PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez Jogurt22 24 lis 2009, 19:46
wiesz ja biore ten lek i nie miałem jak ty to nazywasz stępienia uczyc. Wydaje mi sie że trafne jest
Twoje ostatnie zdanie o nakręcaniu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
23 lis 2009, 13:15

Re: ParoMerck

przez villemo 24 lis 2009, 20:45
Witam serdecznie,

ja biorę paromerck równo od tygodnia czasu(1tab 20mg/dzień).jest to mój pierwszy mocniejszy lek przeciwko temu cholerstwu jakie mam - nerwicy lękowej..Oprócz tego biorę doraźnie Abofam, który ma zmniejszać lęki.
Narazie niestety nie czuję się dobrze.Może jedynie jestem mniej płaczliwa i bardziej obojętna.
Objawy jakie mam to:
-zwiększone lęki.Tylko że nie do końca jestem w stanie ich uzasadnić..Np. nagle dopada mnie jakiś straszny strach nie wiem nawet przed czym :( po chwili to mija ,ale przyjemne nie jest:(
-zatykanie w przełyku
-ogromna suchość w buzi (wypiajm średnio 3 litry wody niegazowanej dziennie - gdzie kiedyś piłam baaardzo mało)
-otępienie,ospałość,napięcie w oczach
-kłopot z zaśnięciem,lub nagłe przebudzenie w nocy z uczuciem paniki i problem aby ponownie zasnąć
-mdłości(nie towarzyszą mi cały dzień ale jak juz się pojawia to kaplica :(
-brak apetytu, chwilami przechodzący wręcz w jadłowstręt
-no i brak ochoty na seks of course :/

chyba mam dosyć sporo skutków ubocznych,choc patrząc na całą ulotkę to nie jest źle :) czy ktos ma/miał podobne objawy?
Mam wielką nadzieję że za niedługo skutki uboczne odejdą..Tylko tak sie zastanawaim ile jeszcze będę musiała się męczyć.Jedni piszą że po 2 tyg widać poprawę, inni że po 5 tyg :/

pozdrawiam
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 lis 2009, 21:34

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez bliksa 25 lis 2009, 13:10
villemo, u mnie lek zaczął dzialac po ok. 4 tygodniach, wiekszosc skutków ubocznych minęło ale niestety zaburzenia seksualne to norma po paroksetynie. moj lekarz mowił ze ponad 90% pacjentów nie ma ochoty na sexa :?
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ParoMerck

przez Pain 25 lis 2009, 13:46
Spodziewam się, że ja zaliczę się do tych 10%, które to ominie :) (uśmiechnęłam się?) ParoMerck zaczynam brać od piątku, lepiej rano czy wieczorem? Jako że dawki mam małe (10 mg na początek, potem 20), liczę na to, że skutki uboczne będą znikome. A przy następnej wizycie poproszę o coś, co mi bardziej podpasuje. Wczoraj zaczęłam przygodę z Ziperidem i mam nadzieję, że będzie dobrze. Sporo osób miało z nim jazdy już po pierwszej dawce, mnie się nic nie przytrafiło. Jestem dobrej myśli..
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez bliksa 25 lis 2009, 13:50
Pain, paromerck najlepiej rano, przy sniadanku ;)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: ParoMerck

przez Pain 25 lis 2009, 14:09
Żebym to ja jeszcze jadła śniadania.. Cóż, trzeba będzie zmienić tryb życia. Nadal jestem dobrej myśli. Wspiera mnie chłopak i dzięki niemu chcę robić cokolwiek.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez bliksa 25 lis 2009, 16:42
Pain, i bardzo dobrze, fajnie, ze masz wsparcie, zawsze to łatwiej. a co do sniadanka, to u mnie tez nie ma tego pojęcia w słowniku ;)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: ParoMerck

przez Pain 25 lis 2009, 17:11
Bliksa, gdyby nie on, to pewnie guzik był zrobiła ze sobą. Co do śniadania - coś tam będę przegryzać do Paro, skoro tak ma być :)
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: ParoMerck

przez villemo 25 lis 2009, 19:30
mi moja psychiatra też mówiła że paromerck trzeba przyjmować z jedzeniem najlepiej bo inaczej mogą wystąpić kłopoty żołądkowe..
więc rano coś tam zawsze przegryzę, najczęściej banana i sucharka ;) na więcej nie mam siły i ochoty.
Chociaż dzisiaj w ciągu dnia zauważyłam że nie mam juz takiego wstrętu do jedzenia i nawet udało mi się wsunąć troche makaronu :)
Bliksa powiedz mi czy po tych 4 tygodniach zaczęłaś już normalnie funkcjonować?
Bo widzisz ja np teraz boję sie wyjść sama z domu nawet :/ mam nadzieję z to minie..
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 lis 2009, 21:34

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez Jogurt22 25 lis 2009, 19:37
minie paromerck napewno zadziała na to:) tylko trzeba troszke poczekac...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
23 lis 2009, 13:15

Re: ParoMerck

Avatar użytkownika
przez bliksa 25 lis 2009, 20:29
villemo, wiem o co chodzi bo sama nie wychodzilam nigdzie, nawet do sklepu przez 4 miesiące. po p[aromercku powinno to ustąpic chociaz ja na poczatku wspomagalam sie jeszcze xanaxem sr.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Seroxat

przez pete_27 25 lis 2009, 20:54
U mnie seroxat dawał naprawdę dużo spida. Działał w zasadzie na wszystko - nastrój, lęki, pewność siebie, motywacja. Przez cały okres działania. Wszystko było gitara:)

P.S. Czy ktoś z Was forumowiczów ma podobne wrażenia co do pamięci krótkotrwałej po dłuższym używaniu seroxatu?
pete_27
Offline

Re: ParoMerck

przez villemo 26 lis 2009, 15:02
no zobaczymy.. trzeba być dobrej myśli :)
tak naprwadę to najbardziej bym się cieszyła jakby udalo mi sie wygrać z nerwicą bez tych wszystkich leków ..
ale chyba czasem inaczej sie nie da.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 lis 2009, 21:34

Re: Seroxat

Avatar użytkownika
przez Damian1000 26 lis 2009, 15:31
7 dzien na seroxacie

byl okropny, tragedia, straszny metlik w glowie, uczucie niepewnosci ,
bezsens i splatanie przewijalo sie przez caly dzien

dzien 8 ( czyli dzis 26 listopad)

dzis obudzilem sie wczesnie w miare okolo 8:30 (az dziwne zawsze wstawalem okolo 14 :/

obudzilem sie zaskakujaco w niezlym nastroju
czulem sie nawet pozytywnie pobudzony
nawet W MIARE NORMALNIE sie czulem
poczulem jakies dzialanie seroxatu chyba czyli odrobinke "normalnosci"
pozalatwialem troche spraw..w zapedzie nawet zaplanowalem wiecej ale...

...ale troche mi "główka" przypomniala o stanie nerwicowo depresyjnym i pojawilo sie teraz (14:30)
nadal towarzyszace uczucie niepewnosci ,lekkiego leku oraz obawa ze wszystko znow zrobi sie bez sensu, nawet zlapala mnie chwilowa niepewnosc i poczucie beznadziejnosci ale puki co nawet jest spoko

reszte wrazen opisze potem obserwujac coi bedzei dalej

pozdrowki dla Was wszystkich
Never Never Never Give Up
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
19 lis 2009, 20:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do