PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

ParoMerck---->ParoGen

przez Michuj 12 lut 2011, 21:58
Dziś spadek nastroju. Może przez to, że przyćpałem fetę wczoraj. Ale jednak jest...
Michuj
Offline

ParoMerck---->ParoGen

przez zdesperowany1 13 lut 2011, 10:55
U mnie tez ale przez to ze wzielem trittico na sen. Co za okropny lek...
zdesperowany1
Offline

Rexetin (paroxetyna)

przez kasia000 14 lut 2011, 09:21
łyknij coś na wyciszenie...

-- 14 lut 2011, 08:34 --

ZENONEK-a ja sie cieszę ,że sertralina nie przytępia uczuć..dość już byłam zamrożona przez 6 lat na paroksetynie..wszystko po mnie spływałao szczególnie na początku pierwsze lata leczenia..miało to swoje plusy-napewno..ale na sertralinie czuję sie bardziej sobą więcej czuję,przeżywam emocje w sposób naturalny,normalny,jestem spokojniejsza,odstawka paroksetyny dała mi nieźle w kość.
Nie chcę zwiększać sertraliny jadę na 25 mg...myslę ze póki co ..może byc,jak będzie trzeba zawsze idzie zwiększyc.
Naprawdę ciesze sie ,że nie stępia ten lek uczuć!

-- 14 lut 2011, 08:35 --

czuje sie tak jakbym przez te 5-6 lat była gdzieś zamrożona i urodziłam sie na nowo...
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rexetin (paroxetyna)

przez zdesperowany1 14 lut 2011, 10:02
ZENONEK-a ja sie cieszę ,że sertralina nie przytępia uczuć..dość już byłam zamrożona przez 6 lat na paroksetynie..wszystko po mnie spływałao szczególnie na początku pierwsze lata leczenia..miało to swoje plusy-napewno..ale na sertralinie czuję sie bardziej sobą więcej czuję,przeżywam emocje w sposób naturalny,normalny,jestem spokojniejsza,odstawka paroksetyny dała mi nieźle w kość.
Nie chcę zwiększać sertraliny jadę na 25 mg...myslę ze póki co ..może byc,jak będzie trzeba zawsze idzie zwiększyc.
Naprawdę ciesze sie ,że nie stępia ten lek uczuć!


Za krotko bierzesz a do tego odstawka paroksetyny uruchomila Ci cala game uczuc. :smile:
zdesperowany1
Offline

Rexetin (paroxetyna)

przez kasia000 14 lut 2011, 10:16
napewno też;-))
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Rexetin (paroxetyna)

przez miko84 14 lut 2011, 11:02
To stępienie uczuciowości jest spowodowane podobno tym, że na ssri nie ma już wahań w poziomie dostępnej w synapsie serotoniny. Jej poziom jest w miarę stały, dlatego chroni to nas przed dołkami, załamaniem itd ale też nie pozwala u niektórych przeżywać uniesień.

Dla osób nadwrażliwych u których ta nadwrażliwość przeszkadza normalnie funkcjonować takie zobojętnienie emocjonalne może być wręcz wybawieniem. Wydaje mi się, że wiele osób które popełniły samobójstwo, gdyby doświadczyły takiego zobojętnienia emocjonalnego na SSRI to by do tego nie doszło.

Zawsze przy odstawianiu SSRI mam takie odbicie uczuciowości w drugą stronę. Na początku, przez pare pierwszych dni wszystko jest super, jestem bardzo pozytywnie emocjonalny, ale po jakimś czasie wraca dołek.

Paroksetyna rzeczywiście jest hardkorowym lekiem. To lek na którym miałem najsilniejsze objawy uboczne - drżenie ciała, uczucie zimna, pogłębienie lęku i depresji. Rzeczywiście na początku musi dość silnie blokować serotoninę, ale gdy przejdzie się przez ten etap to może ujawnić najsilniejsze działanie antydepresyjne z wszystkich SSRI.

Obawiam się właśnie, że fluoksetyna ma dla mnie trochę za złaby blok wychwytu serotoniny. Ale jeśli będę zmieniał to dopiero gdy nie zadziała przez pare tygodni i zmienię na escitalopram. W ostateczności na paroksetynę.
miko84
Offline

Rexetin (paroxetyna)

przez Zenonek 14 lut 2011, 11:46
miko84,

Tak, to prawdopodobnie o to chodzi. Tez tak slyszalem, ze SSRI po prostu stabilizuja poziom serotoniny i w ten sposob moga takze stabilizowac nastroj.


Zgadzam sie tez, ze zoobojetnienie uczuciowe jest bardzo dobra rzecza. Przeciez spokojnie ponad 90 % depresji jest wywolanych przez nadmierna emocjonalnosc.

Marek77,

Nie bedziesz zadnym automatem hehe, przeciez jest to tylko lekkie stepienie uczuc, a nie jakies calkowite wypranie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Rexetin (paroxetyna)

przez miko84 14 lut 2011, 12:39
Marek tak, ale wszystkie leki dopaminowe aktualnie dostępne nic nie dadzą w przypadku głębokiej depresji. Mnie np SSRI silnie uwrażliwiają na leki dopaminowe. Stąd wnioskuję, że SSRI poprzez swoje działanie pośrednio oddziałują na dopaminę. Są też najskuteczniejsze. No cóż, daję im kolejną szansę. Jak na razie jestem ponad 2 tyg na fluoksetynie i poprawy wielkiej nie widzę niestety.

To jest dziwne bo np próbowałem metylofenidatu - najsilniejszego leku dopaminowego obecnie dostępnego i gdy brałem ten lek sam to miałem lepszą koncentrację, spokój w niektórych momentach itp, ale nastrój był niski. Z kolei zame SSRI powodują takie rozdygotanie, zwiększają napęd a czasami pasowałoby przystopować. Gdy wezmę metylofenidat będąc na SSRI jego działanie się uwydatnia, działa lepiej i nie ma już spadków nastroju. Chyba rzeczywiście najlepszym lekiem byłby inhibitor wychwytu dopaminy i serotoniny.

Pozatym odczułem to zobojętnienie emocjonalne i jestem z tego zadowolony, bo wykazuję nadmierną emocjonalność - głównie w negatywnym sensie.
miko84
Offline

Rexetin (paroxetyna)

przez zdesperowany1 14 lut 2011, 12:53
miko84

To fakt , że trzeba wytrzymac z takim lekiem jak paroksetyna. Powiedzialbym , że w przypadku naprawde cięzkich depresjii i tych w ktorych dominuja juz tylko mysli samobojcze efekt nie przyjdzie po 1-2 miesiacach ale minimalnie po pol roku do roku. Z kazdym dniem ta stabilizacja staje sie coraz wyrazniejsza. Ja biore juz 4.5 miecha a jeszcze mam wahania. Wczoraj dolek i wegetacja a dzisiaj po miescie wręcz fruwalem...nigdzie nie musialem się spieszyc, czulem w srodku taki spokoj ducha ktory mowil ze na wszystko mam czas a do tego pozytywny wgląd na przyszlosc i swobodny przeplyw mysli...Jak dla mnie własnie ten przyplyw mysli i uporzadkowanie tego co ma sie w głowie jest najwieksza zaleta paro. Bo czyz nie piękne jest to ze samemu sie ma wplyw na to jakie mysli przychodza do glowy? : :D . Do kwietnia/maja trzeba poczekac i wtedy będzie boski żywot.

Wedlug mnie z ta uczuciowscia jest tak , że pod wplyw paro faktycznie stępia sie uczuciowosc ale pod tym kątem , że im dluzej sie bierze tym coraz mniej negatywnych uczuc az w koncu zostaja tylko te pozytywne. Ważne , aby w tym czasie zmienic jak najbardziej swoje życie bo osobiscie czytalem przypadki osob ktore pod wplywem paro bylo tak szczesliwe ze calymi dniami lezaly a i tak usmiech na twarzy;p. Ale chyba tym co mieli gleboka depresje taka przepasc nie grozi.
zdesperowany1
Offline

Rexetin (paroxetyna)

przez kasia000 14 lut 2011, 12:57
pewnie ,że każdy lek przeciwdepresyjny musi lekko przytępić emocje na tym polega działanie leku..
Napewno paroksetyna robi to najsilniej i najbardziej znieczula..zreszta każdy SSRI ma takie działanie ,jedne mniej jedne mocniej zobojętniają..moge tylko powiedzieć ,że sertralina mniej spłyca emocje..ale też mnie wycisza ..w proównaniu z tym co było przed braniem sertraliny ...brrrr
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Rexetin (paroxetyna)

przez kasia000 14 lut 2011, 14:14
jakie sa to leki dopaminergiczne pobudzające? feee
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Rexetin (paroxetyna)

przez kasia000 14 lut 2011, 14:21
tzn,że sertralina pobudza jak solian czy buspiron?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Rexetin (paroxetyna)

przez kasia000 14 lut 2011, 14:26
czyli sertralina działa inaczej jak solian?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Rexetin (paroxetyna)

przez miko84 14 lut 2011, 15:28
Mam tylko wielką nadzieję, że z czasem fluoksetyna przestanie być tak silnie stymulująca w negatywnym sensie. Nie lubię tego nakręcenia, wszystko robię super szybko ale czasami niedokładnie. Przed godziną wziąłem metylofenidat i czuję takie miłe wyciszenie, super uczucie. Bardzo możliwe jest mieć i depresję i zaburzenia ADD i tak jak już pisałem w innym temacie: i serotonina jest potrzebna dopaminie i dopamina serotoninie.

Na razie najbardziej zależy mi na uczuciu nadziei, dobrym samopoczuciu, spokoju wewnętrznym i motywacji.

zdesperowany1 po jakim czasie na paroksetynie miałeś poprawę nastroju?

Jak myślicie, czy silniejszy wychwyt serotoniny powoduje szybszą poprawę w depresji?
miko84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do