poszedł do pieca. Obecnie jestem na najmniejszej dawce effektinu miesiąc i jak narazie jest nieżle. Jeszcze raz ostzregam.NIE BIERZCIE TEGO ŚCIERWA MIRZATENU.
Pozdrawiam TOMIK.




[/url]
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 paź 2006, 04:32

Potwierdzam

Avatar użytkownika
przez Topa 05 mar 2007, 22:04
Cierpie na nerwice od pol roku i musze powiedziec ze najgorsze byly dla mnie miesiace w ktorych przyjmowalam Mirzaten. Zgadza sie, na sen jest swietny,zasypiasz i budzisz sie bez leku ale poza tym... horror. Zmiana nastrojow, poczucie odrealnienia i personifikacji ktore towarzysza nerwicy wedlug mnie sie tylko nasilily. Glowa jak bania, utracilam resztki samokontroli i szacunku do wlasnej osoby. Raz jest calkiem niezle, za piec minut czuje jak bym miala wybuchnac, za chwile silny lek. Obecnie odstawian MIrzaten, teraz jem Doxepin, stary lek ale wedlug mnie dobry. Jesli wiec macie wybor - podobnie jak wiekszosc osob na forum - odradzam MIrzaten.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:07 pm ]
Przepraszam, chcialam powiedziec DEpersonifikacji. NO i zapomnialam powiedziec, ze MIrzaten owszem, powoduje lwi apetyt i przyrost wagi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

przez snaefridur 06 kwi 2007, 18:38
No to mnie nieźle wystraszyliście:(.Dziś właśnie dostałam mirzaten.Mógłby ktoś coś pozytywnego napisać :(.Ściemnić nawet :(.Cholera jasna.Strasznie boje sie przyrostu wagi,a tu takie buty.Nie wiem jak kobieta mogła mi to przepisać,skoro mam w papierach pieprzoną bulimię.
snaefridur
Offline

Sprobuj!!!

Avatar użytkownika
przez Topa 06 kwi 2007, 20:05
Sciemniac ci nie bede, bo nie tedy droga. Prawda jest taka ze z antydepresentami jest taka kicha ze na kazdego innego dziala. Sprobuj, moze ci sie uda. To co jednak odradzam - CZEKANIE W NIESKONCZONOSC. Nie ma sensu, jak skutki uboczne nie przejda po 2 tygodniach i nie odczujesz pozytywnego dzialaniu po miesiacu to nie czekaj dalej. Mnie psychiatra przetrzymywala 3 miesiace na tym swinstwie chociaz nie bylo zadnej poprawy, wrecz przeciwnie!!! Nie daj z siebie zrobic swinki morskiej. A jesli chcesz cos wiecej poczytac o tym leku i znasz angielski, polecam ci ta strone:
http://www.askapatient.com/viewrating.a ... me=REMERON
tam naczytasz sie do woli (remeron to inaczej mirzaten). Powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

przez snaefridur 08 kwi 2007, 14:40
Dziękuję za odpowiedź i za adres strony,dziś z pewnością przejrzę.Pozdrawiam ;) .
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Topa 19 kwi 2007, 20:55
Czesc, snaefridur!
I jak tam twoja przygoda z mirzatenem? Jestem ciekawa, moze udalo ci sie z tym lekiem..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

przez snaefridur 19 kwi 2007, 21:50
No więc od początku.
Najpierw brałam pół tabletki,po 4 dniach zwiększyłam do 30 mg .Na początku czułam się bardzo kiepsko,zaburzenia równowagi,ciągła senność,czasem wręcz nie do przezwyciężenia,a apetyt faktycznie ogromny.
W ciągu kilku dni przytyłam 3 kg.
Wszystko ustabilizowało się mniej więcej po tygodniu,apetyt wrócił do normy.

Nie tyję,a połowę zdobytych kg już zrzuciłam.
Nie mam już problemów ze snem.Nie przewracam się godzinami z boku na bok,zanim usnę (a cierpiałam na bezsenność),a gdy muszę wstać wcześniej też nie mam z tym trudności.
Nie odczuwam senności.I to wszytsko jeśli chodzi o pozytywy.

Przez około 3 dni było w ogóle rewelacyjnie,miałam mnóstwo energii,chciało mi się coś robić,niestety przeszło :].Rozsypana jestem mniej więcej tak jak na aureksie.Nie odczuwam jakiejś straszliwej senności,ale często towarzyszy mi brak ochoty na cokolwiek i totalny tumiwisizm.Oprócz tego mam straszne huśtawki nastrojów,których nie było wcześniej.Albo jestem w euforii,świat jest piękny,albo wpadam w totalny dołek.Wczorajszy dzień można określić jako przeryczany w poduszkę.Wróciły myśli samobójcze i częste snucie takich planów.Pojawiły się koszmary,ale dla mnie to nie jest jakiś straszliwy problem.

Biorę go dość krótko(2 tygodnie) i możliwe że odczekałabym jeszcze trochę,w nadziei,że coś się ustabilizuje,ale jak już pisałam mam bulimię,więc szukałam raczej czegoś co zmniejszy apetyt.Co prawda mirzaten mi go nie ZWIĘKSZYŁ,ale nie tego oczekiwałam.
Jutro mam wizytę u psychiatry i raczej pożegnam się z mirzatenem.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Topa 25 kwi 2007, 20:23
Przykro mi ze nie udalo ci sie z tym lekiem. Mam nadzieje ze twoj lekarz nie kazal ci go dalej brac w nadziei ze pomoze. U mnie bylo coraz gorzej, dopiero jak Mirzaten odstawilam zrozumialam, ze tylko nasilam moje objawy i dodawal nowe. Mam jednak inne zaburzenia (GAD, depersonalizacja) niz ty wiec trudno nas porownywac. W kazdym razie powodzenia, nie poddawaj sie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

przez snaefridur 15 maja 2007, 23:12
Dziękuję i wzajemnie :).

Zostałam jednak przy mirzatenie i dobrze,bo skutków ubocznych już nie doświadczam,a dawno nie miałam tyle energii i chęci do działania.Czuję się dobrze,nie jestem zmęczona,nie mam kłopotów z koncentracją i funkcjonuję w miarę normalnie.Na mnie mirzaten podziałał antydepresyjnie,ale nie dał sobie rady z lękami,które są jak były.Nie jest to jednak zbyt nasilone(pojawiający się sporadycznie w sytuacjach stresowych ból brzucha itd itp).
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do