PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez zdesperowany1 13 lis 2010, 00:04
hot flashe;)

[Dodane po edycji:]

swoja droga wyciszenia na paroksetynie :105: .
zdesperowany1
Offline

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez buszmenka 17 lis 2010, 15:24
Witjcie kochani, jestem tu nowa i nie ukrywam na poczatku ciezko jest mi sie tu poruszac.Tak pracowalam na paromercu, oj ciezko bylo na poczatku, mialam opozniana reakcje kojarzenia, we lbie mis ie krecilo, czulam sie jakbym cos wypila ;-( ale dalam rade ;-). Mam nerwice od 6 lat. Jak mnie dopadla 1 raz trzymala rok ale pzreszlo mi bez zadnych lekow.Glownie poszla mi na pzrewod pokarmowy czyli brak laknienia i wselkie leki z tym zwiazane, czyli wokol jedzenia, niejedzenia, posilkow itd. wrazliwosc moja, pzrejmowanie sie wszystkim, szukanie pracy, stres w pracy , niestawianie granic zdrowych ludziom wampirom doprowadzil ze znow mi wyszla w tym roku, ogromne mysli natretne wokol ejdzenia ze jem nasile, ze wyzygam, skupianie sie na kazdym kesie, poszlam do specjalisty, dostalam lek parogen-paromerc o losie co sei dzilo ze mna a biorac lek jeszce mialam weiksze jazdy ;-(, balam sie wchodzic do sklepow z jedzeniem, uceikalam z kuchni jak gotowali obiad, jak mialam zjesc rece mis ei tzresly, odruchy wymiotne no koszmar jakis ;-(, zaczelam brac lek od dawki pol, dlugo lek mi nie dzialal moze dpiero po 3 miesiacach meczarni, zweikszalam dawke, doszlam do 2 tabletek i sie poprawilo, duo jadlam slodyczny, odnosnie uczuc okazywania, doznan wszelakich klapa ;-(, bylam tak obojetna, lezalam obok chlopaka i nic, nic nie czulam tylko w oczach lzy, zmniejszylam dawke do 1 oczywiscie wczesniej poltora ciutke lepiej zaczely dochodzic do mnie bodzce z zewnatrz, ale co do libido mojego kochani to porazka, jak chlopak mnie nie rozkreci sex moze nie istniec, nie czuje tez radosci-ciezko musz e sie nameczyc aby ja poczuc, stalam sie etz chlodna wobec mojego chlopaka, pocaunki hm nie sa juz takie jak dawniej, nie czuje cipla, pociagu, zmniejszylam dawke do pol tabletki, ostatnio tez rozwiazalam umowe o parce czyli jestem bez pracy, znow jestem neispokojna, lęki moje siedza znow jakby uspione, vzuje taki niepokoj, co do terapi narazie czekam na odzew z przychodni, boje sie bo mam takie jazdy ze np pzrez tydzien nie czuje radosci tylko smutek, ciezkie to bo ja z natury jestem -bylam osoba wrazliwa, romantyczka, a teraz ? udaje dawna siebie, bo nic za tym nie idzie zadne uczucia.Prosze napiszcie mi czy tez tak ktos ma w zcasie brania tego leku Parogen??????? biore go od lutego 2010 r i teraz po pol, nie powinnam juz bardziej czuc i nie miec juz tyuch lękow? prosze neich ktos odpowei bo ja juz uciepieje zaraz
Ostatnio edytowano 17 lis 2010, 15:46 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Nie wklejamy tego samego posta we wszystkich możliwych tematach. Zostawiam w tym, resztę usuwam.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 lis 2010, 14:43

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez Lili-ana 17 lis 2010, 22:54
To co czujesz albo raczej to, że nie czujesz to normalne na tym leku, ja to brałam 9 miesięcy i dłużej nie wytrzymałam, paskudny lek zabijający libido i uczucia.
Ja nawet na połówce paroksetyny byłam obojętna, dopiero na 1/4 emocje zaczęły wracać.
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ParoMerck---->ParoGen

Avatar użytkownika
przez aree1987 18 lis 2010, 00:23
Lili-ana, nie demonizuj paroksetynki :roll:
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez brak uczuć 18 lis 2010, 14:03
Ja też coraz bardziej myślę, że za mój prawie całkowity brak uczuć, anhedonię i zobojetnienie seksualne odpowiadają SSRI...czytam ostatnio na ten temat bardzo dużo i wydaje mi sie to prawdopodobne...tylko,że ja już prawie nie funkcjonuję...całe dnie spędzam siedząc przed kompem albo leżąc, pustka, którą czuję jest rozdzierająca...oczwiście żaden lekarz nie przyzna, że to może byc po lekach, więc walnęli mi jakąś diagnozę zaburzeń osobowości i wysłali do Krakowa na oddział leczenia zaburzeń osobowosci...jestem tu ponad 2 mce i nic sie nie poprawia, jak nie czułam, tak nie czuję, a od ludzi z prawdziwymi zaburzeniami osobowości różnie sie totalnie...od leku,na którym to wszystko się zaczęło(citabax) minęło już 2 lata, a mój stan ciągle się pogarsza, choc tego leku nie biorę...czy to możliwe?
brak uczuć
Offline

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez miko84 18 lis 2010, 14:39
Próbowałaś agonisty dopaminy, albo wellbutrinu? Jakie leki teraz bierzesz? Powinnać spróbować leków które działają na anhedonię, także seksualną, które wymieniane są na wikipedii :

bupropion (norepinephrine and dopamine reuptake inhibitor)
buspirone (serotonin 5-HT1A receptor partial agonist)
cyproheptadine (5-HT2 antagonist)
methylphenidate (stimulant)
mirtazapine (noradrenergic and specific serotonergic antidepressant (NaSSA))
amantadine (antiviral drug)
pramipexole (dopamine agonist) and
ropinirole (dopamine agonist)
miko84
Offline

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez buszmenka 18 lis 2010, 16:06
Tak to straszne, ten lek na poczatku mnie pobudzal do dzialania a teraz to doslownie az sie nie chce ;-(, a to libido to po jakim czasie wrocilo u Ciebie? po odstaweiniu leku czy zmniejszeniu dawki? ja obecnie biore 10 mg a byl zcas ze bralam 40 mg, pozdarwiam, ide spac bo cala noc mialam niepzrespana, pozrawiam dzieki za odzew :uklon:

[Dodane po edycji:]

skopiowalam kilka razy bo to juz w akcie rozpaczy chialam aby ktos mi odpisal stad juz nawet nie mailam sily pisac odnowa a tematy wydawalu mi sie podobne ;-(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 lis 2010, 14:43

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez ellaj 18 lis 2010, 18:35
Wlasnie wyczytalam, ze zespol jelita drazliwego ma wplyw na leki i takie tam.
Musze powiedziec o tym swojej lekarce.
Nie wiem, co myslec o parogenie.
Libido i te uczucia faktycznie "0", a nawet ujemne.
Ale najgorsza ta watroba, ktora mnie boli, chociaz nie zawsze.
Chyba jednak poprosze o zmiane. Moze znowu wroce do asentry. Mialam troche przerwy od niej, to powinna lepiej dzialac.
Sama nie wiem...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
12 lis 2010, 00:06

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez brak uczuć 18 lis 2010, 20:56
Jesteś kochany...buspirone brałam i nie pomógł...reszty nie próbowałam
brak uczuć
Offline

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez kasia000 18 lis 2010, 20:58
BYŁAM DZIŚ U LEKARKI-ona jeździ na sympozja po całym świecie-nie słyszała ,żeby po SSRI stracić uczucia wyższe jak sie juz ich nie bierze,,,,musisz innego powodu szukać
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 lis 2010, 21:10
są czasami bardzo dziwne przypadki - ale zazwyczaj jednak związane z tym na co te leki były a nie z samymi lekami.

Inna sprawa, że w czasie brania może zanikać wiele uczuć. Dziś tutaj rozmawialiśmy o anhedoni. Niekoniecznie u tych co biorą lub brali jakiekolwiek leki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez kasia000 18 lis 2010, 21:34
dokładnie---na cos sie wkońcu brało dany lek..czasem sampoczucie sie pogarsza pojawiają sie nowe objawy,,,tak właśnie jest z koleżanką brak uczuc-cos jej dolega i najlepiej obwiniać SSRI-przebadane od 25-30 lat na rynku

[Dodane po edycji:]

W czasie brania moze sie pojawic anhedonia ale ona juz nie bierze 2 lata
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

Avatar użytkownika
przez bliksa 19 lis 2010, 01:00
mi parosketyna uratowała życie, biore ją ok 2 lata, z 60 mg zeszłam na 10 mg (pół tabletki) i jest OK. Dzieki niej mogłam zacząć terapię, wyszłam do ludzi po 4 miesiącach. Niebawem całkowicie schodzę z paro.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: ParoMerck---->ParoGen

Avatar użytkownika
przez years after 19 lis 2010, 11:12
Z tym zabijaniem uczuć to spora przesada ja biore paro i i jestem bardziej uczuciowy niż kiedyś pomagam rodzinie gdybym nie brał paro to tylko siedział bym w domu i gapił sie w ściane użalająnc sie nad sobom nie zwracająnc uwagi na bliskich blokada wewnentrzna sprawiała że byłem jak roślina dzieki paro znalazłem fantastycznom dziewczyne .jestem jedynie tylko mnie wyrozumiały dla chamstwa i obłudy jestem odważniejszy :comone:

[Dodane po edycji:]

aree1987-bierzesz depakine brałem ale osłabiała działanie paro powodowała u mnie takie zobjetnienie i byłem leniwy pozdro :uklon:

[Dodane po edycji:]

depakina niby stabilizator nastroju a działa troche jak neuroleptyk w moim przypadku :(
no reason to cry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
29 sie 2010, 11:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do