PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

Re: ParoMerck

przez Pain 03 gru 2009, 18:34
Ja biorę 20 mg rano i do tego Ziperid na fobię pół tabletki na noc. Jestem przez to bardziej senna, aniżeli pobudzona. Do tego szereg innych, ale niezbyt kłopotliwych skutków ubocznych. Chociaż raz, kiedy zwiększyłam dawkę, miałam takie zawroty, jakbym wsiadła w kolejkę górską!
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Seroxat

przez Leszek007 04 gru 2009, 01:43
Damian1000 napisał(a):ostatnie dni byly beznadziejne i okropne

dzis 14 dzien na seroxacie (biore w dawce 20mg rano-czyli 14 tabletka)


nadal kiepsko :/

jak wstalem rano czulem jakbym mial znow dostac ataku paniki,

powoli nasilalo sie uczucie leku i tak jakby "odlaczylo mnie" od swiata

i taki silny bezsens...na szczescie opanowalem w miare sytuacje

wzialem lorafen doraznie i jakos funkcjonuje

ogolnie 14 dzien na seroxacie a ja czuje:


- dziwnie jakbym za bardzo wczowal sie w swoj organizm i czasem czuje sie jak w nie swoim ciele
- po za tym uczucie napiecia i lekkiego leku jest ...takie cos jakby na "krawedzi bym stal"
- lekkie uczucie bez senownosci ,brak energi normalnej takiej
- nachodzace mysli nadal sie utrzymuja takiej beznadziejnosci "jakbym tkwil w próżni" -dokladnie tak

rozmawialem z moim psychiatra - powiedzial ze seroxat jeszcze nie dziala zebym ciepliwie czekal

Witaj.
Bralem przez 1 m-c seroxat i po 3-4 dniach była rewelacja!!!! Niestety lek pozbawił mnie libido w 100% (męczarnia), dlatego psychiatra go odstawił.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 gru 2009, 01:31
Lokalizacja
Warszawa

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez just fine 04 gru 2009, 12:40
ale po czym? po paro czy po ziperidzie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ParoMerck

przez Pain 04 gru 2009, 12:52
Paro potęguje działanie Ziperidu, więc to będzie raczej po mixie obydwu leków.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez just fine 04 gru 2009, 13:06
aż muszę sprawdzić co to, to drugie :) ja ogólnie chodzę trochę nabuzowana. dziś wzięłam 30 mg naraz. bez dzielenia na dawki, bo - jak pisałam - nie mogę później zasnąc. strasznie mnie paro nakręca. nie w tym sensie, że do roboty, ale powoduje takie rozedrganie wewnątrz. czasem przyjemne, czasem nie i wtedy się tego boję...
jakie czasem mamy schizy, to ludzkie pojęcie przechodzi :D żeby się bać brać lek, który pomaga ci walczyć z lękiem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Re: ParoMerck

przez miko84 04 gru 2009, 13:17
A to rozdygotanie nie ma nic wspólnego z lękiem? Bo u mnie właśnie to rozdygotanie było dziwne. Niby Cię tak nakręca, że zrobisz różne dziwne rzeczy, ale do spokoju bym tego nie zaliczył. Do takiego spokoju jaki czułem wielokrotnie później (np na ropinirolu) - byłem wtedy opanowany i panowałem nad ciałem i umysłem. Taki spokój w 100%, bez nakręcenia.
miko84
Offline

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez just fine 04 gru 2009, 13:41
no właśnie ma... raz to lubię, raz mnie przeraża. na razie biorę paro od dwóch miesięcy. zostały mi dwa opakowania, a za miesiąc wizyta u psychiatry. zaciekawiłeś mnie. może porozmawiam z nią o zmianie...? myślałam, że to normalne.

ps. czytałam cię wcześniej, gdzieś tam. z tą dopaminą zwłaszcza mi się podoba. i to mnie trochę niepokoi. czy nie zrobię z choroby wytłumaczenia dla lekomanii? łatwo się wkręcam w coś, co mi sprawia przyjemność. w tym tkwi źródło mojej nerwicy zresztą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Re: ParoMerck

przez villemo 04 gru 2009, 13:52
Jeśli chodzi o te schizy i dziwny niepokój to ja tak miałam przez pierwszy tydzień brania Paro..Teraz już biorę ponad 2 tyg i raczej nie mam tych dziwnych objawów.Pozostała senność trochę i brak chęci do działania ale lepsze to niż tamte dziwne odczucia..Chwilami naprawdę się bałam :) ogarniał mnie np nagle taki ogromny bezpodstwany lęk,budzialm się z uczuciem ogromnego strachu ..maskara.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 lis 2009, 21:34

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez just fine 04 gru 2009, 13:56
ja mam wewnątrz takie motylki... i jakby mnie mięśnie łaskotały :D ponadto często uczucie, że muszę zaczerpnąć głęboko powietrza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Re: ParoMerck

przez miko84 04 gru 2009, 14:11
No ja właśnie nie czułem senności na ssri. Paroksetyna była pierwszym lekiem z tej grupy jaki wzięłem. Miałem ogromne skutki uboczne w postaci przyspieszonego bicia serca i potliwości, oraz skurczu naczyń krwionośnych co objawiało się absurdalnym odczuciem zimna - wręcz się trzęsłem. Większość psychiatrów przepisuje te leki bo podobno są bezpieczne i skuteczne, więc po tym jeszcze wiele razy próbowałem leków z tej grupy ale za każdym razem miałem takie same skutki uboczne. Lekarze przekonywali, że te objawy mijają z czasem, a ja też nie chciałem zbyt szybko rezygnować z leków które mogłby mi pomóc, więc najdłużej "wymęczyłem" się z sertraliną. Brałem ten lek przez 6 miesięcy, ale gdy po tym czasie objawy uboczne nie minęły, całkowicie zrezygnowałem z leków działających na serotoninę (brałem też klomipraminę, z takim samym skutkiem).

Później popróbowałem leków na dopaminę i odczułem różnicę w działaniu. Coaxil (też działa na dopaminę), wellbutrin (chociaż ten lek zwiększa lęk, bo silnie działa na noradrenalinę, a jej mi na pewno nie brakuje), oraz agoniści dopaminy (aktualnie biorę ropinirol), to leki stosowane w leczeniu depresji (poza agonistami, chociaż są badania o ich korzystnym wpływie w tym spektrum). Just Fine, nie musisz się chyba tego obawiać, chodzi przecież o to by wyleczyć się ze stanu patologicznego, a nie windować sobie nastrój.

Są leki stosowane w ADHD, które silniej działają na dopaminę. Poprawiają znacznie nastrój, koncentrację, motywację itd. (stosowane są przez studentów, gwiazdy filmowe i osoby które potrzebują kopa), ale tych leków raczej nikt Ci nie przepisze, bo nie masz ADHD. Sama musisz sobie odpowiedzieć czy potrzebujesz leczenia i brania leków. Narkotyki są złe, po ich odstawieniu masz ogromne problemy, a nie słyszałem o problemach po odstawieniu leków działających na dopaminę, bo one działają inaczej - nie zwiększają tak gwałtownie dopaminy, a pozatym stosują je głównie ludzie którzy mają niedobór tego neuroprzekaźnika, więc do nadmiaru dopaminy im raczej daleko.

Nie chodzi o to by doprowadzić się do stanu euforii czy hipomanii, bo gdy te stany występują zbyt często, lub utrzymują się zbyt długo, to są raczej stanami patologicznymi wynikającymi z zaburzenia poziomu neuroprzekaźników. Oglądałem dziś na discovery dokument o Hitlerze, o tym, że podobno brał amfetaminę, przez co w stanach zagrożenia lub niepowodzeń on był w wyjątkowo dobrym stanie. Nie myślał logicznie, nie oceniał dobrze ryzyka. Zbyt częsty stan hipomanii czy euforii może być dla nas równie groźny, jak przedłużający się stan obniżonego nastroju. Najlepsza jest równowaga. Leczymy się dlatego, że zauważamy jakieś problemy, nie chcemy sobie poprawiać na siłę nastroju, prawda?
miko84
Offline

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez just fine 04 gru 2009, 14:25
tak, też to oglądałam. ciekawy dokument.

no nie, nie... do głowy by mi nie przyszło leczyć się, gdybym nie wylądowała z pierwszym atakiem na izbie przyjęć.
generalnie zawsze miałam obniżony nastrój, zachowywałam się raczej biernie, żeby nikogo nie zrazić, brałam zbyt często winę na siebie itp. pesymistka ze mnie całą gębą.
myślę, że branie różnych specyfików (właściwie to głównie jednego, poza alko - i to nie trawa), wybudziło we mnie te lęki o własne życie i zdrowie. chodziło mi o to, że boję się czerpać przyjemność z bycia chorym, bo to w końcu kara za moje grzechy, a nie nagroda w postaci lepszego, niż zwykle bywało, humoru... no taka pokręcona jestem :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Re: Seroxat

przez zaba 04 gru 2009, 15:28
Ja tez bylem troche bardziej senny po seroxacie, ale nie przeszkadzalo mi to w funkcjonowaniu.

Od poniedzialku wrocilem do pracy po miesiacu i musze powiedziec, ze mam wrazenie ze seroxat wyciszyl moje leki. Zauwazylem jeszcze zmniejszony strach przed ludzmi, dzwonieniem. Natomiast samo dzialanie jest bardzo delikatne i nie doswiadczylem jakiejs naglej zmiany. Po prostu poprawil w znacznym stopniu komfort zycia.

Damian, twoj "dziennik" jest super. Jestem bardzo ciekawy wnioskow i obserwacji.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lis 2009, 17:15

Re: Seroxat

Avatar użytkownika
przez sebastian86 04 gru 2009, 15:56
siema :) ja biore seroxat od tygodnia i widze lekka poprawe . dodatkowo biore na noc lerivon i spie potem dlugo. licze ze poranki stana sie przyjemniejsze i bede chetny do zycia bardziej. pzdr
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Seroxat

Avatar użytkownika
przez Majster 04 gru 2009, 20:12
Chyba od 2003 bralem Seroxat 20mg dziennie, pamietam ze zanim lek zaczal dzialac to minelo kilka tygodni, a po 2 latach stosowania nagle wszystko sie wysypalo... Dzisiaj wiem, ze to nie byl zly lek tylko sytuacja sie skomplikowala, w sumie jakichs zlych wspomnien nie mam, nie pamietam zadnych powazniejszych efektow ubocznych. Samopoczucie mialem duzo lepsze niz bez wspomagania.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do