PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez feniksx 29 cze 2016, 18:15
ja odstawiałem co dwa-trzy tygodnie zmniejszałem dawkę... brałem wtedy 12 miesiecy....
1-3tyg -> 1tabs
3-6tyg -> 3/4tabs
6-9tyg -> 1/2tab
9-12tyg -> 1/4 tab

no i koniec....


aktualnie lekarz mi zalecił przejscie na wenle jeszcze sie nie zdecydowałem to kazał mi zejść
z 2 tabletek na 1 tab.... byc na niej 3 dni.... potem 0,5 tabletki kolejne 3 dni.... 0 tab 3 dni i wchodzenie na wenle od razu na 1 tabletke....
Nerwica Lękowa/Wegetatywna z objawami somatycznymi, Agorafobia.
Parogen 20mg 2-0-0 [high speed resource]
Trittico CR 75mg 0-0-1/3 [so good to back home]
Clonazepamum TZF 0,5 mg (doraźnie) [one day dancer]
Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
01 maja 2015, 18:37
Lokalizacja
Poznań

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez Don Corleone 29 cze 2016, 18:57
Feniksx , znamy sie juz troche z forum ;) i wiem, ze podobnie jak ja, reagujesz "troche" panicznie na roznego rodzaju symptomy zwiazane ze zmiana dawki ;)
Tym bardziej obawiam sie zejscia z 40mg na 0mg paro w 6 dni !!! Zycze Ci oczywiscie jak najlepiej, ale taka "lotna" zmiana z SSRI na SSNRI czy inne SSRI nie zawsze przychodzi z latwoscia. Sa osoby ktore skacza sobie z leku na lek i po nich to splywa. Ja raz to zrobilem i znalazlem sie w glebokiej dupie ;)
I cala ta akcja tylko dlatego, ze miales jeden nawrot paniki. Nie jestem lekarzem, ale na twoim miejscu przemyslalbym to w spokoju jeszcze raz.

3maj sie ;)
Od 2003 Paroksetyna 20mg do 30mg (leki, natretne myslenie, hipochondria )
Od 2009 Dodatkowo Trimipramina na wieczor 50mg
Kilkanascie nieudanych prob odstawienia paroksetyny, za szybki spadek dawki

2016 Plan powolnej eliminacji paroksetyny

Obecnie 20 mg Paroksetyny i Trimipramina 50mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
06 maja 2015, 16:00
Lokalizacja
Hamburg

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 29 cze 2016, 19:07
Siema, wstałam godzinę temu.

Wczoraj te drgawki nie ustawały, po piątej godzinie spędzonej w konwulsjach, kiedy to już wyglądało jak padaczka, chłopak urwał się z pracy i zawiózł mnie na SOR. Byłam tam od północy do 7 rano.

Szkoda gadać, co tam się wyprawiało. Najpierw musiałam gadać z frajerowatymi ratownikami, którzy nie wiedzieli co mi jest. Zrobiono mi EKG, wyszła tachykardia. O godzinie 1 w nocy trafiłam w końcu do lekarza, który spytał sucho o co chodzi. To mu mówię, że odstawiłam lek Parogen a on na to "PAROGEN? A co to takiego jest" i w tym momencie witki mi opadły. Mówię, że paroksetyna, że mam opakowanie, ale nie był zainteresowany nawet przeczytaniem skrawka ulotki gdzie jest o odstawianiu. Chyba ten doktor miał autyzm, bo nic nie mówił, nie wnikał, poprostu sobie wyszedł i już nie wrócił. Zlecił mi tylko zastrzyk w dupę z relanium, kroplówkę z MgSO4 i drugą z solą fizjologiczną i poszedł spać, jak wytłumaczyła mi pielęgniarka. Jak usłyszę od kogoś, że lekarze tacy biedni zmęczeni, bo mają dyzury 24 godzinne to chyba mu przyjebie. Lekarz Tadeusz B. spał sobie smacznie od 1 do 7 rano, podczas gdy o 5 rano przyjechała jedna pani z karetki i musiała czekać do 7 aż lekarz się wyśpi. Wychodząc o tej 1 w nocy powiedział pielęgniarkom,tylko ze mają mi dać łożko, żeby pani się nie męczyła. Jednak pielęgniarki, młode blond siksy wolały podśpiewywać do muzyczki w radiu lub flirtować z opalonymi ratownikami. O 3 rano, po 2 godzinach nudnego siedzenia z innymi pacjentkami (dwie starsze panie, które również nie zasłużyły na łóżko mimo że lekarz kazał je też położyć) postanowiłam rozprostować nogi i wyszłam sobie ze stojakiem z kroplówką pospacerować sobie po oddziale. Od razu pielęgniara za mną "Halo! Gdzie pani idzie, pani tak nie może" to z pogardą w glosie oświadczyłam jej że dupa już mnie boli od siedzenia i idę się zająć sobą, byłam bardzo chamska i dzięki temu znalazło się od razu dla mnie łóżko oraz dla tej drugiej starszej pani, która miała problemy z sercem. Trafiłam na salę, gdzie leżało jeszcze z 8 osób, jednej pacjentce kilka razy włączył się alarm na monitorze, to był wtedy jedyny raz kiedy pielęgniara przybiegla, żeby wyłączyć dźwięk :)))) Pielęgniarki miały tak wyjebane na pacjentów, że nie przychodziły w ogóle sprawdzać czy wszystko w porządku, nawet jak jeden pan zaczął jęczeć z bólu nikt nie przyszedł. Skończyła mi się kroplówka z magnezem, do żył tłoczyło się powietrze, nie chciałam się drzeć na całą salę, żeby przyszła mi wymienić bo dużo pacjentów spało, w końcu poirytowana czekaniem wstałam z łóżka i ze stojakiem powlokłam się do ich pomieszczenia zeby dały mi kolejną, bo nie chciałam tam zostać do usranej śmierci tylko wyjść o tej 7 rano do domu. Nie mogłam więc zasnąć, bo musiałam pilnować swojej kroplówki. Relanium podane domięśniowo gówno dało, drgawki co chwilę od nowa wracały, nie mogłam ich opanować i tak mi rozładowywalo ciało po łóżku że jakaś baba się wystraszyła i zawołała pielęgniarkę, że z tą panią coś się dzieje. A młoda siksa z sadystyczną radością do mnie: to dam pani na uspokojenie relanium, i podłącza mi w kroplówce (oho ciekawostka, myślałam jako że wcześniej dali mni zastrzyk, że jedyną drogą podawania jest droga dodupna, a tu się okazuje że można bezboleśnie?mozna. Ale piguly muszą na kimś sie wyładować). Zaprotestowałam, mowię jej że nie chce bo już brałam i te relanium w ogóle mi nie pomogło więc po co mają mnie tym szprycować, a ona stanowczo że o nie, musze wziąć bo musze się uspokoić. Co za cyrk, czyli moje drgawki przypominające dyskinezy wg nich wzięły się chyba z mojej psychiki, pacjente czuje złość, walniemy mu uspokajacza. Więc to co ja mówilam, a miałam pełną świadomość zachowaną, tylko mi ciało sie naprzemian wykręcało lub sztywniało, nad czym nie byłam w stanie zapanować mówiąc do siebie "uspokój się ciało" oni oczywiście wzięłi za nerwicę. Pożal się Boże, to co ja tam widziałam i słyszałam przez ten czas w głowie się nie mieści. Pani starsza z ostrym promieniującym bólem została skrzyczana przez młodego ratownika, że ośmieliła się wezwać karetkę z powodu bólu pleców, jak ją zdiagnozował (wybujałe ego ratowników którzy myślą, że są mądrzejsi od lekarzy), no weźcie, starsza osoba samotnie mieszkająca nie ma prawa zadzwonic po karetkę kiedy ma ostry ból po stronie wyrostka. (my z chłopakiem przyjechaliśmy sami, bo bałam się wzywać karetkę, a jak dotarliśmy na miejsce widzieliśmy, że ten święty pojazd stał sobie bezczynnie i lśnił bielą). Inna pani, która wymiotowała żółcią i płakała z potwornego bólu, odważyła się po 3 godzinach od podania przeciwbólowego obudzić pielęgniarę, żeby błagać o kolejny przciwbólowy, pielęgniara (młoda!) się wydarła: " Dostała Tramal? Dostała? To czego chce, ja już nie dam, co się pani chce truć? Co se pani myśli, my tu morfiny nie mamy"- jaka durna, durna idiotka z zaścianka, dumna że wie co to morfina i to jest właśnie ta kurvva polska, gdzie nie słyszeli o medycznej marihuanie. Ten personel na oddziale to chwilami miałam wrażenie, że to jacyś wynajęci ludzie pokroju ekipy z Warsaw Shore.
Zostałam tam tylko dlatego, bo chciałam poznać wyniki bo pobrali mi krew, więc zajarałam się że może coś sie dowiem, ale okazało się tylko że zmierzyli mi cukier :))))))))))))))))))) i wszystkie wyniki prawidłowe, nie wiem co to może być!

Rano, kiedy pan doktor się już wyspał, złożył łaskawie audiencję i dał mi wypis. Spytał jak się czuję, ja na to że tak samo. "Ale jak, dostała pani relanium przecież to pomogło" a ja zaśmiałam się mu w twarz że nie widzi pan, jak się dalej trzęsę, to relanium to pic na wodę. Podrapał sie w głowę i coś tam bąknął ze no bo dałem pani 20 mg, mogłem może dać 60 mg, ale nie chciałem bo po tym by pani śnięta byla... Powiedział wyspany lekarz do pacjentki, która całą noc nie zmrużyła oka bo musiała pilnować swoich kroplówek i 3 razy wlec się długim korytarzem ze stojakiem, by obudzić pielęgniarki, by łaskawie daly kolejną :)))))) kazał mi jeszcze wyciągnąć dłonie przed siebie, telepały mi jak w parkinsonizmie, doktor zamrugał ale nic nie skomentował, i wręczył mi wypis, w którym mam, że wypisano mnie w dobrym stanie do domu i rąbnęli F48 innne zaburzenia nerwicowe :))))))))) w ogóle pisał jak najebany lub niespełna rozumu, pała z informatyki, mój wypis zawiera masę literówek i źle postawionych przecinków :))) śmiechu warte, kurvva nie warto było, już nigdy moja stopa w takim miejscu nie postanie, myślałam naiwnie że robię to dla dobra nauki, dla innych pacjentów, że może ktoś się zainteresuje że po paroksetynie firmy Merck sa takie rzucawki, że będą ostrzegać pacjentów przynajmniej zanim komuś to zapiszą, tymczasem nie było sprawy :)))))))))))

Macie swoją kurevvską "służbę zdrowia", jacy oni biedni i zapracowani, i jeszcze domagają sie podwyżek i skomlą że za mało zarabiają!!!!! Za co kurvvvva za sapnie w pracy? według mnie powinni dostawać mniej niż najniższa krajowa, wedle zasług i pacjentów którym pomogli. Jedna sympatyczna 70-letnia pani opowiedziała mi jeszcze taką anegdotkę z życia wzięte, ma jakieś bolesne zrzeszotnienie kolana czy coś tam i jej lekarz powiedział wprost "Droga pani. Sytuacja wygląda tak. Gdyby mieszkała pani w Niemczech, za tydzień miała by pani badania u specjalisty, a za dwa tygodnie operację. Ponieważ jednak jesteśmy w polsce (specjalnie z małej litery), musiała by pani poczekać 7 lat na dostanie się do specjalisty i 8 lat na operację. To co, chce pani to skierowanie?" :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Jak widać, nikt nie ma zamiaru tutaj leczyć kogokolwiek, dlatego najlepiej leczyć się samemu. Szukam info w necie oczywiście wyłącznie na stronach anglojęzycznych, chłopak mi też znalazł jakieś książki napisane przez amerykańskich psychiatrów jak postępować przy odstawianiu SSRI i taka ciekawostka, jaką tam wyczytał: są badania, które pokazały, że czy sie odstawia paroksetynę w 3 miesiące czy 3 dni, nie ma to praktycznie różnicy bo objawy odstawienne będą. Także widzicie, trzeba samemu się dokształcać, bo tamten lekarz nawet nie wiedział co to jest ta paroksetyna i co najgorsze nie miał ochoty poszerzyc swojej wiedzy (widzial ze trzymam ulotkę tego leku) tylko wolał jak najszybciej iść spać. Warto powierzać swoje życie takim ludziom, zastanówcie sie.

Nie wiem jak to rozegram z moją dr psychiatrą i jak jej o tym opowiem na najbliższej wizycie, ale wezmę ze sobą dyktafon.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez Ashton 29 cze 2016, 19:18
Sorry @bedzielepiej, ale powinnaś pisać książki. Współczuję przeżyć, ale parę razy się uśmiałem pod nosem czytając :-)
Wenlafeksyna 150mg
Mirtazapina 30mg
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
07 lis 2015, 17:22
Lokalizacja
łódzkie

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 29 cze 2016, 19:20
Także trzeba było wziąć wczoraj Xanaxa i iść spać, a nie jakichś pogotowi się zachciało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez klaudi 29 cze 2016, 19:22
Swięta prawda , za co lekarze chcą podwyżek
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
13 cze 2010, 08:19

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 29 cze 2016, 19:55
http://www.cchrflorida.org/paxil-and-zo ... -tell-you/

-- 29 cze 2016, 20:05 --

można zmienić jakoś zaznaczoną już przeze mnie opcję w ankietce że paroksetyna pomogła (co zaznaczyłam po miesiącu brania będąc w euforii) na opcje zaszkodziła (po 20 miesiącach jej brania)?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 29 cze 2016, 20:26
bedzielepiej o kurde, ale przygoda :shock: :o ... Współczuje Ci, strasznie gówniana sytuacja... Ale żenua z tym lekarzem... Jak się teraz czujesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez elo 29 cze 2016, 20:48
w ogóle pisał jak najebany lub niespełna rozumu, pała z informatyki, mój wypis zawiera masę literówek i źle postawionych przecinków


od wypisow jest typ ktory to nie ukonczyl medycznej szkoly - nie doktorek bo on ofc nie musi sie tym trudzic :)))

moj wypis z psychuszki jest wypelniony fontem typu comic sans - jebne tu kiedys fotki to zgnijecie ze smiechu
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez julusia 29 cze 2016, 22:23
bedzielepiej, a w którym szpitalu byłaś ?
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez agia 29 cze 2016, 22:34
Jeszcze raz napiszę to co pisałam na poprzedniej stronie, paroksetyna to ciężki lek do odstawienia, dzieją się cuda, do tego jeszcze dojdzie ogromna płaczliwość na ulicy ale tym się nie przejmować, przy odstawieniu potrzebne są leki uspakajające-KONIECZNIE! Jeśli chodzi o lekarzy to partacze-Oni się niczym nie przejmują. Nawet jak pacjent umiera. Umarło mi w rodzinie kilka osób i mieli to gdzieś. Kroplówki dawali i to tyle. Lekarze prawdziwi to za granicę wyjechali. Brać uspokajające i nie patrzeć na lekarzy.
agia
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez Teksas 29 cze 2016, 22:52
Będzielepiej - trzymaj się. Niestety znieczulicę i niekompetencję lekarzy miałem okazję odczuć na własnej skórze. Jest tak jak piszesz. Lekarz z powołania to rzadkość.

-- 29 cze 2016, 22:53 --

A z tym odstawieniem, to nieźle mnie postraszyliście. U mnie się narazie nie zanosi, ale kiedyś przecież przyjdzie ten moment.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez agia 29 cze 2016, 22:58
No z odstawieniem tego jest problem, trzeba brać albo jakieś benzo, albo w moim przypadku sulpiryd i to był jeszcze problem.
agia
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez cranberrries 30 cze 2016, 10:22
Dzięki za wszystkie wpisy.
bedzielepiej - wspólczuję Ci bardzo. Chyba za długo brałaś paro i dlatego takie objawy odstawienne.
Mnie zapewniano, że jak będę brać krócej niż 6 miesięcy, to objawy się nie pojawią i powolne schodzenie z dawki może okazać się skuteczne.
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
26 sty 2013, 13:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do