PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez lukaskzl 22 lis 2012, 22:53
Witam wszystkich po 4 miesiacach. czytam wasze posty i zadawalem dokladnie te same pytania co wy. Nie odrzucajecie tego leku on naprawde dziala!! ja odczulem znaczna poprawe po 1,5 miesiaca i pozniej juz tylko lepiej! I ja tez zylem na pelnych obrotach, malo tego pracowalem na drabinie na wysokosci 9-12 metrow. i dalo sie wiec nie odpuszczajcie
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 14:07

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez kaja123 22 lis 2012, 23:06
omeeena napisał(a):[color=#112f55]Nie wytrzymałam dwóch leków, trzeci też wydawał się morderczy, ale przetrwałam.
Dlatego z całym przekonaniem piszę: przeczekajcie.
Organizm się na początku broni przed poprawą. Dajcie lekowi czas.

Twoje słowa :shock: no rewelacja - nie wierzę własnym oczętom ;) [b]omeeena :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez oxygen_80 23 lis 2012, 01:22
Tak tak, trzeba czekać, jeśli się da oczywiście. Ja zjadłem już wszystkie leki z grupy SSRI/SNRI/SARI i paroksetyna wydaje się być najlepsza. Lęki zmniejszyły, brzuszek nieco urósł za to. Poza tym lekkie kłopoty ze snem. No ale jeśli za chwilę, za momencik będę mógł znów popatrzeć w oczy niewiasty w publicznym miejscu, wziąć ją za rękę i cieszyć się dniem, to przetrwam te bezsenne noce. :angel:
oxygen_80
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez elfrid 23 lis 2012, 07:35
omeeena napisał(a): Ogólnie biorąc powoli jest lepiej.


Tu pewnie masz rację omeena. Nie ma co oczekiwać cudów. Powoli i coś za coś. Nie powiem, że odrobina lenistwa, wewnętrznego spokoju jest dobra. Ale koncentracja i skupienie uwagi leżą. I nie mogę zasypiać (czyt. padać na łóżko) o 22.
Poza tym - ja chyba mam wyidealizowany obraz antydepresantów przez Efectin. To był mój pierwszy lek, zadziałał w miarę szybko i wprost idealne - energia połączona z rozluźnieniem. Ale chyba "zdrowi" ludzie też nie mają zawsze energii i też bywają spięci.

Zastanawiam się nad tym co pisała cytrynka. Mając objawy lęku uogólnionego, napięcia, na przemian z ciągłym zmęczeniem. Czy musimy wybierać leki aktywizujące kosztem ciągłej moiblizacji, napięcia, wkurwa, czy leki sedatywne, które rozluźniają, zobojętniają kosztem energii, motywacji do działania.

-- 23 lis 2012, 07:40 --

oxygen_80 napisał(a):Tak tak, trzeba czekać, jeśli się da oczywiście. Ja zjadłem już wszystkie leki z grupy SSRI/SNRI/SARI i paroksetyna wydaje się być najlepsza. Lęki zmniejszyły, brzuszek nieco urósł za to. Poza tym lekkie kłopoty ze snem. No ale jeśli za chwilę, za momencik będę mógł znów popatrzeć w oczy niewiasty w publicznym miejscu, wziąć ją za rękę i cieszyć się dniem, to przetrwam te bezsenne noce. :angel:


oxygen 80 Ale masz motywację, żeby tą niewiastę łapać za rękę na paro? Jak z koncentracją uwagi, pamięcią? I ile czasu już bierzez paro?
PS Na prawdę przerobiłeś wszystkie leki z tych trzech grup? Ale w sensie odstawiałaś za szybko przez uboki, czy brałeś przez okres co najmniej 2 miesięcy w maxymalnej dawce?
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez oxygen_80 23 lis 2012, 10:29
elfrid napisał(a):oxygen 80 Ale masz motywację, żeby tą niewiastę łapać za rękę na paro? Jak z koncentracją uwagi, pamięcią? I ile czasu już bierzez paro?
PS Na prawdę przerobiłeś wszystkie leki z tych trzech grup? Ale w sensie odstawiałaś za szybko przez uboki, czy brałeś przez okres co najmniej 2 miesięcy w maxymalnej dawce?


Z niewiastą to był przykład tylko. :) Co za różnica czy z paroksetyną czy bez. Nie ma sensu tak tego rozpatrywać. Jesteś chory - bierzesz leki, koniec i kropka. A życie płynie...

Koncentracja uwagi i pamięć szwankowały na początku, przez ok. 2 miesiące. Teraz już jest ok. Biorę 5 miesięcy, w tym 2 miesiące 40 mg.

Co do innych leków, to albo mój układ serotoninergiczny jest zbyt wrażliwy, albo za słaby jest ze mnie herbatnik i odstawiałem te medykamenty z powodu braku poprawy lub efektów ubocznych. Sertralinę brałem rok, citalopram też, dość pozytywnie wspominam mianserynę, trochę fluoksetynę. Z tego punktu widzenia, paroksetyna wydaje mi się najlepsza, jak do tej pory.
oxygen_80
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez oxygen_80 23 lis 2012, 11:05
secretladykkk, próbowałem kilka razy. Zwykle potem było kilka miesiący normalności, a nawet szczęścia, ale z biegiem czasu wszystko wracało. Jeśli paroksetyna da mi 'normalność', to nie będę sprzeciwiał się bardzo przed braniem tego leku do końcu żywota mego jedynego. Ja naprawdę chciałbym żyć jak kiedyś. :)

Sertralinę wspominam raczej dobrze, wenlafaksynę okropnie, szybko z niej zszedłem.
oxygen_80
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez miko84 23 lis 2012, 11:11
elfrid chęć wzięcia łapy, tzn. ręki ( :mrgreen: ) niewiasty to dobry przykład do porównania sertraliny i paroksetyny. Powiedziałbym, że na paro nie mam ochoty brać czegokolwiek do łapy, nie mówiąc o dłoni niewiasty, ale gdy już to zrobię nie odczuwam lęku i jestem wyluzowany. Z kolei na sertralinie miałem chęć bardziej się socjalizować ale podczas tych spotkań byłem bardziej spięty i nerwowy niż na paro. Nie wiem czy to by minęło z czasem.
miko84
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez oxygen_80 23 lis 2012, 11:29
Miko84, zachowujmy się! W końcu białogłowa pisze tu z nami... ;) Potwierdzam, że chęć brania czegokolwiek ciepłego i przyjemnego do ręki przy paroksetynie dość mocno zanika, ale z czasem i to daje się nadrobić. Dla mnie najważniejszy jest brak lęku, stresu, bólu brzucha itp. Zawsze można dodać coś noradrenergicznego, typu Wellbutrin, co pozytywnie wpłynie zarówno na efekt hydrauliczny jak i sprawność całej pompy wodnej.
oxygen_80
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez JERZY62 23 lis 2012, 11:37
oxygen_80, :mrgreen: fajnie piszesz, uśmiać się można :mrgreen:, jak będę się całkiem do (_!_) czuł to przejde na paroksetyne ;)
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9033
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez JERZY62 23 lis 2012, 11:41
secretladykkk, te sprawy są ważne i nie wyobrażam sobie jak by mi nie, no wiecie, no nie, no, nie stawał ;)
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9033
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez oxygen_80 23 lis 2012, 11:49
secretladykkk, zakładam, że miałaś na myśli Mirzaten, czyli mirtazapinę. To niezły wymiatacz. Gdy to brałem, to mogłem zjeść lody magnum, ciasto drożdżowe, ogórki małosolne i śledzia. Jednocześnie. Okropieństwo, choć lek skuteczny (jeśli ktoś ma szczęście i nie działa na niego jak odkurzacz).

Właśnie nie wiem, czy rozstania i powroty są dobre. Często jest tak, że potem już ten sam lek nie działa. Nie wchodzi się wszak dwa razy do tej samej rzeki... "Mój romans z SSRI" - to może być pomysł na książkę. Sukces murowany, jak "Samotność w sieci".

LATEK50, fakt, my to mamy gorzej, bo u nas wyraźnie widać podniecenie... I jak tu potem tłumaczyć obiektowi naszych westchnień, że nasz mózg naprawdę jej pragnie? U kobiet jest niby lepiej, są ewentualnie suche, a z tym to można sobie łatwiej poradzić.

No nic, to smacznego, gdyż jem śniadanie.
oxygen_80
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez symphony 23 lis 2012, 12:01
oxygen_80 napisał(a):LATEK50, fakt, my to mamy gorzej, bo u nas wyraźnie widać podniecenie... I jak tu potem tłumaczyć obiektowi naszych westchnień, że nasz mózg naprawdę jej pragnie? U kobiet jest niby lepiej, są ewentualnie suche, a z tym to można sobie łatwiej poradzić.


Dobrze że dodałeś "niby" lepiej, bo na paroksetynie opócz suchości jest jeszcze kompletny brak odczuwania jakiegokolwiek podniecenia i bodźców seksualnych, więc co kobieta ma z takiego seksu?
Również tego względu podjęłam decyzję o zmianie paro na inny lek (lekarz zapisał mi esci), ale mijają 2 miesiące i nie wiem, czy do paro jednak nie wrócę... biedny tylko mój partner... ale coś za coś... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
03 mar 2012, 00:47

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez oxygen_80 23 lis 2012, 12:10
symphony napisał(a):
Dobrze że dodałeś "niby" lepiej, bo na paroksetynie opócz suchości jest jeszcze kompletny brak odczuwania jakiegokolwiek podniecenia i bodźców seksualnych, więc co kobieta ma z takiego seksu?
Również tego względu podjęłam decyzję o zmianie paro na inny lek (lekarz zapisał mi esci), ale mijają 2 miesiące i nie wiem, czy do paro jednak nie wrócę... biedny tylko mój partner... ale coś za coś... :(


Nie lubiłem esci, ale nie byłem na nim tak długo by poczuć tę przebrzydłą niemoc.

Wiesz, my też się trochę 'przymuszamy' na paroksetynie. Serotoninowy mózg to leniwiec, zobaczy ładną, kształtną pierś i zamiast wyrywać się do boju, to raczej przekona człowieka, że to już w sumie było. Usiądź, odpocznij. Nie ma lekko. :bezradny:

Na szczęście można podejść do kwestii po chrześcijańsku i uprawiać seks w celach czysto prokreacyjnych. Raz, dwa razy na miesiąc i luz. :great: A skargi i zażalenia prosimy kierować do wyższej instancji. ;)
oxygen_80
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez symphony 23 lis 2012, 12:35
oxygen_80,
:D Przymuszanie to jedno, ale zawsze lubiłam seks i czerpałam z niego dużo przyjemności, a teraz... :why:
Ogólnie jestem juz rok na lekach i czuję się dobrze, stąd mniej skupiam się na aspektach pozytywnych (traktuję je jako oczywistośc), a zaczynają przeszkadzac mi skutki uboczne...
Mam nadzieję przetwac jeszcze zimę (zawsze najbardziej dla mnie depresyjnie działającą) i na wiosnę odstawic... odstawic.... odstawic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
03 mar 2012, 00:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], ILUZJA i 39 gości

Przeskocz do