PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez kasia000 13 sty 2011, 11:10
echh...tylko te paskudne odstawinie...
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: ParoMerck---->ParoGen

Avatar użytkownika
przez Rzabba 13 sty 2011, 11:13
zdesperowany1 napisał(a): nieszczęśliwa (popłakałam się w poczekalni u lekarza)

Ja widzę tylko jeden sensowy powod sklaniajacy do mozliwego odlozenia leku. Jezeli dla kogos wkurzenie, czy bycie spiętym jest tak wielkim problemem to nalezy zastanowic sie jaki jest sens brania jakichkolwiek leków.


Ciągłe spięcie nie pomaga w walce z kompulsjami, a wręcz wzbogaca moje życie o nowe rytuały. Brak odczuwania radości, uczucie wszechogarniającej pustki, smutek i ogólne rozchwianie emocjonalne (patrz: płacz w poczekalni przy obcych ludziach) w moim przypadku (mama od 15nastu lat chorująca na depresję) ma bardzo duże szanse zakończenia się ciężką depresją.
Wieczne wkurzenie powodujące, że jestem bardzo trudna we współżyciu dla najbliższego otoczenia nie pomaga wyjść z choroby.

Na paroksetynie zaczełam wracać do punktu w którym byłam przed rozpoczęciem leczenia psychiatrycznego więc wcale się nie dziwie, że lekarz(!) postanowił ją odstawić.
“...Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
15 lip 2010, 11:04

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez kasia000 13 sty 2011, 13:24
opiszę tutaj moją 1 wizytę wczorajszą u terapeutki-psychologa..

Mianowice powiedziałam jej co mnie boli..cierpię na zaburzenia lękowe,natręctwa ,obsesyjne myslienie o sobie i chorobach,lekach,czytanie for internetowych o depresjach ,nerwicach..itp//
Piwiedziłąm ,że leczę nerwicę juz około 6 lat,lekiem seroxat,od dwóch lat mam dawkę podtrzymującą minimalną 10-5 mg.
A ona jak wyskoczyła..że leki antydepresyjne uzależniają bardziej od benzodiazepin,że mój mózg sztucznie produkuje serotoninę(bzdura wg mnie),że mózg się rozleniwł,że juz sam nie umie pracować,że wszystko sztucznie itd..popłakałam sie az tam..
powiedziała,że mam dać mózgowi sie nauczyć pracować fizjologicznie naturalnie,że to co mi doskwiera to zaburzenia POLEKOWE,że jestem strasznie uzależniona od antydepr.,muszę jaknajszybciej odstawić te leki(biorę jeszcze wieczorem lerivon)juz nawet bałam sie wspamnieć o chlorprotixenie,
powiedzcie mi czy wasz psycholog tez sie tak zachowuje ?
żeby tak demonizować leki i wręcz straszyc osobę z nerwicą ?
powiedziała jeszcze ,że 4 miesiące mózg się bedzie regenerował,że będę się źle czuła,po odstawieniu,ale nie umre..
powiedziała też ,że bezsenność mnie moze dopaść po odstawieniu(a tego boję sie najbardziej) to se mam książkę czytać..
powiedziała też ,że nerwicy nie leczy sie lekami bo to nie źle funkcjonujący mózg tylko nasze emocje..
a ja juz tyle lat biore leki to juz chyba koniec ze mną-amen
Popłakałam sie tam i w domu ..do dziś nie umie sie pozbierać
czy na tym polega terapia
?
jak to u was wygląda?

______
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez lunatic 13 sty 2011, 14:32
kasia000 napisał(a):opiszę tutaj moją 1 wizytę wczorajszą u terapeutki-psychologa..

Mianowice powiedziałam jej co mnie boli..cierpię na zaburzenia lękowe,natręctwa ,obsesyjne myslienie o sobie i chorobach,lekach,czytanie for internetowych o depresjach ,nerwicach..itp//
Piwiedziłąm ,że leczę nerwicę juz około 6 lat,lekiem seroxat,od dwóch lat mam dawkę podtrzymującą minimalną 10-5 mg.
A ona jak wyskoczyła..że leki antydepresyjne uzależniają bardziej od benzodiazepin,że mój mózg sztucznie produkuje serotoninę(bzdura wg mnie),że mózg się rozleniwł,że juz sam nie umie pracować,że wszystko sztucznie itd..popłakałam sie az tam..
powiedziała,że mam dać mózgowi sie nauczyć pracować fizjologicznie naturalnie,że to co mi doskwiera to zaburzenia POLEKOWE,że jestem strasznie uzależniona od antydepr.,muszę jaknajszybciej odstawić te leki(biorę jeszcze wieczorem lerivon)juz nawet bałam sie wspamnieć o chlorprotixenie,
powiedzcie mi czy wasz psycholog tez sie tak zachowuje ?
żeby tak demonizować leki i wręcz straszyc osobę z nerwicą ?
powiedziała jeszcze ,że 4 miesiące mózg się bedzie regenerował,że będę się źle czuła,po odstawieniu,ale nie umre..
powiedziała też ,że bezsenność mnie moze dopaść po odstawieniu(a tego boję sie najbardziej) to se mam książkę czytać..
powiedziała też ,że nerwicy nie leczy sie lekami bo to nie źle funkcjonujący mózg tylko nasze emocje..
a ja juz tyle lat biore leki to juz chyba koniec ze mną-amen
Popłakałam sie tam i w domu ..do dziś nie umie sie pozbierać
czy na tym polega terapia
?
jak to u was wygląda?

______
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."

Wg mnie częściowo ma racje. Nie powinno się brać tak długo tych leków, wiem coś o tym, dlaczego lekarz każe Ci brać tak długo?
Przy wszystkich antydepresantach zaleca się przeważnie 6-miesięczną terapię, ale nie 6-letnią.

[Dodane po edycji:]

Bardzo dużym problemem jest u nas niewielka ilość dobrych lekarzy. Wystarczy spojrzeć na takie fora, ludzie sami się leczą, sami dobierają dawki leków,czytają po internecie różne artykuły i na tej podstawie prowadzą samoleczenie, sugerują lekarzom co mają przepisywać. Tylko że to do niczego dobrego nie doprowadzi. Wiem coś o tym też.

Dlatego najważniejsze jest trafić na dobrego lekarza, który będzie wiedział co robić. To trudne, bo z tego co zauważyłem większość lekarzy u których byłem nie dobiera leków na podstawie objawów, które się zgłasza. Dobierają je na zasadzie chybił-trafił i potem rezultaty leczenia są takie jakie są. A lekarz, który idzie na sugestie pacjenta jaki lek ma mu przepisać to co to za lekarz. Ma dobierać lek sam na podstawie zgłaszanych objawów a nie sugestii, dlatego jak chodzicie do takich lekarzy to lepiej od razu zmieńcie, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Wiem coś o tym, bo od dłuższego czasu tak chciałem sam się wyleczyć i sugerowałem różnym lekarzom różne leki, które moim zdaniem mogłyby pomóc, ale nie pomogły. A lekarze je dawali.

A wystarczyła jedna wizyta u dobrego specjalisty, który wie jak należy prowadzić leczenie, aby przywrócić mnie z powrotem do życia. I nie zważał na to, że mówiłem, że kiedyś brałem ten lek i nie działał najlepiej, ponieważ uznał, że na chwilę obecną i obecne objawy on będzie najlepszy. I miał racje. A ja nigdy bym nie przypuszczał, że akurat ten lek mógłby mi pomóc, w zasadzie brałem wszystko pod uwagę poza nim. To cechuje dobrych lekarzy, że wiedzą co mają robić i nie słuchają żadnych sugestii co mają przepisywać.

Jeżeli ktoś jest z okolic Śląska i potrzebuje dobrego specjalisty, to niech napisze na priva, to dam namiary.

[Dodane po edycji:]

A już całkowitą kpiną jest sytuacja, w której kilka razy byłem, gdy lekarz mi się pyta : "To co robimy, który lek pan woli?"
Lekarz mnie się pyta, który lek ma mi przepisać. Jak oni pokończyli te studia!!
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Re: Xetanor

przez ernix 13 sty 2011, 17:12
Mam przepisany ten lek. Nie wiem czy go brać. Choruję na tachykardię oraz wypadanie płatka zastawki mitralnej w sercu. Czy branie leku nie pogorszy stanu mojego zdrowia ? Proszę o odpowiedz!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 sty 2011, 17:05

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez kasia000 13 sty 2011, 17:29
Ja trafiłam na moją lekarkę 2,5 roku temu...ona mi zaczęła odstawiac seroxat jak wiecie nie jest to łatwe,więc jestem teraz w dobrych rękach.Ale co mam zrobic jak już ten lek długo brałam???pochlastać się?

[Dodane po edycji:]

objawy odstawienne są koszmarne a lek odstawiam 1 mg na miesiąc

[Dodane po edycji:]

Ja trafiłam na moją lekarkę 2,5 roku temu...ona mi zaczęła odstawiac seroxat jak wiecie nie jest to łatwe,więc jestem teraz w dobrych rękach.Ale co mam zrobic jak już ten lek długo brałam???pochlastać się?
a w czym ma racje ten psycholog? a w czym nie?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Xetanor

Avatar użytkownika
przez aree1987 13 sty 2011, 17:37
ernix napisał(a):Mam przepisany ten lek. Nie wiem czy go brać. Choruję na tachykardię oraz wypadanie płatka zastawki mitralnej w sercu. Czy branie leku nie pogorszy stanu mojego zdrowia ? Proszę o odpowiedz!


A lekarz Ci nie odpowiedział na te pytania?
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Xetanor

przez ernix 13 sty 2011, 19:38
aree1987 napisał(a):
ernix napisał(a):Mam przepisany ten lek. Nie wiem czy go brać. Choruję na tachykardię oraz wypadanie płatka zastawki mitralnej w sercu. Czy branie leku nie pogorszy stanu mojego zdrowia ? Proszę o odpowiedz!


A lekarz Ci nie odpowiedział na te pytania?


Mówiłem o tych schorzeniach, lecz nic na to nie powiedziała. Ja pierwszy raz w życiu się mam leczyć na tego typu schorzenia, więc nie jestem doświadczony.

[Dodane po edycji:]

ernix napisał(a):
aree1987 napisał(a):
ernix napisał(a):Mam przepisany ten lek. Nie wiem czy go brać. Choruję na tachykardię oraz wypadanie płatka zastawki mitralnej w sercu. Czy branie leku nie pogorszy stanu mojego zdrowia ? Proszę o odpowiedz!


A lekarz Ci nie odpowiedział na te pytania?


Mówiłem o tych schorzeniach, lecz nic na to nie powiedziała. Ja pierwszy raz w życiu się mam leczyć na tego typu schorzenia, więc nie jestem doświadczony.

P.S: Czy w ogóle można brać ten lek przy tachykardii i wypadaniu płatka zastawki mitralnej (dwudzielnej)?

Proszę o odpowiedz.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 sty 2011, 17:05

Re: Xetanor

przez Zenonek 13 sty 2011, 21:58
ernix,

Nikt o minimalnej odpowiedzialnosci nie powie ci takiej rzeczy przez neta. To tak scisla i powazna rzecz, ze nie ma o czym mowic , tylko trza na przyszlosc wykazywac troche asertywnosci i pytac lekarza do skutku , bo to on bierze odpowiedzialnosc za leczenie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez Lili-ana 14 sty 2011, 01:37
Psycholog ma rację w tym, że jesteś mocno uzależniona od leków, że twój mózg się rozleniwił i to, że nerwica to choroba emocji i podstawą do jej wyleczenia jest terapia, a nie łykanie tyle lat prochów. Moim zdaniem zrobiłaś sobie krzywdę i ciężko ci będzie z tego wyjść ale jak będziesz chciała i będziesz silna w postanowieniu to ci się to uda własnie z pomocą dobrego terapeuty.
I nie rycz, tylko działaj, tzn. zacznij pracować nad sobą. Chyba, że wolisz inaczej, to już twój wybór.
Powodzenia.
Lili-ana
Offline

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez kasia000 14 sty 2011, 10:19
nie mów mi o odstawieniu bo ja powoli odstawiam..i mam dość!
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez Zenonek 14 sty 2011, 10:59
kasia000,

Widze, ze znowu panikujesz :).
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez kasia000 14 sty 2011, 11:19
jak długo brałeś? lepiej juz?

[Dodane po edycji:]

wyczytałam cos takiegi i niźle sie wystarszyłam..Naprawde długie nadużywanie antydepresantów prowadz do cofania się receptorów serotoninowych, a w konsekwencji do przebudowy mózgu
i depresji!!czy to prawda?ktos z forumowiczów tak napisał

jak tu nie panikowac?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez Zenonek 14 sty 2011, 11:23
kasia000,

To nie bierz Sertraliny tylko np Pernazyne i git.

Nie boj kichy :D , mala przebudowa jeszcze nikomu nie zaszkodzila :pirate:
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 37 gości

Przeskocz do