PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
238
69%

Nie
61
18%

Zaszkodziła
45
13%

 
Liczba głosów : 344

Re: ParoMerck

przez agaska 02 lip 2009, 12:25
Ja nie moge zjesc nawet tabliczki czekolady z nadzieniem, w ktorym jest alkohol, bo czuje sie potem strasznie spieta i wystraszona. Pijana nie, ale czuje, ze te % mimo wszystko zle na mnie wplywaja.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: ParoMerck

przez kasienka0678 02 lip 2009, 15:25
Ja w poniedziałek byłam na 18stce przyjaciółki i kupiłam sobie dwa małe Leszki bezalkoholowe... Po pierwszym było ok, ale uwierzcie, że po wypiciu połowy drugiej butelki miałam lekką, ale odczuwalną banie a na drugi dzień małego kaca... Zaznaczę, że w ten dzień brałam lek.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
02 cze 2009, 21:08

Re: ParoMerck

przez kasia000 05 lip 2009, 09:09
aaale wy głupoty wypisujecie-hahahaha
dwa BEZALKOHOLOWE lechy i kaca ...szok! To siedzi w twojej psychice i wmówiłaś sobie tego kaca i bombe..he
ja biore ten lek i w żaden sposób nie wchodzi w intreakce z alkoholem!!!
kasia000
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Seroxat

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 05 lip 2009, 09:55
Cześć wszystkim.Ja też dostałam od swojego psych.seroxat.Najpierw tydzień zastanawiałam się czy go w ogóle zacząć brać.Zaczęłam,tylko nie tak jak mi go zlecił lekarz.Miałam od razu brać 20mg.rano.Posłuchałam mojej przyjaciółki doktorki i zaczęlam od ćwiartki przez 3 dni,potem 3 dni połówka,a dopiero całe 20mg.No i zaczęło się robic koszmarnie.Budzilam się o 3 nad ranem,spocona z tachykardią i okropnymi nudnościami.No tak mi się rzygać chciało,że masakra.w ciągu dnia także.Burczalo mi w brzuchu a na jedzenie nie mogłam patrzeć,bo myslałam że wyladuje w kibelku.Zadzwonilam do swojego psych.-kazał brać lekarstwo co drugi dzień,w dni parzyste.Tak tez zrobiłam,nudnosci ustapiły,przestałam budzić się nad ranem.Ale ale...pojawiły się bóle głowy,takie z tyłu nad potylicą.Jak wariatka mierzylam sobie ciśnienie ,bo myslałam że mi wzrosło.Pomiary mam dobre,z tendencją do niższych cisnień.w ogóle głowę mam jakąś nieswoją,ciężką.Pocę się okropnie,aż momentami to brzydzę się sama siebie.Przez chwilę wydawało mi się że jest lepiej,chcialo mi się jechac do miasta po rowerek dla synka.Nawet smiałam się jak głupi do sera przez cale popoludnie.ale trwało to tylko chwilę.Nadal męczą mnie moje dolegliwości-ciężko w klatce,cięzki oddech,słabo i tachykardia.Pojawiają się lęki.Wzięłam dopiero jeden cały listek leku to pewnie jeszcze mało,żeby cos powiedzieć o jego dzialaniu.Kurcze już mi się wydawało ,że zrobilam krok do przodu.Niestety teraz czuję że znowu jestem w tym samym miejscu.Kochani seroxatowcy pocieszcie mnie bo zaczynam watpić buuu.... :cry: :cry: :cry:

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Seroxat

przez betty_boo 05 lip 2009, 10:03
ja byłam bardzo zadowolona z seroxatu chociaz nie mogłam przez niego początkowo spac, chcociaz tak naprawde to nie wiem czy wszystkie objawy które przeypisujemy lekom nie sa objawami nerwicy? i chyba nigdy sie nie dowiemy...ale o seroxacie nic złego nie powiem, wrecz przeciwnie.

a chodziz tez na terapie? bo u mnie ona tez była bardzo wazna, nie tylko lek.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: ParoMerck

przez miko84 05 lip 2009, 11:20
On ma 0,5%. Niby mało, ale w połączeniu z lekiem rzeczywiście mogło w jakiś sposób zadziałać.
miko84
Offline

Re: Seroxat

przez miko84 05 lip 2009, 11:24
Czasami ma się wrażenie, że leki są po to by pokazać nam jak źle może być. Wtedy przestajemy brać i mówimy sobie: z nami wcale tak źle nie jest :mrgreen: żart oczywiście. Kasiu eseseraje na początku u niektórych osób dają okropne skutki uboczne, ale jak już się rozkręcą to te objawy znikają. Czasami potrzebna jest zmiana leku, ale wydaje mi się, że bierzesz go na razie za krótko. Cierpliwości.
miko84
Offline

Re: Seroxat

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 05 lip 2009, 11:53
Betty,Miko dzięki.Tak chodzę na terapię.Wiem doskonale ,że leki nie rozwiazują problemu tak do końca.Trzeba szukać zródła lęku i zmierzyć się z nim.Lek miał mi pomóc stanac na nogach,dac ukojenie mojemu zmęczonemu ciału.Miał być też pomocą i zabezpieczeniem w trudnej dla mnie psychoterapii.Muszę poczekać jeszcze bo może to faktycznie jeszcze za krótko.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Rexetin (paroxetyna)

przez haanka 06 lip 2009, 17:03
ja zazywam juz poltora miesiaca i wcale mi sie potrawilo, pojutrze ide do psychiatry, chce zrezygnowac z leku...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 cze 2009, 10:00

Re: ParoMerck

przez kasia000 06 lip 2009, 22:10
ja biore ten lek baaardzo długo,zdzarzało sie ,że wypiłam i to nie mało nie bede pisać bo wstyd...
i zawsze trzymałam sie najlepiej z całej imprezy!! kac minimalny zawsze!
kasia000
Offline

Re: ParoMerck

przez kasienka0678 07 lip 2009, 10:29
Każdy reaguje inaczej... To zależy od organizmu. Ja biorę teraz Jarvis 75 mg i nawet po kilku łykach piwa (ok 6-10) czułam lekką banie... :D Śmiech na sali :P
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
02 cze 2009, 21:08

Re: ParoMerck

przez crisp71 08 lip 2009, 17:51
Dziś minął miesiąc jak biorę ten lek. Bylem na kontrolnej wizycie. Może jest troszkę lepiej ale nadal mam problemy ze snem,w dzien jestem zmęczony,na sex nie mam ochoty. A pani doktor zwiększyła mi dawkę z 1 do 2 tabletek. Co Wy na to? Psychicznie chyba tez jest troszkę lepiej,myslalem ze czas brania leku ma większeznaczenie niż jego dawka tym bardziej ze niektorzy z Was biorą ten lek rok i dlużej.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 cze 2009, 02:14
Lokalizacja
Poznań

Re: ParoMerck

przez kasienka0678 08 lip 2009, 19:02
Wszystko zależy od organizmu... Na mnie w ogóle nie zadziałał ParoMerck, w sumie to narobił więcej "szkód" (senność, rozdrażnienie, spadek libido i ogólnie taka nijaka chodziłam). Lekarz (ogólny) nie zmienił mi dawki, choć brałam go tylko miesiąc. W zamian przepisał Jarvis, który też nie zdał egzaminu choć czułam się lepiej (fizycznie) i dziś psychiatra przepisał mi kolejny-Seronil. Nie wiem czy to dobrze... Ale co ja się na tym mogę znać-oni p o w i n n i wiedzieć co robią... Ale jeśli psychicznie czujesz się lepiej to chyba zwiększenie dawki powinno dać jakiś rezultat :)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
02 cze 2009, 21:08

Re: Seroxat

przez haanka 10 lip 2009, 17:04
czesc! pisalam wczesniej, po 3 tyg leczenia paroksetyna, bylo w miare, ale nie bylo najlepiej, po 4 tyg leki byly silniejsze niz kiedykolwiek, trzesienie sie rano, koszmarne noce, pocenie sie nie do zniesienia, popadalam z euforii w totalne zmeczenie, potem mialam b powazny wypadek samochodowy, potrojne dachowanie, auto do kasacji, ja praktycznie zadnych obrazen, dogorywalam tydzien w domu, dzieci na szczescie u opiekunki, bylo niestety coraz gorzej, nie moglam kompletnie sie pozbierac, bralam 30mg przez prawie 7 tyg i we srode za rada nowego psychiatry przestalam brac z dnia na dzien, chodze na nowa terapie i jest mi o wiele lepiej, jestem juz w trzeciej dobie po odstawieniu i nie dzieje sie nic gorszego niz podczas jego brania. Chce teraz sobie poradzic bez lekow. I pamietajcie jesli przez dluzszy czas jestescie kims innym, macie ciagle te same skutki uboczne nie wachajcie sie go odstawic, to b. powazny lek, moj psychiatra mowiedziel, ze nigdy go nie przepisuje. Nie chce nikogo straszyc, ale ja przezylam jedne z koszmarniejszych tygodni mojego zycia z paroksetyna... Nigdy wiecej. I to jak napisal moj poprzednik: czasem trzeba brac te leki by zdac sobie sprawe jak jeszcze zle z nami NIE JEST.
Pozdrawiam wszystkich b serdecznie
h.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 cze 2009, 10:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do