SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez capranera 07 lis 2012, 10:30
Na wszystkich lekach, jakie brałam miałam pozytywny zaskok po 1-2 dniach- zero lęku, czegokolwiek.
Fluo zawsze zaczynala działać najszybciej na plus- chęć do życia, robienia czegokolwiek, mniejsze natręctwa.

To, co mi się zdarzyło z zoloftem, to mój debiut lękowy - nigdy czegoś takiego nie przeżyłam.

Dzwoniłam dzisiaj do psychorenowatora- namawiał mnie, żebym jeszcze wytrzymywała- ale ja już naprawdę nie mogę- nie chcę skończyć w psychiatryku, bo mam rodzinę, absorbujące dziecko.

Dzisiaj nie spałam pół nocy od tego lęku.

Jutro mam wizytę z ostateczną decyzją o zmianie leku - lekarz ostrzegł, że z innymi lekami może być to samo - jest takie ryzyko,ale ja muszę je podjąć, bo odlatuję teraz. KIedyś byłam w miarę normalnym człowiekiem (nawet bez leków), teraz staczam się na dno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
03 mar 2012, 18:34

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez cala w trawie 09 lis 2012, 00:32
witam
wczoraj byłam u lekarza i do 200mg asentry dal mi 3 razy dziennie spamilan 5
braliscie taki zestaw?
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 23:06

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez cytrynka84 09 lis 2012, 11:19
Nie brałam,ale łączyć można.Spamilan ma działanie przeciwlekowe.
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez Wrak C. 09 lis 2012, 15:24
A mi sie ustabilizowało 100mg juz po 5 dniach, tylko ten chloroprotiksen 50mg ktory dostalem na sen ma mały skutek uboczny mianowicie zapominam szybko:/ i ogolnie szwankuje mi pamiec. W poniedzialek sprobuje podjac prace, zobacze jak mi to wyjdzie
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 paź 2012, 15:30

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez norma_baker 09 lis 2012, 16:42
No, po dwóch tygodniach zawroty głowy minęły. Na pewno pomogła mi Olanzapina, bo poczułam się lepiej na następny dzień już po pierwszej tabletce, ale dopiero po kilkunastu dniach jest poprawa.
ChAD + EPI

arypiprazol30, piracetam1200, lewetiracetam2000, etosuksymid1500, kwetiapina200
Avatar użytkownika
Offline
Posty
748
Dołączył(a)
13 paź 2011, 17:14
Lokalizacja
szczecin

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez renegat 09 lis 2012, 16:51
Cześć,
cytat:
Lek – każda substancja, niezależnie od pochodzenia (naturalnego lub syntetycznego), nadająca się do bezpośredniego wprowadzana do organizmu w odpowiedniej postaci farmaceutycznej w celu osiągnięcia pożądanego efektu terapeutycznego, lub w celu zapobiegania chorobie, często podawana w ściśle określonej dawce.

Pytam się k.. gdzie tu sens i logika działania w taki sposob iż człowiek funkcjonuje lepiej na tzw "lekach". Na czym to polega? Przecież narkotyki np LSD ktore jest pochodną Sertraliny także sprawia iż człowiek ma wrażenie "lepszego funkcjonowania" ale pytanie po co?
Od ponad 5 lat zmieniam co jakis czas ten pioruński związek chemiczny na inny, znowu zamieniam, bo chyba jednak ma złe "efekty uboczne", lub nie działa jak trzeba.

Pytam się siebie teraz co to znaczy działać? Jak sobie zajaram czystej marihuany to owszem działa ona, koncentruję się na rzeczach istotnych dla mnie, czyli utożsamianie się z pięknem tego świata, obserwacja jego prawdziwego piękna. Czy nie na tym polega działanie tych wspaniałych chemicznych związków, na zarządzanie przekaźnikami neuronowymi w taki sposób by widzieć świat lepiej? Czym zarazem różni się od substancji uważanych za narkotykowe? Nie powoduje takiego spustoszenia w organizmie? A czymże jest uczenie organizmu funkcjonowania przy wsparciu tych substancji? Jest to zmiana działania systemu nerwowego.

Powiedzcie mi proszę jak wy to widzicie? Mi lek zawsze kojarzył się z czymś co leczy, jak powyższa definicja mówi. Czymś co ma leczyć chorobę a nie być jak Gripex łagodząc jej skutki - wiadomo że gripex itp to nie lek. Lekiem jest coś co powoduje że czlowiek zdrowieje. Najlepszym przykładem może tu być chemia stosowana przy leczeniu nowotworow która powoduje zabicie źrodła choroby! Spustasza przy tym organizm podobnie jak jakiś narkotyk ale LECZY!

Jak przy tym wygląda stanowisko farmakologii typu SSRI itp. wiecie jak to działa chociaż? Organizm dostaje substancje która steruje przekazem substancji serotoniny i tutaj takze dopaminy w przekaźnikach neuronowych odpowiedzialnych miedzy innymi za nasze postrzeganie świata (nie będę tutaj już rozwijał zagadnienia, patrz wikipedia).

W moim organizmie substancje te nie zmieniły nic poza doraźnym lepszym samopoczuciem? Hmm a wiec dowiedziałem się prawdy, o to tutaj chodzi!
Wszelkie terapie na jakie uczęszczałem, a w tej materii nie próżnowałem nauczyły mnie lepiej funkcjonować, czuć się lepiej, lepiej reagować! Postanowiłem z nich korzystać gdy czułem kompletną stagnację działania tzw. "leków".

W tej chwili nie biorę Sertraliny i zaczynam czuć siebie w pełni, w pełni czuję swoje lęki, swoją k..wicę, swoją swojość. Nie jestem otępiony i uspokojony, jestem sobą. Czy nie takie dano mi prawo wraz z narodzinami na tym pięknym świecie? Mam swoją depresję, i czemu nie miałbym jej odczuwać, czemu mam siebie samego oszukać?
Pisanie typu, po tym mi lepiej, po tym nie itd przyprawia mnie o wściekłość iż człowiek zaczyna wierzyć iż to mu pomaga? jak pomaga? nie rozumiem? czuje się lepiej?

I to nazwaną kuracją? Leczeniem? To jest Lek? Ja myślałem że lek jest do leczenia, a leczenie to działanie w kierunku unicestwienia choroby. Jest mi przykro że ludzkość idzie w tym kierunku, kierować naszymi reakcjami mają związki chemiczne! Co za zaszczyt, móc żyć w takich czasach! pieknie

Tego oczekujecie od leczenia waszej, depresji, lękowej depresji, nerwicy? Czy to wam wystarcza? Mi nie, ja chcę żyć pełnią życia i czuć jak ja sam czuję.
Chciałbym znać opinię innych na ten temat,

Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 lis 2012, 16:19

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez śliwka_ 09 lis 2012, 23:01
Mogę wziąć zomiren jeśli za 2 godziny będę brała 100 mg Asentry?
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 paź 2012, 22:18

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez cytrynka84 09 lis 2012, 23:22
Możesz.
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez ladywind 09 lis 2012, 23:55
renegat, jak mam się meczyc z nerwica i depresja, to wole brac leki, niz być "sobą" i taplac się w blotku cierpienia.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez elfrid 10 lis 2012, 07:58
renegat nie wiem jakie leki brałeś, ale z reguły po lekach człowieka czuje się normalnie tzn. odczuwa te wszystkie stany (kurwica, lęki) adekwatnie do sytuacji. natomiast nie są one permanentne, patologiczne, trwające ciągle, 24h. inaczej rzecz ujmując leki powinny powodować, że człowiek czuje się normalnie, jak bez leków. to nie są sztuczne tabletki szczęścia.

-- 10 lis 2012, 18:57 --

capranera napisał(a):Moi Drodzy,
Biorę Zoloft od poniedziałku.

Moim problemem jest to, że przy przejściu na 50mg zoloftu (po braniu dwa dni 25 mg, kiedy byłam mega spokojna) dostałam ataku strasznego lęku, który trwa non stop i jest nie do wytrzymania. Ciągle zalewają mnie fale gorąca i nie mogę funkcjonować.

Czy jest jakaś szansa, że ten okropny lęk przejdzie? Zoloft jest moją jedyną nadzieją (jeszcze ewentualnie citalopram wchodzi w grę przy ciąży).

Jestem w rozsypce- mam dość wszystkiego.

Czy ktoś miał podobne objawy okropnego lęku przy zolofcie? Nigdy nie miałam takiego lęku- nawet przy niebraniu leków w największej chorobie.

Tylko dlaczego ten zoloft robi takie rzeczy ze mną?>?>>


Naprawdę na sertralinie jest aż tak źle z jej wprowadzeniem i są aż tak okropne lęki. Ja po wizycie u psych jednak zmieniam fluoksetynie nie na escitalopram a właśnie sertralinę. Ale zaczynam mieć obawy. Zaczynam jutro od 50mg Setaloftu. Mam do tego Zomiren SR, ale czy finalnie sertralina działa też przeciwlękowo i uspokaja?
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

przez zabijaka 11 lis 2012, 11:34
capranera napisał(a):Na wszystkich lekach, jakie brałam miałam pozytywny zaskok po 1-2 dniach- zero lęku, czegokolwiek.
Fluo zawsze zaczynala działać najszybciej na plus- chęć do życia, robienia czegokolwiek, mniejsze natręctwa.

To, co mi się zdarzyło z zoloftem, to mój debiut lękowy - nigdy czegoś takiego nie przeżyłam.

Dzwoniłam dzisiaj do psychorenowatora- namawiał mnie, żebym jeszcze wytrzymywała- ale ja już naprawdę nie mogę- nie chcę skończyć w psychiatryku, bo mam rodzinę, absorbujące dziecko.

Dzisiaj nie spałam pół nocy od tego lęku.

Jutro mam wizytę z ostateczną decyzją o zmianie leku - lekarz ostrzegł, że z innymi lekami może być to samo - jest takie ryzyko,ale ja muszę je podjąć, bo odlatuję teraz. KIedyś byłam w miarę normalnym człowiekiem (nawet bez leków), teraz staczam się na dno.


Capranera, ja mogę Ci powiedzieć z własnego, subiektywnego doświadczenia.
Brałem zoloft przez mniej więcej pół roku, mogę opisać jak na mnie podziałał.
Nie znam tych skomplikowanych chemicznych mechanizmów i reakcji jakie zachodzą w organizmie pod jego wpływem, nie wnikam w to, szczerze mnie to nie interesuje, interesuje mnie to jak wpłynęło to na moje racjonalne odczucia.
Powiem Ci tak, przez pierwsze tygodnie miałem, że się tak wyrażę, dziwne jazdy, nie mogłem się przyzwyczaić, nie chodzi nawet o lęk, ale o to dziwne uczucie oderwania od rzeczywistości - tak miałem ja.
Lęki w tym czasie też miałem, i to potworne, uwierz mi, nasilały się głównie w miejscach publicznych, w kościołach, hipermarketach - tam gdzie tłoczno i anonimowo. Tam gdzie czujesz się kompletnie jak mrówka w mrowisku.
Po około dwóch miesiącach lęki zaczęły ustępować, miewałem już wtedy raczej ogólne rozbicie, drażliwość i myśli depresyjne związane z egzystencją - nic wspólnego z lękiem.
Drażniło mnie wszystko, miałem potworne huśtawki nastrojów z radości i euforii w gniew i furię, potrafiłem drzeć się na najbliższych za byle co, kiedyś prawie wdałem się w bójkę na ulicy.
Wiesz co sobie uświadomiłem? Że w większym stopniu to nie było wywołane działaniem leku, ale moją mentalną walką z nim. Biłem się z własnymi myślami. Z własnymi urojeniami i projekcjami.
Nie dochodziło do mnie, że jestem na prochach i że się leczę. To były raczej wyrzuty sumienia i poczucie winy, że jestem pod wpływem czegoś, na co nie mogę wpłynąć, a co.. PODKREŚLAM, wywołuje zmiany.
Od tamtego czasu stopniowo zacząłem sobie uświadamiać, że muszę się temu po prostu poddać, a głupie myśli odrzucać.
Wiem, że to brzmi banalnie, a na psychikę ludzką nie ma takich prostych sposobów.
Po prostu taka moja rada, jeśli Cię ona interesuje, osoby, która ponad 6 miesięcy ma wyrwane z życia, głównie przez własną głupotę i użalanie się - zaakceptuj to, zaakceptuj swoje położenie, przyjmij do wiadomości, że się leczysz, uświadom to sobie i przejdź do swoich normalnych codziennych zajęć. Jak rzucisz się w wir pracy, nauki, czegokolwiek, zapomnisz o tym, a lek będzie robił swoje. Im więcej się skupiasz na tym, im więcej samoobserwacji czynisz tym gorzej, to nie tak działa. Przestań myśleć o leku i jego działaniu, zajmij się sobą i swoim życiem. Snuj śmiałe plany na przyszłość. Pozdrawiam.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 paź 2012, 21:04

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 11 lis 2012, 18:01
najmadrzejszy tekst w tym watku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez elfrid 11 lis 2012, 18:34
Teoretycznie najmądrzejszy, ale w rzeczywistości pomimo skupieniu na codzienności wstępne skutki uboczne potrafią dać o sobie znać. Ja jestem po pierwszej tabletce Stetaloftu 50mg i jak na razie nic się nie dzieje. Ale to pewnie dlatego, że dostałem celem wsparcia Zomiren SR.
Tym bardziej Capranera ma prawo do obaw jeśli to kolejny lek, a pierwszy który wywołuje takie skutki uboczne i w takim nasileniu. Ja np. nie potrafiłem przetrwać uboków po paroksetynie (patologiczna senność <może też wynikała z mojego stanu>, otumanienie, a przede wszystkim dziwna derealizacja) - jest to jedyny lek na którym nie wytrzymałem pierwszego miesiąca.
Czasami jednak warto zmienić lek, jeśli obecny powoduje uciążliwe i wyjątkowe skutki uboczne, których nie da się zbić benzo. Bo po co się męczyć.

Capranera a może jakieś benzo na pierwszy miesiąc, żeby jednak sprawdzić do końca sertralinę?
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Avatar użytkownika
przez capranera 11 lis 2012, 22:29
Odstawiłam sertralinę, to przekroczyło moje możliwości w każdym aspekcie. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam- nie powiem Wam- bo lęk pozostał - może poddałam się za wcześnie, może mam za mało sił.
Teraz próbuję escitalopram, być może będzie to samo- może to po prostu lęk depresyjny/nerwicowy, a nie po sertralinie. Jest to nie do stwierdzenia.
Obserwuję ten wątek i życze powodzenia i powrotu do zdrowiu wszystkim leczącym się sertraliną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
03 mar 2012, 18:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do