PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez exodus! 02 sty 2015, 21:16
Ricah, no wiesz nie stworzyli idealnego leku na wszystkie bolączki,
Wystarczy spojrzec na problemy seksualne po SSRI, tak samo jak anhedonie po SSRI
coś za coś, no ale czego oczekiwać po prochach które tylko nas ćpają, leki robią z nas małpki, programujemy się sami, patrzymy z innej perspektywy na problem już bez tej całej otoczki emocjonalnej, (czyli jak czujemy to jesteśmy ludźmi, a jak nie to kim jesteśmy :>) pozwala to nam znaleźć inne rozwiązanie może czasami niekonwencjonalne, a w rezultacie żyjemy tylko w sztucznie stworzonej, wyimaginowanej nadziei że wreszcie się coś odmieni.
Mózg-Pain, ave
Ostatnio edytowano 02 sty 2015, 21:19 przez exodus!, łącznie edytowano 1 raz
exodus!
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez padaka 02 sty 2015, 21:17
Ja jestem kompletnie niepodatny na terapie, jeśli nie biorę leków. Więc niestety, ale leki są u mnie podstawą, a pogadanki z psychologiem to tylko dodatek.
F21 F42 G48
Paroksetyna 20mg
Olanzapina 10mg
Lewetiracetam 2000mg
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
31 gru 2014, 12:28

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez Ricah 02 sty 2015, 21:23
exodus!, to nie znaczy, ze leki tylko usypiaja problem i po odstawieniu nic sie nie zmieni. Biologia w mozgu wywiera ogromny wplyw na nas i nasze zachowanie, choc nie zdajemy sobie z tego sprawy. Wywierajac wplyw na biologie, wywieramy tez wplyw na siebie. Nie kazdy problem lezy w psychice czlowieka, w jego pojmowaniu swiata i nawykach, czesc problemow lezy po stronie biologii, chociaz najczesciej obie rzeczy po prostu sie lacza.
Moklobemid 300mg
Klonazepam 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
979
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez Mózg-Pain 02 sty 2015, 21:28
Ricah ale ja zdaje sobie sprawę z skutków ubocznych psychotropów i powiem ci moją największą tajemnicę nigdy ich nie chciałem zażywać. Mnie też wypruły z emocji i był czas że bałem się czy będę je jeszcze odczuwał na szczęście nie pozbawiły popędu choć z perspektywy czasu jest chyba gorzej jak przed lekami ale minęło już tyle lat że nie wiem czy to leki czy niestety wiek. Tylko powiedz mi co miałem zrobić gdy lęki mnie prawie zabijały praktycznie całkowicie paraliżując odbierając rozum. Tylko moja silna osobowość i wspierająca rodzina pozwoliły mi wytrwać do momentu gdy lekarz dobrał mi leki i nie zaczęły one działać bez nich no cóż nie mam pojęcia co by się stało ale pewnie wylądował bym w psychiatryku. I powiem ci że w tym czasie zrobiłbym prawie wszystko oby czuć się "normalnie" . Tak że mimo że ja również jestem przeciwnikiem leków i mażę aby bez nich się obyć rozumiem że w pewnych sytuacjach są niezbędne i w sumie ratują nasz rozum, zdrowie i pewnie życie też. I nie uważam że branie leków jest łatwizną. Przerabiałem psychoterapię przez około 2 lata i jedyne co się o sobie dowiedziałem że przed terapią jest tak samo jak po terapii jak już pisałem jestem uparty jak Cep i zawsze musi być na moim, nawet psycholog mi powiedział że mam zbyt silną osobowość i mało co mi pomoże jak sobie sam nie pomogę a ja kurde przez te lata ani trochę nie dowiedziałem się jak mam sobie pomóc. To powiedz co miałem robić ?
Przyznam się że pewnie z 20 lat temu gdy byłem młody głupi i zdrowy naśmiewał bym się z ludzi jęczących jak im to źle i jacy to z nerwów są chorzy i że biorą pigułki chodzą na terapię i w ogóle takie słabe jednostki społeczne które udają nieistniejące problemy. Niestety życie potrafi nieźle zakpić i odpowiednio naprostować punkt widzenia :uklon:
I powiem ci że mimo tylu lat kłopotów uważam że nasze myśli, czyny to jacy jesteśmy to jest tylko że tak powiem naszą karmą leki nic tu nie mają. Jestem zagorzałym przeciwnikiem wszelkich używek typu narkotyki bo te zabijają ludzi ale nawet one gdy ktoś jest że tak powiem dobrym człowiekiem nie potrafią zabić ludzia w ludziu :) Tylko słabe jednostki które mają tendencję do "zła" poddają się bo idą na łatwiznę bo po co walczyć i się starać przecież tak jest łatwiej bo może nie mają nic przeciwko by wykorzystywać innych. I Chemia nie ma tu nic do gadania. Ot takie głupie przemyślenie.
Ostatnio edytowano 02 sty 2015, 21:34 przez Mózg-Pain, łącznie edytowano 1 raz
Jestem twoim powodem samo-destrukcji
Żyły pompujące strach ssą jasną ciemność
Posmakuj mnie,a ujrzysz
Więcej niż potrzebujesz
Wchodzę w twój umysł Niszczę marzenia
Oślepiony przeze mnie nie możesz nic ujrzeć
Przed przeznaczeniem nigdy nie uciekniesz
Życie jest jaśniejsze od śmierci
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
18 gru 2014, 19:13

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez exodus! 02 sty 2015, 21:32
Ricah, no jeśli wchodzimy już na tematy techniczne, jedni mówią że główną przyczyną chorób psychicznych, jest brak równowagi biochemicznej w mózgu, przez co łykamy tony leków po to żeby ją ustabilizować, drudzy że to brednie że niema na to żadnych dowodów, że np. w depresji obniżony jest poziom serotoniny, a przy schizofrenii dopamina jest w nadmiarze, i takie leczenie nie odnosi żadnego rezultatu tylko niepotrzebnie uzależnia, i tworzy nowe dziury w mózgu. To komu wierzyć?
exodus!
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez Ricah 02 sty 2015, 21:49
Mózg-Pain napisał(a):Ricah ale ja zdaje sobie sprawę z skutków ubocznych psychotropów i powiem ci moją największą tajemnicę nigdy ich nie chciałem zażywać.

A uwazasz, ze ktokolwiek chcial? Ze ktokolwiek chcial byc chory:)?

Mózg-Pain napisał(a): Mnie też wypruły z emocji i był czas że bałem się czy będę je jeszcze odczuwał na szczęście nie pozbawiły popędu choć z perspektywy czasu jest chyba gorzej jak przed lekami ale minęło już tyle lat że nie wiem czy to leki czy niestety wiek. Tylko powiedz mi co miałem zrobić gdy lęki mnie prawie zabijały praktycznie całkowicie paraliżując odbierając rozum. Tylko moja silna osobowość i wspierająca rodzina pozwoliły mi wytrwać do momentu gdy lekarz dobrał mi leki i nie zaczęły one działać bez nich no cóż nie mam pojęcia co by się stało ale pewnie wylądował bym w psychiatryku. I powiem ci że w tym czasie zrobiłbym prawie wszystko oby czuć się "normalnie" . Tak że mimo że ja również jestem przeciwnikiem leków i mażę aby bez nich się obyć rozumiem że w pewnych sytuacjach są niezbędne i w sumie ratują nasz rozum, zdrowie i pewnie życie też. I nie uważam że branie leków jest łatwizną. Przerabiałem psychoterapię przez około 2 lata i jedyne co się o sobie dowiedziałem że przed terapią jest tak samo jak po terapii jak już pisałem jestem uparty jak Cep i zawsze musi być na moim, nawet psycholog mi powiedział że mam zbyt silną osobowość i mało co mi pomoże jak sobie sam nie pomogę a ja kurde przez te lata ani trochę nie dowiedziałem się jak mam sobie pomóc. To powiedz co miałem robić ?
Przyznam się że pewnie z 20 lat temu gdy byłem młody głupi i zdrowy naśmiewał bym się z ludzi jęczących jak im to źle i jacy to z nerwów są chorzy i że biorą pigułki chodzą na terapię i w ogóle takie słabe jednostki społeczne które udają nieistniejące problemy. Niestety życie potrafi nieźle zakpić i odpowiednio naprostować punkt widzenia :uklon:

Szukac lepszego lekarza, bo prawda jest taka, ze rzeczy o ktorych pisalem wyzej[anhedonia, PSSD], mozna nie 'dostac' jezeli zastosuje sie antagoniste 5-HT2c[np.mirtazapina], gdzie na zachodzie stosuje sie bardzo czesto taka mieszanke[co ma dodatkowa skutecznosc antydepresyjna], a u nas tylko skacza z jednego srataja na drugi.
Pod latwizna przy braniu lekow mialem na mysli, ze bierzesz leki i to jest cala Twoja praca. Przy psychoterapii poswiecasz czas, nerwy, uzewnetrzniasz sie i ogolem poswiecasz duzo wiecej pracy.
Niestety taki poglad, jaki miales wtedy, istnieje do dzis w wiekszosci ludzi, co powoduje tylko nieswiadomosc oraz wytykanie palcami, przypinanie łatek.

Mózg-Pain napisał(a):I powiem ci że mimo tylu lat kłopotów uważam że nasze myśli, czyny to jacy jesteśmy to jest tylko że tak powiem naszą karmą leki nic tu nie mają. Jestem zagorzałym przeciwnikiem wszelkich używek typu narkotyki bo te zabijają ludzi ale nawet one gdy ktoś jest że tak powiem dobrym człowiekiem nie potrafią zabić ludzia w ludziu :) Tylko słabe jednostki które mają tendencję do "zła" poddają się bo idą na łatwiznę bo po co walczyć i się starać przecież tak jest łatwiej bo może nie mają nic przeciwko by wykorzystywać innych. I Chemia nie ma tu nic do gadania. Ot takie głupie przemyślenie.

Dam Ci proste badanie, ktore wykazalo, ze biochemia ma duzy wplyw na nasze zachowanie.
http://psychcentral.com/news/2014/08/28 ... 74206.html

W skrocie - wylaczono myszom serotonine, nie mialy depresji, a byly agresywne. Jedna z metod[chociaz chyba czesciej zmniejsza sie poziom testosteronu] walki z przestepcami jest zwiekszenie ilosci serotoniny - czlowiek jest mniej impulsywny.

A narkotyki to inna bajka. Powoduja zbyt duza stymulacje w mozgu, przez co obumieraja neurony[i nie tylko], wiec w zaden sposob nie pomoze to w niczym.



exodus! napisał(a):Ricah, no jeśli wchodzimy już na tematy techniczne, jedni mówią że główną przyczyną chorób psychicznych, jest brak równowagi biochemicznej w mózgu, przez co łykamy tony leków po to żeby ją ustabilizować, drudzy że to brednie że niema na to żadnych dowodów, że np. w depresji obniżony jest poziom serotoniny, a przy schizofrenii dopamina jest w nadmiarze, i takie leczenie nie odnosi żadnego rezultatu tylko niepotrzebnie uzależnia, i tworzy nowe dziury w mózgu. To komu wierzyć?

Bo tak naprawde ten temat nie jest dobrze poznany. Bardzo dobra teoria jest tez to, ze wina depresji i zaburzen psychicznych lezy po stronie zniszczonego mozgu[o czym moze swiadczyc ilosc neuronow czy np. wielkosc hipokampa u osob w depresji], aczkolwiek tez nie wyjasnia wszystkiego.
Ja osobiscie mysle, ze prawda lezy gdzies pomiedzy i mozna dzialac zarowno poprzez receptory, jak i stymulowanie neurogenezy i zapobieganie stresom, aczkolwiek jak pisze, to tylko moja opinia.
Moklobemid 300mg
Klonazepam 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
979
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez fsck 02 sty 2015, 21:57
Są tez badania, które pokazują, że po udanej psychoterapii bez żadnych leków biochemia w mózgu przechodzi do prawidłowego stanu... Do tego skutki działania takiej terapii są trwalsze od farmakoterapii. Hm :bezradny:

Sam chce połączyć jedno i drugie..
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
27 gru 2014, 21:01
Lokalizacja
om

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez exodus! 02 sty 2015, 22:04
Bo tak naprawde ten temat nie jest dobrze poznany. Bardzo dobra teoria jest tez to, ze wina depresji i zaburzen psychicznych lezy po stronie zniszczonego mozgu[o czym moze swiadczyc ilosc neuronow czy np. wielkosc hipokampa u osob w depresji], aczkolwiek tez nie wyjasnia wszystkiego.
Ja osobiscie mysle, ze prawda lezy gdzies pomiedzy i mozna dzialac zarowno poprzez receptory, jak i stymulowanie neurogenezy i zapobieganie stresom, aczkolwiek jak pisze, to tylko moja opinia.
myślę podobnie farmakologia + psychologia, z ukierunkowaniem na samodzielność.
exodus!
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez Mózg-Pain 02 sty 2015, 22:57
Ricah a ja się z tobą całkowicie nie zgadzam. Ja uważam że biorę leki bo jestem tym kim jestem nawet mając swoje choroby a z twojej wypowiedzi trochę wynika że jesteśmy i stajemy się tym czym jesteśmy bo bierzemy leki. Uważasz że włączając coś lub wyłączając możesz ulepić człowieka tak jak sobie wymyślisz :(. Ja uważam że włączając lub wyłączając coś w człowieku lekami nie zmieniasz człowieka tylko wpływasz na jego samopoczucie nie zmieniasz tego czym jest i nie wpływasz na jego zachowanie bez jego woli. I tyle, możemy się nie zgadzać ze sobą i OK :) Dla mnie dla ludzkości ( górnolotnie a co ) najważniejsze powinno być szeroko rozumiane człowieczeństwo. Niestety ludzie coraz mnie szanują w sobie samego siebie a co gorsze narzucają ten brak szacunku innym ludziom wmawiając im że to jest normalne i staje się to nagminne doprowadzając ludzi którzy się z tym nie zgadzają do szału. I to min. jest powodem że ludzie nie wytrzymują i popadają w choroby umysłu nie radząc sobie ze światem który wariuje i całkowicie przestaje dawać oparcie i bezpieczeństwo. Może to frazesy, ale brak autorytetów, honoru, brak zdrowych norm społecznych, brak granic których się nie powinno przekraczać, brak jak już pisałem szacunku do siebie i innych ludzi, pęd jedynie za mieć coraz więcej nawet zabierając innym doprowadza do tego że cóż stajemy się bez obrazy zwierzętami. Odbierając w ostatnich latach ludziom to co było wypracowywane przez tysiąclecia i w sumie doprowadziło do cywilizacji jaką znamy i co tu dużo mówić sprawdzało się dla krótkotrwałej przyjemności tu i teraz nie sprawdza się według mnie. Nie neguję wolności ale całkowita wolność jest zła i prowadzi do anarchii lub tendencji do próby przejęcia władzy i narzucania poglądów grupy ludzi całej reszcie ludzi. Człowiek musi czuć że jednak wszystkiego mu nie wolno i ktoś tego pilnuje bo gdy traci hamulce prędzej czy później popada w samozniszczenie i wychodzi z niego zło nad którym może przestać panować.
Trochę pojechałem ale co tam tak mi się pomyślało :105: A dla niedowiarków nawet Lord Vader przeszedł na ścieżkę dobra bez dopalaczy :angel:
Jestem twoim powodem samo-destrukcji
Żyły pompujące strach ssą jasną ciemność
Posmakuj mnie,a ujrzysz
Więcej niż potrzebujesz
Wchodzę w twój umysł Niszczę marzenia
Oślepiony przeze mnie nie możesz nic ujrzeć
Przed przeznaczeniem nigdy nie uciekniesz
Życie jest jaśniejsze od śmierci
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
18 gru 2014, 19:13

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez lunatic 02 sty 2015, 23:14
Mózg-Pain napisał(a):Ja uważam że włączając lub wyłączając coś w człowieku lekami nie zmieniasz człowieka tylko wpływasz na jego samopoczucie nie zmieniasz tego czym jest i nie wpływasz na jego zachowanie bez jego woli.

Leki mają wpływ na odczuwane emocje, a to co się czuje wpływa na zachowanie, wiec jak widać leki wpływają na zachowanie
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez Popiol 03 sty 2015, 05:47
Oczywiście że wpływają na zachowanie czy nawet mogą powodować zmiany w osobowości.
Popiol
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez exodus! 03 sty 2015, 09:49
leki wpływają na nasze zachowanie jest to niezaprzeczalny fakt, a cała dyskusja polega na tym czy by tak nie można inaczej niż nas zmieniać i dodawać chemie do naszego DNA! leki to trucizna każdy to wie, długi okres leczenia jest to walka ze skutkami ubocznymi, wydajemy ogromne pieniądze, bo zaufaliśmy koncernom farmaceutycznym że ten dany specyfik mi pomoże, one nas tylko uzależniają i tworzą sztuczny świat, jesteśmy zależni od leków po jakimś czasie stajemy się ich niewolnikami, no ale to moje zdanie.
exodus!
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

przez Zbychu 1977 03 sty 2015, 11:34
exodus! napisał(a):leki wpływają na nasze zachowanie jest to niezaprzeczalny fakt, a cała dyskusja polega na tym czy by tak nie można inaczej niż nas zmieniać i dodawać chemie do naszego DNA! leki to trucizna każdy to wie, długi okres leczenia jest to walka ze skutkami ubocznymi, wydajemy ogromne pieniądze, bo zaufaliśmy koncernom farmaceutycznym że ten dany specyfik mi pomoże, one nas tylko uzależniają i tworzą sztuczny świat, jesteśmy zależni od leków po jakimś czasie stajemy się ich niewolnikami, no ale to moje zdanie.

To zalezy jak definiujemy zaburzenia depresyjne,jesli rzeczywiście depresja jest chorobą którą wyraża deficyt np serotoniny to wtedy jej uzupełnienie poprzez leki przeciwdepresyjne staje się wybawieniem,choruje wątroba,serce ,nerki -może i chorować mózg .
Zbychu 1977
Offline

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Avatar użytkownika
przez zigi7 03 sty 2015, 14:49
Czytam te wasze posty i się zastawiam. Patrzcie wątek o paroksetynie ma już 1100 stron i ciągle wracamy do tego samego jak mniemam, czyli że leki to zło ale nie ma innego wyjścia jak je brać. Też wiele razy próbowałem odstawić leki i bez rezultatu, czy trzeba będzie je brać do końca życia, w moim przypadku to bardzo realne i przerażające. Biochemia mózgu jeśli mam jeszcze jakąś chyba jest nie do odbudowania, czy znacie kogoś kto po braniu leków przez kilka lat wrócił na prostą i normalnie funkcjonuje. Mój lekarz powiedział mi że będę brał paro przez parę lat jak mu powiedziałem co ze mną jest nie tak, przykre jest to że do paro na sen dorzuciłem miansarynę i spałem po tym, teraz w okresie świąteczno-noworocznym chciałem odstawić miansec i już tak kolorowo nie było, płytki sen i budzenie się po 4,5 godzinach.
Wydaje mi się że jak już ktoś raz wszedł w to bagno to już raczej nie ma odwrotu, na własnym przykładzie. Chciałbym być zdrowy i normalnie spać, żeby dosięgnęła mnie jakaś moc Boża, uzdrowiła mnie i było wszystko ok. Czasami myślę że to karma i że trzeba to przejść jakoś, męczyć się i nie ma innego wyjścia. Jeszcze jedno macie kobiety, one wiedzą o waszych problemach, jak zareagowały gdy im o nich powiedzieliście?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
29 sty 2013, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do