MIANSERYNA (Lerivon,Deprexolet,Mianserin,Miansec,Norserin)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy mianseryna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
70
62%

Nie
26
23%

Zaszkodziła
17
15%

 
Liczba głosów : 113

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez Anna R. 01 lis 2008, 18:31
jaa, jak pisałam w innym temacie chęci i możliwości to dwie odmienne sprawy. Piszę jedynie o możliwościach, a ochota na sex, lub jej brak, niekoniecznie może mieć związek z braniem leków. Depresja i nerwica same w sobie zaburzają popęd. Libido jest również zależne od wielu czynników, chociażby od jakości związku, więzi łączących partnerów, czy chociażby poziomu hormonów. Nie mówiąc już o tym, ze wiele osób bierze lerivon w połączeniu z innymi specyfikami. Poza tym dawka leku, wg znanego mi psychiatry-seksuologa, powinna wynosić 60 do 90 mg na dobę, aby uzyskać pożądany efekt terapeutyczny.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 lis 2008, 19:03
widzisz ja zanim zczelam sie leczyc na nerwice a juz chorowalam na depreche i nerwice to mimo to mialam ochote na te sprawy ;) a jak zaczelam brak lerivon wszystko minelo
takze nie przekonasz mnie;) dla mnie definitywnie to ten lek zreszta lekarz tez mi o tym powiedzial kiedy go o to spytalam

"wg znanego mi psychiatry-seksuologa, powinna wynosić 60 do 90 mg na dobę, aby uzyskać pożądany efekt terapeutyczny." efekt na co? na poprawe libido? czy mowisz o depresji?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez Anna R. 01 lis 2008, 19:38
Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, stwierdzam jedynie fakt. Leki działają różnie, ot choćby i nasenne. Każdemu pomaga co innego. Te 60-90 mg wpływa pozytywnie na doznania seksualne, ale i depresji robi dobrze. 15- 30 mg jest wg mojego lekarza dawka zbyt niską, aby coś drgnęło ;)

Nie wiem jak nasilona jest twoja choroba, moja jest ciężka oraz przewlekła. W czasie nawrotów nie miałam ochoty dłużej żyć, a sex był ostatnią rzeczą o jakiej bym pomyślała. Dopiero w okresie remisji wracał do łask. Dlatego nauczyłam się cenić te rzadkie chwile szczęścia. Dzięki Lerivonovi mogę znowu być sobą i jestem za to wdzięczna losowi i mądrej pani doktor. Przywróciła mi nadzieję na normalność, a nawet dostałam mały bonus. Może zresztą wcale nie taki mały ;)
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 lis 2008, 19:51
ja juz jestem zdrowa odstawilam leki oba;) leczylam sie rok ,chorowalam poltorej roku niecale lerivon bralam na bezsennosc stad ta niska dawka;)

coż to dobrze ze leki na kazdego dzialaja inaczej;) dla mnie to jest fakt;)a nie fakt ze lerivon poprawia libido itd bo jest róznie u kazdego z tym
dobrze ze ty moglas sie cieszyc sexem dzieki lekowi;) a ja po odstawieniu jego dopiero mam ochote na zabawy;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez Anna R. 01 lis 2008, 21:17
To dobrze, że twoja choroba miała tak wspaniały epilog, ale widzę, że się nadal nie rozumiemy.
Lerivon nie poprawia libido, bo libido to inna nazwa popędu seksualnego lub pociągu płciowego. Mówiąc prościej to żądza. A na pożądanie konkretnej osoby nie wynaleziono jeszcze na tym świecie żadnego specyfiku ;)
Pewnie byłoby to fajne. Czerwona pigułka i pragnę Michała, potem biorę zieloną i mam ochotę na Franka :lol:
Lerivon wpływa jedynie na doznania seksualne i możliwość odczuwania orgazmu. Oczywiście nie działa to na 100 % populacji, tak jak nie każdemu pomoże viagra. Ale lek ten ma właśnie takie działanie, stąd też jego zastosowanie w seksuologii przy leczeniu różnego rodzaju zaburzeń. Oczywiście nie jest to fakt powszechny. Jestem w bardzo dobrych stosunkach z moją panią doktor, która jest psychiatrą- seksuologiem. Umożliwiła mi ona dostęp do artykułów o Lerivonie na stronie http://www.psychiatria.pl, gdyż byłam na początku niezbyt przekonana do końskich dawek leku, które mi zaproponowała. A wiadomo, pacjent nie ufający lekarzowi, to pacjent na straconej pozycji. Poczytałam, uwierzyłam i doświadczyłam jego działania na własnej skórze.
To nie znaczy rzecz jasna, że kogokolwiek zachęcam do stosowania tego leku, gdyż każdy środek przeciwdepresyjny musi być dobierany indywidualnie. Mogę tylko mówić o własnych doświadczeniach, które są poparte wiedzą, wynikającą z trwającej latami walki z chorobą. I to tyle. Czy może "aż" tyle.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 lis 2008, 22:42
to lerivon bralas glownie na depresje czy doznania sex?

moze i pogubilam sie z tym libido itd ale ogolnie podumowujac chodzilo mi tylko o to ze zanim zaczelam brac lek moglam dostac orgazmu mimo ze mialam juz chorobe i to ciezka
a potem jak zaczelam lykam lerivon woogle nie moglam dostac orgazmu chocby nie wiem ile to trwalo i poza tym nie chcialo mi sie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez Anna R. 01 lis 2008, 23:18
Lerivon brałam (i biorę nadal w dawce podtrzymującej i zapobiegającej nawrotom) jako lek na depresję i nerwicę natręctw i oceniam go naprawdę dobrze. Problemem przy większości leków jakie brałam przedtem było to, że pomagały na krótko, a potem następował nawrót choroby. Wraz z kolejnym nawrotem szanse na wyleczenie, albo przynajmniej zahamowanie postępów choroby malały. Przerobiłam kilku lekarzy, tony rozmaitych specyfików, moja wątroba protestowała coraz bardziej, a efektów nie było. W końcu byłam w tak głębokiej depresji ( do tego doszła jeszcze nerwica lękowa po efectinie), że nie byłam w stanie wychodzić z domu. Wylądowałam u zwykłej internistki, bo potrzebne mi było zwolnienie, nie pochodzące od psychiatry (wiadomo jak na to patrzą w pracy :? ) Nieoczekiwanie trafiłam na lekarza z powołaniem, który naprawdę przejął się moim stanem. Pani ta pomogła mi znaleźć naprawdę dobrego psychiatrę. Na początku dostałam Seronil. Było świetnie przez ok trzy miesiące. Potem znowu nawrót. Pani doktor nie eksperymentowała z nowymi specyfikami i dała mi wybór: albo anafranil z lerivonem (stare, ale sprawdzone leki) albo szpital. Mam małe dziecko, a więc wybrałam uderzeniową dawkę leków. I stał sie cud. Po dwóch tygodniach poczułam się prawie sobą, a potem było już tylko lepiej. Wróciła mi radość życia, energia, poczucie własnej wartości. Przestałam zamykać się w czterech ścianach i wyszłam "do ludzi". Poznałam kogoś i wyszłam ponownie za mąż. Wtedy zapragnęłam aby i w sferze seksu wszystko wróciło do normy. Rozwiązanie okazało sie proste. Powolne wyjście z anafranilu ( który jak wiadomo uniemożliwia życie seksualne) i zwiększenie dawki lerivonu. I był drugi cud ;)
A właściwie cała masa cudów :lol:
Tak pozostało do dziś i prawdę mówiąc, gdyby ktoś teraz zaproponował mi porzucenie lerivonu, broniłabym się rękami i nogami :P
Mam jednak depresję nawrotową i chyba czeka mnie branie leków jeszcze przez lata, jeśli nie do końca życia. Ale dobrze jest tak, jak jest. To forum jest pełne ludzi wątpiących, pogubionych i głęboko nieszczęśliwych. Chciałabym, żeby uwierzyli, że jest szansa na normalność, na spokój, na szczęście. Nawet dla nas...
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 lis 2008, 23:34
no jasne ze jest:) trzeba wierzyc ja pare meisiecy temu bylam przygotowana na branie lekow do konca zycia i nigdy nie myslalam ze uda mi sie usunac bez lekow a juz 11 nocy spie bez niczego;)

a bralas moze Citalec 20?
ja dostalam jego na NN i mi pomogl szybko do tego postawil mnie na nogi i ustabilizowal psychike
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lerivon

przez kasia000 02 lis 2008, 11:59
JA BIORę LERIVON 30 MG JUż Pół ROKU NA BEZSENNOść--działa super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
kasia000
Offline

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez MOCca 29 lis 2008, 14:43
Jak szybko powinien zadziałać lerivon na sen w przypadku dawek 20mg i 30mg? U mnie z każdą większą dawką oczekiwanie na sen się zwiększa, ok 45 minut, przy czym po 5mg jak i 10mg uderzenie snu było jakby szybsze...i za bardzo nie wiem jak ten lek dopasować do swojego samopoczucia, bo codziennie rano czuję się zupełnie inaczej. W zaleceniach mam branie leku o stałej porze i wstawanie również o stałej, z tym jest już trochę gorzej, mam nadal wydłużony sen, a raczej dosypywanie... ale jutro postaram się nie spać dłużej niż 8 godzin ;) Po czym poznać, że dana dawka leku jest dla nas idealnie dobrana ? Dodam, że podczas snu potrafię przebudzić się z nową ideą w głowie, po czym znów zasypiam i tak kilka razy, chyba lerivon nie uspokaja moich myśli :-|
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez jaaa 29 lis 2008, 16:11
lerivon bierzesz tylko na sen?
uspakajac mysli powinien lek na dzien
mi lekarz kazal brac taka dawke zeby zasypiac czyli najmniejsza 10 mg
ew 20- 30 mg
dopasowywac samemu i wstawac na budzik czego nie robilam regularnie bo poprostu rano jak sie obudzilam to jeszcze zasypialam na kolejne 2 godziny najczesciej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez MOCca 29 lis 2008, 16:35
ma pomóc ogólnie na stany depresyjne ;)

a na budzik to żadko kiedy wstawałam chyba w szkole podstawowej ostatnimi czasy :) dosypiam sobie smacznie tylko, że potem gorzej się otrząsnąć do codziennych czynności, nawet myślenie sprawia kłopoty....W braniu lerivonu początkuje, dzisiaj wytestuje 30, czuje mętlik w głowie, ogłupienie, otłumienie....żadnych innych objawów ubocznych nie dostrzegam.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez Rani 11 gru 2008, 18:19
Mam przepisany Lerivon w dawce 10 mg na noc. Niestety przeczytałam ulotkę i bardzo obawiam się uszkodzenia szpiku. Czy komuś z Was lekarz zalecił badania krwi z rozmazem raz w miesiącu? Bo na ulotce mianseryny tak właśnie pisze. Mój lekarz twierdzi, ze nic mi nie grozi, ale zrobiłam badania na własną rękę i mam trochę poniżej normy białych krwinek. Czy ktoś tak miał? Czy ja może przesadzam (mam lęki związane ze stanem mojego zdrowia).
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Lerivon

Avatar użytkownika
przez bee84 12 gru 2008, 00:29
Rani powiem szczerze, że ja też nie brałam tego leku tylko dlatego, że się obawiałam o krew i wymyśliłam, że przez niego dostane białaczkę czy coś
....... ale mi lekarz tez powiedział, że nie ma sie co martwić .......... niestety nie przekonał mnie :P
Swoja drogą ... na ulotce jest napisane, że może powodować ODWRACALNE zmiany w szpiku ..... więc chyba rzeczywiście przesadzamy ;) ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 22 gości

Przeskocz do