SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
192
61%

Nie
73
23%

Zaszkodziła
52
16%

 
Liczba głosów : 317

Asentra - efekty odstawienia

przez Kaja 73 07 kwi 2006, 09:25
Asentrę 50 brałam dwa lata, moim zdaniem zbawienna. Od pięciu dni już jej nie łykam :) Straszne szumy w uszach i uczucie lekkego oszołomienia. Czy możecie podzielć się ze mną swoimi doswiadczeniami po odstawieniu leku? Nie koniecznie asentry. Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 kwi 2006, 09:01
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez anita27 07 kwi 2006, 09:53
Kaju.Witam ciebie serdecznie.takiego leku jak ty jeszcze nie mialam.Ale zazywalam inne.Zmian lekow mialam strasznie duzo,poniewaz lecze sie juz 8lat na nerwice i depresje.obecnie zazywam w trzech podzielonych dawkach fluanksol,signopam i oxazepam.nieraz probowalam sama odstawiac leki niestety efekty nie byly najlepsze,bardzo zle sie czulam.platal mi sie jezyk,niemoglam sie skupic nie moglam sie wypowiedziec na dany temat,strasznie sie zapominalam.mialam potworne mdlosci i zawroty glowy.Zastanawiam sie czy to moze nie przez uzaleznienie bo przeciez dlugo juz bralam te leki a to normalne ze czlowiek sie uzalezni.Druga kwestia jest taka ze moze potrzebuje zazywac jeszcze lekarstwa bo nie jestem jeszcze zdrowa.Pozdrawiam cieplo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez iwo4 07 kwi 2006, 10:53
Dziewczyny... czy oprocz lekow chodzicie na jakas terapie?...bo same leki nic wam niestety nie dadza... nie wyzdrowiejecie w ten sposob... przykre to ale prawdziwe:(
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez anita27 07 kwi 2006, 11:06
iwo4 ja juz nie chodze,choc wiem ze to mi pomagalo.nie chce mi sie wywlekac za kazdym razem jednego i tego samego.wybralam sie kiedys do psychologa posiedzialam troszke na poczekalni i stchorzylam,smieszne no nie taka duza dziewczynka jak ja.potem lekarz mnie znowu namowil zeby ustalia sobie termin do psychologa i tak zrobilam a potem sie wymigigwalam brakiem czasu.Niewiem czemu tak robie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez iwo4 07 kwi 2006, 11:44
wiem ze to trudne... bo mysle ze wiekszosc z nas chcialaby zeby takie wizyty przynosily od razu efekty...a prawda jest taka, ze na pewnym etapie terapii sie pogarsza, i wtedy wiele ludzi rezygnuje niepotrzebnie z terapii... a to tak naprawde tylko dobry znak, ze dochodzi sie do sedna problemu
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez anita27 07 kwi 2006, 12:06
iwo4 ja chodzilam na terapie rok czasu.wiem ze mi pomagalo i powiem ci ze teraz sama sie zastanawiam czemu to przerwalam.byc moze wowczas myslalam ze sobie sama jestem w stanie poradzic.bede brac proszki i mi przejdzie.teraz moze i bym poszla ale tchorze przed mysla ze bede musiala sobie wszystko przypominac moje chore dziecinstwo,paskudne zycie malzenskie a ja juz nie chce wracac do tego chce juz zapomniec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez iwo4 07 kwi 2006, 12:22
Wiem ze to bardzo trudne... ja chodze na razie 5 miesiecy... zazegnalam powiedzmy jeden maly problemik, co tez jeszcze szerzej "otworzylo drzwi" na drugi powazniejszy... jest mi ciezko... lęki sie momentami nasilaja, ale wierze ze teraz nie moge sie wycofac... bo chce raz na zawsze pozbyc sie tego swinstwa!!... Tobie tez sie uda... wystarczy tylko w to wierzyc
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez anita27 07 kwi 2006, 12:33
moze przyjdzie czas ze bede chciala jeszcze z kim porozmawiac o tym co bylo.narazie nie za bardzo chce od nowa wszystko opowiadac przypominac sobie.moze znajde jeszcze kiedys wiecej odwagi.w sumie to powiem ci ze by mi sie przydalo porozmawiac z psychologie.siostra od niedawna choruje na schizofrenie potrzebuje porady jak z nia postepowac.moze ten pretekst bylby dobry do rozpoczecia terapi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez iwo4 07 kwi 2006, 12:56
moze nie jestes jeszcze gotowa na to... bo chodzac tam bedziesz musiala przezywac jeszcze raz te uczucia:(
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez anita27 07 kwi 2006, 19:35
a przeszlam wiecej zlego niz dobrego i uwierz mi boje sobie wszystko przypominac od nowa.boje sie jeszcze gorszego zalamania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez emiflo 07 kwi 2006, 21:08
ja już przeszłam na cała przed snem i ogólnie jest tak sobie, bo czuję takie zawroty i lekkie zamroczenie. Zobaczymy.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez emiflo 07 kwi 2006, 21:17
ja niestety nie mogę alkoholu pić przy nerwicy (nawet bez tabletek) bo mi sie następnego dni lęki nasilają (nawet po 3 kieliszkach) :( :( :(
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

przez Kaja 73 08 kwi 2006, 00:42
Dzisiaj mój piaty dzień bez asentry. Od dwóch lat przyjmuję Alprox i Asentrę 50- pół tabletki dziennie. Właśnie dziś w piatym dniu po odstawieniu Asentry dostałam atak lęku na ulicy. Zapomniałam już jak to jest, ale niestety wróciło :( Musiałam doraźnie ratować się Alproxem. Czy ja kiedys bedzę mogła brać nic? Zupełnie nic? Mam już serdecznie dość.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 kwi 2006, 09:01
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez dalilah 08 kwi 2006, 13:17
ja bralam asentre przez pol roku i nie mialam zadnych problemow z odstawieniem, nie poczulam zadnych skutkow ubocznych, casami wrecz zapominalam jej brac i nic sie nie dzialo,poza tym nie odczulam zadnego jej dzialania, ni cmi nie pomogla, teraz zamiast niej biore paxtin i jest to samo, zero efektu, lekarz kazal mi zwiekszyc dwukrotnie dawke i chyba tak zrobie
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do