SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Re: Setaloft

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 23 lis 2008, 23:28
zażywasz setaloft?? powiedz mi czy miałaś na początku troche kłopotów z nim?? i ile to trwało?? i po jakim czasie zaczął u Ciebie działać??
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Asentra (----->Asertin)

przez Vincent1979 26 lis 2008, 19:22
Witam,

biore asentre od prawie 2 lat. Zaczynalem od 50, potem przeszedlem na 100, ale od jakiegos czasu znowu biore 50 rano. Poczatki byly swietne. Jestem chyba szczesciarzem, bo od poczatku nie mialem zadnych efektow ubocznych, podkreslam raz jeszcze - zadnych. I stosunkowo szybko przyszla poprawa nastroju. Zaczalem miec ochote na rozmawianie z ludzmi, odnawialem stare, zaniedbane znajomosci, zaczalem czesciej wychodzic z domu. Asentra dodala mi pewnosci siebie, co szybko zauwazylem na uczelni. Egzamin, prezentacja do wygloszenia przed 150 osobami? - zaden problem. Generalnie nic mnie stresowalo, czulem sie swietnie.

Jesli zas chodzi o zycie seksualne, to nie tylko sie nie pogorszylo, ale wrecz poprawilo. Mam ochote na seks czesciej niz zanim zaczalem brac ten lek. Dodatkowo ten lek znacznie opoznil wytrysk, dzieki czemu na poczatku moglem sie kochac bez przerwy 30 min, a kilka razy nawet ok. godziny. Nie ukrywam, ze fakt udanego zycia seksualnego mial niebagatelny wplyw na generalna poprawe nastroju. Nie spotkalem jeszcze nikogo, na kogo asentra dzialalaby tak samo jak na mnie. Jestem chyba jakims ewenementem...

Niestety, od jakiegos czasu mam wrazenie, ze przestala dzialac... mam bardzo duze zmiany nastroju, od hurraoptymizmu, do silnego przygnebienia i ogolnej niecheci do wszystkiego. Zastanawiam sie, co zrobic...Znowu wrocic do 100, a moze poprosic mojego psychiatre o zmiane leku, a moze zupelnie z nich zrezygnowac? Nie wiem...

Pozdrawiam,
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 lis 2008, 19:04

Re: Setaloft

przez oficer 28 lis 2008, 23:25
Witam !
Biorę setaloft od dzisiaj - co się będzie działo - opowiem na dniach ale nic mnie nie nastraja do leczenia po tym co tutaj zostało napisane..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 lis 2008, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Setaloft

Avatar użytkownika
przez namiestnik 28 lis 2008, 23:37
Setaloft jest jednym z szybciej działających ssri. Więc niedługo będziesz wiedział co i jak. Jaka dawka?

Nie martw się o ten lek. Na mnie np. działa bardzo dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Setaloft

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 28 lis 2008, 23:39
oficer, nic sie nie bój;) ja już zażywam ponad tydzień, i już jest spoko, pierwsze 5 dni troche było niefajnie, ale dało sie wytrzymać ;) słyszałam z kilku źródeł że to dobry lek i pomaga, więc bądź cierpliwy a na pewno efektów się doczekasz ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Asentra (----->Asertin)

przez mrzuk 03 gru 2008, 01:13
Witam,
przyjmuję asertin 50, jedna biała tableteczka dziennie, ponad rok.
Ogólne wrażenia mogę podzielić na:
1) negatywne:
a) obniżona sprawność intelektualna (muszę czytać po parę razy tekst żeby go zrozumieć)
b) kłopoty z poprawnym wysławianiem się
c) utrata orientacji w terenie
d) częste wahania nastroju (bez bezpośredniego powodu)
e) znaczne pogorszenie pamięci (od 2 miesięcy nie mogę nauczyć się imion ludzików z grupy)

powyższe zaowocowały gorszymi wynikami w nauce

2) pozytywne
a) chęć rozmowy, "otworzenie się" na kontakty z ludźmi
b) większy dystans do spraw codziennych
c) większa konsekwencja w działaniu
d) nawet w fazach spadkowych nastroju - większa energia

gdyby nie asertin, bałbym się napisać cokolwiek na forum :)
Dodam, że to lek bardzo pomocny w terapii (terapia wydaje się być niezbędna do poprawy jakości mego życia, leki traktuje jako wsparcie w kontaktach z psychologiem)

Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 gru 2008, 00:39

Re: Setaloft

przez archetyp 15 gru 2008, 17:12
Powiem wam tak że biorę ten lek od czerwca i czuję się lepiej niż przedtem, wszystko wraca do normy. Nie śpieszcie się, pośpiech to najgorsze co może być w leczeniu depresji, dajcie sobie i tabletkom czas. Odczuwam u siebie stopniowe zmiany, to nie dzieje się błyskawicznie jak byśmy chcieli, ale najważniejsze że dzieje się! Te drobne zmiany w myśleniu, zachowaniu, logice, humorze zachodzą, z czasem kumulują się i po czasie stają się zauważalne :)

Lek odbuduje uszkodzona przez depresje i stresy część hipokampa a wtedy przeszłość stanie się ulotnym snem, mara której już nie ma i nigdy nie było, najważniejsza stanie się przyszłość i radość dnia dzisiejszego.

Powodzenia! :)
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
31 mar 2008, 12:57

Re: Setaloft

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 17 gru 2008, 09:00
ja po miesiacu brania tego leku widze małą poprawe, ale lepsza mała niż żadna ;) przede wszystkim najważniejsze że mam takie przebłyski tego jak było dawno, czasami już nawet najdzie mnie ochota na zrobienie czegoś ciekawego, pójście gdzieś, a nie tylko siedzenie w domu... mam nadzieje że za kilka tygodni/miesiący będzie jeszcze lepiej... niestety na ataki lęku nie działa tak dobrze zdarzają mi się jeszcze takie ataki, ale są do opanowania, więc nie jest źle ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Stimuloton

przez chadwao 23 gru 2008, 00:01
czy to jest psychotrop?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
19 gru 2008, 17:17

Re: Setaloft

przez Abril 10 sty 2009, 23:54
Zażywam Setaloft od blisko roku, wcześniej brałam Stimuloton przez 2 lata. Głównym powodem zmiany była cena. Nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy skutkami ubocznymi obu leków. W moim przypadku występowały raczej na początku: podkręcenie, wyostrzenie widzenia, spięcie mięśni, szczękościsk, zaburzenia snu - bezsenność w nocy, lub senność na kilka godzin po zażyciu leku. Objawy te malały z czasem, po około 2 miesiącach ustępowały. Generalnie polecam lek, utrzymuje nastrój na stałym, podniesionym poziomie, wahnięcia są rzadkie. Spokojny sen, chociaż często bardzo intensywne śnienie przez długie okresy brania leku - być może to objaw uzdrawiania psyche. Wraca umiejętność koncentracji, przyjemność czytania i nauki. Zmiany następują drobnymi krokami. Po 5 - 6 miesiacach jest naprawdę dobrze. Zdecydowanie łatwiej znosić życie codzienne: praca, płacenie rachunków na czas, czynności domowe bywają nawet przyjemnością :). Udaje się skutecznie socjalizować z otoczeniem, a i libido na normalnym poziomie :). Staram się izolować jednak od świata imprezowego, Setaloftu nie należy podlewać alkoholem, lepiej nie ryzykować. Oczywiście, wiadomo, że to zakazane w przypadku antydepresantów, ale odradzam wszystkim ciekawskim. Lek przestaje działać, zatem nie więcej niż jedno piwo od święta.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 sty 2009, 23:17

Re: Setaloft

przez giga6 18 sty 2009, 12:10
witam, na zaburzenia nastroju i zachowań lecze się , z przerwami oczywiście ,od wielu lat. od wrzesnia 2007 po kolejnym nawrocie ,
przyjmuje asertin50 a od lipca 100 i na noc lerivon . niedawno trafilam na to forum , po podpowiedzi lekarza psychiatry, i czytam o duzych skutkach ubocznych? różne objawy przypisywałam innym schorzeniom .oczywiscie czytalam ulotke ale....jakoś nie dotarło do mnie jak duzo dzialan ubocznych przynoszą te leki. cieszę sie bardzo ze tu trafilam , pozdrawiam :smile:
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 sty 2009, 09:12

Re: Luxeta

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 22 sty 2009, 14:49
Luxeta na mnie dzialala bardzo zle. Pierwszy tydzien praktycznie wyjety z zyciorysu, takich lekow nie mialem nigdy :/

Potem niewiele lepiej, przemeczylem sie jeszcze 4 tygodnie, bo mialo byc lepiej. Po miesiacu odstawilem i nie chce do tego wracac.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zoloft

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 22 sty 2009, 15:01
Bralem Zoloft, a potem Luxete (to samo, ale inna nazwa). Wspomnienia mam paskudne. Non stop biegunka. Pierwsze 2 tygodnie wyciete z zyciorysu - leki. Przemeczylem sie miesiac, bo mialo byc lepiej. Potem odstawilem i nie chce juz do tego wracac.


EDIT: PO RAZ KOLEJNY przypominam Ci, ze forum nie jest od handlowania lekami

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zoloft

przez Estera 43 28 sty 2009, 20:05
Wie ktoś może czy jak na początku brania zoloftu czuje sie jeszcze bardzo zle (roztrzęsiona wystraszona i przygnębiona) to czy moge sie poratować tabletką lexotanu? czy moze sie zdarzyć jakaś niepożądana reakcja tych dwóch leków?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 sty 2009, 13:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aleleble i 18 gości

Przeskocz do