PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez anulenka 04 maja 2010, 19:43
Witam,
biorępromerck (teraz jużparogen) od czerwca ubiegłego roku. Cały czas biorę jednątabletkę. Mój lekarz powiedział, że powinnam je brać conajmniej przez rok. Przyznam, że dzięki temu lekowi (ale teżregularnej psychoterapii) w miarę dobrze funkcjonuję. Nie mam aż takich lęków i i motywację do zycia. Brałam teżinne leki wcześniej - Velavaxin, ale po nim nie było zadnej poprawy. Jeśli chodzi o skutki uboczne po paromercku, to u siebie widzę pzrzede wszystkim senność, no i boję się wejść nawet na rower (poza tym często nudności i brak apetytu, ale to miałam też w wyniku depresji, więc nie wiem z czym mam je łączyć). wiem ponadto, że okropne sąskutki odstawienia (kiedyś nie wzięąłm dwa dni i czułam się koszmarnie).
Bardzo chciałabym przestaćje jużbrać, ale boje się, że znowu wszystko wróci.
Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 mar 2010, 00:17

Re: paxtin (moje wątpliwości)

przez wentyl77 06 maja 2010, 19:10
brałem przy lękach - lekach o własne zdrowie i skakało mi cisnienie i pogotowie mnie zabierało. Po 1,5 brania parogenu (paxtin to inne firma robi paroxetyne) moje bicie serda jak reką odjął. Już w pracy mogłem funkcjonować normalnie! jedanak jak każdy lek działa różnie na każdy organizm i u mnie pojawiły się zapracia lub nieprzyjemna woń tz. 'gazów' więc odstawiłem i zamieniłem na fluoxetynę i jest bardzo dobrzze na początku to nawet zaczęło mi wszystko 'latać' i za przeproszeniem nawet w robocie nikt nie mnie mógł - pomimo usilnych prób- wyprowadzić z równowagi ponieważ zwyczajnei zwisało mi to. Powiem ze tak jest od 2 miesięcy i zadowolony jestem - ale świadomy też jestem że leczenie deprachy trwa min. 6 miesięcy.
Podsumowując, paroksetyna jest dobra i moje dwie znajome się także o tym przekonały a ich organizmy reaaguja lepiej niż mój na paroksetynę.
Ogóle warto wypróbować.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 sty 2010, 19:36

Re: paxtin (moje wątpliwości)

przez Shadowmere 06 maja 2010, 19:13
wentyl77, oj kochany,jesli masz tak wysokie wymagania jak piękna woń "gazow,to ja nie wiem jaki lek im sprosta :shock: :D
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: paxtin (moje wątpliwości)

Avatar użytkownika
przez aree1987 06 maja 2010, 19:43
Ale nie ma śmiechu, ja po wenlafaksynie mam intensywniejsza woń gazów. :oops:
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: paxtin (moje wątpliwości)

Avatar użytkownika
przez Pasman 07 maja 2010, 20:48
Na mnie paroksetyna dzialala usypiajaco. Nie dalo sie zyc..
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Re: ParoMerck---->ParoGen

Avatar użytkownika
przez ko_ko 10 maja 2010, 16:28
Anulenka ja po 40 mg, które biorę już od ponad roku zasuwam codziennie na rowerze do pracy albo na kurs i jakoś jeszcze żyję, ale na każdego lek działa inaczej. Mam ten sam problem co ty czyli powoli będę się przygotowywać do odstawienia leku tylko w tym wypadku będzie jeszcze konieczna psychoterapia indywidualna, bo grupowa mi zdecydowanie pomogła, ale niestety nie dokopałam się do źródeł wszystkich lęków...przynajmniej dzięki lekom mogłam efektywnie uczestniczyć w spotkaniach i jaśniej myśleć, dlatego popieram Venus w jej podsumowaniu posta baxa102. Po drugie jakoś nie czuję się ogłupiona a mam dodatkową motywację do tego żeby się rozwijać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 kwi 2010, 22:49

Re: ParoMerck---->ParoGen

Avatar użytkownika
przez Molly Peek-a-boo 11 maja 2010, 19:51
Dobra, biorę Paro już ponad 4 miesiąc(20 mg rano). Z początku było cacy, dużo lepiej się czułam, chciało mi się znów żyć a świat znów był kolorowy (normalnie jak w reklamie deprimu), ale teraz znów jest mi gorzej od jakiegoś czasu, znów mam lęki, czasem czuję się jak przed atakiem paniki, wróciły czarne myśli, wahania nastroju, nieumiejętność określenia emocji, ciągłe napięcie i brak poczucia bezpieczeństwa, do tego jestem permanentnie zmęczona. Fatalnie bo teraz czeka mnie duży stres, sesja letnia (żeby było śmieszniej, historia zatacza koło, przy sesji zimowej miałam taki sam problem). Sporadycznie wspomagam się połówką clonazepamu, ale wiecie jak z nim jest... 18 czerwca mam wizytę u lekarza ale nie wiem czy czekać czy nie... rozmowy z psychoterapeutką pomagają doraźnie, a widuję się z nią raz na 2-3 tygodnie... Jakieś sugestie?
Wyobraź sobie formę życia,która uwielbia fantazje o swej zagładzie.
Zrobisz głupią uwagę, chcesz się zabić.
Podoba ci się film, żyjesz. Spóźnisz się na pociąg, zabijasz się.

(Przerwana lekcja muzyki)
Posty
41
Dołączył(a)
09 lut 2010, 13:59

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez zdesper 11 maja 2010, 20:48
Ależ mnie korci żeby wrocic do paroksetyny. Przetestowalem wszystkie możliwe antydepresanty i nic nie dawało mi takiej pewności siebie i chęci do życia jak paro. Wróciłbym gdyby nie tiki nerwowe i masakryczne napięcie mięsniowe które z dnia na dzień pogłębiało się. Za jakie grzechy ten lek musi teraz tak działać? :-|


Dobra a teraz meritum : Łaczył ktoś może paroksetyne z innym ssri?(w moim przypadku z citalopramem)
zdesper
Offline

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez Lili-ana 12 maja 2010, 00:19
Molly Peek-a-boo
Może spróbuj zwiększyć dawkę, jak chcesz to skonsultuj to z lekarzem. Ja bym tak zrobiła, tzn. zwiększyła dawkę raczej bez konsultacji z lekarzem :P
Ja łykam paro 2,5 miesiąca 20mg dziennie, chociaż lekarka kazała zwiększyć do 30mg. Jakiś czas pobrałam te 30mg ale wróciłam do 20mg, bo różnicy nie widziałam... W ogóle to mam chęć rzucić te leki w piz.. Chcę normalnie żyć, bez lęków i bez leków :!:
Tak jak u Ciebie Molly, martwi mnie nieumiejętność określenia emocji i też takie zmęczenie, jak coś robię, nawet jak idę żwawym krokiem to się szybko męczę. Bez leków tak nie było, jestem energiczna kobietka, a leki mi część tej energii zabierają.
Lili-ana
Offline

Re: ParoMerck---->ParoGen

Avatar użytkownika
przez Molly Peek-a-boo 13 maja 2010, 12:29
Nie wiem, ja w sumie mogłabym zejść z Paro, ale mieć w zasięgu coś podobnego do Clonazepanu...
Wyobraź sobie formę życia,która uwielbia fantazje o swej zagładzie.
Zrobisz głupią uwagę, chcesz się zabić.
Podoba ci się film, żyjesz. Spóźnisz się na pociąg, zabijasz się.

(Przerwana lekcja muzyki)
Posty
41
Dołączył(a)
09 lut 2010, 13:59

Re: ParoMerck---->ParoGen

przez Venus 15 maja 2010, 11:01
Witajcie,

Za niecałe dwa tygodnie muszę się wybrać znów do mojej doktor bo paro zaczyna się kończyć.
Jednak wiecie co...? Nie wiem jak ja się czuję! Nie wiem czy mi lepiej, czy gorzej...
nie zwracam w ogóle na to uwagi. Hmm... :roll:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: ParoMerck---->ParoGen

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 16 maja 2010, 09:40
Mi tam ParoGen nie pomaga raczej... biore 20 mg rano juz chyba 4 miesiace i co? I nic. Co prawda lęków juz nie mam. A to ma byc lek na lęki???? Bo ja czasem łapie straszne doły... :/
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

Re: ParoMerck---->ParoGen

Avatar użytkownika
przez aree1987 16 maja 2010, 14:11
Tak to jest lek na lęki przede wszystkim. I to chyba będzie mój następny lek po wenlafaksynie.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: ParoMerck---->ParoGen

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 16 maja 2010, 14:20
Venus napisał(a):Witajcie,

Za niecałe dwa tygodnie muszę się wybrać znów do mojej doktor bo paro zaczyna się kończyć.
Jednak wiecie co...? Nie wiem jak ja się czuję! Nie wiem czy mi lepiej, czy gorzej...
nie zwracam w ogóle na to uwagi. Hmm... :roll:


No wlasnie ja tez jakos jak patrze na siebie to juz sam nie wiem czy ten lek dziala czy nie. Naprawde nie wiem, juz nie wiem jak ja sie czulem przed braniem tego leku a jak sie czuje teraz. Wiem tylko ze wieczorami mam straszne doly :(
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 29 gości

Przeskocz do