SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Avatar użytkownika
przez inez3 27 cze 2007, 08:22
dorotaH z tego co tu czytalam to wiem, ze przez niektore leki ludzie przybierali na wadze, ale niestety nie wiem, ktore to byly. przy asentrze mi sie to nie zdarzylo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 27 cze 2007, 11:45
ja po asentrze znacząco schudłam... nie byłam z tego faktu zadowolona.
co więcej, był to nawet przez chwile powód mojego przygnębienia.
ale z czasem dłuższego brania powoli powracam do siebie (tz do mojej wagi ;)). lekarz sam mi powiedział że wszystko wróci do normy.
Asentra to sertralina która raczej powoduje że można schudnąć... natomiast takie leki jak seroxat (paroksetyna) powoduje w niektórych przypadkach przyrost wagi.
serotonina podobno w ogóle wpływa na metabolizm.
ale nie jestem pewna czy dobrze to wyłumaczyłam ;)
pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez dorotaH 27 cze 2007, 20:03
Dziekuje za odpowiedzi, powiem, ze bede prawdopodobnie musiala znowu zaczac cos przyjowac, i dlatego pytam, bo starsznie boje sie tych lekow. nie wiem, czego unikac, bo zalezy mi na utzrymaniu mojej obecnej wagi. a mam jeszcze jedno pytanko, czy te przybrania na wadze byly duze?

Mozco pozdrawiam :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:11 pm ]
ps. czy ktos moze mnie uprzedzic po jakich lekach psychotropowych przybiera sie na wadze? bo tego sie boje, wiec w takicm ukladzie moja terapia chyba nie mialaby sensu:/
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 cze 2007, 10:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 28 cze 2007, 18:03
Po asentrze nie przybierzesz na wadze... jeśli chcesz sie upewnić zapytaj sie swojego lekarza...
takie skoki wagi utrzymują sie co najwyżej dwa miesiące. potem wszystko wróci do normy. więc nie obawiaj sie.
mi leki naprawde pomogły. żyje tak jak powinnam. i to jest najważniejsze :)
pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez AronFtv 28 cze 2007, 19:44
Bad Girl podpisuje się pod tym. Przy stosowaniu Asentry skoki wagi to normalka mi przybywało i spadało. Nie martw sie wszystko jest ok :)
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

lęk się utrzymuje mimo brania leków antylękowych :)

Avatar użytkownika
przez rolingstone 29 cze 2007, 10:00
witam,

czy miał ktoś takie objawy. lęk wciąż się utrzymuje, mimo że od 2 miesięcy przyjmuję zoloft (od 3 tyg. w dawce 150 mg)?
No koszmar po prostu, rozumiem, że lęk się nasila tydzień, dwa, ale tyle czsu. Ile jeszcze trzeba czekać? Czy to znaczy, że mimo brania leków antylękowych lęk się nie zmniejszy? Paradoks? No ale jednak te leki coś tam zmieniają w chemii mózgu, więc jak? Jak nie brałem - lęk i teraz też? Sorki za wywód, ale może ktoś miał podobne doświadczenia?

Pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:06 am ]
ile trzeba czekać na działanie zoloftu i czy on rzeczywiście wycofa lęk?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:27 am ]
no widzę, że nikt nie odpowiada. fajnie, nie ma co :cry:
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez Mahadevi 04 lip 2007, 18:49
Hej,

Ja brałam zoloft jakis rok temu. Dostałam go od neurologa na migreny.
Zaczął działać po około 3 tygodniach. Nie miałam ŻADNYCH SKUTKóW UBOCZNYCH. Czułam się po nim nie przeciętnie szczęśliwa. Byłam roześmiana, gadatliwa i pełna energii, a co się z tym wiąże niepokój i lęki też były słabiutkie.

Ze względu na swoje doświadczenie mogę go polecić, ale pamiętajcie, że każdy z nas jest inny i inaczej na działają na niego leki.

Pozdrówki
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Avatar użytkownika
przez Hen Ichaer 04 lip 2007, 19:39
fanka setaloftu napisał(a):nie wiem skad u was tyle zlych doswiadczen z setaloftem, ja juz od pierwszych dni czulam niesamowita poprawe, oczywiscie nie mam zadnych skutkow ubocznych, mam jedynie...niekonczacy sie dobry nastroj, (lecze sie juz cztery miesiace), codziennie rano biore moja "tabletke szczescia" i zycie staje sie latwiejsze, a z deprecha mecze sie juz kilkanascie lat i mam naprawde kiepskie wspomnienia, teraz w psychiatryku trafilam wreszcie na sensownego lekarza i moge jedynie zalowac straconego czasu; ze nie znalam wczesniej setaloftu; i ze na tyle rzeczy jest juz po prostu za pozno...


Wiadomo nie od dziś, że każdy człowiek jest istotą indywidualną - tak samo ludzki organizm. Trudno, żeby na każdego wszystko działało tak samo. Pozostaje tylko cieszyć się, że Ty masz takie dobre doświadczenia z tym lekiem. A jeśli o mnie chodzi - natręctwa przycichły, jest bez porównania lepiej. Drugą stroną medalu jest permanentnie utrzymujące się znaczne pogorszenie wzroku, zaburzenia równowagi, zaburzenia we wchłanianiu cukru do krwi, koszmarny jadłowstręt, który przysporzył mi strasznych cierpień. Obecnie rzucam leki psychotropowe i jeśli kiedykolwiek jeszcze będę chciała je wziąć, to ktoś ma mnie zastrzelić. Jadłowstręt mi minął i teraz żrę jak opętana, ale za to nie odbiegam już od stołu w połowie obiadu z odruchami wymiotnymi. Trzeba pamiętać, że psychotropy działają na zasadzie leczenia syfa pudrem. Sami musimy sobie pomóc. To bardzo trudne, niestety.
Cześć i czołem, kluski z rosołem.
Tymczasem, borym lasem..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:58
Lokalizacja
Poznań

przez Evil Monkey 04 lip 2007, 20:28
A ja od dzisiaj przerzuciłem się na Xetanor, który lekarz mi przepisał zamiast Setaloftu. Tak jak pisałem już w tym temacie - Setaloft brałem w maksymalnej dawce przez ostatnie dwa miesiące i nie odczułem żadnych zmian. Gratuluję szczęśliwcom, dla których Setaloft okazał się strzałem w dziesiątkę, ja niestety muszę kontynuować podróż w poszukiwaniu lepszego leku...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 mar 2007, 22:08

Avatar użytkownika
przez rolingstone 05 lip 2007, 09:46
A można wiedzieć, w jakiej dawce przyjmowałaś i jak długo?
Tzn. po jakim czasie odstawiłaś?
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

ZOLOFT=głód...

Avatar użytkownika
przez KucyPollyPonik 05 lip 2007, 10:48
Nie znam się zbytnio na tym, ale potrzebuję rady.
Biorę Zoloft już od jakiegoś miesiąca i jestem wręcz załamana. Na wizycie u psychiatry, nie było mowy o takich skutkach, a nawet miałam schudnąć...
Chorowałam na bezsenność, ale to już powoli przemija, lecz chyba lekarka źle zrobiła, nie uprzedzając mnie, że po tym leku będę miała zwiększony apetyt... I to strasznie.
Pewnie dla niektórych jest to normalne, ale ja chorowałam na anoreksje, a później jeszcze na bulimie...
Kiedy widzę, że tyję i jem cały czas, bo jestem głodna, to mam się ochotę nie jeść, ale i tak jem. To jest silniejsze ode mnie.
Dla mnie to jest wręcz tragiczna sytuacja.
Jem, choć nie chcę, ale muszę.
Nie dość, że ostatnio właściwie konsumuję tylko słodycze, bo mam na nie największą ochotę, to zdarza mi się przez to wymiotować z wiadomej przyczyny... :roll:
Ja nie chcę tyć, tym bardziej, że zamierzam już odstawić ten lek i zacząć się odchudzać znowu.
Ja tak nie potrafię brać te leki w świadomości, że będę tyć, bo w końcu tak nie miało być. Przynajmniej ta cała psychiatryk mi mówiła, że nie chce mnie utuczyć, a kłamała.
Mimo że jedynym plusem zażywania leków są przespane noce, ale już wolę nie spać, a powrócić do poprzedniej wagi.
Do tego zawiodłam się na tym, jak picie alkoholu podczas zażywania Zoloft jest niewskazane... :roll:
Po prostu zamiast być lepiej jest gorzej. Gorzej i również z moją psychiką.
Prędzej teraz się załamię, niż przed tym, jak tego nie brałam. No i oczywiście jestem często zaspana, leżę w łóżku...

Czy każdy taki lek tego typu pobudza apetyt, sprawiając, że się tyje?
Czy można tak bez niczego przerwać zażywanie leków?

Z góry dziękuję za pomoc.

polly chce ciastkersa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 lip 2007, 10:16

Avatar użytkownika
przez rolingstone 05 lip 2007, 11:04
jaką dawkę przyjmujesz? i na jakie dolegliwości?
Z tego co wiem, to po zolofcie się raczej chudnie. ja też mam ogromną chęć na słodycze. sama nie odstawiaj. porozmawiaj z lekarzem.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:07 am ]
KucyPollyPonik napisał(a):Gorzej i również z moją psychiką.


co to znaczy? jak to się objawia?
Ostatnio edytowano 05 lip 2007, 11:08 przez rolingstone, łącznie edytowano 1 raz
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez staram się 05 lip 2007, 11:07
na każdego dany lek inaczej działa wiec zawsze nie wiadomo jak na ciebie podziała więc twoja psychiatryk nie chciała cie utuczyć tylko ci pomaga
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez KucyPollyPonik 05 lip 2007, 11:25
rolingstone napisał(a):
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:07 am ]
KucyPollyPonik napisał(a):Gorzej i również z moją psychiką.


co to znaczy? jak to się objawia?


Przyjmuję dawki jedną tabletkę na wieczór... Kiedyś było przez tydzień po pół.
A jak się to objawia?
Normalnie... znowu mam nawrót stanów i myśli depresyjnych, choć nie aż takie mocne. Po prostu siedzę i nic nie robię, co daje mi psychiczny dyskomfort. Do tego fakt, że przytyłam... Od razu zaniżyła się moja samoocena, którą ostatnio sobie podwyższyłam.
Złe samopoczucie, rozdrażnienie, nudności, bezczynność...
No nie wiem, co mi jest, ale cokolwiek mi jest, to raczej nie mam się z czego cieszyć.
Jeszcze do tego ten lek źle mi się kojarzy, bo okazało się, że po nim trudniej dojść do stanu trzeźwego, przez co miałam kłopoty w domu...

Tez słyszałam, że po tym leku się chudnie i tylko dlatego zgodziłam się na jego zażywanie. Ale i tak psychiatryk mnie z pół godziny musiała namawiać i ja gupia posłuchałam.
Skonsultować to z nią?
Teraz wakacje i jakoś jej chyba nie ma, zresztą tylko raz u niej byłam...
A poza tym moja rodzina chce bym przytyła, więc na pewno samoistnie mi nie pozwolą zaprzestania zażywania leku, a wręcz przeciwnie.

Dziękuję.... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 lip 2007, 10:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: NoMoreDepression i 45 gości

Przeskocz do