PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

Re: bezsenność po odstawieniu SEROXATU?porady

przez kasia000 28 lis 2008, 11:20
dzieki was bardzo !!juz sie czuje lepiej i pewniej;-))

---- EDIT ----

WAM miało byc ;)
kasia000
Offline

Re: Seroxat

Avatar użytkownika
przez jaaa 28 lis 2008, 15:40
no wlasnie tu jest myk nie czulabym si etak zle gdyby nie fakt ze mnei czeka publiczne wystapoienei i nie wiem moge na nie nie pojsc oczywicie z jakimis tam konsekwencjami albo brac lek i pojsc
do tego wrocila mi bezsennosc co pewnie ma zwiazek z tym!
do tego padl mi humor czuje ciężar noi glownie ta bezsennosc

mowisz ze nie bylo ciezko odstawic?
bo ja sie naczytalam ze to silny lek i ciezko odstawic
ile go bralas?

i tez mni eta dawka zatanwia 30 mg kiedy nie mam ciezkiej depresji
tylko NN mam i bezsennosc...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: bezsenność po odstawieniu SEROXATU?porady

przez krówka 28 lis 2008, 18:12
hejka!
Ja biorę seroxat 5 lat,nie jestem w stanie go odstwaic,próbowałam już dużo razy.Wszystkie objawy jestem w stanie przetrzymac oprócz bezsennośći.Brałam już naprawdę dużo leków,kady z nich udało mi się odstawic.Seroxat okazał się najlepszym lekiem ,dzięki niemu uwolniłam się od lęków.odstawiałam lek kilka miesięcy,i za kazdym razem szybciej czy póżniej dostawałam przerazającej bezsenności,która trwałą kilka miesięcy,nie pomagały mi żadne srodki nasenne.Wracałam do leków,i już po ok.3 tygodniach powoli zaczął się pojawiać sen.Czy komuś z was mineła ta bezsnność?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lis 2008, 17:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Seroxat

przez betty_boo 28 lis 2008, 22:20
brałam od lutego , odstawiłam we wrzesniu, trezba brac conajmniej pól roku zeby zaczął optymalnie działac, wg mnie to nie jest silny lek, w ogóle nie oczuwalam że go bioretez miałam natrectwa, bezsennosc, koszmary senne, lęki , płacz i duzo objawów somatycznych. z perspektywy czasu uwazam ze było warto, roznolegle chodziłam do psychiatry po leki i do psychologa ne tarapie, to tez mi pomogło, jesli nie przede wszystkim!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Seroxat

Avatar użytkownika
przez jaaa 28 lis 2008, 22:46
no to pocieszylas mnie dzieki:)
a jak zaczynalas je brac to mialas duzo skutkow ubocznych? utylas/ schudlas?
czy za 2 miechy sprawilby ze nie bede miec tego lęku przed publicznym wystapieniem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: bezsenność po odstawieniu SEROXATU?porady

przez kasia000 29 lis 2008, 14:01
krówka a próbowałaś jakich srodków na ta bezsenność po odstawieniu seroxatu???
jaką miałaś przerwe w nie braniu seroxatu?????i ile trwała u ciebie bezsenność??tzn.że nie spałaś wogóle czy krótko??
jaką dawke seroxatu bierzesz?
kasia000
Offline

Re: bezsenność po odstawieniu SEROXATU?porady

przez krówka 29 lis 2008, 14:49
Próbowałam kilka leków na bezsenność już naprawdę silnych ,tak mówił lekarz,ale to mi nie pomagało,nie mogłam wogóle zasnąc,to jest nie do uwierzenia jak można całą noc leżec i nie zasnąć nawet na minutę,po tych lekach nasennych czułam się strasznie,one mnie strasznie ogłupiały do takiego stopnia że bałam się sama siebie.Brałam przez te wszystkie lata 20 mg,powoli schodziłam ok.pół roku.Az odstawiłam całkowicie.Bezsenność nie zaczeła się następnego dnia jak już nie wziełam żadnej tabletki.Po 2 ok.tygodniach wszystko się zaczęło,czułam się nawet dobrze,ale czym dłużej nie spałam tym bardziej byłam nerwowa i znowu wszystko wróciło.Wróciłam do leków,minęło jakiś miesiąc,z dnia na dzien spałam lepiej,najpierw po 2,3 godz.a potem już normalnie.Taka bezsenność w której nie spałam ani minutki,chodziłam,czytałam,oglądałm telewizje trwała przzeszło 3 miesiące.A jak to wygłąda u ciebie?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lis 2008, 17:21

Re: bezsenność po odstawieniu SEROXATU?porady

przez kasia000 29 lis 2008, 16:39
a prubowałaś lerivonu????
mi lekarka powiedziała ze ten lek koryguje bezsennośc która wystepuje po antydepresantach...
wiesz bo ja moze tydzien nie spałam i tez wróciłam do seroxatu-trzy miesiace nie dałabym rady czekac!!

ja znam ludzi którzy schodzili z dawek i nie mieli zadnych bezsennośći--ja niestety tak..i strasznie sie jej boje..

a teraz bierzesz seroxat??i śpisz?

---- EDIT ----

a w trakcie odstawiania spałaaś dobrze???

---- EDIT ----

czy dobrze zrozumiałam jak nie wziełas juz nic to bezsenność przyszła po 2 tyg.od całkowitego odstawienia?

---- EDIT ----

HALO krówka odpisz!!
kasia000
Offline

Re: Seroxat

przez betty_boo 29 lis 2008, 17:24
hej . nie przytyłam ani nie schudłam, wczesniej tylko troche schudłam przez te depresje bo nie miałam apetytu.

mysle ze za 2 miesiace nie powinnas miec leku przed tym wystapieniem, choc z drugiej strony nie wiem jak silny jest to lek, moze to po prostu trema, która kazdy czy prawie kazdy przezywa w takich sytuacjach>?
co to za wystapienie, jesli mozna wiedziec?

nie wiem czy treme powinno sie zwalczac seroxatem? chyba ze ogólnie masz objawy depresji i nerwuicy, a ta perspektywa jeszcze bardziej cie nakreca i paralizuje?

u mnie wyobraz sobie było podobnie, miałam problemy w pracy a równoczesnie miałam sie bronic na studiach magisterskich, hardcore. taki konflikt interesów, brak wyrozumiałosci ze strony przełozonych i wazny projekt którego z powodu obrony nie mogłam dokonczyc.

to oczywiscie był wierzchołek góry lodowej i konsekwencje wielu wydarzen które mnie gdzies tam w zyciu spotkały i wtedy ...wszystko pekło.

na obrone poszłam raczej nieprzytomna po kilku dniach brania pramolanu (taki otepiajacy psychotrop przepisany mi przez lekarza rodzinnego), dostałam piatke! ale w ogóle nie umiałam sie z tego cieszyc, miałam nawet mysli zeby nie isc na te obrone, ze nie jestem w stanie.

całe szczescie wchodziłam pierwsza bo gdybym miała czekac te kilka godzin pod drzwiami chyba bym sie wysypała...

wczesniej tez myslałam ze po tej obronie mi przejdzie, minie całe to napiecie i gonitwa zwiazana z konczeniem pracy, ale moja kolezanka psychiatra wyprowadziła mnie zbłedu o rzeczywiscie niewiele sie zmieniło, byłam juz nakrecona jak bomba zegarowa przed wybuchem..

postaraj sie porównac to ze swoja wytuacja, wiem ze pisze dosc oglednie, o co chodzi u ciebie z tym wystapeiniem publicznym? czy cos jeszcze oprócz tego nie daje Ci w zyciu spokoju?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Seroxat

Avatar użytkownika
przez jaaa 29 lis 2008, 17:56
doskonale rozumiem te twoje nawarstwienie problemow tez tak mialam
i wtedy mialam taka nerwice ze bezsennosc mnie zlapala ktora trwa do dzis

do rzeczy moze;)
mam wystepy dwa w jednym dniu przed klasa taze m z grupa- ja tego zawsze unikalam nie lubie takich rzeczy-fobia przed zlym wypadnieciem i tym ze wszyscy zobacza ze sie denerwuje
stad juz niepoko ,mysli " co to bedzie" itd ale wiem ze gdy bedzie ten dzien bedzie mnie mdlilo ,nie bede chcala na to isc bede miala ochote wiac
juz teraz mysle o tym by pojsc i jakos z babkami zagadac ze oddam prace napisana bo mnie nie bedzie w tych dniach na uczelni- kombinowac chce
poprsrotu wtedy sie tak denerwuje ze sie trzese ,dostaje szczekoscisku trzese sie
za duzo mnie to ksoztuje :(

a pomijajac te nwystep to tez stoje wjednym miejscu i jakos nie wierze w siebie i nie ide do przodu by szukac prace czy cos,zimuje krotko mowiac i duzo spie ale na dzis dzien jestem spokojna- bo wiem ze to jeszcze prawie 2 miechy do tego wystepu ale w glowe mam mysli o to co bedzie potem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Seroxat

przez betty_boo 30 lis 2008, 11:02
jaa no moim zdaniem to wystapienie to nic strasznego, nie wiem czy nie jest to dla Ciebie jakis" problem zastepczy" na kórym sie koncentrujesz i zadreczasz zawczasu!

pomyśl jakie masz mozliosci żeby to rozwiazać, moze faktycznie tam nie idz? ja z zasady nie rozumiem strachu przed wystapieniami publicznymi bo jestem nauczycielka;)

mój maz mówi ze powinnam sie nazywac 'ania kłopotek" bo jak nie mam problemów to sobie je sama wymyslam!moze tak teraz jest z Tobą? zamiast cieszyc sie beztroska juz myslisz o tym co bedzie ze 2 miesiace!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Seroxat

przez Aneta22 30 lis 2008, 12:19
Błagam niech mi ktoś coś odpisze :((((((((((((((((((((((((
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: Seroxat

przez Bax28 30 lis 2008, 14:15
Aneta,podasz meila?Wymienimy się doświadczeniami.Też jestem z okoliuc Tarnowa...Pozdrawiam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 lis 2008, 14:03

Re: Seroxat

przez betty_boo 30 lis 2008, 14:19
no pewnie, zawsze wchodzi sie i wychodzi piramidkowo, moja lekarka była na tyle fajna ze w razie czego kazała mi dzwonic, miałam jej nr komórki. (to była lekarka z NFZ!)

---- EDIT ----

i ani razu nie musiałam dzwonic:)
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Psychotropka`89, spiety99 i 32 gości

Przeskocz do