WORTIOKSETYNA (Brintellix)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wortioksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
4
27%

Nie
6
40%

Zaszkodziła
5
33%

 
Liczba głosów : 15

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez limej 08 wrz 2014, 20:26
Dottie jeśli czytałaś wszystkie moje posty to ja na poprawę czekałem aż 35 dni ( mój lekarz powiedział mi 6 tygodni o ironio gdzie te 2 tygodnie które piszą na wszystkich antydepresantach) i na początku było gorzej niż na poprzednich lekach w moim przypadku to czekanie się opłaciło i teraz mam taką poprawę jakiej bym chciał ale zdaje sobie sprawę z tego że to nic nie znaczy bo moje przeżycia byłyby dobre dla kogoś dokładnie takiego samego jak ja pozdrawiam
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 sie 2014, 11:09

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez lunatic 08 wrz 2014, 20:32
wysypka świadczy o jakiejś nadwrażliwości na daną substancje i przy czymś takim sie leki odstawia
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez Pablo5HT1 08 wrz 2014, 23:36
Jak czytam na forum nerwica o objawach ubocznych typu swędzenie to mam wrażenie, ze Ci , którzy je biora ( teraz vortioxetyna) to nie mają depresji, bo ktoś kto ma prawdziwy stan depresyjny to na takie detale nie zwróci uwagi. To raz, a dwa, luuuudzie, piszcie na temat a nie na inne poboczne tematy. A na temat to jest, jak poprawia sie w deprsji, jak jesli chodzi o lęki i innne objawy, np psychosomatyczne, a nie swędzenie, bóle głowy, noo, no co jeszcze?
Trzeba sobie uświadomić, ze każde chemiczne badziewie to skutki uboczne. Bo te leki to jest badziewie, gdyby nie było to stałych forumowiczów byłoby mało, a tak....., a psychoterapia , owszem, tylko w naszym kraju to albo droga impreza albo rozreklamowana impreza. Wielu terapeutów nie umie leczyć nerwic, depresji to mało kto umie terapią, bo jeśli się obiecuje komuś ze wyleczy go terapia w dwa lata to sorry.... nie ma żadnego dowody, ze gdybys nie chodził i np. codziennie chodził na ryby to efekt nie byłby taki sam. Jesli komus terapia nie pomaga w ciagu no przyjmijmy 3-4 miesięcy to nie ma dowodów na jej działanie. bo tylko krótki okres, zmiana w stosunku do punktu wyjścia moze zobrazowac jakis efekt terapii. Dlatego nie wierzcie terapeutom, którzy mówią że za dwa lata wam sie poprai bo to nie wam sie poprawi w wyniku terapii tylko po prostu choroba sam przejdzie. To samo jest z lekami, tu okres jest około 6-8 tygodni , chcoaz jak ja testuje leki ( okres 5-7 tygodni) to śmiało moge powiedzieć coś takiego: jak lek nie "bierze" to okres 4-5 tygodni jest wystarczajacy by ocenić działanie antydepresanta. To sie po prostu czuje w jakim kierunku zmienia sie samopoczucie i tyle. Ja np po postach o vortioxetynie to moge wysnuć wniosek że to nic wielkiego, ot jedno rozreklamowane badziewie więcej. Nie widzę jednej rzeczy, istotnej poprawy i stosunkowo dużej liczny wyleczonych, jest to wszystko marne i zbliżone do starych leków antydepresyjnych. Tak, ze Lundbeck to chyba jednak jacyś lepsi "oszuści" z tym Citalopramem i jednakowoż działajacym escitalopramem, który miał być super a okazłą się....
Offline
Posty
447
Dołączył(a)
28 lut 2014, 02:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Avatar użytkownika
przez depas 09 wrz 2014, 07:48
Pablo5HT1, masz pewnie rację co do polityki lekowej Lundbecka jeśli chodzi o citalopram i escitalopram. Ten drugi to tylko taka mocniejsza, czystsza wersja pierwszego. Teraz niedługo wygasa im patent na arypiprazol, i już w ostatnich fazach testów jest breksiprazol, znów podkręcona wersja, rzekomo lepsza arypiprazolu. Ma się różnić lepszą tolerancją, mniejszą akatyzją i większą skutecznością, czyli to samo co obiecywano po escitalopramie. A jak jest z Brintellixem to na razie ciężko powiedzieć, potrzeba więcej opinii i dłuższego czasu na rynku. Ten lek jednak profilem działania receptorowego jest czymś innym niż klasyczne SSRI, działa "szerzej", i za wcześnie by mówić o jego skuteczności albo że jest do bani.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez miko84 09 wrz 2014, 08:30
Swędzenie jest typowo z histaminy, to chyba jedyny lek który zamiast ją blokować (antagonizm H1) to ją zwiększa (poza modafinilem ale to nie jest lek przeciwdepresyjny). Dlatego też może poprawiać czujność i uwagę.

Wortio może rzeczywiście potrzebować tyle czasu co klasyczne SSRI i zgadzam się, że lek ma dużo szersze i ciekawsze działanie receptorowe od aktualnie dostępnych. Na zagranicznych stronach do oceniania leków przeważają pozytywne opinie o nim.

limej a Ty przypadkiem nie masz CHADU? Depresja w CHADZIE różni się trochę od tej jednobiegunowej. Ale tak czy owak, na pewno jeśli ktoś zaczyna brać wortio to warto dać temu lekowi 6-8 tygodni czasu.

U mnie ten lek też miał bardzo przykre skutki uboczne, chyba jedne z gorszych w porównaniu do leków które brałem.
miko84
Offline

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Avatar użytkownika
przez depas 09 wrz 2014, 09:18
miko84, a jak u Ciebie na ago leci, wciąż jesteś zadowolony, odczuwasz poprawę nastroju?
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez alukard75 09 wrz 2014, 19:16
Chada vel CzesiekWiesiek odezwij sie na PW.

Ps. Wie ktos co oznacza zaleganie wiadomosci w golderze "do wyslania"?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
22 mar 2014, 19:50

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Avatar użytkownika
przez depas 09 wrz 2014, 19:58
alukard75, to znaczy że odbiorca wiadomości jeszcze nie odczytał, sam się niedawno dowiedziałem po 2 latach :smile:
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez limej 10 wrz 2014, 19:42
Oczywiście że mam CHAD o czym tu już pisałem moja choroba jest bardzo paskudna bo ciężko było ( jest ) znależć antydepresant który by nie powodował przeskoku na drugą stronę czyli w manię dlatego podchodzę z taką nadzieją do wortio bo widzę że na razie nie powoduje takiego przeskoku nie wiem może to jest też kwestia dawki pozdrawiam
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 sie 2014, 11:09

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Avatar użytkownika
przez Dottie 11 wrz 2014, 01:09
Wiem, że aby lek się "rozkręcił" potrzeba trochę czasu, ale mi chodzi o coś zupełnie innego, mianowicie o to, że przy terapii antydepresantami czuję się źle fizycznie, i to nie tylko na początku leczenia. Przez całe trzy lata kiedy byłam na Axyvenie i Mozarinie miałam straszne bóle jelit i żołądka(pomijając inne fizyczne skutki uboczne). Po odstawieniu leków przez rok miałam spokój, a teraz znowu się zaczyna... :( Wczoraj czułam się już tak źle, że zrobiłam sobie jednodniową przerwę. Być może Brintellix w dawce 10mg działa na mnie za silnie, wcześniej inne leki mogłam brać tylko w najniższej dawce - mam problemy z sercem, nerkami i wątrobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
18 sie 2014, 22:14

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez miko84 11 wrz 2014, 13:24
Na mnie brintellix działa fizycznie najciężej z wszystkich leków które brałem, to nie jest taki łagodny jeśli chodzi o uboki lek.
miko84
Offline

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez Popiół 11 wrz 2014, 19:42
no ale krótko miko84 brałeś, ciekawe jak by było po dłuższym czasie....

-- 11 wrz 2014, 19:48 --

Ja znów zaobserwowałem u siebie nagłą poprawę nastroju przy odstawce paroksetyny, jestem rozgadany i czerpię przyjemność z rozmowy, mam ciarki przy słuchaniu ulubionej muzyki, wybuchłem płaczem co też dało mi ulgę pewnego rodzaju. Szkoda że taki stan nie utrzymuje się dłużej jak tydzień, bo było by w pyte.
Chociaż nie wiem czy dobrze robię, niewykluczone że sprawdzę maksymalne dawki paro 60-80 mg, bo nigdy nie próbowałem takich dawek a wmawiam sobie lekooporność.
Popiół
Offline

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Avatar użytkownika
przez Dottie 11 wrz 2014, 20:22
Ja po odstawieniu Mozariu (Escitalopramum) też poczułam się lepiej niż podczas jego brania. Możliwość odczuwania emocji wybuchła z podwójna siłą i czułam się dobrze przez jakieś pół roku, potem nastąpił emocjonalny zjazd i powróciły ataki paniki oraz depresja (płacz był nie do opanowania :( ), więc postanowiłam wrócić do leków żeby móc znowu stanąć na nogi...

Jeśli chodzi o różnice w początkowym działaniu leków, które brałam najdłużej (Axyven (Venlafaxinum) i Mozarin) a Brintellixem, to jak dla mnie, różnica jest dość duża. Przede wszystkim, przy wchodzeniu na oba leki (i później przy ich ostawianiu) miałam okropne uczucie "kopania prądem" po mózgu, czego przy Brintellixie na razie nie mam, i mam nadzieję że tak już zostanie... Axyven u mnie zadziałał szybciej, ale na początku czułam się nienaturalnie nakręcona (na granicy manii) i miał chyba więcej skutków ubocznych niż Brintellix, z tym że były mniej uciążliwe. Przy tygodniowym braniu Brintellixu nudności są nie do wytrzymania, do tego brak apetytu i dziwny posmak w ustach. Na szczęście swędzenie nie jest już tak uciążliwe. Poza ogólnym rozbiciem fizycznym, psychicznie czuję się na tyle dobrze, że po tygodniu brania Brintellixu byłam w stanie iść na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy, a to już bardzo dużo jak dla mnie :) Ataki paniki też stają się coraz rzadsze i lepiej radzę sobie z uczuciem ciągłego lęku. Póki co, nie mam poczucia derealizacji i sztuczności, nie czuję się jak robot, a tego najbardziej się obawiałam po przygodzie z Axyvenem i Mozarinem. Jeśli ten lek będzie dalej tak dobrze działał na moją psychikę, a fizyczne skutki uboczne miną, to uznam go chyba za jakiś cudowny wynalazek, bo straciłam już nadzieję, że istnieje lek, który w końcu wyciągnie mnie z tego piekła... Najbardziej obawiam się tego jak długotrwałe przyjmowanie Brintellixu odbije się na moim organizmie gdyż jest to nowość i nie ma jeszcze odpowiednich badań i danych, tak więc wszystko może się zdarzyć... Ale, jest ryzyko - jest zabawa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
18 sie 2014, 22:14

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

przez Popiół 11 wrz 2014, 20:49
Ja po odstawieniu Mozariu (Escitalopramum) też poczułam się lepiej niż podczas jego brania. Możliwość odczuwania emocji wybuchła z podwójna siłą
no tak często bywa.
Popiół
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do