PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

Avatar użytkownika
przez aree1987 18 sie 2010, 20:21
Oj brałem sertraline wenlafaksyne ale po poaro to dobiero cięzko w te klocki problem z dojściem nie mówiąc o orgaźmie.. Zero przyjemności. :evil:
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez prz-ro 18 sie 2010, 20:22
ja właśnie kocham SSRI za to że mogę być pewny siebie, nie mieć leków, być niewrażliwym dla innych...iść przez życie jak czołg.... che che :)
prz-ro
Offline

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

Avatar użytkownika
przez aree1987 18 sie 2010, 20:24
prz-ro napisał(a): być niewrażliwym dla innych...iść przez życie jak czołg....


Nie wiem czy o to w życiu chodzi, ale każdy ma inne priorytety.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez prz-ro 18 sie 2010, 20:33
kiedyś byłem wrażliwy .... i ma żyłem o tym by stać się innym no i stało się to dzięki SSRI. Wolę być niewrażliwy bo dzięki temu - moim zdaniem - łatwiej żyć w dzisiejszych czasach. Jak będę mógł to będę brał SSRI nawet przez kolejnych 20 lat.
prz-ro
Offline

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez prz-ro 18 sie 2010, 20:40
Najlepiej jest to opisane w artykule na stronie: http://www2.tygodnik.com.pl/wydarzenia/dni-tischner/dni10.php

Fragment:

"Ciągle leczył, a przede wszystkim pisał książki. W ciągu dwóch lat napisał kilka książek - wspaniałych, które się dziś dostaje spod lady... Te książki mówią o ludziach chorych, o sposobie ich leczenia. Przedstawił w nich bardzo ciekawą teorię. Stwierdził, że na te ciężkie choroby zapadają przede wszystkim ci, którzy są wrażliwi. Ktoś, kto jest twardy, kto jest taki, jakby to powiedzieć... chamowaty, to przejdzie przez życie, stratuje, rozepcha się łokciami, nie będą go gnębić wyrzuty sumienia. Natomiast ci wrażliwi, delikatni nie wytrzymują. I dlatego jego książki są także wielkim oskarżeniem zdrowia, wielkim oskarżeniem świata, w którym żyjemy, wielkim oskarżeniem tych warunków, tego jakiegoś... no, trudno tutaj używać takich słów, ale przecież nie da się tego inaczej nazwać: chamstwa, z którym się spotykamy na każdym kroku, tej walki człowieka z człowiekiem. Piękne, głębokie, mądre książki."



Bycie wrażliwym nie jest takie fajne jak wam się wydaje - mnie to męczyło. Dzięki SSRI mam w dupie czyjeś uczucia.
prz-ro
Offline

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez kara2311 18 sie 2010, 20:44
kazdy zyje tak jak lubi i jak mu odpowiada...nikogo nie potepiam.zdaje sobie sprawe ze sa rozne przezycia i doswiadczenia ktore czynia z nas ludzi niewrazliwych...jednak ja tak nie potrafie i nie chce...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 sie 2010, 00:54

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

Avatar użytkownika
przez aree1987 18 sie 2010, 20:46
pasożyt napisał(a):w swiecie w którym rzadza bezwzgledne prawa natury w tym prawo ekonomicznej kalkulacji wrazliwosc jest wadą,cechą anormalną która skazuje na porazke


To tylko Twój punkt widzenia i może jeszcze bardziej spolaryzowany przez Twoje doświadczenia, zaburzenie. Świat jest taki jaki sami go widzimy, czy kreujemy, wszystko zależy od nas. Co ciekawe pisze to pod wpływem paroksetyny, Więc chyba nie tak strasznie mnie znieczuliła co? ;)
Ostatnio edytowano 18 sie 2010, 20:49 przez aree1987, łącznie edytowano 1 raz
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez noowy6 18 sie 2010, 20:48
aree z tego co kiedyś czytałem to bierzesz ja juz pare miechów zadziałała ? ;>

[Dodane po edycji:]

mam podobny punkt widzenia co prz-ro ;)
"Żyj szybko, umieraj młodo"
Offline
Posty
190
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 14:16
Lokalizacja
Gdańsk

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez prz-ro 18 sie 2010, 20:52
Wraz z wiekiem stajemy się coraz mniej wrażliwi.
Najlepiej to opisał kępiński w książce schizofrenia.

Oto fragment:

" Codzienne życie
Wymiana "na drobne"
Sprawy codzienne, drobne kłopoty, radości, zmartwienia, troska o zapewnienie środków utrzymania - stępiają ostrze wielkich uczuć, marzeń, pomysłów. Wzniosłe sprawy zamieniają się na drobną monetę spraw małych. Dobrą stroną tej wymiany "na drobne" jest zmniejszanie oscylacji napięć uczuciowych. Wiadomo, jaką ulgą w wielkich przeżyciach jest krzątanina koło zwykłych, małych spraw. Największe napięcie emocjonalne rozładowuje się stopniowo w drobnych sprawach dnia codziennego.

Ujemną zaś stroną tej wymiany "na drobne" jest stępienie wrażliwości uczuciowej, moralnej, estetycznej i intelektualnej. Działa tu zasada perspektywy. Sprawy drobne przez to, że są bliskie, zostają wyolbrzymione i przesłaniają wielkość spraw naprawdę istotnych w życiu człowieka. Powstaje fałszywy - w pewnym sensie urojeniowy - obraz życia, a jeśli za taki nie jest uważany, to dlatego, że jest własnością większości ludzi, a przynajmniej treścią ich komunikacji. Nie ma bowiem sposobu wiernego wyrażenia tego, co naprawdę się czuje, a łatwo wyrazić rzeczy zwykłe
i codzienne (język jest przystosowany do "bilonu", a nie do "wielkich papierów wartościowych"). Trudno ludzi zadręczać swymi stanami uczuciowymi, tragediami, marzeniami. "Bilonowy" obraz rzeczywistości został społecznie aakceptowany i stał się obrazem rzeczywistym. Kto ten obraz odrzuca, nie dba o środki utrzymania, formy towarzyskie, ambicje zawodowe, drobne sukcesy, a zastanawia się nad sensem swego życia, prawdziwym obrazem rzeczywistości, jest wierny swym młodzieńczym marzeniom, wielkim uczuciom, ten łatwo zdobywa etykietę schizofrenika. Lecz próbując obiektywnie rozstrzygnąć prawdziwość obrazu świata, można by się długo zastanawiać,
któremu z nich przyznać pierwszeństwo; czyj obraz świata jest prawdziwszy: człowieka, który poświęcił całe życie zaspokajaniu swych ambicji, nie widząc w życiu niczego poza awansem służbowym, imponowaniem otoczeniu pozycją społeczną, pieniędzmi, sukcesami erotycznymi itp. czy tego człowieka, który odrzuca powierzchnię życia, szuka prawdziwego oblicza świata i w przekonaniu, że znalazł prawdę, gotów dla niej poświęcić swe życie.
Walka o środki utrzymania, pozycję społeczną, sukcesy życiowe byłaby prawdopodobnie mniej brutalna, gdyby nie wspomniane perspektywiczne wyolbrzymienie drobnych spraw, które w sumarycznej ocenie nie są tak istotne ani dla życia indywidualnego, ani społecznego. Wskutek nich twardnieje "naskórek psychiczny". Dla osiągnięcia celu krzywdzi się innych, łamie się ich uczucia, poczucie własnej wartości, zabiera się im lub marnuje ich czas, lekceważy się owoce cudzej pracy, cudzy wysiłek, okłamuje się siebie i innych maską pozornej życzliwości, społecznego obowiązku, społecznej moralności, pod którą ukrywają się nieraz egoistyczne, drobne cele codziennego
życia. Obojętnieje się na los i krzywdę ludzi, z którymi nie jest się w bezpośrednim kontakcie uczuciowym."
prz-ro
Offline

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

Avatar użytkownika
przez aree1987 18 sie 2010, 20:57
noowy6, nie no paro biore 7 tyg i 2 dni a wiec jeszcze nie ma 2mcy ale fakt znieczula nieźle i jako jedyna radzi sobie w miare z moją FS ;)
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez Lili-ana 18 sie 2010, 21:02
To o czym piszecie to brak empatii. Jak tak można? Ja również biorę paroksetynę ale wrażliwość na cudzą krzywdę mam cały czas, może też dlatego, że jestem kobietą.
prz-ro napisał(a):Dzięki SSRI mam w dupie czyjeś uczucia.

Ja tak nie mam, chyba, że ktoś mi zrobi coś złego to wtedy się odgrywam i wtedy mam gdzieś tego kogoś uczucia.

Aktualnie łykam 10mg paroksetyny i marzę o tym, żeby kiedyś być od leków wolna(biorę ponad rok), bo na nich nie czuję się do końca sobą, brakuje mi uczuć, brakuje mi takiego porządnego wkur.wienia się, wypłakania i ochoty na seks, na kochanie. Przyjemność z seksu mam ale ochoty nie mam wcale.
Ostatnio edytowano 18 sie 2010, 21:07 przez Lili-ana, łącznie edytowano 1 raz
Lili-ana
Offline

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez prz-ro 18 sie 2010, 21:06
ja też może mam troszkę uczucia ale tylko dla najbliższych...po tych lekach nabrałem dużego dystansu do różnych spraw i ludzi. Mam np. w dupie to co ktoś o mnie myśli albo mówi....

[Dodane po edycji:]

po tych lekach zapominam o wszystkim i idę do przodu jak maszyna. I to jest właśnie piękne w lekach SSRI.
prz-ro
Offline

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez Lili-ana 18 sie 2010, 21:09
prz-ro napisał(a):ja też może mam troszkę uczucia ale tylko dla najbliższych...po tych lekach nabrałem dużego dystansu do różnych spraw i ludzi. Mam np. w dupie to co ktoś o mnie myśli albo mówi....

Aha, no to ja też tak mam i myślę, że to prawidłowo, bo nie należy się przejmować cudzymi opiniami o nas. Wyłaczając konstruktywnę krytykę i pomocne rady ;)
Lili-ana
Offline

Re: PAROKSETYNA to największe gowno!!!!!!!

przez prz-ro 18 sie 2010, 21:10
łykam 20mg citabaxu.
prz-ro
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do