PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

Re: Paxtin

przez paok 26 maja 2008, 20:39
1507 napisał(a):
igahubert napisał(a):Witam wszystkich. Biorę Paxtin od stycznia, 20mg dziennie, choruję na nerwicę natręctw, hipochondrię i depresję. Jestem pod opieką psychiatry, od czewca mam zmniejszyć dawkę leku na 1/2 tabl. dziennie. Czuję się dużo lepiej jeśli chodzi i o psychikę, ale często jestem senna w dzień a potem śpię bardzo płytko w nocy, budzę się itd. Niemniej martwi mnie bardzo nadmierne pocenie podczas snu, w dzień pocę się mało, może dlatego, że mam mało ruchu niestety, ale w nocy albo jak zasnę sobie w dzień pocę się bardzo. Czy ktoś też tak miał? Bo znowu schizuję, już myślę o ziarnicy złośliwej, w tej kwestii to chyba się nie wyleczę nigdy :szukam: Co prawda w ulotce jest mowa o nadmiernym poceniu, ale nie piszą o poceniu w czasie snu, więc nie wiem.


ważne jest przy tym leku uleczenie swojej świadomości a tu pomocna okazać się może psychoterapia, musisz nauczyc sie ciut inaczej myśleć o sobie


Racja przestan sobie wkrecac bo to nie prawda. Rowniez sie poce w nocy i budze sie spocony jakbym przebiegl 10km :) ale to normalne i napewno nie cos co by mi strasznie przeszkadzalo.
Paxtin przyjmujesz rano czy wieczorem ? bo jesli wieczorem to sie nie dziwie ze nie mozesz spac :twisted: - na mnie paxtin najlepiej dziala wziety z samego rana
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 maja 2008, 15:28

Re: ParoMerck

przez madzia26 27 maja 2008, 16:40
Clover od kąd biore ten lek to boje się wypić chodz w niewielkich ilościach alkoholu,czytałam o tym troszkę i boję się że zwiękrzą mi się objawy.Boję się przerwać leczenie na dzień dwa żeby mi to nie wruciło,myśle że to jest zależne od organizmu.Mam jeszcze dziwne uczucie wśród ludzi i unikam ich czasem jak by mi to mija a czasem wole być sama.Poza tym zauważyłam ostatnio że często zapominam po prostu mam skleroze niewiem czy to może od tych leków masz coś podobnego?
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Paxtin

przez 1507 27 maja 2008, 21:03
ja też brałem z rana w ciągu dnia ziewałem ale było całkiem a w nocy spałem jak małe dziecko
1507
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ParoMerck

przez clover 28 maja 2008, 14:48
madzia26, zauwazylam ze podczas rozmowy, zacinam sie na chwile, po czym kontynuuje dalej. Nawet kumpela zwrocila mi na to uwage (ona jedyna wsrod znajomych wie ze biore takie leki). Długo sie zastanawiam zanim cos powiem, mimo ze wiem co chce przekazac, glupie... Te zawiasy czasami przeszkadzaja. Cos zaczynam mowic, nagle glucha cisza i po chwili dalej ciagne :?
Ci ktorzy nie znaja sytuacji (praktycznie wszyscy) mysla pewnie ze jestem tepa jak but...heh
Porozmawiaj z lekarzem, reakcja organizmu na lek to sprawa indywidualna. Alkoholu nie powinno sie pic przy takich lekach Mam fobie spoleczna i tez unikam ludzi, izoluje sie. Bralas wczesniej inne leki?
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: ParoMerck

przez madzia26 28 maja 2008, 16:51
clover nie nie brałam nigdy wcześniej takich leków,chodz żałuje że wcześniej nie zaczełam się leczyć pukim były to drobne reakcje nerwicy bo gdy pomyśle wstecz to od bardzo dawna to mam,do lekarza zgłosiłam się już dopiero jak już pożądnie mnie złapało.Niewiem czy ty też masz podobnie ale czuje dziwny stres aż serce mi mocniej bije jak muszę gdzieś iść np.do lekarza,fryzjera,coś załatwić strasznie to przeżywam
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: ParoMerck

przez clover 29 maja 2008, 11:47
clover nie nie brałam nigdy wcześniej takich leków,chodz żałuje że wcześniej nie zaczełam się leczyć pukim były to drobne reakcje nerwicy bo gdy pomyśle wstecz to od bardzo dawna to mam,do lekarza zgłosiłam się już dopiero jak już pożądnie mnie złapało.


Paromerc to rowniez moj pierwszy lek, tak samo jak Ty powinnam byla wczesniej zdecydowac sie pomoc, na psychiatre i psychologa byc moze wtedy nie potrzebne bylyby te leki. TO zaszlo za daleko, teraz ciezko sie wygrzebac :? i chyba juz nigdy nie bedzie jak dawniej:( Dobrze ze umowilam sie na wizyte, gdy wspominam w jakim bylam wczesniej stanie to mnie ciarki przechodza...mecze sie juz ktorys rok z kolei.

Niewiem czy ty też masz podobnie ale czuje dziwny stres aż serce mi mocniej bije jak muszę gdzieś iść np.do lekarza,fryzjera,coś załatwić strasznie to przeżywam


Mam to samo, dokladnie to samo! Nawet gdy chce isc na kawe do kumpeli to zaczynam myslec co sie po drodze zlego stanie, a nie daj Boze zeby mi przelecial przez droge czarny kot :!: Przez czarne mysli nakrecam sie i denerwuje, i te natrectwa przed wyjsciem dokądkolwiek... eh. Przez lęk zawalilam szkole...Chcialabym zeby ten cyrk sie kiedys skonczyl. :-|
Chodzisz do psychologa? jesli tak to masz indywidualna czy grupowa terapie?
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: ParoMerck

przez madzia26 29 maja 2008, 12:53
clover nie chodzę na terapie nawet lekarka mi nie zaproponowała,zastanawiam się czy nie powinnam iść,po wakacjach po woli będę odstawiać te leki może terapia by mi pomogła niewiem sama,boję się trochę wyjść do ludzi tak że grupowa to nie bardzo dla mnie,a ty chodzisz na terapie?pomaga to coś?
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: ParoMerck

przez clover 30 maja 2008, 18:25
madzia26, chodze do psycjologa i psychiatry mniej wiecej od konca lutego. Moi starsi maja znajoma ktora pracuje w osrodku dla chorych na schizofrenie i ta umowila mnie z psychologiem. Babka jest naprawde ok, stara sie pomoc jak potrafi. Na pierwszym spotkaniu poryczalam sie jak glupia ale teraz jest lepiej, rozmawiamy swobodnie.
Nawet nie chce myslec co by bylo gdybym nie poprosila o psychologa, bo matka nie widzi wcale problemu, uwaza ze jestem leniwa i przez to zawalilam szkole, zawalilam BO MI SIE NIE CHCIALO, a prawde mowiac g*wno wie na temat tego co mi jest i sie tym nie interesuje. Tez boje sie grupowej wiec wole idyw.

Madzia idz do psychologa, nie masz nic do stracenia, a moze Ci to pomoc!!! Zrob to dla siebie! to nic strasznego, tam Cie wysluchaja i doradza. Byc moze po rozmowie z teraputa uswiadomisz sobie pare spraw, przemyslisz pare rzeczy. Zawsze mozesz zrezygnowac jesli stwierdzisz ze to juz nie jest Ci potrzebne, na poprawe potrzeba jednak troche czasu ale warto!
Nie patrz na innych zrob to dla siebie! daj sobie szanse, zobaczysz ze warto bylo!:)
Trzymam kciuki ! dasz rade! :D
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: ParoMerck

przez madzia26 30 maja 2008, 19:54
clover dzieki za słowa otuchy zdecyduje się na tą terapie
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Paxtin

przez igahubert 31 maja 2008, 16:07
Dzięki :) Tabletkę biorę rano, najczęściej przed wyjściem z domu, więc również na czczo. Dzwoniłam do mojej Pani dr i powiedziała mi, że poty, zwłaszcza nocne to bardzo częsty skutek uboczny przyjmowania tego leku i mam się nie przejmować. Miałam zmniejszyć dawkę od od czerwca do połówki tabl. ale nie wytrzymałam i zmnieszyłam trochę wcześniej, poty są już mniej obfite, ale są :( Ale przynajmnej nie śpię w dzień, więc życie jako tako wraca do normy pod tym względem, nie wiem jak moja psychika na to zareaguje, mam nadzieję, ze zgodnie z planem Pani doktor zakończę leczenie na przełomie sierpnia i września.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 cze 2007, 00:24

Re: ParoMerck

przez clover 31 maja 2008, 18:10
Madzia tak trzymaj! super ze sie zdecydowalas, bedzie dobrze zobaczysz! trzymam kciuki Powodzenia :D opowiedz jak bylo i co czulas.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez luker77 08 lip 2008, 21:14
Witam!
Paromerck to pierwszy lek w mojej przygodzie z nerwicą, biore go od 5 tygodni.
Jestem osobą strachliwą w braniu tego typu leków więc zaczęłam od ćwiartki aż własnie od 4 dni biore całą. Do tej pory było oki aż do dziś.... :-(
Szykuje sie na wizyte do pani psycholog a tu zonk- mlekotok z piersi- przeraziłam sie strasznie szukając czym predzej ulotki tego leku- no i takowy objaw jest ale wystepuje jako "rzadki" hmm.. więc zaczęłam cisnąc drugą pierś i tez cos tam sie pojawiło białego. Więc gdyby to było coś w rodzaju torbiela bądz innej niespodzianki to by chyba w obu piersiach sie nie pojawiło?
Do tego pojawiły sie zrywy mięśni dośc niemiłe, mam je głównie przed zasnięciem więc zasnąć jest trudno:-(
Miał ktoś z Was podobnie?
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
25 cze 2008, 17:22
Lokalizacja
Poznań

rexetin na velafax

przez edytta 08 lip 2008, 21:56
Witajcie ponownie
Rexetin biorę już 3 lata (!) wiadomo mam gorsze i lepsze dni ale ogólnie nie jest źle.Mam jednak problem z odstwieniem go...Nie daję rady.Wystarczy że zmniejszę dawkę o 1/4 tabletki a wszystkie objawy (przede wszystkim uporczywy lęk)-wracają... Dzisiaj byłam u lekarki i stwierdziła że mam 2 dni nie brać rexetinu i zastąpić go velafax-em.Boję się takiej zmiany...Czy ktoś był może w podobnej sytuacji? Czy będę znów się czuła potwornie i przyzwyczajała na nowo do Velafaxu ?
O kurde już mi gorąco na samą myśl że mam coś odstawić i coś nowego brać...
pomożecie?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 lip 2007, 18:09

Re: rexetin na velafax

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 09 lip 2008, 10:05
Niestety nie chcę Cie martwić ale wydaje mi sie ,że bedziesz musiała sie przyzwyczaić do tego Velafaxu.Ja tak kiedyś przechodziłem z fluoksetyny na Velafax i było bardzo źle(jeśli chodzi o stan psychiczny);aż do tego stopnia ,że po braniu go przez ok.10 dni (teraz dokładnie nie pamiętam ile to było) musiałem go odstawić i wrócić do fluoksetyny.
Ja mam ogólnie złe wspomnienia jesli chodzi o Velafax-mnie ten lek poprostu nie służył,czułem sie po nim jak marionetka,jakiś pusty,jak żywy trup(coś jak zombi) ale to nie znaczy,że z Tobą musi być tak samo....Siedziałem wpatrzony w jeden punkt,zero kontaktu ze światem-naprawdę niemiłe wspomnienia.Lekarz stwierdził(później),że musiałem być poprostu wrażliwy na ten lek!

Może na czas przyzwyczajenia do Velafaksyny powinien Ci zastosować jakąś osłonkę w postaci dobrego uspokajacza(jakąś benzodiazepinę(łagodną)) tak np. na pierwszy miesiąc?!
Nie wiem ,nie jestem lekarzem i nie mogę nic więcej pomóc.....pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 35 gości

Przeskocz do