MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy mianseryna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
70
62%

Nie
26
23%

Zaszkodziła
17
15%

 
Liczba głosów : 113

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

przez ladywind 16 sty 2014, 00:19
Powyżej wszystko wyjasnilam.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

przez lunatic 16 sty 2014, 00:29
ważne żeby lek pomagał, po co się spierać czy lepszy antydepresant czy neuroleptyk
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

przez Popiół 16 sty 2014, 01:25
Ja nie neguje nikogo z powodu tego że leczy się neuroleptykami, po prostu boję się tych leków na dłuższą metę i uzasadniłem swoje obawy a niektórzy na forum nie potrafią zaakceptować tego że ktoś ma odmienne zdanie i że naczytał się bzdur na internetach.

elfrid mówisz że ssri aż tak Cie niezdrowo nakręcają? Tak z ciekawości zapytam, próbowałeś np. Fevarinu z lamotrygina lub innym stabilizatorem? Może takie "łagodniejsze" lpd jak fevarin czy citalopram nie pobudzały by Cie tak strasznie.
Popiół
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

Avatar użytkownika
przez barsinister 16 sty 2014, 05:42
ech, czym innym jest dystymia, duża depresja, depresja w ChAD, depresja współwystępująca, depresja lekooporna (jak do tego dodamy jeszcze zaburzenia osobowości, stany lękowe, nerwice to kombinacji będzie multum), do tego dorzućmy leczenie 1, 2 i 3 rzutu

mitologia dotycząca typów leków jest bardzo szkodliwa, nie ma sensu generalizowanie - więc gadka typu "po neuroleptykach będę mielić ozorem na starość" albo "po SSRI będę zombie i impotentem" albo "po neuroleptykach utyję jak świnia" albo "nie będę brać leków bo są na schizofrenię/padaczkę" albo "w miesiąc uzależnię się od benzodiazepin" jest bezcelowa

myślę, że każdy tutaj mógłby napisać epos o tym, jak poszczególne leki działały na niego i czym się to różniło od opisów działania - przykładowo mianserynę mogłem łykać jak cukierki i nigdy nie zadziałała, brałem ją dwa razy po kilka miesięcy w odstępie roku - raz schudłem kilogram, za drugim razem utyłem siedem kilo, a z kolei mirtazapinę uznawaną często za lek bliźniaczy oceniam jako najlepszy antydepresant sensu stricte, jaki kiedykolwiek brałem - to się przecież kupy nie trzyma a jednak tak było

żeby było jeszcze śmieszniej - sporo leków przestaje po jakimś czasie z niezrozumiałych przyczyn działać (efekt poop-out, częsty przy SSRI i właśnie mirtazapinie)

cyrk zawsze zaczyna się, kiedy nie działa leczenie drugiego rzutu (a tak bywa często po nawrocie) - wtedy zaczynają się kosmiczne kombinacje i to będzie zawsze jak rzucanie monetą
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

Avatar użytkownika
przez elfrid 16 sty 2014, 07:51
Popiół, próbowałem paroksetyny. Też ma niby działanie sedatywne, nie wywołuje sztucznego wpływu na napęd. Fluwoksaminy nie ze wzgl. na cenę, ale być może będzie to jakaś opcja, jeżeli nastrój będzie obniżony. Próbowałem lamotryginy solo przez 5 miesięcy i owszem zapobiegał nawrotom depresji przez ten czas. Jednak moim zadaniem lamo nasilała lęki. U mnie długo utrzymywały się objawy grypopodobne (pomimo max wolnego wprowadzenia 25mg co dwa tyg), miałem po niej straszny trądzik i nadmierne pocenie (tzn. spotniałe całe ciało, lepkie). Mam negatywne odczucia jeśli chodzi o lamotryginę.
PS kwetiapina to też jest stabilizator, tylko należący do grupy neuroleptyków. Kwetiapina jest najbezpieczniejszym neuroleptykiem, praktycznie brak ryzyka dyskinez i zespołu neuroleptycznego. Jest najczęściej przepisywanym neuroleptykiem w USA we wskazaniach pozapsychotycznych.
PS Z tego co pamiętam brałeś wenle z mirtą, albo sertrę z mirtą; czyli dobre połączenie przeciwdepresyjne wskazane w epizodach dużej depresji. Pomogło, jak się teraz czujesz, funkcjonujesz normalnie?

-- 16 sty 2014, 07:55 --

barsinister napisał(a):żeby było jeszcze śmieszniej - sporo leków przestaje po jakimś czasie z niezrozumiałych przyczyn działać (efekt poop-out, częsty przy SSRI i właśnie mirtazapinie)


Na czystą depresję (bez zab.osobowości i nerwic) LPD nie przestają działać. Wszystko najczęściej wraca po odstawieniu. Jeśli na mircie przez powiedzmy pół roku było świetnie i aktywnie a potem zjazd pomimo regularnego przyjmowania; to może świadczyć o zaburzeniach ze spektrum CHAD. Piszę tak ogólnie bo Ty masz diagnozę wystawioną.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

przez miko84 16 sty 2014, 11:55
elfrid uwierz mi, przepisywanie neuroleptyków wcale nie wynika z ich skuteczności ale raczej ze skuteczności lobby farmaceutycznego produkującego te leki. Ich działanie przeciwdepresyjne jest nikłe i nie poparte badaniami (via cytat z linku podanego przeze mnie), a ich skutki uboczne (szczególnie przy długotrwałym stosowaniu) uciążliwe i przykre.

Żaden lekarz a już szczególnie nie Ty nie dadzą gwarancji, że stosowanie nawet najmniejszej dawki neuroleptyku przez dłuższy czas nie spowoduje trwałych uszkodzeń w przewodnictwie dopaminergicznym objawiającym się dyskinezami czy innymi objawami jak parkinsonizm. Przecież nie mówimy o leczeniu przez parę miesięcy bo większość ludzi na forum musi brać leki dożywotnio. To są niestety groźne leki, blokujące transmisję dopaminergiczną, co zawsze jest szkodliwe - oczywiście przy schizofrenii i objawach silnej manii musimy to zrobić, ale jest to zło konieczne, nic więcej. Jest cała gama leków przeciwdepresyjnych, więc stosowanie neuroleptyków w depresji uważam za wielką głupotę.

Dziękuję za troskę, mój szpik ma się dobrze a zaburzenia o których piszesz występują u niewielkiego odsetka biorących i dają bardzo specyficzne objawy po których można je wyłapać. Poza tym, robiłem badanie krwi i wszystko jest w porządku. Tobie też zalecam uwagę na kwetiapinie: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11722307 "Agranulocytosis and granulocytopenia associated with quetiapine."

Brałem neuroleptyki o różnym mechanizmie działania - sulpiryd (czysty antagonista D2), flupentiksol (złożony mechanizm) i perazynę (złożony mechanizm). I wszystkie miały u mnie podobne, przykre skutki. Rozumiem, że miałbym próbować dalej, może arypiprazol, ziprasidon i inne "nowości" które firmy farmaceutyczne chcą mi wcisnąć na moją depresję? :)

Popiół ot to, dopamina to neuroprzekaźnik życia, o ile zaburzenia w transmisji serotoninergicznej mogą objawiać się depresją i innymi przykrymi objawami to nie spowodują innych objawów fizycznych. Zaburzenia w transmisji dopaminergicznej - jej większy spadek, objawiają się parkinsonizmem. Zaburzenami w ruchu, oddychaniu, przełykaniu, osoba ma problem z utrzymaniem szklanki, ślini się i poci. Zresztą każdy widział osobę z parkinsonem. Dopamina to życie, a jej blokowanie lekami uważam za zło konieczne u osób ze schizofrenią i silną manią. To co wspominasz to prawda, neuroleptyki w małych dawkach jeśli już działają na objawy depresyjne to działają przez krótki okres, zazwyczaj maks 3 tygodnie, bo dalej organizm przystosowuje się do leku i następują te zmiany adaptacyjne. Poza tym te leki nawet jeśli początkowo spowodują zwiększone uwalnianie dopaminy to ta dopamina i tak jest w większości przyblokowana przez antagonizm receptorów dopaminowych - więc w skrócie jest trochę więcej dopaminy ale nie ma ona jak działać bo receptory są zablokowane.

-- 16 sty 2014, 11:27 --

barsinister różnica między mianseryną a mirtazapiną jest, chcesz to podeślę Ci pdfa porównującego.

-- 16 sty 2014, 11:32 --

A tak zapytam z ciekawości, czy jakiś neuroleptyk jest zarejestrowany do leczenia depresji jednobiegunowej jako lek podstawowy? Zastanówcie się, dlaczego firmy nie dążą do ich zarejestrowania? Czyżby dlatego, że by przejść taką rejestrację lek musi wykazać skuteczność?
miko84
Offline

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

Avatar użytkownika
przez elfrid 16 sty 2014, 13:19
miko84 napisał(a):elfrid uwierz mi, przepisywanie neuroleptyków wcale nie wynika z ich skuteczności ale raczej ze skuteczności lobby farmaceutycznego produkującego te leki.


Ale w jakich wskazaniach nie są skuteczne? Tych określonych w CHPL? Czy przy zastosowaniu off-lebel? Wiele osób z lękami, nerwicą, w tym wegetatywną, pozytywnie reaguje na małe dawki suplirydu i flupentiksolu. Ale można w nich pchać SSRI, które dodatkowo nasilają u nich te objawy.

-- 16 sty 2014, 13:22 --

miko84 napisał(a):A tak zapytam z ciekawości, czy jakiś neuroleptyk jest zarejestrowany do leczenia depresji jednobiegunowej jako lek podstawowy? Zastanówcie się, dlaczego firmy nie dążą do ich zarejestrowania? Czyżby dlatego, że by przejść taką rejestrację lek musi wykazać skuteczność?


W USA kwetiapina ma zostać zarejestrowana przez FDA do leczenie depresji jednobiegunowej. Nie wiem na jakim temat jest etapie, ale chyba zaawansowanym i na ukończeniu. W polskich publikacjach naukowych już przywołują ten fakt.

PS Ja też poprosiłbym o tego pdf określającego różnice między mianseryną a mirtazapiną.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

przez miko84 16 sty 2014, 13:25
A są zarejestrowane do leczenia depresji jednobiegunowej? O off label nie mówię, bo wiele leków na swoje off label i jednemu na depresję pomogą agoniści dopaminy a innemu selegilina, ale są to szczególne wypadki. Jeśli jakiś lek jest skuteczny w danej chorobie to firma go rejestruje do tego bo to niesie ze sobą większy zarobek - większą ilość przepisań leku. Ale jeśli lek nie ma dużej skuteczności to jest duże ryzyko że firma wyłoży kasę na badania, a lek nie przejdzie przez którąś fazę i kasa pójdzie w błoto. Najkorzystniej jest więc dla firm farmaceutycznych lobbować przepisywanie leku o nieudowodnionej skuteczności właśnie przez off-label. Off label wyklucza refundację a wszystkie zniżki na neuroleptyki stosowane poza ich przeznaczeniem są naginaniem prawa.

Jeśli kwetiapina przejdzie fazy testów i zostanie zarejestrowana do leczenia depresji jednobiegunowej to wrócimy do tematu. Na razie jest masa leków w testach a sporo z nich ich nie przechodzi.

W związku z pdfem wykazującym różnice między mianseryną a mirtazapiną to proszę o adresy mailowe na priva. Pdf jest po angielsku.
miko84
Offline

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

Avatar użytkownika
przez elfrid 16 sty 2014, 13:29
miko84 napisał(a):Brałem neuroleptyki o różnym mechanizmie działania - sulpiryd (czysty antagonista D2), flupentiksol (złożony mechanizm) i perazynę (złożony mechanizm). I wszystkie miały u mnie podobne, przykre skutki. Rozumiem, że miałbym próbować dalej, może arypiprazol, ziprasidon i inne "nowości" które firmy farmaceutyczne chcą mi wcisnąć na moją depresję? :)


To ja już na prawdę nie wiem, co mogłoby pomóc na Twoją anhedonię. Antydepresanty nie pomagają (z nielicznymi wyjątkami na krótko np. mirtazapina), aktywizujące neuroleptyki też nie. Nie mam pomysłu co Ci w takim razie doradzić. Inna sprawa, czy jesteś pewien, że właściwie nazywasz ten objaw? Brak zainteresowania czymkolwiek cały czas, bez przerw, to już nie objaw depresji, ale raczej zaburzeń osobowości, mechanizmów obronnych, sposobu na wycofanie i ucieczkę od problemu. Bo pomijając ZOK (który uważam, za jeden z najgorszych zaburzeń psychicznych) i jego oznaki; jak byś siebie zdiagnozował wyłączając właśnie objawy nerwicy natręctw.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

przez miko84 16 sty 2014, 13:31
Teraz na tym co biorę jest dobrze, początkowo było tylko trudno i miałem już porzucić te leki w pierony, bo miałem mocne nasilenie lęku, ale teraz po 7 tygodniach (3 na zwiększonej dawce) jest już super. Dużo lepiej niż na samych SSRI, które próbowałem różne i przez długi czas (najdłużej paro). Tak, że polecam wszystkim augmentację z mianseryny/mirtazapiny gdy ich SSRI się nie spisuje lub nie działa w pełni.
miko84
Offline

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

Avatar użytkownika
przez elfrid 16 sty 2014, 13:38
miko84, A odpowiadając na moje pytanie :D
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

przez lunatic 16 sty 2014, 13:41
elfrid,
a jak np. rozróznisz czy anhedoina w danym momencie jest objawem depresji czy objawem ubocznym SSRI? ja mam z tym problemy zeby to rozróżnic
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

przez miko84 16 sty 2014, 13:58
Poza ZOK mam depresję, bez zwyżek nastroju, ale bez jego większych spadków. Anhedonia objawia się brakiem zainteresowania i przyjemności z dawnych pasji i zainteresowań - brak słuchania muzyki czy oglądania filmów bo totalnie nie dawały przyjemności.
miko84
Offline

MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

przez depresyjny 16 sty 2014, 16:40
No mnie jednak wykopsali z pracy. Dzisiaj dostalem wypowiedzenie. Fajnie odpoczne sobie. Bede mogl miansy dorzucic do pieca.
depresyjny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 20 gości

Przeskocz do